REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Powtórzę się, ale wystarczyło po prostu Lewandowskiego nie wystawiać w pierwszym składzie w tych ostatnich spotkaniach. Albo przerosło ich to intelektualnie, albo kultywują w Barcelonie PR-owy masochizm.

Nie za bardzo chce mi się wgłębiać w szczegóły, ale czy naprawdę w tej całej katalońskiej śmietance intelektualnej nikt nie wpadł na to, że o wiele mnie żałośnie wyglądałoby to, gdyby Lewadowskiego po prostu... nie wystawiali w pierwszym składzie, zamiast składać tak komiczne prośby?

Nie Nasza wina, że nikt od lat nie potrafi Nam dotrzymać kroku. W żadnej innej lidze z czołówki w liczbie zdobytych mistrzostw nie ma takiej przepaści między pierwszym, a drugim klubem. I to już niestety jest nieco bardziej smutne - życzyłbym sobie dożyć jeszcze czasów, gdy Bayern będzie miał w BL pełnoprawnego rywala.

Nie zdziwi mnie, gdy Goretzka rozegra dwa dobre mecze i percepcja się zmieni. Przy całym szacunku dla Leona, ale odnoszę od dłuższego czasu wrażenie, że on jest Bayernem już zmęczony (a i pewnie Bayern nim). Raczej szedłbym w kierunku, który niejako naznaczył transfer Comana - dalszego odświeżania kadry. Żeby jednak była jasność, nawiązując do plotek łączących Nas z Balebą: za następcą należy się rozglądać gdzie indziej.

To, że drużyna trafi na słabszy względem początku sezonu okres było całkowicie jasne. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, iż mamy dopiero grudzień (a nie decydujące fazy wiosenne) oraz to, że do niedawna te Nasze "kryzysy" polegały na remisach i porażkach, a nie na minimalnych - ale mimo wszystko - wygranych, to mnie taki "dołek formy" odpowiada.

I to jest w zasadzie ich jedyny atut. Ten puchar w końcu musi wrócić do Monachium - tam gdzie po prostu swym jestestwem pasuje.

Tam po prostu nie ma pomysłu. I nie było już na etapie planowania kadry na ten sezon (przepłacić za Ekitike i za chwilę przepłacić za Isaka mogą tylko w Anglii). W tym wszystkim faktycznie szkoda jedynie Wirtza, ale w sumie sam się na ten projekt zdecydował (a to, że ten projekt nie funkcjonuje tak jak mu obiecywano to już inna sprawa). Z resztą to ich problemy, niespecjalnie mnie to rusza.

Albo The Reds by z nim lepiej wyglądali (w co wątpię, tam raczej nie działa cały plan), albo Kolumbijczyk poszedłby wraz z Liverpoolem w odmęty. Na obecną chwilę na ten transfer nie mamy co narzekać, Lucho chyba też.

@Sopariev @admin To może ja Was spróbuję pogodzić i przypomnę, że się jeszcze nawet grudzień nie rozpoczął. Z jakim wynikiem punktowym skończy ten sezon BL - dopiero się okaże. Fakt, iż do tej pory nie wygląda to w przypadku niemieckich klubów aż tak tragicznie, jak niektórzy próbują malować, ale rzeczywista weryfikacja wszystkich nadejdzie dopiero na wiosnę.

W całej tej zawierusze poczułem się tak, jakby mnie obce dziecko obrzuciło obelgami typu: "Ale pan jest głupi!". Czyli... w ogóle się nie poczułem.

Niesamowita "afera", której celem jest jedynie próba zmącenia atmosfery w Bayernie. Przeżywaliśmy to już w historii wielokrotnie, przeżyjemy i teraz.

"...była podyktowana przede wszystkim jego młodym wiekiem i ograniczonym doświadczeniem w pracy z zespołami na najwyższym poziomie...". Przy świadomości, że mamy Kompany'ego, który się w to również wpisuje, wnioskuję, iż raczej chodziło o inne powody.

Zupełnie inny wydźwięk ma taka informacja, gdy zespół nawet bez Jamala jest w galaktycznej formie.

