Właściwie nie będę powtarzał wielu rzeczy, które już się niżej pojawiły, więc króciutko - słabe okienko. Całkowitej tragedii nie ma, ale do tego by być zadowolonym prawdziwe lata świetlne. W zasadzie w pełni cieszy mnie jedynie transfer Olise, co do reszty (zarówno "do klubu", jak i "z klubu" - tutaj zwłaszcza) można mieć sporo zastrzeżeń.
Tak naprawdę każdy jest przez Nas do ogrania, ale z obecną defensywą (bo o ofensywę jestem akurat spokojny) to i Feyenoord może sprawić kłopoty. Liczę jednak, że ogarniemy ten problem do momentu rozpoczęcia LM i pokażemy potencjał. Być może nieco paradoksalnie, ale Barcelony obawiam się najmniej.
Dier za Kima w następnym spotkaniu. Zobaczymy co z tego wyjdzie, gorzej już raczej nie będzie. A Koreańczyk z Francuzem niech się wezmą za siebie wreszcie, bo innej defensywy na ten moment nie mamy.
@Sopariev
Ja się na razie nie jaram. A może inaczej - wyjdzie w praniu. Gra z plackami też zawsze ma swój urok, bo możesz przegrać z jakimś BATE, by później wygrać LM. ;)
@hoven
Nie zaprzeczam, że atrakcyjność może wzrosnąć. A czy wirtualna symulacja (w tym wypadku FM) pokazuje praktykę? Też bym się nie zgodził, choć ja graczem zapalonym nie jestem (a jedyne gry, które jakoś mnie jeszcze przekonują podałem Ci już kiedyś), więc mogę być nie do końca obiektywny. Pewnie w moim przypadku chodzi po prostu o jakieś głupie przywiązanie do obowiązujących do tej pory zasad. Być może to romantyzm, być może skostniały umysł. Fakt faktem chciałbym poczekać na rozwój sytuacji i wówczas - jeśli będę oglądał z wypiekami na twarzy - przyznam Ci rację.
Dopóki BL będzie tłamszona przez zasadę 50+1, to taki problem pozostanie. Czasy się po prostu zmieniają i tak jak kiedyś Bayern ściągał najlepszych Niemców (bo i oni sami marzyli wyłącznie o Bayernie), tak teraz jest inaczej. Rynek niemiecki to również nie jest już terra incognita dla zagranicznych klubów, m.in. dzięki zmianom w szkoleniu piłkarzy.
No nie wiem czy akurat FM może być jakimkolwiek wyznacznikiem. Raczej by poczekał na to, jak wszystko będzie wyglądało w rzeczywistości, bo na razie dla mnie (zatwardziałego konserwatysty futbolowego) to jest taka sztuka dla sztuki, podsycona kilkoma innymi składowymi.
@seco555
Właściwie racja, w sumie chodzi tylko o moment przelania pieniędzy na konto Bayernu, później Coman może sobie z tego stanu zauroczenia wyjść. ;)
Jakby oni chcieli dać 60 mln za Comana, to zatrudnić psychologa, by wytłumaczył Francuzowi, że Arabia to tak naprawdę śliczne miejsce i wcale nie oznacza końca jego kariery.
@Alistair
A ja tutaj widzę również inny błąd. Mam nadzieję, że to tylko jeden mecz, ale cofnięcie Musiali na głębszą pozycję (co niestety czynił niejednokrotnie Julek) zabiera Jamalowi tak naprawdę cały jego potencjał ofensywny. A tak wczoraj po zmianach zrobił Vincent. Całe szczęście, że wszedł Tomek, który zawsze będzie sobą. Nie chciałbym jednak czegoś takiego oglądać w przyszłości.
Jasne, że się zdarzają. Kłopot jednak w tym, że - jeśli już pijemy do błędu Kima - to nie była pomyłka, wynikająca z np. ustawienia na boisku, czy braku komunikacji (które to można po części zrzucić na taktykę przyjętą na mecz). To był błąd polegający raczej na braku orientacji na boisku. A to już jest o wiele cięższe do wyplenienia przez jakiegokolwiek trenera, gdyż znamionuje po prostu przeciętne umiejętności danego obrońcy w tym zakresie, tym bardziej że to nie pierwszy raz. Być może należałoby się zastanowić nad zmianą Kim-Dier jeśli chodzi o ŚO.
Cóż, w przerwie napisałem, że "jeśli obrona nic nie odwali, to powinniśmy ten mecz gładko wygrać". Niestety defensorzy robili co mogli, byśmy się męczyli. A graliśmy ze słabiutkim Wolfsburgiem, który dodatkowo nie miał w składzie kilku piłkarzy. Nie ma co wyciągać oczywiście zbyt daleko idących wniosków, ale trudno być po dzisiejszym spotkaniu szeroko uśmiechniętym.
Co do obrony - obecny jej skład nie gwarantuje Nam ŻADNEJ stabilizacji. Oczywiście, że najlepiej by było gdyby tu wciąż był de Ligt (i to wie każdy, kto ma poprawnie osadzone oczy w czaszce), ale ten temat już zostawmy. Do końca okienka ciężko oczekiwać, byśmy znaleźli pełnoprawnego zastępcę Holendra, ale jakieś rozwiązanie tego problemu powinniśmy spróbować wdrożyć (może Dier zamiast Kima).
Tak czy inaczej liczą się trzy punkty. Na dobrą grę i formę przyjdzie jeszcze czas. Miejmy nadzieję...
Pierwsza połowa zgodnie z planem, Wolfsburg nie ma przeciwko Nam praktycznie żadnych argumentów (z resztą nie zdziwię się, jak oni z obecnym potencjałem znów będą cieszyli się z utrzymania w BL na koniec sezonu). Jeśli Nam obrona czegoś nie odwali, to powinniśmy gładko wygrać - najlepiej dokładając coś z przodu.
Prawdy się raczej nie dowiemy, więc żadnej opcji wykluczyć nie można. Jesteśmy tuż przed rozpoczęciem sezonu ligowego i lepiej by było po prostu nie rozjątrzać już tej sytuacji.
Jeśli chodzi o tę "dobrze obsadzoną pomoc" - zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony ściągnięto wreszcie typowego gracza do przecinania ataków (szkoda tylko, że dosyć wiekowego), ale z drugiej poza Kimmichem brak jakiegokolwiek piłkarza o charakterystyce rozgrywającego. Jeśli natomiast Joshua powędruje na prawą obronę, a trzeba będzie trochę pograć atakiem pozycyjnym, to wówczas liczba takich graczy wynosi zero (Pavlovic to wciąż melodia przyszłości i sporo nauki przed nim).
Szkoda, że nie udało Nam się wysupłać kasy na Ouedraogo, przy odpowiednim pokierowaniu jego możliwościami mogliśmy mieć gracza na lata, choć wydaje się że z jego perspektywy Lipsk to dobry kierunek. Od siebie dodałbym jeszcze Antonio Nusę (kolejny ciekawy transfer Lipska) i Juliena Duranville'a z BVB.
@Sielber9
A co w tym dziwnego? Wiąże go z Bayernem kontrakt do 2026 i jeśli nie znajdzie się na niego chętny, to będzie po prostu pobierał wynagrodzenie nawet jako niechciany. Są zawodnicy, którzy takiego stanu rzeczy nie potrafią zaakceptować i chcą grać (by na przykład mieć szansę wyjazdu na turniej z kadrą) i jest też niemała grupa takich, którym owa sytuacja jak najbardziej pasuje. Zobaczymy jak zareaguje sam Goretzka, do końca okienka też jest jeszcze trochę czasu. Inna sprawa, że Bayern tym swoim wypychaniem zawodników z klubu kompletnie nie przypomina Bayernu.
Zobaczymy, czy Leonowi zależy tak naprawdę na walce o wyjazd z kadrą na MŚ, czy tylko na zarabianiu pieniędzy, tłumacząc się że w Monachium "walczy". O ile oczywiście faktycznie brak dla niego jakichkolwiek perspektyw w Bayernie.
Nie wiem za bardzo czemu by miała służyć pierwsza opcja. Hipotetycznie: zastępujący Neuera w reprezentacji bramkarz (domyślnie Ter-Stegen, choć weźmy kogokolwiek) spisuje się świetnie w meczach kadry, dobrze współpracując z obroną, po czym przychodzą MŚ i nagle rozwijany jest czerwony dywan dla Manu, by niemalże triumfalnie natychmiastowo zajął miejsce między słupkami, luzując dotychczasową "jedynkę"? Jeśli natomiast wiek doskwiera na tyle, że chwilowa przerwa jest potrzebna, to tym bardziej turniej nie jest już przeznaczony dla Naszego bramkarza. Pewne rzeczy po prostu w sporcie przemijają.
Tak jak napisał wyżej @hoven - trochę zbyt wiekowy już to piłkarz. Sama jednak idea, by sprowadzić kreatywnego ŚP jak najbardziej słuszna. Jeśli Kimmich wyląduje na prawej obronie, a trzeba będzie nieco więcej pograć atakiem pozycyjnym, to raczej na nadmiar tego typu piłkarzy nie możemy narzekać.
@hoven
W niczym. Chodzi jedynie o załatanie luki po Holendrze. Absolutnie nie jestem zwolennikiem tego by uszczelniaczem był Tah, dlatego jego kandydaturę traktuję jako ostateczność. Za de Ligta natomiast przyjść ktoś po prostu MUSI, chyba że wolimy eksperymentować (co sam kiedyś całkowicie w żartach zasugerowałem) z Davies'em na środku.
