Tak jak w ćwierćfinale Niemcy-Włochy, tak i tutaj dużą niesprawiedliwością byłoby jednak, gdyby konkurs rzutów karnych wygrał Lipsk. Strzelali bojaźliwie, najczęściej w środek bramki, a wystawienie w ostatniej serii mającego duże problemy z dźwignięciem presji Wernera było już niemalże samobójstwem. To tylko odnośnie jedenastek, bo do momentu gry 11 na 11 to RB było drużyną lepiej poukładaną i stwarzającą sobie okazje strzeleckie. Awans jest, ale czy zasłużony - inna sprawa.
25.10.2017 23:56
Wbrew pozorom Lipsk tracąc po sezonie Keitę, straci jednocześnie punkt zapalny, który już po raz kolejny osłabia ich w ważnym meczu. Nie wiadomo co by było w przypadku dalszej gry 11 na 11, ale My nawet nie potrafiliśmy przewagi jednego zawodnika dobitnie udokumentować. Coś, co kiedyś było nie do pomyślenia, dziś było zmorą.
Wspomnień na pewno z tego meczu pięknych nie będzie, ale liczy się awans.
25.10.2017 23:42
Biorąc pod uwagę, że Laporte ma klauzulę w wysokości 65-70 mln euro (wg różnych źródeł) i fakt, że naprawdę nie prezentuje poziomu wyższego chociażby od Sule (względem poprzedniego sezonu) to jego sprowadzenie jest mocno wątpliwe.
Kluczem będzie znalezienie w końcu skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia. Ponieważ nie do końca zrozumiałe były dla mnie ruchy w tym kierunku podczas ostatniego okienka, to teraz będzie to priorytet.
23.10.2017 14:23
Jak się chce montować obronę z dość przeciętnych Matipa i Lovrena (sadzących babole co drugi mecz) i Klavana, który nigdy wybitnym obrońcą nie był, to później wychodzi jak wychodzi. Nawet w drugiej linii Liverpool nie posiada stricte defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Ich gra obronna to często chaos i patrzenie jeden na drugiego. Nie Nasz to problem, ale nie ma się co dziwić że dobrze grająca i poukładana ofensywnie drużyna nie ma z nimi kłopotu w kwestii zdobywania bramek.
Z resztą nazwisko Kloppa, wymienianego w kontekście ewentualnego trenera Bayernu padnie jeszcze nie raz.
22.10.2017 20:26
Cóż, dobrze że chociaż Lipsk to dociągnął. Pierwsze zwycięstwo niemieckiego zespołu w tegorocznych pucharach europejskich nie licząc Nas. Grali momentami przyjemnie, może nawet w Portugalii powalczą przynajmniej o punkt.
Co do BVB... Albo nie, daruję sobie komentarz.
17.10.2017 22:47
Piłka jeszcze wciąż w grze, może BVB uda się wycisnąć jednak to zwycięstwo. Okraszone ono będzie jednak potworną męką, której przy zestawieniu klasy obu zespołów być absolutnie nie powinno.
17.10.2017 22:18
@Riberyy007
Odnośnie Twojego wcześniejszego wpisu, to równie dobrze można powiedzieć że o lidze niemieckiej również dobrze nie świadczy fakt, że jej obecny lider męczy się z drużyną z ligi cypryjskiej.
Właściwie to już przegrywa.
17.10.2017 22:12
Wypadałoby żeby kluby te punkty dla BL w końcu zaczęły zdobywać, nawet pojedynczymi zwycięstwami. Lipsk mimo sporej przewagi w meczu z Porto i tak ma problemy z zachowaniem koncentracji i brakiem doświadczenia, więc wynik wciąż otwarty. Dla BVB ostatnia szansa na cokolwiek.
17.10.2017 21:24
Na razie jakakolwiek ocena Juppa jako trenera nie ma najmniejszego sensu. Poczekajmy. Po pierwszych tygodniach pracy Carlo też przecież dało się czasami wyczytać (zwłaszcza ze strony przeciwników Guardioli), że "w końcu gramy jak trzeba", "znów jesteśmy maszyną" itp. Dzisiejsze zwycięstwo cieszy, ale to dopiero maleńki kroczek w kierunku poprawy i powrotu do właściwej formy.