@Ananas94
Bayern w Polsce jeśli chodzi o komentatorów i tak nigdy nie miał łatwo - jeśli ktoś pamięta komentowanie Naszych meczów przez np. Szpakowskiego (który jest dla mnie i tak niepodważalną legendą) na przełomie wieków. To dopiero było "komentowanie obiektywne". A już dać mu do zrelacjonowania jakikolwiek mecz reprezentacji Niemiec - kolejny poziom "obiektywizmu". Na szczęście z tego wyrośliśmy (prawda?) i wystarczy po prostu oglądać to, co się dzieje na boisku.

Ja tam im nawet trochę współczuję. Tyle lat być faworytem i pretendentem do trofeów, a na końcu "zarsenalić" (gwoli wyjaśnienia - eufemizm podobny do "zdortmundować").

Nie maglując już tej czerwonej kartki, odnośnie Leverkusen - bezpośrednia weryfikacja przepaści między Nami, a nimi miała miejsce całkiem niedawno. Rozumiem jednak zabawę w tego typu porównania (bo i przecież Carro to lubi), więc fakt - Aptekarze są w tym sezonie przy Nas po prostu maluteńcy. Z resztą zawsze tacy byli, poza jednym, wykraczającym poza ich pojmowanie sukcesu, przypadkiem.

Odnośnie kontraktu dla Upamecano - to jest właśnie IDEALNY moment, by Bayern przedstawił mu w negocjacjach swój wielki atut: siłę drużyny. Forma na przestrzeni sezonu się zmienia i przy założeniu, że za jakiś czas dyspozycja i atmosfera w drużynie może "siąść", to i sama strona Francuza mogłaby wówczas zupełnie inaczej podejść do rozmów (choć bez klauzuli odstępnego i tak się ostatecznie zapewne nie obejdzie). Kuć żelazo, póki gorące!

Nawet grając w "10", nawet grając przeciwko PSG nie potrafimy przegrać. Cudowny początek sezonu.

Ciężko znaleźć odpowiednie słowa dla określenia Naszej obecnej formy. Gratulacje za tak wspaniały początek kampanii 25/26 i choć wahania dyspozycji w trakcie sezonu są rzeczą naturalną, tak liczę na podobny wystrzał w kluczowych momentach na wiosnę. Póki co tylko cieszyć się ze stanu obecnego.

Życzę Harry'emu tego, aczkolwiek obawiam się reakcji wielu kibiców, dla których ta nagroda już "dawno przestała mieć sens".

Nie wiadomo czego się spodziewać po takim rywalu, więc wcale nie musi to być pogrom, a puchary europejskie lubią się rządzić swoimi prawami. Należy podejść z odpowiednią koncentracją i wykorzystać obecną formę - wówczas faktycznie z Cypryjczyków nie będzie co zbierać.

Sądzę, że tutaj w grę mogą wchodzić inne czynniki niż tylko siła ligi. Dembele wciąż gra w lidze, która jest chyba jeszcze mniej poważna.

Chyba ktoś tutaj bardzo chce jednak umieścić tę klauzulę odejścia w kontrakcie Olise.

O widzisz, to prawie jak tutaj (z resztą nie tylko tutaj...) na stronie. Pojawi się skrajnie głupi komentarz i pod nim mnóstwo "komentarzy prostujących". To chyba niektórych natura, dzisiejszy człowiek prawdopodobnie nie jest w stanie zachować milczenia wobec naprawdę totalnych bzdur.

Mam nadzieję, że to literówka (choć "a" od "o" leży na klawiaturze dość daleko), ale jeżeli Stanisić "uspakaja", to ja również czuję się uspakojony.

Jak już jakiś czas temu wspominałem BVB bardzo dzielnie stara się rozwiązać paradoks statku Tezeusza. Choćby tam wymienić wszystkich (od trenerów po piłkarzy) oni dalej będą tą samą, głupio tracącą punkty, frajerską Borussią.

@admin
Dla mnie osobiście to nie kontrowersja, co najwyżej niedopatrzenie mogące później skutkować nieprzewidzianymi konsekwencjami. ;)

"Hoeness potrafi jednak swoją siłą przebicia i emocjonalnością przekonywać do siebie piłkarzy. Podobnie było w przypadku Floriana Wirtza, kiedy to Uli był w stałym kontakcie z ojcem zawodnika."