@hoodykr
Jak podkreśliłem, wybrałbym go jedynie pod wielkim przymusem. :)
Również wolałbym zupełnie kogoś innego, ale jeśli jedynym wyborem jest NIKT/TAH, wybieram mimo wszystko Taha. Tym bardziej, że znając Naszą częstotliwość jeśli chodzi o zmiany w linii defensywnej stawiam, że za rok kogoś z dwójki Upa/Kim w Monachium może już nie być i wówczas ruszymy po kogoś - miejmy nadzieję - bardziej na tej pozycji pewnego.
Jeśli już ktoś przystawiłby mi pistolet do głowy i spytał: "Czy wolisz, by za de Liga nie przyszedł nikt, czy chociaż Tah?" to wybrałbym Taha. Nic nie wskazuje na to, byśmy skierowali swe zainteresowanie na kogoś innego, a jednak lepiej mieć dodatkową opcję na ławce (mimo, iż podobną do pozostałych - czyt. niezbyt przekonującą). Tym bardziej, że kontuzje tradycyjnie przyjdą w kluczowych momentach sezonu.
Pierwszy krok w kierunku zdobycia tego dawno w Monachium nie widzianego trofeum zrobiony. Jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek wnioski dotyczące gry, z pewnością lepszym papierkiem lakmusowym będzie Wolfsburg, ale Tomek zawsze pozostanie Tomkiem.
Szanse i tak by były niewielkie. Klub z tej samej ligi, kwota transferu, zainteresowanie innych... W zasadzie jeśli Florian nie wyrazi swojej bezgranicznej miłości do Bayernu, to nie mamy zbyt wielu atutów.
Ja wiem, że dla niektórych tutaj Twoim literackim odpowiednikiem jest Cercei Lannister,, ale ja bym rozszerzył Twój wpis - najlepszego obrońcę, najmłodszego, mającego długi kontrakt. Też sobie nie przypominam.
@misza
Nie chcę się powtarzać, ale tak samo można sobie zacząć sprowadzać piłkarzy z drugiej ligi. Przecież to też może być błędem. Ale nie musi, bo przecież mogą "wypalić".
Jeśli oceniasz transfery kompleksowo, to może najzwyczajniej w świecie (abstrahując od umiejętności danego obrońcy) lepiej mieć w składzie jednak obrońcę o... innej charakterystyce, niż ci którzy pozostaną/przyjdą?
@misza
A może odwróćmy nieco sytuację i wyobraźmy sobie, że odchodzi od Nas piłkarz, który zawodził non stop, był związany kontraktem i siedział w Monachium dłużej niż rzeczony Holender. Po czym w nowym klubie daje asysty, strzela bramki, drybluje na małej przestrzeni itd. Czy jego odejście było błędem?
@misza
Jeśli dla Ciebie brzmi asekuracyjnie, cóż - masz prawo do własnej interpretacji. Mnie rzadko kiedy obchodziła dalsza kariera zawodników odchodzących z Bayernu, bo najważniejsze było jak prezentowali się tutaj (wyjątkami nieliczni, grający w Monachium niepomiernie dłużej niż Holender).
Czemu niedorzecznie? Oceniam jego grę dla Bayernu, oceniam ją z resztą bardzo pozytywnie. Tego już nic nie zmieni. A jeśli tam zacznie grać gorzej i popełniać błędy? To już będzie problem Manchesteru i de Ligta, a nie Bayernu.
Jeśli chcesz, to obserwuj bacznie jego dalsze poczynania, nikt Ci tego nie zabrania. :)
Powodzenia obu życzę, choć kariery zarówno Mazraoui'ego, jak i de Ligta będą mnie teraz interesowały niepomiernie mniej. Ba, Holender może jak dla mnie nawet sadzić babola w każdym meczu w United. Choćby jednak ktokolwiek próbował to potem wykorzystać jako argumentu za sprzedażą i stawać na rzęsach by jeszcze dopiec Mathijsowi (oj znajdą się tacy), to nie zmieni FAKTU, że przez dwa lata w Bayernie jako jeden z nielicznych nie zawodził w defensywie i był Naszym najlepszym stoperem. I jego pozbycie się jest najzwyczajniej w świecie błędem. A to jak będzie grał w Anglii nikogo już nie powinno obchodzić, najważniejsze że co najmniej dobrze prezentował się w MONACHIUM. Z resztą nie będę powtarzał po raz n-ty tego samego, oby skombinowano teraz jakieś wartościowe zastępstwa - nazwisko Taha niespecjalnie mnie uspokaja.
Nie byłbym tego taki pewny. Już w drugiej części sezonu było im ciężej zdobywać punkty, bo najzwyczajniej w świecie drużyny grające przeciwko nim prezentowały inny (mniej otwarty w porównaniu do rundy jesiennej) futbol. Wielki kunszt oczywiście, że mimo wszystko i tak potrafili te mecze wyciągać, ale powtórki raczej się nie spodziewam. Życzę sobie natomiast zaciętej walki z Nami do ostatniej kolejki i ostatecznego zwycięstwa Bawarczyków.
Oryginalny nie będę - środek obrony. De Ligt odchodzi, a w zależności od tego na jakiej pozycji ostatecznie zagra Kimmich być może będzie trzeba rozejrzeć się za kimś również do środka pola, bo na nadmiar rozgrywających raczej nie możemy narzekać. Zobaczymy też jakie będą dalsze ruchy z klubu, bo tutaj może i skrzydła będą wymagały uzupełnienia.
Mainz raczej nie oddałoby go Nam za taką kwotę, ale negocjować zawsze było można, tym bardziej że sam zawodnik z pewnością byłby zainteresowany takim ruchem. Nie był to dla Nas jakiś absolutny must have, choć z dwójki Doue-Gruda wybrałbym Grudę.
@misza
No ale to przecież ani my obaj, ani nikt inny nie siedzi w głowach wiecznych malkontentów i nie wie co są w stanie skrobnąć. Na wszelkie rodzaje patologii natomiast należy się uodpornić bardzo prostą myślą: to tylko Internet, do którego każdy ma dostęp. Jeśli masz ochotę odpowiadać tutaj na absolutnie każdy rodzaj przesadzonej krytyki i starać się "naprostować" danego delikwenta - proszę uprzejmie. Jak dla mnie jest to rodzaj daremnej krucjaty, wytoczonej przeciw hydrze, której ciągle odrastają nowe głowy. Piszę oczywiście o skrajnych przypadkach, bo wyliczanie uzasadnionych błędów, czy krytykowanie na podstawie solidnych argumentów jest jak najbardziej akceptowalne i - co więcej - wskazane.
@misza
Aha, czyli to Twoje "nie widziałem żeby ktokolwiek pisał że liczy się tylko szybkość" nie odnosiło się do mojego "jeśli ktoś myśli że przy grze wysoką obroną liczy się wyłącznie szybkość", tylko było takim po prostu :
-Dzień dobry, są pomidory?
-Dzień dobry, dzisiaj przyjechałem samochodem.
Jak tak, to ok.
Co do reszty - nie uważam, że odrobina krytycznego podejścia do własnych piłkarzy, którzy na to zasługują swoją dotychczasową postawą to samobiczowanie. Ba, taka krytyka jest wręcz nawet potrzebna, by nie popaść w jakąś idylliczną skrajność. Nikt raczej nikogo nie skreśla, a dawanie szansy, zaufanie itd. wcale nie wykluczają się wzajemnie z krytyką stanu obecnego. Pełna zgoda co do tego, że potrzebna jest wiara w projekt pt. Bayern Kompany'ego, ale obawy mogą być spokojnie wyrażane jednocześnie.
@misza
A czy ja gdzieś napisałem, że ktoś tu napisał, że "liczy się tylko szybkość"? Użyłem tam słowa "jeśli", co oznacza użycie trybu przypuszczającego. Widzisz? :)
Nikt nie twierdzi, że de Ligt jest "fenomenem", Beckenbauerem, czy Sammerem. To był po prostu Nasz najlepszy stoper. Tylko i aż tyle. Niespecjalnie mnie interesuje kto i jak go ceni(ł) - najważniejsze dla mnie było, że w Bayernie spisywał się co najmniej dobrze, a linia defensywna z nim w składzie wyglądała na dużo bardziej pewną. I jeśli już mówimy o skali talentu i oczekiwań (skoro Holender "zawodzi"), to znaczy że Kim i Upa nie tylko "zawodzą", ale chyba wręcz pogrzebali swe talenty.
Jest mobilniejszy od Holendra, jeśli ktoś myśli że przy grze wysoką obroną liczy się wyłącznie szybkość, to ten transfer nie wydaje się być zły. Jeśli jednak spojrzy się na sprawę bardziej kompleksowo, to Tah zdecydowanie gorzej się ustawia, czasem przy swoich warunkach fizycznych ma problem z przepchnięciem rywala i miewa podobne 'przebłyski' jak Kim i Upa. Summa summarum nie widzę jego większej przydatności niż de Ligta, nawet wziąwszy pod uwagę chęć gry wyżej ustawioną linią defensywną. Pozostaje zaufać ludziom w Bayernie (choć na ten moment mają jednowymiarowe podejście do sprawy), być może w trakcie sezonu Tah zamknie wszystkim usta.
Wszystko wskazuje na to, że niestety to nastąpi. Pozostanie życzyć powodzenia i kibicować, by zagrał drugi dobry sezon w swej kilkunastoletniej karierze.
No cóż, skoro już tak musi być, to niech idą. De Ligt zagrał dla Nas dwa co najmniej dobre sezony i był najpewniejszym stoperem. Argument o braku gry w reprezentacji Holandii jest idiotyczny i już się z nim tutaj nie raz rozprawiono, ale może coś dołożę - dla mnie osobiście on mógłby nie być nawet powoływany do szerokiej kadry, a i tak nie miałoby to znaczenia, ponieważ najbardziej interesuje mnie gra dla Bayernu. A tutaj udowodnił przez dwa lata, że można na niego liczyć.