A mecz z Lipskiem pokazał, że nie taki Dortmund w tej BL straszny.
14.10.2017 23:26
Jeżeli Lipsk nie ugra tutaj trzech punktów, to będzie jedno z frajerstw rundy. 3:1, rywal na łopatkach, grający w dziesiątkę. Kilka sytuacji, które stworzyli jeszcze grając w przewadze (na 4:1) i mogło być po meczu. A tymczasem totalny idiotyzm Ilsankera (cóż on chciał osiągnąć faulując w TYM miejscu?...), bezsensowne zachowanie Upamecano i wynik jest sprawą otwartą.
14.10.2017 20:01
@EclassOw
Nie z "hala dziećmi", tylko z ilością. Bo jeśli poddane pod głosowanie zostanie wyświetlenie jakiegoś meczu, to i tak prym będą wiedli kibice Barcelony, Realu, Manchesteru. Jest ich po prostu więcej.
10.10.2017 18:54
Mecz z Danią w Warszawie pokazał, że na polu koncentracji i konsekwencji jest jeszcze sporo do poprawy. Dzisiejsze spotkanie tylko to potwierdziło, ale... do MŚ sporo czasu, coś z pewnością zostanie tej kadrze zaszczepione. Tak czy inaczej awansujemy w pełni zasłużenie, z bądź co bądź całkiem wyrównanej i trudnej grupy (przynajmniej takie były głosy tuż po losowaniu eliminacji).
@JazGod
A to nowość, myślałem że stworzona zostanie wirtualna tabela, z której osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc będzie tworzyło pary barażowe, a ekipy z bezpośrednim awansem nie będzie (przeciwnie - najgorsza drużyna z 2 miejsca nie będzie miała nawet prawa gry w barażach). Proszę mnie poprawić, jeśli coś się w tej kwestii zmieniło.
08.10.2017 20:29
Cóż, pozostaje mieć tylko nadzieję że zarząd wie co robi. Podobnego bowiem aktu desperacji i rozpaczliwego wołania o pomoc (bo przecież ściągają gościa, który siedział sobie spokojnie przy kominku w ciepłym fotelu) w przypadku Bayernu nie pamiętam. Już samo zwolnienie Carlo w takim momencie sezonu było zaskakujące, choć wówczas człowiek jeszcze miał nadzieję że "przecież na pewno mają jakieś nazwisko w notesie". A tu - szybki telefon o pomoc do emeryta :). Wypadałoby zatem jeszcze przedłużyć kontrakty z duetem Robbery :).
06.10.2017 21:00
Trener potrzebny od zaraz. Tuchel - nie Tuchel, byleby zespół wiedział na czym stoi (czyt. nie tymczasowy).
Wiadomo, że mecz meczowi nierówny, ale warto zaznaczyć, że dziś straciliśmy punkty z ekipą, która parę dni temu nie potrafiła ugrać nawet remisu z ósmą drużyną poprzedniego sezonu ligi szwedzkiej.
01.10.2017 18:09
@JazGod
Spieszę zatem z przypomnieniem, że z najlepszego lewego obrońcy ME próbował na siłę zrobić rozgrywającego (bądź cofniętego rozgrywającego), z Durma skrzydłowego, a zestawienie linii obrony zmieniał nad wymiar często. Tak było przynajmniej w BVB i między innymi o to były do niego pretensje. Jak będzie z tym u Nas, jeśli oczywiście dojdzie do jego ostatecznego zatrudnienia, to się już zobaczy.
Poza tym czasem "kombinowanie" oznacza zwykłe stosowanie rotacji. Jeśli jakiś zespół chce odnieść sukces i grać z powodzeniem na trzech frontach, to rotacja w składzie jest koniecznością. W BVB różnie to wychodziło i często tracili punkty z niżej notowanymi rywalami. Rotowanie zespołem jednak wcale złem być nie musi.