Niefortunny dobór następujących po sobie zdań. ;)

Całkowicie bezsensowne są teraz tego typu "wspominki", ale jeśli już chcieć się wpisać w tę narrację, to niedługo przebijemy Arsene'a Wengera, który prowadząc Kanonierów miał swego czasu w notesie ponoć cały kwiat ówczesnego futbolowego świata - Messiego, Ronaldo, Ibrahomivicia itd.

Można było w ogóle nikogo nie kupować i wszystkie dziury w składzie załatać młodymi. Wówczas wzrosłoby ryzyko nieudanego okienka, ale w przypadku sukcesu z wprowadzaniem młodych byłoby ono jeszcze lepsze.

@Mathias
Co do braku awansu na MŚ - również wątpię, by to wydarzyło się w takiej grupie, ale... futbol nie takie rzeczy widział, a sami Niemcy jeszcze braku awansu na mundial w swej wciąż pęczniejącej kolekcji wstydliwych wydarzeń nie mają. ;)

To, że Niemcy w końcu pokonają kryzys jest jasne - zbyt potężny potencjał i zbyt wielkie tradycje. Na razie jednak oznak wychodzenia z dołka nie widać, a jedynym maleńkim światełkiem w tunelu pozostaje wynik na ostatnim Euro (maleńkim, ale jednak). Problem leży głębiej niż niektórym się wydaje, a podejście "samo się wszystko naprawi" w dzisiejszych czasach działa inaczej.

Czym innym pretensje do Julka, a czym innym rozmowa o kryzysie, który zaczął się na długo przed objęciem przez Nagelsmanna kadry i trwa kilka dobrych lat.

Odnośnie tego "wypadku przy pracy". Jak jest naprawdę?
MŚ 2018 - odpadnięcie w fazie grupowej
ME 2020 - odpadnięcie w 1/8
MŚ 2022 - odpadnięcie w fazie grupowej
ME 2024 - odpadnięcie w 1/4
W międzyczasie m.in. kompromitacje u siebie z Macedonią (1:2) i na wyjeździe z Hiszpanią w LN (0:6, najwyższa porażka reprezentacji Niemiec w historii, nie licząc prekambryjskiego meczu z 1909). Reasumując: takie wyniki jak ostatni ze Słowacją już dawno temu przestały być tylko wypadkami przy pracy i w przypadku obecnej reprezentacji Niemiec stają się niestety normalnością.

Kryzys reprezentacji Niemiec trwa już od lat i nie tylko nie widać jego końca, ale też i jego podłoża należy szukać zdecydowanie głębiej, niż tylko w braku Musiali.

Obecna (czyt. grająca w obecnych czasach) reprezentacja Niemiec pobiła już bardzo wiele niechlubnych rekordów (dwukrotne zakończenie udziału w MŚ na fazie grupowej, pierwsze porażki z reprezentacjami Polski i Macedonii, kompromitacja z Hiszpanią w LN), więc brakuje im jeszcze do kolekcji braku awansu na mundial. Pewnie to jeszcze teraz nie nastąpi, ale są akurat na właściwej ku temu drodze.

ZP to konkurs popularności. Grając w Bayernie/Bundeslidze na wygraną w dzisiejszych czasach nie masz praktycznie szans.

@hoven
Chłopiec w Indonezji: "Tato, chcę jeszcze przed snem zobaczyć Borussię, bo tam gra Guirassy"!

Z ciekawości - Bundesliga (wyłączywszy Bayern) ma obecnie jakieś nazwiska, które mogłyby skłonić postronnego kibica do jej oglądania?

Swoją drogą (choć zwróciłem na to uwagę już wcześniej) ciekaw jestem co AI wykryło w moim komentarzu, że stał się "niedopuszczalny"? :)

No cóż, to tak jak w życiu. Idiotyczne/romantyczne hasło "pieniądze szczęścia nie dają", ale jednak z nimi łatwiej. :)

Sprawa jest bardzo prosta - wystarczy grając mecze stąpać po murawie w taki sposób, by nie nastąpił jakiś uraz albo przemęczenie.