Niestety władni w Monachium myślą bardzo jednowymiarowo i najważniejszym czynnikiem w grze defensora jest jedynie... pasowanie do danego stylu gry. Nie mają znaczenia pozostałe składowe (ani to, że zwyczajnie dobrze jest mieć szerszy wybór, bo przecież nie zawsze będziemy grali wysoką obroną), toteż pozbyto się Holendra. Szkoda, ale szczerze pisząc - odkąd zostanie zawodnikiem ManU kompletnie nie będzie interesowała mnie już jego dalsza kariera, jak dla mnie może sadzić babole co mecz. Tego, że tutaj był jedynym stoperem, na którego można liczyć już i tak nic nie przekreśli. Co do Mazraoui'ego - myślę, że drzemał w nim potencjał, niewykorzystany jednak m.in. przez urazy.
Generalnie bardzo ciekaw jestem jak owa dwójka zostanie zastąpiona. Nie wiem czemu pojawia się tutaj nazwisko Doue, który gra chyba na nieco innej pozycji. Tah? Trzeci (obok Kima i Upa) obrońca o podobnej charakterystyce, którym zainteresowano się chyba pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu (tudzież zaćmienia) po sezonie, w którym CAŁA drużyna Leverkusen wyglądała dobrze i po sezonie, który wydarzył się na ten moment raz w historii, a sam Tah gra już przecież któryś rok w dorosłej piłce, notując dopiero pierwszy tak udany. Słaba rekomendacja, choć to też nikomu w Monachium widocznie nie przeszkadza.
Czas pokaże jak decyzje o odejściach i ewentualne zastępstwa wpłyną na wyniki. Niczego nie należy przekreślać, ale ewentualne obawy są jak najbardziej na miejscu. Poczekajmy jednak do końca okienka.
Na razie Belg jeszcze nie poprowadził Bayernu w żadnym oficjalnym meczu i mówienie o jakichkolwiek różnicach w jego sposobie pracy, podejściu do zawodników itd. ma mało sensu, wszystko zweryfikujemy dopiero w trakcie sezonu, choć wiadomo że wiąże się to bardziej z nadziejami i próbie rozbudzenia entuzjazmu wśród samych piłkarzy. Inna sprawa, że w aspekcie stylu gry ciężko będzie Tuchela Kompany'emu 'przebić'.
Jeszcze trochę czasu do końca okienka My również na uporządkowanie tej formacji będziemy mieć. Szkoda, że jedynym o którego się staramy jest na ten moment Tah, czyli dla Nas trzeci obrońca o praktycznie takiej samej charakterystyce.
W końcu to na pewno nastąpi, a czy już w tym sezonie - zobaczymy. Przed Leverkusen niemożliwe zadanie rozegrania podobnej kampanii i karkołomne zadanie utrzymania się na szczycie. My natomiast przystępujemy do rozgrywek z wielkim znakiem zapytania w postaci trenera, nieposkładaną (jeszcze trochę czasu na to jest) obroną i paroma niewiadomymi jeśli chodzi o dalszą grę w Bayernie. Reszta ekip raczej standardowo będzie się biła o bardziej odległe miejsca w tabeli.
@SammyKufour
Jeśli przy zachowaniach de Ligta na boisku byłeś w stanie stwierdzić "niedyspozycję psychiczną", to u o wiele gorzej ustawiających się, z gorszym timingiem i mniej skoncentrowanych Kima i Upa należałoby chyba stwierdzić według tych samych standardów niezdolność do przebywania w społeczeństwie.
Czym innym jest snucie domysłów, czy Bayern stać na dalsze transfery i czy musi pozbyć się zawodników, a czym innym ogłaszanie tego wszem i wobec. Wypowiedź Uliego nie była przesadnie szkodliwa, ale z pewnością niepotrzebna. Nie mam jednak z tym wielkiego problemu, czysta kwestia interpretacji, czas pokaże jak wpłynie ona na negocjacje.
@hoodykr
"Kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia ma mieć wpływ na transfer?"
Dodajmy, że na ten transfer, który jest z Holendrem w roli głównej planowany przez Bayern od tygodni. Wychodzi na to, że przewidzieliśmy to zdarzenie dawno temu.
Stanisić. Serio - przy tych trzech (potencjalnie) elektrykach sądzę, że nie wyglądałby gorzej na środku obrony. Wiem oczywiście, że to był gość pasujący do konkretnej taktyki w Leverkusen, ale nie zdziwię się, jeśli byłby to Nasz najlepszy stoper. Bo podobno wszyscy mają być szybcy. I wściekli. I chu... z tym, że popełniają błędy i źle się ustawiają. Mają być szybcy i koniec!
Swoją drogą przestawiłbym na środek obrony Sane i Davies'a, coby ta 'taktyka' miała sens.
Nieźle daliśmy ciała (pod wpływem nagłej potrzeby) nie sprawdzając, czy zawodnik będzie w stanie zaaklimatyzować się w danym miejscu, nie znając kompletnie języka. Inna sprawa jednak, że jeśli nadal miał problem, by przez te kilka miesięcy spędzone poza Hiszpanią nie opanować choćby angielskiego w stopniu pozwalającym mu bez większych przeszkód poruszać się w zespole, to jest prawdopodobnie tak koncertowym tumanem, że nie wiem czy Bayern to dla niego dobre miejsce.
@Kimas
Ja również staram się uwzględniać skład "na papierze" i zwracać uwagę na charakterystykę poszczególnych piłkarzy. A tutaj niestety brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (tutaj już dyspozycja nie ma nic do rzeczy, nie mamy po prostu gracza o takiej charakterystyce, przy założeniu że Kimmich na dobre wróci na PO, bo Pavlović to wciąż melodia przyszłości) i przy transferze Taha TRZECH ŚO o podobnym profilu (szybcy i wści... tfu, niepewni). Forma i pozostałe składowe to inna sprawa, dla mnie nawet na papierze wygląda to na ten moment co najwyżej dobrze. Trochę czasu do końca okienka jeszcze jednak zostało, ocenię stan kadry po jego zakończeniu.
Ja również miałbym do tego kilka znaków zapytania. Przede wszystkim środek pola jest zagadką - Paulinha to wyłącznie przecinak, Goretzka gra niesamowicie nierówno (delikatnie pisząc), przed Pavloviciem jeszcze sporo nauki, by powierzać mu rozgrywanie w tak wielkim klubie, a Laimer to walczak i pracuś, który jest raczej zadaniowcem. Brak tu niestety typowego reżysera, albo kogoś kto tę piłkę przytrzymałby nieco dłużej. Podobnie sprawa wygląda w środku obrony. Po odejściu de Ligta zostajemy z dwoma elektrykami (ponoć "pasującymi bardziej do taktyki" co jest idiotycznym argumentem i całkowicie jednowymiarowym spojrzeniem), Stanisiciem, który pasował po prostu do odpowiedniego systemu (Alonso), a jeśli przyjdzie Tah ilość elektryków zwiększy się do trzech. Najlepiej sprawa wygląda tak naprawdę w ofensywie.
Generalnie źle na pewno nie jest, ale do zachwytów nad potencjalnym stanem kadry też mi daleko.
Samemu Simonsowi trudno się dziwić, Lipsk już "zna", to tam rozegrał bardzo dobry sezon i ma gwarancję pierwszego składu. Dodatkowo Uli ogłosił całemu światu, że Bayern nie kupi nikogo, jeśli najpierw nie uszczupli nieco kadry, a Holender chciał już teraz mieć jasny plan na nadchodzącą kampanię. Z jego perspektywy ruch wydaje się być zrozumiały, choć szkoda że jednak ostatecznie nie wylądował w Monachium.
Pewnie dlatego, że w Bayernie daje się przyzwolenie na odejście młodszym i lepszym stoperom, gorsi i starsi natomiast dostają drugą szansę. I choć akurat z tej dwójki Kim-Upa to ten pierwszy mimo wszystko zasługuje na jeszcze jeden sezon, tak jeśli nie podniesie swojego poziomu (a o to może być bardzo trudno, bo ma braki wręcz elementarne, takie jak np. ustawianie się względem przeciwnika) nikt w Monachium płakać po nim z pewnością nie będzie.
Nie zapominajmy o reprezentacji Hiszpanii, która ponoć też jest faworyzowana. A, jeszcze Brazylia taka była w latach 94-2002. A wcześniej Niemcy i Argentyna. Generalnie nic się nie da wygrać, jeśli kogoś nie lubią. ;)
"Ot przerwij kontrę, zatrzymaj akcję przeciwnika i podaj do rozgrywającego."
Pytanie kto tym rozgrywającym będzie. Pada nazwisko Pavlovicia, ale mimo jego talentu mam spore wątpliwości, czy udźwignąłby rolę kreatora w tak wielkim klubie już teraz (było kilka spotkań, które pokazały że przed nim jeszcze bardzo dużo nauki). Jeśli natomiast Portugalczyk ma być wyłącznie od przerywania akcji i podawania do najbliższego kolegi (bez jakichkolwiek chęci do rozgrywania) to kwota nań wydana wydaje się być mimo wszystko dość spora.
"Poważnie obawiam się o to czy Musiala z nami zostanie."
Szkoda jednak Hasana, bo on miał w tym względzie plan - zaczynać rozmowy kontraktowe dwa lata przed ich wygaśnięciem. Nikt na to jeszcze nie wpadł i - w Bayernie - nie przekuł w czyny.
"Przy czym bądźmy szczerzy: Palhinha/Pavlovic to nie brzmi jak środek pola drużyny chcącej walczyć o LM..."
A czemu? Wydaliśmy tyle na Portugalczyka, to chyba on potrafi poza odbiorem piłki również rozgrywać z głębi pola. Prawda?