30.09.2017 23:12
@DieRoten
Nikt nie pisze, że jest nieudolna. Przeciwnie - kogo zarząd wybierze, będzie należało zaufać. Nie raz już udowodnili jak należy budować zespół w oparciu o swoją wiedzę, umiejętność negocjowania i płacenia za klasowych piłkarzy relatywnie niskich kwot. Ktokolwiek się za RR nie pojawi będzie to z pewnością wybór przemyślany. Nie mniej jednak, realnie oceniając sytuację, poprzez zepsucie rynku i podejście zarządu do wydawania pieniędzy wielkiego pola manewru najzwyczajniej w świecie mieć nie będziemy. Czy mam o to pretensje? Nie :).
30.09.2017 21:27
@DieRoten
W stosunku 1:1 nie da się ich zastąpić. Tak jak Real długo nie zastąpi Ronaldo, Barcelona Messiego itp. Tak wielki mieli wpływ na wyniki Bayernu w ostatnich latach, że porzućmy jakiekolwiek nadzieje na znalezienie następców (NASTĘPCÓW, nie zastępców). Przy dzisiejszym rynku i Naszej polityce transferowej należy skupić się na poszukiwaniu skrzydłowego, nie obniżającego jakości na skrzydle w sposób znaczący. I tylko tyle. Bo tacy, którzy w pojedynkę decydują o losach meczów i pod których ustawiane są specjalnie bloki defensywne przeciwnika są dzisiaj nie do wyjęcia.
30.09.2017 20:51
Po raz n-ty napiszę, że Brandt to taka młodsza wersja Schurrle. Niby ciąg na bramkę ma, notuje asysty, zdarza mu się ładnie wykończyć akcję... Jako skrzydłowemu zdecydowanie jednak brakuje mu dynamiki i tego "błysku", którego czasem potrzeba by stworzyć przewagę. Ale ponieważ nie da rady zastąpić duetu RR w stosunku 1:1, a Julian raczej oporów przed przejściem do Nas mieć nie będzie, to wcale nie będzie dziwne jeśli kiedyś zjawi się w Monachium jako nowy piłkarz.
30.09.2017 19:36
@Hochmeister
Czysto hipotetycznie byłby to już początek rewolucji kadrowej. Niewykluczona byłaby też reakcja łańcuchowa i odejście kilku graczy, którzy zapragnęli nagle nowego bodźca (typu np. Alaba). W takie rozstrzygnięcia raczej nikt nie wierzy. A media? Wciskają Lewandowskiego (do Realu, bo przecież gdzieżby indziej) w zasadzie od momentu gdy tylko pojawił się w Monachium mimo tego, że podpisywał nowe umowy i wielokrotnie podkreślał, że jest tu szczęśliwy. Poza tym nie nazwałbym okresu trenerskiego bezkrólewia chaosem personalnym (i to jeszcze "przez dłuższy czas"). W moim odczuciu P. Kołtoń całą sytuację po prostu hiperbolizuje, mając wciąż cichą nadzieję na zmianę barw przez Lewego.
30.09.2017 18:17
@Matilegolas
Ktokolwiek by nim nie został, będzie to karkołomna misja. Powtórzę jeszcze raz: jeżeli w takim momencie Carlo został zwolniony, to znaczy że było bardzo źle.
28.09.2017 18:42
Co do Tuchela, to uosabia on wiele cech o które znaczna część miałaby tutaj pretensje. Ciągłe rotowanie składem, niezrozumiałe wynajdowanie nowych pozycji dla poszczególnych graczy i konfliktowa natura. W dłuższej perspektywie na razie poważnego kandydata brak.
28.09.2017 16:27
Skoro stało się coś, co nie jest w ogóle w stylu Bayernu (zwolnienie trenera w trakcie sezonu, po paru słabszych meczach i przed końcem jego misji) to znaczy, że było naprawdę źle.
28.09.2017 16:13
Jakże to tak? Dlaczego zwycięża drużyna ponoć skłócona i rozbita wewnętrznym konfliktem? Drużyna, którą prowadzi mniej doświadczony i wielokrotnie pogubiony trener? Klub, który przepłaca, jest sztuczny i nie ma tożsamości?