A gdzie tam "poznali". "Nie dali mu szansy".

"...pilot zaczął nerwowo wertować instrukcję obsługi maszyny, by po chwili z wściekłością cisnąć nią na tył samolotu..."

Teraz już wiemy czemu Hasan w przypadku zwykłych, przyziemnych transferów i kontraktów miał wyłączony układ nerwowy.

@admin
Z perspektywy samego rozwoju danego piłkarza oczywiście, że to nie ma znaczenia. Ba, wręcz jest to pocieszająca rzecz. Ale chodzi o kwestię wyłącznie nazewnictwa - czym innym jest "dawanie szansy gry", gdy w meczu obłożonym niższym ciężarem wchodzi młody zamiast np. zdrowego Guerreiro, a czym innym "dawanie szansy gry", gdy Portugalczyk nie jest w stanie grać i dlatego trzeba wprowadzić młodego. Innymi słowy - cieszmy się z minut dla Karla, ale nie przesadzajmy z tym "dawaniem szans", bo ciężko powiedzieć, czy Kompany robi to dobrowolnie.

@admin
Odnośnie Karla, to np. w meczu przeciwko Lipskowi był na ławce jedynym tak naprawdę wyborem obok Kusi-Asare jeśli chodzi o ofensywę. Wydaje mi się, że w tym kontekście ocena ilości otrzymywanych przez niego minut będzie bardziej miarodajna, gdy jego wejście na boisko nie będzie wynikało z konieczności, ale właśnie z dawania szansy (czyt. z wyboru).

@DarthSmd
Ale ja o tym właśnie piszę - kadra jest na ten moment tak wąska, że to "przyparcie do muru" może nastąpić bardzo szybko, gdyż nawet bardziej doświadczone opcje z ławki zostaną wykorzystane. I mam tutaj z kolei własne przeczucie, że wówczas ktoś będzie nazywał to "dawaniem szansy młodym", podczas gdy będzie to po prostu wpuszczanie zdolnych do gry JAKICHKOLWIEK zawodników.

Ewentualnie można jeszcze liczyć na brak urazów (xD).

Z tą "szansą dla młodych" to by była ogólnie ciekawa sprawa, zwłaszcza w kwestii nazewnictwa. No bo przecież jak przyjdą urazy, to szerokość obecnej kadry powoduje, że młodzi po prostu będą MUSIELI wejść na boisko. I teraz - to będzie jeszcze "dawanie szansy", czy już jednak "konieczność skorzystania z młodych"? :)

Mocno dla mnie wątpliwe, by Lipsk poszedł na wypożyczenie z ledwie opcją wykupu. To z resztą w tej chwili najbardziej wartościowy gracz RB, więc i ewentualny transfer byłby ciężką do zrealizowania w tak krótkim czasie operacją.

Przy aktualnej sytuacji kadrowej obecność KAŻDEGO ofensywnego gracza cieszy.

Jedna Wenta - 15 sekund. Jedna Bródka - 0,004 sekundy. Jeden Eberl - 48 godzin.

Bez większych problemów i oby tak pozostało. A Gnabry w każdym sektorze boiska prezentuje się co najmniej dobrze. ;)

Po bramce Gnabry'ego poinformowano Jacksona, że jednak może sobie spokojnie wracać do Londynu jak chce. ;)

Jeżeli potwierdzą się te doniesienia, to ciężko będzie Nas aż tak ganić - kontuzja to jednak najczęściej wypadek losowy i Naszej winy tu wiele nie ma. Jeśli już do czegoś będzie można się przyczepić, to raczej do bardziej ogólnikowej sprawy opieszałości klubu w kwestii uzupełniania składu.

@hoven
Oczywiście, że inny kontekst i sytuacja. Dlatego pisałem wyłącznie o doniesieniach - tutaj już jest nieco bardziej podobnie.