A ja troszeczkę stanę w obronie Eberla (ale tylko troszeczkę) - czasem pewien syf po prostu ciężko posprzątać. On też został rzucony na głęboką wodę, absolutnie nie będąc niczemu winnym. Trzech muszkieterów przyszło (jeden z Salzburga, drugi z Lipska, trzeci z Burnley) i dostali karkołomne zadanie, by wprowadzić w Bayernie pewien porządek. W BAYERNIE, czyli w klubie, który jest o kilka poziomów wyżej, niż każdy w którym dotychczas pracowali. Czasem mam wrażenie, że oni chyba sami nie mają jeszcze świadomości, że są w tym momencie w jednym z największych klubów. Oby mnie pozytywnie zaskoczyli, a okienko transferowe ocenię dopiero wraz z jego zamknięciem. P.S. kontrakty, kontrakty, KONTRAKTY!
Jeżeli chcemy sprzedać swojego najlepszego stopera, by "pozyskać pieniądze", to nie widzę przeszkód, by ktoś wpadł na podobny pomysł względem Naszego najbardziej perspektywicznego piłkarza, za którego można wyciągnąć jeszcze więcej kasy. O jakość sportową przecież i tak nie dbamy, ważne by się finanse zgadzały, prawda?
Może w przypadku Taha wystarczyłoby po prostu sięgnąć pamięcią dalej, niż tylko do poprzedniego sezonu i zauważyć w końcu, że ilością pojedynczych błędów, złego ustawiania się względem przeciwnika i krycia naprawdę nie ustępuje Upamecano i Kimowi? W poprzednim piłkarskim roku każdy w Leverkusen wyglądał dobrze i nie powinien być to żaden wyznacznik. Wolę oceniać gracza na podstawie kilku sezonów, niż jednej kampanii, która w swym ostatecznym kształcie była jak do tej pory jedyną w historii.
To chyba kolejny po Palhinii "must have" dla Naszego zarządu. Widząc go na żywo jakoś mnie nie porwał (a na kompilacjach do Karimiego nie ma nawet startu) . Owszem, bywał bardzo aktywny na boisku, ale jego drybling wydawał mi się nieco chaotyczny. Osobiście tak wielkiej kwoty na niego bym nie przeznaczył, ale przykład Portugalczyka pokazał, że jak już się na coś uprzemy, to bariery finansowe nie istnieją.
Szczerze zbyt wiele spotkań z jego udziałem nie widziałem, a w tych które dane mi było ujrzeć sprawiał wrażenie co prawda aktywnego, ale jednak w swym dryblingu dość chaotycznego. Nie wiem czy nie wolałbym już bardziej poukładanego technicznie Grudy, jeśli faktycznie mamy wydać na Doue tak wielkie pieniądze...
Biorąc pod uwagę Nasze wyczyny z poprzedniej kampanii w stwierdzeniu "możemy rozpocząć sezon z nowym pomysłem na grę" można spokojnie pominąć słowo "nowym".
"Upadek" i "mem" to z pewnością były wówczas zbyt ostre słowa, ale podstawy do tego, by mieć obiekcje wobec tego transferu jak najbardziej były i nie ma się czemu dziwić. Równie dobrze możemy zacząć ściągać samych rezerwowych z innych klubów i zawodników drugoligowych, bo zawsze zaoszczędzimy, a przecież "któryś może odpalić". W kontekście czasu i okoliczności w jakich został sprowadzony Dier większość negatywnych komentarzy była absolutnie zrozumiała. A to, że Anglik później nieźle wyglądał z de Ligtem to inna sprawa.
Szkoda by było, aczkolwiek samemu piłkarzowi dziwić się nie ma co. Bayern ponoć musi najpierw sprzedać, by kupić, a Simons czekać przecież wiecznie nie będzie. Lipsk jest być może bardziej konkretny i to tam ostatecznie wyląduje Holender, tym bardziej że to właśnie w RB pokazywał się do tej pory najlepiej.
Cóż, skoro musimy najpierw sprzedać, by kogokolwiek kupić to Holender nie będzie przecież czekał w nieskończoność i zaakceptował propozycję klubu, który już teraz ma jasny plan na jego dalszą karierę. Dziwić się nie ma co, ale trochę szkoda.
@Sopariev
Jeżeli chcemy sprzedać swoich najlepszych graczy (a de Ligt jest Naszym najlepszym obrońcą) po to, by uzyskać za nich pieniądze, ulżyć budżetowi płacowemu i mieć na celowniku gorszego następcę, to znaczy że zbliżamy się niebezpiecznie do profilu Salzburga, albo innego Ajaxu, czy Lipska (czyt. klubu, gdzie takie praktyki są normalne, wynikające z ich polityki działania).
W sumie oferta adekwatna do postawy Bayernu. Oni złożyli niepoważną propozycję, a My w niepoważny sposób chcemy osłabić zespół, sprzedając najlepszego stopera. Wszystko pasuje.
Każdy z pewnością wierzy, choć to ogromne ryzyko. W przypadku pierwszych niepowodzeń oddźwięk może być bardziej dosadny niż wszystko czego świadkami byliśmy do tej pory, tym bardziej że wówczas nie będzie praktycznie żadnych kontrargumentów za Kompany'm (brak jakichkolwiek sukcesów, doświadczenia itp.). Jak wszyscy poprzednicy jednak, tak i on zasługuje na zaufanie, oby zbyt szybko go nie stracił.
Sprawa jego odejścia jest już raczej przesądzona, on sam dostał na tyle wiele sygnałów od Naszych władnych o wąskim horyzoncie, że zdziwiłbym się gdyby nagle zapragnął zostać w klubie, z którego ewidentnie jest wypychany.
Przepotężna linia defensywna. Dwa znaki zapytania po bokach i dwóch elektryków w środku. Całe szczęście, że nie został tutaj uwzględniony Kim, który jest ostoją obrony.
Jak dla mnie mogą grać nawet w czerwonych kontuszach, z dziurą na plecach i szablą przy boku, byleby szły za tym wyniki. Obwiesiłem swego czasu swojej Córce cały pokój koszulkami Juventusu i efektu to Jej ulubionej drużynie nie dało.
Anglicy z Southgate'm na ławce są jak np. Bayern z Tuchelem. Kompletne marnowanie potencjału ofensywnego i raczej trudno przypuszczać, by z tym panem u sterów Anglia odnosiła sukcesy. To nie Kane'a wina.
Wczorajsze zwycięstwo Hiszpanów absolutnie zasłużone, był to po prostu triumf futbolu.
Też bym chciał po części mieć takie podejście, choć ja akurat Anglików nigdy specjalnie nie lubiłem. Często mimo poważnego niedoboru trofeów (poza 66') byli przekonani o własnej wyjątkowości, a np. przed półfinałem Euro 96' dosłownie wykpiwali Niemców. Dziś na dokładkę za sterami siedzi u nich jeden z największych grabarzy potencjału ofensywnego - Southgate. Tak naprawdę tylko ze względu na Harry'ego ich zwycięstwo mogłoby mnie zadowolić, ale ponieważ ilość pojedynczych animozji zdecydowanie przeważa, minimalnie bardziej jestem za grającą o wiele przyjemniej Hiszpanią. Ot, kwestia gustu, choć ogólnie zwycięstwo Anglii absolutnie mnie nie zmartwi.
Dla mnie osobiście tak naprawdę obojętne kto wygra, choć być może ze względu na przejawianie większej chęci do grania w piłkę minimalny plusik stawiam przy Hiszpanii.
Tomek ma zadatki na świetnego trenera, jeśli tylko tego zapragnie. Widzę go w przyszłości (całkiem niedalekiej) na stanowisku pierwszego trenera Bayernu.
Myślę, że do momentu aż zostanie to wreszcie ogłoszone oficjalnie można jeszcze parę rzeczy skrobnąć. Ale "na pewno wkrótce" to chyba jednak bliżej, niż "niemalże".
Dawno nie widziałem tak słabego sportowo i organizacyjnie turnieju jak obecne ME. Osobiście wszystko jest mi jedno kto wygra - może to być nawet Hiszpania, która chociaż człowieka nie usypia.
Źle nie było, ale... na turniejach liczy się jedynie końcowy wynik. Ćwierćfinał to i tak najlepsze osiągnięcie reprezentacji Niemiec od 8 lat. Małymi kroczkami, powoli, być może za jakiś czas ta reprezentacja znów będzie walczyła o medale, widać w tej drużynie potencjał. Pod warunkiem oczywiście, że nie będą trafiać na Hiszpanię.
Właściwie nie będę powtarzał wielu rzeczy, które już się niżej pojawiły, więc króciutko - słabe okienko. Całkowitej tragedii nie ma, ale do tego by być zadowolonym prawdziwe lata świetlne. W zasadzie w pełni cieszy mnie jedynie transfer Olise, co do reszty (zarówno "do klubu", jak i "z klubu" - tutaj zwłaszcza) można mieć sporo zastrzeżeń.
Tak naprawdę każdy jest przez Nas do ogrania, ale z obecną defensywą (bo o ofensywę jestem akurat spokojny) to i Feyenoord może sprawić kłopoty. Liczę jednak, że ogarniemy ten problem do momentu rozpoczęcia LM i pokażemy potencjał. Być może nieco paradoksalnie, ale Barcelony obawiam się najmniej.
Dier za Kima w następnym spotkaniu. Zobaczymy co z tego wyjdzie, gorzej już raczej nie będzie. A Koreańczyk z Francuzem niech się wezmą za siebie wreszcie, bo innej defensywy na ten moment nie mamy.