Tak na poważnie - na razie jest baaardzo dużo do poprawy. Gra w defensywie - koszmar. Trzecia bramka mogłaby zdefiniować w pełni Nasze wypociny w tej strefie boiska. Skarykaturalizowanej postaci wielkiego zespołu dopełniał całkowity brak pomysłu na zakończenie akcji. Inna sprawa - zmiany. Robbena Carlo mógł w ogóle pominąć (bo jeszcze by sobie coś złamał) nie wiedząc, że od paru lat większość uwagi obrońców przeciwnika absorbuje właśnie on. Smutne, że gra Bayernu opiera się na aktualnej formie niespełna 34-letniego piłkarza, ale tak właśnie jest. Bez niego i Comana graliśmy schematycznie, wolno, bez polotu. Dodatkowo nie wiadomo jakie zadania na boisku mieli Tolisso i Vidal (zwłaszcza w przypadku kontr).
No nic, wciąż jeszcze licząc na poprawę i nadejście odpowiedniej formy, wyczekuję pomyślnych spotkań w LM i BL. Niczego jeszcze nie przegraliśmy, choć na ten moment zbyt wiele powodów do optymizmu nie ma.
27.09.2017 23:03
Real wypunktował BVB jak wytrawny bokser. Zagrali bardziej dojrzale, mądrze i co najważniejsze skutecznie. Po raz kolejny otrzymujemy dowód, że LM to zupełnie inna bajka aniżeli ligi krajowe. Dortmund tak naprawdę popełnił ten sam błąd, co w meczu przeciwko Kogutom. Próbowali za wszelką cenę zdominować Real, narzucić im swój styl. Błąd sędziego nie ma tutaj nic do rzeczy, bo wygrana Królewskich całkowicie zasłużona.
Młodzi chłopcy z Lipska natomiast wyszli tak przestraszeni na mecz z Besiktasem, że tamto spotkanie mogło zakończyć się już w pierwszej połowie (Keita tylko cudem został oszczędzony przez arbitra). Widać brak ogrania na arenie międzynarodowej i dużą nerwowość w poczynaniach na boisku.
26.09.2017 22:47
@AdiFantasti
W przypadku Naszych strat punktów najczęściej jest tak jak wczoraj - niewykorzystane sytuacje (które już załatwiłyby mecz) i jakiś głupi błąd w obronie. Mecz zremisowany na własne życzenie, a nie przez przewagę i huraganowe ataki VFL. No nic, czekamy na Paryż.
23.09.2017 12:51
@AdiFantasti
A jakby ktoś chciał silniejszego zaplecza Bundesligi, to Bayern miałby... spaść? :)
Dziwne (choć mam nadzieję, że ironiczne) jest to podejście niektórych. "Chcieliście wyrównanej ligi, to macie - tracimy punkty". Przecież postulatu o silniejszą i bardziej wyrównaną ligę chyba nie trzeba dokładnie tłumaczyć. Dlatego cieszyłem się na pojawienie się Lipska, projektu budowanego z myślą o przyszłości, który być może zwiększy nieco rywalizację. Bo póki co poważnego konkurenta brak, a Bayern mistrza wciąż może przegrać tylko sam ze sobą.
23.09.2017 12:36
Że Ulreich nie ma klasy Neuera to chyba nie podlegało nigdy dyskusji (mało który golkiper na świecie z resztą ją ma), ale żeby nie mieć w nawyku tak elementarnego zachowania jak złożenie obu rąk do piąstkowania piłki w przypadku mocnego strzału z dystansu - tego się nie spodziewałem. Zwłaszcza, że źle ostatnio się nie prezentował.
Do tego doszły w niezrozumiały sposób zmarnowane okazje do zdobycia bramki i efekt mamy jaki mamy. W zasadzie przed meczem z PSG ciężko cokolwiek o Nas powiedzieć. Gdy wydawało się, że wchodzimy już na odpowiednie tory, nagle przychodzi zupełnie niespodziewany remis z drużyną mającą ogromne problemy z grą obronną (czego nie potrafiliśmy wykorzystać, a wystarczyło nieco mocniej nacisnąć).
22.09.2017 22:48
@xeremeleque
W zasadzie to co u Nas. W przypadku porażki pół składu do wymiany, trener ciota i 100 pomysłów na transfery w najbliższych okienkach. Ot, taka "kibicowska" przypadłość :).