Swego czasu transfer Kane'a również miał się "wysypać" na godziny (czy nawet wręcz minuty) przed jego oficjalnym ogłoszeniem. Poczekam zatem na bardziej pewne doniesienia, aczkolwiek jeśli wszystko się potwierdzi będziemy mieli bardzo mało czasu na jakikolwiek sensowny ruch na rynku.

@radiszko
A faktycznie, dziękuję za sprostowanie. Musiałem to przeoczyć, tak mnie "zajął" temat jego transferu do Monachium. ;)

Niewątpliwie jednym z plusów tego ruchu jest to, że być może wreszcie temat Nkunku ostatecznie upadnie.

"Świadomie zmniejszyliśmy kadrę. Chcieliśmy zrobić miejsce dla młodych zawodników." - M. Eberl

Świeża wypowiedź, a już ma szansę bardzo źle się zestarzeć.

Nie wiem za bardzo co do tego wszystkiego ma Diaz, ale jeśli chodziło o wyłożenie kasy za gracza sprawdzonego na poziomie PL (i przecież stamtąd go trzeba było wyciągnąć) i przepłacenia za wielki półsezonowy, jednoturniejowy znak zapytania, to ta szpilka Nam wbita lekko tępa na końcu.

Dobrze się stało, tym bardziej za taką kwotę. Myślę, że wszystkie strony (Bayern - bo nie stracił gotówki na znak zapytania, Woltemade - bo chciał grać w innym otoczeniu, Stuttgart - bo sporo zarobił) powinny być zadowolone.

Płakać po Woltemade raczej nie zamierzam. Dobrze, że w pewnym momencie przestaliśmy się ze Stuttgartem licytować. W obecnej sytuacji chyba każdy (Bayern, Woltemade, Stuttgart) powinien być zadowolony.

Może ktoś uwierzy, że kadra została zmniejszona ze względu na młodych graczy.

Najsilniejszy skład na trzecioligowca w pierwszej rundzie PN. Matko jedyna...

Ale jeśli już tak faktycznie będzie, to oby bez urazów.

Ciężko będzie pogodzić aspekt ekonomiczny i sportowy. Z każdym rokiem coraz ciężej. Sądzę, że apogeum tego wszystkiego dopiero przed Nami.

@Danie1
Bardzo razi. W starciu z trzecioligowcem w pierwszych rundach PN potrzebne jest doświadczenie i najsilniejszy możliwy skład. Właściwie zrezygnowałbym nawet z sadzania młodych na ławce, by przeciwnik zrozumiał, że traktujemy ten mecz jak finał LM.

;)

Na trzecioligowca musi być skład najsilniejszy, to nie powinno dziwić. Ten młody Urbig w bramce bardzo razi, to może być najsłabszy punkt i klucz do zwycięstwa dla Wehen. Strasznie się obawiam.

Arsenal będzie prowadził w lidze jeszcze na cztery kolejki przed końcem sezonu, po czym straci całą przewagę i ostatecznie zadowoli się wicemistrzostwem. ;)

Mocno bym się zdziwił, gdyby nikt tam nie miał do niego zastrzeżeń.

Śmiesznie się czyta o powtórce, gdy weźmiemy pod uwagę końcowy wynik i różnicę klas.

Jeszcze przed rozpoczęciem KMŚ, gdy nie było wiadomo ile dokładnie klub na turnieju zarobi pojawiały się głosy, że pierwszy raz od dawna za ostatni okres finansowy możemy być na minusie. I powoli pewne elementy układanki zaczynają do siebie pasować, przynajmniej na ten moment - ewidentne problemy z uzupełnieniem kadry mają być przykryte tańszymi wypożyczeniami, a i samo okienko transferowe być może zakończy się dla Nas na plusie, co też byłoby w Naszym przypadku ewenementem. Pewnie rozjaśni się nieco więcej, gdy poznamy raport finansowy, ale na razie bardziej wygląda to na wysychające źródło, niż na nieudolność Eberla/problemy z komunikacją w klubie.

Nie wiem, czy przy tak wąskiej kadrze można to będzie jeszcze nazywać "dawaniem szans", czy już "koniecznością".