@Sopariev
Ja się na razie nie jaram. A może inaczej - wyjdzie w praniu. Gra z plackami też zawsze ma swój urok, bo możesz przegrać z jakimś BATE, by później wygrać LM. ;)
@hoven
Nie zaprzeczam, że atrakcyjność może wzrosnąć. A czy wirtualna symulacja (w tym wypadku FM) pokazuje praktykę? Też bym się nie zgodził, choć ja graczem zapalonym nie jestem (a jedyne gry, które jakoś mnie jeszcze przekonują podałem Ci już kiedyś), więc mogę być nie do końca obiektywny. Pewnie w moim przypadku chodzi po prostu o jakieś głupie przywiązanie do obowiązujących do tej pory zasad. Być może to romantyzm, być może skostniały umysł. Fakt faktem chciałbym poczekać na rozwój sytuacji i wówczas - jeśli będę oglądał z wypiekami na twarzy - przyznam Ci rację.
Dopóki BL będzie tłamszona przez zasadę 50+1, to taki problem pozostanie. Czasy się po prostu zmieniają i tak jak kiedyś Bayern ściągał najlepszych Niemców (bo i oni sami marzyli wyłącznie o Bayernie), tak teraz jest inaczej. Rynek niemiecki to również nie jest już terra incognita dla zagranicznych klubów, m.in. dzięki zmianom w szkoleniu piłkarzy.
No nie wiem czy akurat FM może być jakimkolwiek wyznacznikiem. Raczej by poczekał na to, jak wszystko będzie wyglądało w rzeczywistości, bo na razie dla mnie (zatwardziałego konserwatysty futbolowego) to jest taka sztuka dla sztuki, podsycona kilkoma innymi składowymi.
@seco555
Właściwie racja, w sumie chodzi tylko o moment przelania pieniędzy na konto Bayernu, później Coman może sobie z tego stanu zauroczenia wyjść. ;)
Jakby oni chcieli dać 60 mln za Comana, to zatrudnić psychologa, by wytłumaczył Francuzowi, że Arabia to tak naprawdę śliczne miejsce i wcale nie oznacza końca jego kariery.
Tak jak "potworem" był wówczas każdy w Napoli.
Weź się za siebie Kim. Bo Bayern Cię (i nie tylko "Cię") potrzebuje.
@Alistair
A ja tutaj widzę również inny błąd. Mam nadzieję, że to tylko jeden mecz, ale cofnięcie Musiali na głębszą pozycję (co niestety czynił niejednokrotnie Julek) zabiera Jamalowi tak naprawdę cały jego potencjał ofensywny. A tak wczoraj po zmianach zrobił Vincent. Całe szczęście, że wszedł Tomek, który zawsze będzie sobą. Nie chciałbym jednak czegoś takiego oglądać w przyszłości.
Jasne, że się zdarzają. Kłopot jednak w tym, że - jeśli już pijemy do błędu Kima - to nie była pomyłka, wynikająca z np. ustawienia na boisku, czy braku komunikacji (które to można po części zrzucić na taktykę przyjętą na mecz). To był błąd polegający raczej na braku orientacji na boisku. A to już jest o wiele cięższe do wyplenienia przez jakiegokolwiek trenera, gdyż znamionuje po prostu przeciętne umiejętności danego obrońcy w tym zakresie, tym bardziej że to nie pierwszy raz. Być może należałoby się zastanowić nad zmianą Kim-Dier jeśli chodzi o ŚO.
Cóż, w przerwie napisałem, że "jeśli obrona nic nie odwali, to powinniśmy ten mecz gładko wygrać". Niestety defensorzy robili co mogli, byśmy się męczyli. A graliśmy ze słabiutkim Wolfsburgiem, który dodatkowo nie miał w składzie kilku piłkarzy. Nie ma co wyciągać oczywiście zbyt daleko idących wniosków, ale trudno być po dzisiejszym spotkaniu szeroko uśmiechniętym.
Co do obrony - obecny jej skład nie gwarantuje Nam ŻADNEJ stabilizacji. Oczywiście, że najlepiej by było gdyby tu wciąż był de Ligt (i to wie każdy, kto ma poprawnie osadzone oczy w czaszce), ale ten temat już zostawmy. Do końca okienka ciężko oczekiwać, byśmy znaleźli pełnoprawnego zastępcę Holendra, ale jakieś rozwiązanie tego problemu powinniśmy spróbować wdrożyć (może Dier zamiast Kima).
Tak czy inaczej liczą się trzy punkty. Na dobrą grę i formę przyjdzie jeszcze czas. Miejmy nadzieję...
Pierwsza połowa zgodnie z planem, Wolfsburg nie ma przeciwko Nam praktycznie żadnych argumentów (z resztą nie zdziwię się, jak oni z obecnym potencjałem znów będą cieszyli się z utrzymania w BL na koniec sezonu). Jeśli Nam obrona czegoś nie odwali, to powinniśmy gładko wygrać - najlepiej dokładając coś z przodu.
Prawdy się raczej nie dowiemy, więc żadnej opcji wykluczyć nie można. Jesteśmy tuż przed rozpoczęciem sezonu ligowego i lepiej by było po prostu nie rozjątrzać już tej sytuacji.
Jeśli chodzi o tę "dobrze obsadzoną pomoc" - zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony ściągnięto wreszcie typowego gracza do przecinania ataków (szkoda tylko, że dosyć wiekowego), ale z drugiej poza Kimmichem brak jakiegokolwiek piłkarza o charakterystyce rozgrywającego. Jeśli natomiast Joshua powędruje na prawą obronę, a trzeba będzie trochę pograć atakiem pozycyjnym, to wówczas liczba takich graczy wynosi zero (Pavlovic to wciąż melodia przyszłości i sporo nauki przed nim).
Szkoda, że nie udało Nam się wysupłać kasy na Ouedraogo, przy odpowiednim pokierowaniu jego możliwościami mogliśmy mieć gracza na lata, choć wydaje się że z jego perspektywy Lipsk to dobry kierunek. Od siebie dodałbym jeszcze Antonio Nusę (kolejny ciekawy transfer Lipska) i Juliena Duranville'a z BVB.
@Sielber9
A co w tym dziwnego? Wiąże go z Bayernem kontrakt do 2026 i jeśli nie znajdzie się na niego chętny, to będzie po prostu pobierał wynagrodzenie nawet jako niechciany. Są zawodnicy, którzy takiego stanu rzeczy nie potrafią zaakceptować i chcą grać (by na przykład mieć szansę wyjazdu na turniej z kadrą) i jest też niemała grupa takich, którym owa sytuacja jak najbardziej pasuje. Zobaczymy jak zareaguje sam Goretzka, do końca okienka też jest jeszcze trochę czasu. Inna sprawa, że Bayern tym swoim wypychaniem zawodników z klubu kompletnie nie przypomina Bayernu.
Zobaczymy, czy Leonowi zależy tak naprawdę na walce o wyjazd z kadrą na MŚ, czy tylko na zarabianiu pieniędzy, tłumacząc się że w Monachium "walczy". O ile oczywiście faktycznie brak dla niego jakichkolwiek perspektyw w Bayernie.
Nie wiem za bardzo czemu by miała służyć pierwsza opcja. Hipotetycznie: zastępujący Neuera w reprezentacji bramkarz (domyślnie Ter-Stegen, choć weźmy kogokolwiek) spisuje się świetnie w meczach kadry, dobrze współpracując z obroną, po czym przychodzą MŚ i nagle rozwijany jest czerwony dywan dla Manu, by niemalże triumfalnie natychmiastowo zajął miejsce między słupkami, luzując dotychczasową "jedynkę"? Jeśli natomiast wiek doskwiera na tyle, że chwilowa przerwa jest potrzebna, to tym bardziej turniej nie jest już przeznaczony dla Naszego bramkarza. Pewne rzeczy po prostu w sporcie przemijają.
Tak jak napisał wyżej @hoven - trochę zbyt wiekowy już to piłkarz. Sama jednak idea, by sprowadzić kreatywnego ŚP jak najbardziej słuszna. Jeśli Kimmich wyląduje na prawej obronie, a trzeba będzie nieco więcej pograć atakiem pozycyjnym, to raczej na nadmiar tego typu piłkarzy nie możemy narzekać.
@hoven
W niczym. Chodzi jedynie o załatanie luki po Holendrze. Absolutnie nie jestem zwolennikiem tego by uszczelniaczem był Tah, dlatego jego kandydaturę traktuję jako ostateczność. Za de Ligta natomiast przyjść ktoś po prostu MUSI, chyba że wolimy eksperymentować (co sam kiedyś całkowicie w żartach zasugerowałem) z Davies'em na środku.
Zdroworozsądkowo jak najbardziej ja również go w Monachium nie chcę, bo to po prostu przeciętny obrońca. Ale za Holendra ktoś przyjść po prostu MUSI.
@hoodykr
Jak podkreśliłem, wybrałbym go jedynie pod wielkim przymusem. :)
Również wolałbym zupełnie kogoś innego, ale jeśli jedynym wyborem jest NIKT/TAH, wybieram mimo wszystko Taha. Tym bardziej, że znając Naszą częstotliwość jeśli chodzi o zmiany w linii defensywnej stawiam, że za rok kogoś z dwójki Upa/Kim w Monachium może już nie być i wówczas ruszymy po kogoś - miejmy nadzieję - bardziej na tej pozycji pewnego.
Jeśli już ktoś przystawiłby mi pistolet do głowy i spytał: "Czy wolisz, by za de Liga nie przyszedł nikt, czy chociaż Tah?" to wybrałbym Taha. Nic nie wskazuje na to, byśmy skierowali swe zainteresowanie na kogoś innego, a jednak lepiej mieć dodatkową opcję na ławce (mimo, iż podobną do pozostałych - czyt. niezbyt przekonującą). Tym bardziej, że kontuzje tradycyjnie przyjdą w kluczowych momentach sezonu.
Pierwszy krok w kierunku zdobycia tego dawno w Monachium nie widzianego trofeum zrobiony. Jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek wnioski dotyczące gry, z pewnością lepszym papierkiem lakmusowym będzie Wolfsburg, ale Tomek zawsze pozostanie Tomkiem.
Króciutko - nie, nie mamy.