21.09.2017 00:23
Bycie ośmieszonym przez Messiego to nie jest żadna ujma. Argentyńczyk w formie objeżdżał już całą obronę Realu, wkręcał w ziemię przywoływanego tutaj wielokrotnie Laporte, czy zabawiał się ze stanowiącą ponoć skałę obroną Atletico. Poza drobnym elementem komizmu sytuacja z Boatengiem nie powinna być raczej wyznacznikiem.
17.09.2017 21:53
@Dziki79
Od sezonu 2018/19 cztery najlepsze ligi będą miały po cztery miejsca w LM.
15.09.2017 15:54
Na pewno po pierwszej kolejce nie ma co jeszcze dramatyzować. Hertha i Hoffenheim powinny sobie w grupie mimo wszystko poradzić, Koln może postarać się o niespodzianki. W LM BVB też bym przedwcześnie nie skreślał, RB ma ciekawą grupę, z której wyjść może praktycznie każdy. Co do jednego natomiast pełna zgoda - Bundesliga ma w tym roku niezbyt silną reprezentację w Europie. Spora "zasługa" w tym oczywiście zeszłosezonowej zadyszki m.in. Schalke, Leverkusen i Monchengladbach, które byłyby z racji swojego sportowego potencjału nieco bardziej pewnymi kandydatami do osiągnięcia przynajmniej fazy pucharowej. Czas pokaże jak to będzie w tym roku.
15.09.2017 00:33
Nieuznana bramka dla BVB z pewnością zaważyła na końcowym wyniku rywalizacji. Inna sprawa, że gra defensywna wciąż tam mocno kuleje. Nie wiem jak w dalszej części sezonu, ale na razie obecność Topraka wcale nie konsoliduje i nie wzmacnia bloku obrony. Ba, jeśli ktoś oglądał jego "wyczyny" w niektórych meczach Aptekarzy, to można się zastanawiać czy czasem ta sama osoba nie wpadła wcześniej na pomysł ściągnięcia m.in. Rode i Schurrle.
Przebieg meczu RB-Monaco był nieco zaskakujący, bo wszyscy oczekując na mecz ofensywny, pełen efektownych zagrań otrzymali w zamian piłkarskie szachy. Obie drużyny nie chciały przede wszystkim stracić na początek punktów. Dodatkowo u piłkarzy z Lipska było widać nieobycie i brak doświadczenia. Gdzieś tam brakowało takiego stempla, kropki nad "I". A to ostatnie podanie było niedokładne, a to zawodnik nie przyjął odpowiednio piłki w decydującym momencie, mnóstwo nieporozumień... Nie ma co na razie chwalić ich za dobry występ przeciwko półfinaliście LM, bo Monaco to teraz zupełnie inna drużyna. Grupa ta jest dość wyrównana i Lipsk bez szans na awans na pewno nie jest.
Co do Tuchela, to główne zarzuty dotyczyły jego niepotrzebnych kombinacji ze składem i wynikających z tego strat punktów w meczach z dużo słabszymi rywalami. Potencjał BVB miała na to, by spokojnie mocniej nacisnąć Bayern, a skończyło się na zaledwie (i to też nie bez wysiłku) trzecim miejscu.
14.09.2017 13:48
Cieszy zwycięstwo i 3 punkty. Tak należało zacząć sezon w LM. W Paryżu przyjdzie czas weryfikacji formy i miejsca, w którym się znajdujemy. To, że PSG zwyciężyło tak wysoko ze słabiutkim sportowo Celtikiem jeszcze o niczym nie świadczy.
12.09.2017 22:48
Mimo wielkiej sympatii i znajomości klasy sportowej dla mnie to dość smutne, że gra ofensywna jednego z największych klubów na świecie zależy od formy 33 i 34-latka.
12.09.2017 21:53
@JazGod
Przy założeniu, że wszyscy są zdrowi, to akurat w obronie jest po dwóch zawodników na każdą pozycję. Każdy kolejny stoper byłby w tym momencie zbędny, a wcale nie jest powiedziane że Boateng od razu wskoczy do składu kosztem dobrze rokującego i naprawdę dojrzale (jak na swój wiek) grającego Sule. Chyba, że nastąpi zmiana ustawienia.