Mimo wszystko odchudzając kadrę robimy wiele, żeby jednak jakieś emocje w BL były. ;)

@Globin93
Zgadza się, po odejściu Taha, Xhaki, Frimponga, Wirtza i Alonso oni są raczej "rozbrojeni".

Ponieważ jesteś na stronie od lat zakładam, że widziałeś tutaj z pewnością o wiele bardziej dotkliwe obelgi, aniżeli "odpad" i "ochłap" skierowane do piłkarzy, trenerów, czy działaczy. Odnosząc się jednak do Twego komentarza z uwzględnieniem kontekstu historycznego, mając świadomość zmian semantycznych, do których na przestrzeni wielu lat doszło jeśli chodzi o język, pozwolę sobie na jedno słowo - przesadzasz. I nie, nie chodzi o ogrodnictwo.

W meczu bezpośrednio o puchar jestem w stanie zaakceptować ostrożność Kompany'ego w postawieniu na młodzież. Inna sprawa, że raczej nic wielkiego by się nie stało (a być może odnieślibyśmy korzyści), gdyby Laimera zmienił Guerreiro (wówczas Stani na PO), a za Gnabry'ego wszedł dobrze pokazujący się w przedsezonowych sparingach Karl. To już jednak szczegół, a ogólnie - gratulacje za pierwsze i z pewnością nieostatnie trofeum w tym sezonie.

Wszystko wyjdzie w praniu, na razie to jest coś na zasadzie "cóż szkodzi obiecać".

Stuttgart sam sobie wyrządza takimi żądaniami krzywdę, ale to nie będzie Nasz problem. Skupmy się po prostu na kimś innym.

Przecież jest Gnabry.

Ależ po co czekać? Niech włączą w transakcję Nkunku i kwota transferowa pójdzie w dół. Z perspektywy Bayernu trochę będzie szkoda (Holendra) i wcale nie będzie szkoda (Francuza).

Jeżeli już faktycznie musi dojść do tej nic nie dającej ze sportowego punktu widzenia zamiany siekierki na kijek, to chociaż niech finansowo się to jakoś zepnie. Jeśli zapłacimy za niego więcej, niż otrzymamy za Comana i dodatkowo dostanie porządny kontrakt, to biorąc dodatkowo pod uwagę wiek (Nkunku jest o cały rok młodszy!) zawodnika będziemy mieli do czynienia z kompletnie niezrozumiałym ruchem.

A jak odejdzie Kim, to i na środku obrony zagra. Właściwie to nie potrzeba ŻADNYCH dodatkowych zakupów, bo pół ławki zajmie Gnabry (i wcale nie czepiam się gabarytów).

Między "wyczajeniem" (Doue), a "ściągnięciem" (też Doue) jest bardzo długa droga.

W każdym kraju, w którym byłem zdarzają się tacy, którzy na coś narzekają. Ot, ludzki przymiot.

To by było wręcz książkowe zero-jedynkowe podejście. Młodzi szansy nie dostawali? No to obsadzimy nimi pół ławki. I się wszyscy malkontenci zamknijcie! Matko bosko...

Diamenty, brylanty, złoci chłopcy... Wiemy wszyscy, że zakład jubilerski ma się w Bayernie dobrze, ale czas wreszcie by pierwszy zespół nieco bardziej na tym skorzystał.

Jeśli chcieć by jeszcze oddać Gnabry'ego, to młodzi gracze dostaną szansę o jakiej wcześniej nie marzyli, bo trzeba będzie nimi pół ławki obsadzić na cały sezon.

Żeby była jasność - oferta za Comana z pewnością jest bardzo kusząca i warta rozważenia, ale nie jest to sprawa czarno-biała. Jeżeli klub nie ogarnie nieco bardziej wartościowego zastępstwa niż Nkunku (jest na to bardzo mało czasu), to ja z tej dwójki wolę już by Kingsley został w drużynie.

Obiecano piłkarzowi, że... za rok się go kupi bez względu na wszystko? Jednego piłkarza, bo nie pasuje do stylu się pozbywa (de Ligt), a na innego wydaje kilkadziesiąt milionów, mimo że... też nie pasuje do stylu? Cóż, sprowadzenie Portugalczyka było bez wątpienia błędem, szkoda że tak kosztownym.