Szanse i tak by były niewielkie. Klub z tej samej ligi, kwota transferu, zainteresowanie innych... W zasadzie jeśli Florian nie wyrazi swojej bezgranicznej miłości do Bayernu, to nie mamy zbyt wielu atutów.
Puchar Niemiec jest dla Nas ostatnio bardziej nieosiągalny niż LM, więc dobrze by było rozpocząć te rozgrywki z przytupem.
Ja wiem, że dla niektórych tutaj Twoim literackim odpowiednikiem jest Cercei Lannister,, ale ja bym rozszerzył Twój wpis - najlepszego obrońcę, najmłodszego, mającego długi kontrakt. Też sobie nie przypominam.
@misza
Nie chcę się powtarzać, ale tak samo można sobie zacząć sprowadzać piłkarzy z drugiej ligi. Przecież to też może być błędem. Ale nie musi, bo przecież mogą "wypalić".
Jeśli oceniasz transfery kompleksowo, to może najzwyczajniej w świecie (abstrahując od umiejętności danego obrońcy) lepiej mieć w składzie jednak obrońcę o... innej charakterystyce, niż ci którzy pozostaną/przyjdą?
@misza
A może odwróćmy nieco sytuację i wyobraźmy sobie, że odchodzi od Nas piłkarz, który zawodził non stop, był związany kontraktem i siedział w Monachium dłużej niż rzeczony Holender. Po czym w nowym klubie daje asysty, strzela bramki, drybluje na małej przestrzeni itd. Czy jego odejście było błędem?
@misza
Jeśli dla Ciebie brzmi asekuracyjnie, cóż - masz prawo do własnej interpretacji. Mnie rzadko kiedy obchodziła dalsza kariera zawodników odchodzących z Bayernu, bo najważniejsze było jak prezentowali się tutaj (wyjątkami nieliczni, grający w Monachium niepomiernie dłużej niż Holender).
Czemu niedorzecznie? Oceniam jego grę dla Bayernu, oceniam ją z resztą bardzo pozytywnie. Tego już nic nie zmieni. A jeśli tam zacznie grać gorzej i popełniać błędy? To już będzie problem Manchesteru i de Ligta, a nie Bayernu.
Jeśli chcesz, to obserwuj bacznie jego dalsze poczynania, nikt Ci tego nie zabrania. :)
Powodzenia obu życzę, choć kariery zarówno Mazraoui'ego, jak i de Ligta będą mnie teraz interesowały niepomiernie mniej. Ba, Holender może jak dla mnie nawet sadzić babola w każdym meczu w United. Choćby jednak ktokolwiek próbował to potem wykorzystać jako argumentu za sprzedażą i stawać na rzęsach by jeszcze dopiec Mathijsowi (oj znajdą się tacy), to nie zmieni FAKTU, że przez dwa lata w Bayernie jako jeden z nielicznych nie zawodził w defensywie i był Naszym najlepszym stoperem. I jego pozbycie się jest najzwyczajniej w świecie błędem. A to jak będzie grał w Anglii nikogo już nie powinno obchodzić, najważniejsze że co najmniej dobrze prezentował się w MONACHIUM. Z resztą nie będę powtarzał po raz n-ty tego samego, oby skombinowano teraz jakieś wartościowe zastępstwa - nazwisko Taha niespecjalnie mnie uspokaja.
Nie byłbym tego taki pewny. Już w drugiej części sezonu było im ciężej zdobywać punkty, bo najzwyczajniej w świecie drużyny grające przeciwko nim prezentowały inny (mniej otwarty w porównaniu do rundy jesiennej) futbol. Wielki kunszt oczywiście, że mimo wszystko i tak potrafili te mecze wyciągać, ale powtórki raczej się nie spodziewam. Życzę sobie natomiast zaciętej walki z Nami do ostatniej kolejki i ostatecznego zwycięstwa Bawarczyków.
Oryginalny nie będę - środek obrony. De Ligt odchodzi, a w zależności od tego na jakiej pozycji ostatecznie zagra Kimmich być może będzie trzeba rozejrzeć się za kimś również do środka pola, bo na nadmiar rozgrywających raczej nie możemy narzekać. Zobaczymy też jakie będą dalsze ruchy z klubu, bo tutaj może i skrzydła będą wymagały uzupełnienia.
@MR
Zawsze tak pisałem, może głupie przyzwyczajenie, Nam=Bayernowi. :)
Mainz raczej nie oddałoby go Nam za taką kwotę, ale negocjować zawsze było można, tym bardziej że sam zawodnik z pewnością byłby zainteresowany takim ruchem. Nie był to dla Nas jakiś absolutny must have, choć z dwójki Doue-Gruda wybrałbym Grudę.
Ten 'szok' polega na tym, że nie będą w stanie dalej wykonywać swojej pracy?
@misza
No ale to przecież ani my obaj, ani nikt inny nie siedzi w głowach wiecznych malkontentów i nie wie co są w stanie skrobnąć. Na wszelkie rodzaje patologii natomiast należy się uodpornić bardzo prostą myślą: to tylko Internet, do którego każdy ma dostęp. Jeśli masz ochotę odpowiadać tutaj na absolutnie każdy rodzaj przesadzonej krytyki i starać się "naprostować" danego delikwenta - proszę uprzejmie. Jak dla mnie jest to rodzaj daremnej krucjaty, wytoczonej przeciw hydrze, której ciągle odrastają nowe głowy. Piszę oczywiście o skrajnych przypadkach, bo wyliczanie uzasadnionych błędów, czy krytykowanie na podstawie solidnych argumentów jest jak najbardziej akceptowalne i - co więcej - wskazane.
@misza
Aha, czyli to Twoje "nie widziałem żeby ktokolwiek pisał że liczy się tylko szybkość" nie odnosiło się do mojego "jeśli ktoś myśli że przy grze wysoką obroną liczy się wyłącznie szybkość", tylko było takim po prostu :
-Dzień dobry, są pomidory?
-Dzień dobry, dzisiaj przyjechałem samochodem.
Jak tak, to ok.
Co do reszty - nie uważam, że odrobina krytycznego podejścia do własnych piłkarzy, którzy na to zasługują swoją dotychczasową postawą to samobiczowanie. Ba, taka krytyka jest wręcz nawet potrzebna, by nie popaść w jakąś idylliczną skrajność. Nikt raczej nikogo nie skreśla, a dawanie szansy, zaufanie itd. wcale nie wykluczają się wzajemnie z krytyką stanu obecnego. Pełna zgoda co do tego, że potrzebna jest wiara w projekt pt. Bayern Kompany'ego, ale obawy mogą być spokojnie wyrażane jednocześnie.
@misza
A czy ja gdzieś napisałem, że ktoś tu napisał, że "liczy się tylko szybkość"? Użyłem tam słowa "jeśli", co oznacza użycie trybu przypuszczającego. Widzisz? :)
Nikt nie twierdzi, że de Ligt jest "fenomenem", Beckenbauerem, czy Sammerem. To był po prostu Nasz najlepszy stoper. Tylko i aż tyle. Niespecjalnie mnie interesuje kto i jak go ceni(ł) - najważniejsze dla mnie było, że w Bayernie spisywał się co najmniej dobrze, a linia defensywna z nim w składzie wyglądała na dużo bardziej pewną. I jeśli już mówimy o skali talentu i oczekiwań (skoro Holender "zawodzi"), to znaczy że Kim i Upa nie tylko "zawodzą", ale chyba wręcz pogrzebali swe talenty.
Jest mobilniejszy od Holendra, jeśli ktoś myśli że przy grze wysoką obroną liczy się wyłącznie szybkość, to ten transfer nie wydaje się być zły. Jeśli jednak spojrzy się na sprawę bardziej kompleksowo, to Tah zdecydowanie gorzej się ustawia, czasem przy swoich warunkach fizycznych ma problem z przepchnięciem rywala i miewa podobne 'przebłyski' jak Kim i Upa. Summa summarum nie widzę jego większej przydatności niż de Ligta, nawet wziąwszy pod uwagę chęć gry wyżej ustawioną linią defensywną. Pozostaje zaufać ludziom w Bayernie (choć na ten moment mają jednowymiarowe podejście do sprawy), być może w trakcie sezonu Tah zamknie wszystkim usta.
Wszystko wskazuje na to, że niestety to nastąpi. Pozostanie życzyć powodzenia i kibicować, by zagrał drugi dobry sezon w swej kilkunastoletniej karierze.
No cóż, skoro już tak musi być, to niech idą. De Ligt zagrał dla Nas dwa co najmniej dobre sezony i był najpewniejszym stoperem. Argument o braku gry w reprezentacji Holandii jest idiotyczny i już się z nim tutaj nie raz rozprawiono, ale może coś dołożę - dla mnie osobiście on mógłby nie być nawet powoływany do szerokiej kadry, a i tak nie miałoby to znaczenia, ponieważ najbardziej interesuje mnie gra dla Bayernu. A tutaj udowodnił przez dwa lata, że można na niego liczyć.
Niestety władni w Monachium myślą bardzo jednowymiarowo i najważniejszym czynnikiem w grze defensora jest jedynie... pasowanie do danego stylu gry. Nie mają znaczenia pozostałe składowe (ani to, że zwyczajnie dobrze jest mieć szerszy wybór, bo przecież nie zawsze będziemy grali wysoką obroną), toteż pozbyto się Holendra. Szkoda, ale szczerze pisząc - odkąd zostanie zawodnikiem ManU kompletnie nie będzie interesowała mnie już jego dalsza kariera, jak dla mnie może sadzić babole co mecz. Tego, że tutaj był jedynym stoperem, na którego można liczyć już i tak nic nie przekreśli. Co do Mazraoui'ego - myślę, że drzemał w nim potencjał, niewykorzystany jednak m.in. przez urazy.