Problem zaczyna się tak naprawdę z przodu. Zbyt dużo tam graczy, którzy jedynie "mogą grać" na poszczególnych pozycjach. Na skrzydle w rezerwie pozostaje jedynie Coman, a "mogą tam grać" James i Muller. Za Roberta również jest ktoś, kto tylko "może tam grać" - Muller. I właśnie w kontekście wszystkim znanej metryki i podatności na kontuzje duetu RR dziwna jest dla mnie opieszałość w kwestii poszukiwań skrzydłowego, zwłaszcza przy natychmiastowym wypożyczeniu Gnabry'ego i odejściu Costy.
Pod koniec poprzedniej kampanii nikt sobie nie wyobrażał, że Bayern nie rozejrzy się za typowym skrzydłowym i pełnoprawnym zmiennikiem "Lewego". Mimo iż zakupy były udane, to wzmocniono te pozycje, które natychmiastowych wzmocnień po prostu nie wymagały.
Co do meczu Hiszpania - Włochy, to przepaść w kulturze gry aż nadto widoczna. Być może zbyt odważna taktyka Ventury, być może za duża apatyczność w poczynaniach, brak pomysłów na sforsowanie obrony... Mimo wszystko Włosi mają ciekawy skład i kto wie, czy na przyszłorocznym czempionacie (powinni spokojnie awansować) nie będą w stanie sprawić niespodzianki. Może nie o końcowy triumf tu chodzi, ale są w stanie namieszać.
02.09.2017 23:13
Mecz sam w sobie to ogromny blamaż i kompromitacja. Zero chęci do gry, motywacji, brak jakiegokolwiek pomysłu. Z tyłu głowy prawdopodobnie myśl, że w razie porażki nic się przecież nie stanie. I tak w gruncie rzeczy jest. Dalej prowadzimy, punktów z Kazachstanem i Armenią raczej nie powinniśmy stracić, więc awans na Mistrzostwa Świata to wciąż kwestia praktycznie pewna. Taka porażka też może pobudzić i nieco ostudzić zapędy. Pojawia się jednak sporo pytań co do przyszłości niektórych piłkarzy w kadrze (Błaszczykowski!).
01.09.2017 23:01
Czy ja wiem, czy Real aż tak bardzo wszystkim odskoczył? Graliśmy z nimi jak równy z równym, czysto piłkarsko gorsi również nie jesteśmy, a przy braku w składzie CR7 niejednokrotnie pokazywali że mają jednak problemy (choćby ostatni mecz z Valencią). Bronią ich na pewno wyniki i niesamowita skuteczność w osiąganiu wyznaczonego celu.
30.08.2017 13:56
Z jednej strony BVB sportowo traci dużo, z drugiej pozbywa się rozkapryszonego, obrażonego na świat dziecka. Sama kwota transferu mogła być jeszcze wyższa, ale chyba ostatnie dni pozwoliły wypracować taki kompromis, by tylko doprowadzić sprawę do końca. Swoją drogą bardzo ciekawe na kogo Dortmund rzuci się w ostatnich dniach okienka. Nie zdziwiłbym się, gdyby uznano też że obecna kadra pozwala pokryć tę stratę i na ewentualnego następce szykowany był np. tuz techniki Schurrle, czy wracający do żywych Gotze.
25.08.2017 18:04
Stwierdzenie 'skrajnie nieprofesjonalne" nie będzie oddawało tego co wyprawia Dembele. Ba, tutaj nawet wielokrotnie przewijające się "gówniarstwo" jest nie w pełni adekwatne. On chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że gra w czołowym klubie BL. Jeśli w Dortmundzie będą chcieli (a nic nie wiadomo, ciężko ich odczytać) to mogą mu skutecznie wybić z głowy jakiekolwiek wojaże. Gość widział co podpisuje, na jak długi czas podpisuje i za jaką kwotę podpisuje. Obecna kara zawieszenia to i tak łagodne potraktowanie sprawy. Ustalenie swojej przyszłości z klubem, unikanie zaniedbywania obowiązków i dalsza gra na wysokim poziomie byłyby świadectwem zupełnie innej mentalności i czystego profesjonalizmu. A tak - kolejna gwiazdka, która od początku traktuje, bądź co bądź, poważny klub jako przystanek.