Chodzi przede wszystkim o kwestię znalezienia zastępcy. Jeżeli będzie to ktoś pokroju i w wieku Nkunku, to nie widzę za bardzo sensu pozbywania się Kingsleya.

W wielu przypadkach, gdzie występuje taki dylemat każdy widzi "legendę" w kim innym. Ja osobiście miałbym ogromny problem, by nazwać Comana legendą Bayernu, tak jak na przykład nie uważam Mario Gotze za legendę niemieckiej piłki (a podobnie jak Kingsley strzelił bardzo ważną - być może ważniejszą - bramkę).

Od kilkunastu lat jesteśmy rok w rok postrzegani jako jedni z faworytów do końcowego triumfu w LM, Ameryki człowiek nie odkrył.

@Sielber9
Naprawdę ma do siebie przyczepioną etykietkę z ceną? :)

Obawiam się, że nawet jeśli Saudyjczycy w końcu przedstawiliby odpowiednią ofertę, to na sprzedaż Comana jest już najzwyczajniej w świecie za późno. Sezon za pasem, bardzo mało czasu na znalezienie zastępcy, a nazwiska jakie w tym kontekście się pojawiają (Nkunku) to poziom do Kingsleya zbliżony. Kogoś na tej ławce posadzić musimy, więc raczej skłaniałbym się ku zostawieniu Comana. No trudno.

@Globin93
"I otóż ja osobiście chcę żeby młody był od razu bezpośrednim zmiennikiem."

W teorii byłby to ruch, którego każdy z Nas by sobie życzył pod warunkiem, że mamy do czynienia z naprawdę wielkimi talentami. W rzeczywistości jednak mogłoby to doprowadzić do zaniechania przeprowadzania JAKICHKOLWIEK transferów, bo przecież lukę w składzie zawsze można wypełnić kimś z akademii, rezerw itd. Ważne, by nie popaść w drugą skrajność i nie zacząć teraz młodych nagle wprowadzać hurtowo, wymieniając pół składu na poszczególne mecze. Odnośnie Karla - czy on będzie bezpośrednim zmiennikiem Olise czy nie, niech najpierw zbierze odpowiednią ilość minut.

Niekoniecznie musi się to wykluczać, jeżeli ktoś umiejętnie pokieruje rotacją. Nikt przecież nie chce, by młodzi mieli nagle być bezpośrednimi zmiennikami graczy pierwszej jedenastki, oni na razie muszą w ogóle dostać szansę częstszej gry. I byłoby to do zrobienia przy jednym, albo i nawet dwóch dodatkowych zakupach - spotkań obłożonych mniejszym ciężarem gatunkowym z zespołami zdecydowanie niżej notowanymi trochę będzie w sezonie i tam (jeśli w ogóle ma do tego zacząć dochodzić) o tę rotację najłatwiej.

Zobaczymy czy i ile otrzyma szans na grę. Oby ten kontrakt, obietnice, które przy jego podpisywaniu Karl dostanie i ich późniejsza realizacja stanowiły wreszcie jakiś zaczyn, dający sygnał również innym młodym.

Jeżeli rzeczywiście została doceniona, to tak jak niżej wspomniał @Lampo - z pewnością nie ze względu wyłącznie na transfer Diaza (który swoją drogą wysokiego progu trudności nie prezentował - i dobrze), tylko na kilka innych okoliczności jakie się na to złożyły. Podkreślam jednak początkowe słowo: jeżeli.

"Jedną z najmocniejszych podstawowych 11 w Europie" to My mamy już od kilku ładnych lat. Kłopot właśnie w tym, że Twoje kolejne zdanie - "Z jakością zmienników trochę gorzej..." również opisuje aspekt kilkuletni. :)

Pytanie na ile jego uniwersalność wynika z naturalnych predyspozycji, a na ile z szukania rozwiązań "na siłę".

Znaków zapytania jest z pewnością więcej, aczkolwiek zawsze wszystko można strywializować i jednocześnie zastępcę Kane'a, rezerwowego skrzydłowego i kogoś, kto może zagrać zamiast Musiali widzieć w Gnabry'm.