Generalnie bardzo ciekaw jestem jak owa dwójka zostanie zastąpiona. Nie wiem czemu pojawia się tutaj nazwisko Doue, który gra chyba na nieco innej pozycji. Tah? Trzeci (obok Kima i Upa) obrońca o podobnej charakterystyce, którym zainteresowano się chyba pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu (tudzież zaćmienia) po sezonie, w którym CAŁA drużyna Leverkusen wyglądała dobrze i po sezonie, który wydarzył się na ten moment raz w historii, a sam Tah gra już przecież któryś rok w dorosłej piłce, notując dopiero pierwszy tak udany. Słaba rekomendacja, choć to też nikomu w Monachium widocznie nie przeszkadza.
Czas pokaże jak decyzje o odejściach i ewentualne zastępstwa wpłyną na wyniki. Niczego nie należy przekreślać, ale ewentualne obawy są jak najbardziej na miejscu. Poczekajmy jednak do końca okienka.
Na razie Belg jeszcze nie poprowadził Bayernu w żadnym oficjalnym meczu i mówienie o jakichkolwiek różnicach w jego sposobie pracy, podejściu do zawodników itd. ma mało sensu, wszystko zweryfikujemy dopiero w trakcie sezonu, choć wiadomo że wiąże się to bardziej z nadziejami i próbie rozbudzenia entuzjazmu wśród samych piłkarzy. Inna sprawa, że w aspekcie stylu gry ciężko będzie Tuchela Kompany'emu 'przebić'.
Jeszcze trochę czasu do końca okienka My również na uporządkowanie tej formacji będziemy mieć. Szkoda, że jedynym o którego się staramy jest na ten moment Tah, czyli dla Nas trzeci obrońca o praktycznie takiej samej charakterystyce.
W końcu to na pewno nastąpi, a czy już w tym sezonie - zobaczymy. Przed Leverkusen niemożliwe zadanie rozegrania podobnej kampanii i karkołomne zadanie utrzymania się na szczycie. My natomiast przystępujemy do rozgrywek z wielkim znakiem zapytania w postaci trenera, nieposkładaną (jeszcze trochę czasu na to jest) obroną i paroma niewiadomymi jeśli chodzi o dalszą grę w Bayernie. Reszta ekip raczej standardowo będzie się biła o bardziej odległe miejsca w tabeli.
@SammyKufour
Jeśli przy zachowaniach de Ligta na boisku byłeś w stanie stwierdzić "niedyspozycję psychiczną", to u o wiele gorzej ustawiających się, z gorszym timingiem i mniej skoncentrowanych Kima i Upa należałoby chyba stwierdzić według tych samych standardów niezdolność do przebywania w społeczeństwie.
Czym innym jest snucie domysłów, czy Bayern stać na dalsze transfery i czy musi pozbyć się zawodników, a czym innym ogłaszanie tego wszem i wobec. Wypowiedź Uliego nie była przesadnie szkodliwa, ale z pewnością niepotrzebna. Nie mam jednak z tym wielkiego problemu, czysta kwestia interpretacji, czas pokaże jak wpłynie ona na negocjacje.
@hoodykr
"Kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia ma mieć wpływ na transfer?"
Dodajmy, że na ten transfer, który jest z Holendrem w roli głównej planowany przez Bayern od tygodni. Wychodzi na to, że przewidzieliśmy to zdarzenie dawno temu.
Jeśli to prawda, to karygodne zachowanie Holendra, nie wpływające jednak na to, że przez dwa lata był to Nasz najlepszy obrońca.
I oby nic z tego nie wyszło, trzeci stoper (po Kimie i Upa) o podobnej charakterystyce i częstotliwości popełniania błędów jest Nam niepotrzebny.
Jeśli już Nasz najlepszy obrońca musi odejść, to chociaż za rozsądną kwotę.
Stanisić. Serio - przy tych trzech (potencjalnie) elektrykach sądzę, że nie wyglądałby gorzej na środku obrony. Wiem oczywiście, że to był gość pasujący do konkretnej taktyki w Leverkusen, ale nie zdziwię się, jeśli byłby to Nasz najlepszy stoper. Bo podobno wszyscy mają być szybcy. I wściekli. I chu... z tym, że popełniają błędy i źle się ustawiają. Mają być szybcy i koniec!
Swoją drogą przestawiłbym na środek obrony Sane i Davies'a, coby ta 'taktyka' miała sens.
Nieźle daliśmy ciała (pod wpływem nagłej potrzeby) nie sprawdzając, czy zawodnik będzie w stanie zaaklimatyzować się w danym miejscu, nie znając kompletnie języka. Inna sprawa jednak, że jeśli nadal miał problem, by przez te kilka miesięcy spędzone poza Hiszpanią nie opanować choćby angielskiego w stopniu pozwalającym mu bez większych przeszkód poruszać się w zespole, to jest prawdopodobnie tak koncertowym tumanem, że nie wiem czy Bayern to dla niego dobre miejsce.
@Kimas
Ja również staram się uwzględniać skład "na papierze" i zwracać uwagę na charakterystykę poszczególnych piłkarzy. A tutaj niestety brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (tutaj już dyspozycja nie ma nic do rzeczy, nie mamy po prostu gracza o takiej charakterystyce, przy założeniu że Kimmich na dobre wróci na PO, bo Pavlović to wciąż melodia przyszłości) i przy transferze Taha TRZECH ŚO o podobnym profilu (szybcy i wści... tfu, niepewni). Forma i pozostałe składowe to inna sprawa, dla mnie nawet na papierze wygląda to na ten moment co najwyżej dobrze. Trochę czasu do końca okienka jeszcze jednak zostało, ocenię stan kadry po jego zakończeniu.
Ja również miałbym do tego kilka znaków zapytania. Przede wszystkim środek pola jest zagadką - Paulinha to wyłącznie przecinak, Goretzka gra niesamowicie nierówno (delikatnie pisząc), przed Pavloviciem jeszcze sporo nauki, by powierzać mu rozgrywanie w tak wielkim klubie, a Laimer to walczak i pracuś, który jest raczej zadaniowcem. Brak tu niestety typowego reżysera, albo kogoś kto tę piłkę przytrzymałby nieco dłużej. Podobnie sprawa wygląda w środku obrony. Po odejściu de Ligta zostajemy z dwoma elektrykami (ponoć "pasującymi bardziej do taktyki" co jest idiotycznym argumentem i całkowicie jednowymiarowym spojrzeniem), Stanisiciem, który pasował po prostu do odpowiedniego systemu (Alonso), a jeśli przyjdzie Tah ilość elektryków zwiększy się do trzech. Najlepiej sprawa wygląda tak naprawdę w ofensywie.
Generalnie źle na pewno nie jest, ale do zachwytów nad potencjalnym stanem kadry też mi daleko.
Samemu Simonsowi trudno się dziwić, Lipsk już "zna", to tam rozegrał bardzo dobry sezon i ma gwarancję pierwszego składu. Dodatkowo Uli ogłosił całemu światu, że Bayern nie kupi nikogo, jeśli najpierw nie uszczupli nieco kadry, a Holender chciał już teraz mieć jasny plan na nadchodzącą kampanię. Z jego perspektywy ruch wydaje się być zrozumiały, choć szkoda że jednak ostatecznie nie wylądował w Monachium.
A ja głupi myślałem, że podwoili kwotę za Marokańczyka.
Pewnie dlatego, że w Bayernie daje się przyzwolenie na odejście młodszym i lepszym stoperom, gorsi i starsi natomiast dostają drugą szansę. I choć akurat z tej dwójki Kim-Upa to ten pierwszy mimo wszystko zasługuje na jeszcze jeden sezon, tak jeśli nie podniesie swojego poziomu (a o to może być bardzo trudno, bo ma braki wręcz elementarne, takie jak np. ustawianie się względem przeciwnika) nikt w Monachium płakać po nim z pewnością nie będzie.
Nie zapominajmy o reprezentacji Hiszpanii, która ponoć też jest faworyzowana. A, jeszcze Brazylia taka była w latach 94-2002. A wcześniej Niemcy i Argentyna. Generalnie nic się nie da wygrać, jeśli kogoś nie lubią. ;)
"Ot przerwij kontrę, zatrzymaj akcję przeciwnika i podaj do rozgrywającego."
Pytanie kto tym rozgrywającym będzie. Pada nazwisko Pavlovicia, ale mimo jego talentu mam spore wątpliwości, czy udźwignąłby rolę kreatora w tak wielkim klubie już teraz (było kilka spotkań, które pokazały że przed nim jeszcze bardzo dużo nauki). Jeśli natomiast Portugalczyk ma być wyłącznie od przerywania akcji i podawania do najbliższego kolegi (bez jakichkolwiek chęci do rozgrywania) to kwota nań wydana wydaje się być mimo wszystko dość spora.
"Poważnie obawiam się o to czy Musiala z nami zostanie."
Szkoda jednak Hasana, bo on miał w tym względzie plan - zaczynać rozmowy kontraktowe dwa lata przed ich wygaśnięciem. Nikt na to jeszcze nie wpadł i - w Bayernie - nie przekuł w czyny.
"Przy czym bądźmy szczerzy: Palhinha/Pavlovic to nie brzmi jak środek pola drużyny chcącej walczyć o LM..."
A czemu? Wydaliśmy tyle na Portugalczyka, to chyba on potrafi poza odbiorem piłki również rozgrywać z głębi pola. Prawda?
A ja troszeczkę stanę w obronie Eberla (ale tylko troszeczkę) - czasem pewien syf po prostu ciężko posprzątać. On też został rzucony na głęboką wodę, absolutnie nie będąc niczemu winnym. Trzech muszkieterów przyszło (jeden z Salzburga, drugi z Lipska, trzeci z Burnley) i dostali karkołomne zadanie, by wprowadzić w Bayernie pewien porządek. W BAYERNIE, czyli w klubie, który jest o kilka poziomów wyżej, niż każdy w którym dotychczas pracowali. Czasem mam wrażenie, że oni chyba sami nie mają jeszcze świadomości, że są w tym momencie w jednym z największych klubów. Oby mnie pozytywnie zaskoczyli, a okienko transferowe ocenię dopiero wraz z jego zamknięciem. P.S. kontrakty, kontrakty, KONTRAKTY!
Jeżeli chcemy sprzedać swojego najlepszego stopera, by "pozyskać pieniądze", to nie widzę przeszkód, by ktoś wpadł na podobny pomysł względem Naszego najbardziej perspektywicznego piłkarza, za którego można wyciągnąć jeszcze więcej kasy. O jakość sportową przecież i tak nie dbamy, ważne by się finanse zgadzały, prawda?
Może w przypadku Taha wystarczyłoby po prostu sięgnąć pamięcią dalej, niż tylko do poprzedniego sezonu i zauważyć w końcu, że ilością pojedynczych błędów, złego ustawiania się względem przeciwnika i krycia naprawdę nie ustępuje Upamecano i Kimowi? W poprzednim piłkarskim roku każdy w Leverkusen wyglądał dobrze i nie powinien być to żaden wyznacznik. Wolę oceniać gracza na podstawie kilku sezonów, niż jednej kampanii, która w swym ostatecznym kształcie była jak do tej pory jedyną w historii.
To chyba kolejny po Palhinii "must have" dla Naszego zarządu. Widząc go na żywo jakoś mnie nie porwał (a na kompilacjach do Karimiego nie ma nawet startu) . Owszem, bywał bardzo aktywny na boisku, ale jego drybling wydawał mi się nieco chaotyczny. Osobiście tak wielkiej kwoty na niego bym nie przeznaczył, ale przykład Portugalczyka pokazał, że jak już się na coś uprzemy, to bariery finansowe nie istnieją.
Szczerze zbyt wiele spotkań z jego udziałem nie widziałem, a w tych które dane mi było ujrzeć sprawiał wrażenie co prawda aktywnego, ale jednak w swym dryblingu dość chaotycznego. Nie wiem czy nie wolałbym już bardziej poukładanego technicznie Grudy, jeśli faktycznie mamy wydać na Doue tak wielkie pieniądze...
Biorąc pod uwagę Nasze wyczyny z poprzedniej kampanii w stwierdzeniu "możemy rozpocząć sezon z nowym pomysłem na grę" można spokojnie pominąć słowo "nowym".
"Upadek" i "mem" to z pewnością były wówczas zbyt ostre słowa, ale podstawy do tego, by mieć obiekcje wobec tego transferu jak najbardziej były i nie ma się czemu dziwić. Równie dobrze możemy zacząć ściągać samych rezerwowych z innych klubów i zawodników drugoligowych, bo zawsze zaoszczędzimy, a przecież "któryś może odpalić". W kontekście czasu i okoliczności w jakich został sprowadzony Dier większość negatywnych komentarzy była absolutnie zrozumiała. A to, że Anglik później nieźle wyglądał z de Ligtem to inna sprawa.
Szkoda by było, aczkolwiek samemu piłkarzowi dziwić się nie ma co. Bayern ponoć musi najpierw sprzedać, by kupić, a Simons czekać przecież wiecznie nie będzie. Lipsk jest być może bardziej konkretny i to tam ostatecznie wyląduje Holender, tym bardziej że to właśnie w RB pokazywał się do tej pory najlepiej.
Cóż, skoro musimy najpierw sprzedać, by kogokolwiek kupić to Holender nie będzie przecież czekał w nieskończoność i zaakceptował propozycję klubu, który już teraz ma jasny plan na jego dalszą karierę. Dziwić się nie ma co, ale trochę szkoda.
Jeżeli już naprawdę musimy sprzedawać de Ligta, to chociaż znajdźmy poważnego następcę. Tah takowym nie jest.
Wszystkiego dobrego i oby nigdy więcej nie mylono Cię z Eberlem.
@Sopariev
Jeżeli chcemy sprzedać swoich najlepszych graczy (a de Ligt jest Naszym najlepszym obrońcą) po to, by uzyskać za nich pieniądze, ulżyć budżetowi płacowemu i mieć na celowniku gorszego następcę, to znaczy że zbliżamy się niebezpiecznie do profilu Salzburga, albo innego Ajaxu, czy Lipska (czyt. klubu, gdzie takie praktyki są normalne, wynikające z ich polityki działania).
W sumie oferta adekwatna do postawy Bayernu. Oni złożyli niepoważną propozycję, a My w niepoważny sposób chcemy osłabić zespół, sprzedając najlepszego stopera. Wszystko pasuje.
Każdy z pewnością wierzy, choć to ogromne ryzyko. W przypadku pierwszych niepowodzeń oddźwięk może być bardziej dosadny niż wszystko czego świadkami byliśmy do tej pory, tym bardziej że wówczas nie będzie praktycznie żadnych kontrargumentów za Kompany'm (brak jakichkolwiek sukcesów, doświadczenia itp.). Jak wszyscy poprzednicy jednak, tak i on zasługuje na zaufanie, oby zbyt szybko go nie stracił.
Sprawa jego odejścia jest już raczej przesądzona, on sam dostał na tyle wiele sygnałów od Naszych władnych o wąskim horyzoncie, że zdziwiłbym się gdyby nagle zapragnął zostać w klubie, z którego ewidentnie jest wypychany.
Przepotężna linia defensywna. Dwa znaki zapytania po bokach i dwóch elektryków w środku. Całe szczęście, że nie został tutaj uwzględniony Kim, który jest ostoją obrony.
Byłby pasował (używam tutaj czasu zaprzeszłego, dziś już nie stosowanego) do Naszych wszystkich szklanek.
Jak dla mnie mogą grać nawet w czerwonych kontuszach, z dziurą na plecach i szablą przy boku, byleby szły za tym wyniki. Obwiesiłem swego czasu swojej Córce cały pokój koszulkami Juventusu i efektu to Jej ulubionej drużynie nie dało.
Anglicy z Southgate'm na ławce są jak np. Bayern z Tuchelem. Kompletne marnowanie potencjału ofensywnego i raczej trudno przypuszczać, by z tym panem u sterów Anglia odnosiła sukcesy. To nie Kane'a wina.
Wczorajsze zwycięstwo Hiszpanów absolutnie zasłużone, był to po prostu triumf futbolu.
Absolutnie zasłużone zwycięstwo Hiszpanów, patrząc również z perspektywy całego turnieju, gdzie byli drużyną grającą po prostu najlepiej.
Też bym chciał po części mieć takie podejście, choć ja akurat Anglików nigdy specjalnie nie lubiłem. Często mimo poważnego niedoboru trofeów (poza 66') byli przekonani o własnej wyjątkowości, a np. przed półfinałem Euro 96' dosłownie wykpiwali Niemców. Dziś na dokładkę za sterami siedzi u nich jeden z największych grabarzy potencjału ofensywnego - Southgate. Tak naprawdę tylko ze względu na Harry'ego ich zwycięstwo mogłoby mnie zadowolić, ale ponieważ ilość pojedynczych animozji zdecydowanie przeważa, minimalnie bardziej jestem za grającą o wiele przyjemniej Hiszpanią. Ot, kwestia gustu, choć ogólnie zwycięstwo Anglii absolutnie mnie nie zmartwi.
Dla mnie osobiście tak naprawdę obojętne kto wygra, choć być może ze względu na przejawianie większej chęci do grania w piłkę minimalny plusik stawiam przy Hiszpanii.
Witamy i powodzenia.
Chyba raczej "spójrzmy na NIEKTÓRE fakty", albo "spójrzmy tylko na te fakty, które pasują pod moją tezę".
Tomek ma zadatki na świetnego trenera, jeśli tylko tego zapragnie. Widzę go w przyszłości (całkiem niedalekiej) na stanowisku pierwszego trenera Bayernu.
Myślę, że do momentu aż zostanie to wreszcie ogłoszone oficjalnie można jeszcze parę rzeczy skrobnąć. Ale "na pewno wkrótce" to chyba jednak bliżej, niż "niemalże".
Ale już na grającego pewniej de Ligta wiary zabrakło.
Absolutnie zasłużony finał dla Hiszpanów, którzy jako jedni z nielicznych bardzo przyzwoicie prezentują się na Euro.
Dawno nie widziałem tak słabego sportowo i organizacyjnie turnieju jak obecne ME. Osobiście wszystko jest mi jedno kto wygra - może to być nawet Hiszpania, która chociaż człowieka nie usypia.
Czyli mityczne "ultimatum" nigdy nie istniało.
Rzeczywiście, pobyt Comana, Sane, Goretzki, Kimmicha, Upamecano, Kima, Davies'a, Gnabry'ego, Mazraoui'ego, Ulreicha, u Nas to też niewypał. Szkoda.
Czyli zgodziliśmy się na wyjazd gościa, który jeszcze piłki dla Bayernu dobrze nie kopnął, ale nie daliśmy zgody na wyjazd Tela. Ręce opadają...
Strach pomyśleć zatem jak wielkie problemy z rozwojem muszą mieć Kim i Upa.
Witamy i powodzenia. A jeśli pojedziesz gówniarzu na IO, to uważaj na nogi.
Dwie i pół godziny wyjęte z życia...
Źle nie było, ale... na turniejach liczy się jedynie końcowy wynik. Ćwierćfinał to i tak najlepsze osiągnięcie reprezentacji Niemiec od 8 lat. Małymi kroczkami, powoli, być może za jakiś czas ta reprezentacja znów będzie walczyła o medale, widać w tej drużynie potencjał. Pod warunkiem oczywiście, że nie będą trafiać na Hiszpanię.