No ale nie każdy jest Lewandowskim :).
10.08.2017 21:15
Ja nie wiem co tak wszyscy po transferze Neymara zaczęli odkładać LM między bajki. Czy PSG nagle tak bardzo odjechało sportowo od Nas tym transferem? Śmiem wątpić, dalej mamy kadrę na równym (jeśli nie wyższym) poziomie czysto piłkarskim. Równie dobrze jak możemy tego upragnionego trofeum przez 10 lat nie zdobyć (i to tylko ze względów coraz bardziej wyrównanego poziomu), tak w okresie najbliższej dekady - z racji m.in. posiadania zawodników najwyższej klasy - może się to przydarzyć Bayernowi kilkakrotnie. A na końcowy triumf składa się o wiele więcej czynników niż tylko zakupy za horrendalne kwoty.
08.08.2017 15:18
Hmmm.... A nie 23.? :)
03.08.2017 12:27
@Rufus87
Kwestia transferów zostanie szybko zweryfikowana. Pod koniec poprzedniego sezonu nikt nie wyobrażał sobie, że do Bayernu nie trafi skrzydłowy (nawet taki z prawdziwego zdarzenia) i napastnik. Na razie wygląda to tak, że zakupy Bawarczyków - mimo iż same w sobie bardzo udane - polegały na zwiększaniu konkurencji na pozycjach, które natychmiastowej interwencji na rynku nie wymagały. A to, że na razie wszyscy grają z cegłami przywiązanymi do nóg chyba widzi każdy. Zacznijmy ten sezon i poczekajmy z bardziej miarodajnymi ocenami.
02.08.2017 23:26
Całe Tournee było czymś w stylu "złamię nogę, by dostać odszkodowanie". Nie wiem, czy w ogóle jakikolwiek sportowy pozytyw można wyciągnąć na koniec. Po Jamesie i Tolisso widać jeszcze brak zrozumienia z resztą (choć ten drugi przebłyski miewał), z Naszej młodzieży nikt się specjalnie nie wyróżnił, Lewy szukający formy itd. Do tego kontuzja Bernata, Francka (?)...
@Piotreczek
Dla mnie Brandt to jest taki drugi Schurrle. Ktoś, kto pewnego poziomu po prostu nie przeskoczy. Niby gra przy swoim dość młodym wieku całkiem efektywnie, kręci te swoje liczby, niejednokrotnie wypracowuje bramki i groźne sytuacje. Ale jak na skrzydłowego zbyt przewidywalny i mało dynamiczny, momentami jakby unikający gry. Jeżeli w nadchodzącym sezonie nie wydarzy się cud, to jego potencjalny transfer należałoby rozpatrywać w kategorii ewentualnego uzupełnienia składu, a nie pełnoprawnego zastępstwa. Jak zrobi zarząd, zobaczymy. Na ten moment to nie piłkarz na Bayern.
27.07.2017 18:06
Dobrze, że taka porażka przydarza się przed sezonem. Marginalizowanie Naszej młodzieży natomiast jest u Carlo czymś normalnym, raczej w tym względzie wielkich cudów w ciągu sezonu się nie spodziewam. Dla kontrastu - dwie bramki strzela Nam dzisiaj 19-letni gość, który ma kilka minut rozegranych na poważnym poziomie i dopiero zaczyna pojmować poważną piłkę.
Samym przygotowaniem fizycznym bym nie tłumaczył tej porażki (wszak będąca w tym samym miejscu BVB parę dni temu Milan ograła bez problemu), tutaj brakowało zdecydowanie więcej rzeczy. Jest materiał do analizy, jest czas na poprawę.
22.07.2017 14:10
@eryk
Renato jest niestety od dłuższego czasu kozłem ofiarnym. Czasami odnosi się wrażenie, jakby wyliczano mu po kolei każdą stratę i suma tego wszystkiego nabiera rangę poważnego argumentu przeciw obecności Portugalczyka w Bayernie. Nie wiedzieć czemu nieodpowiedzialności taktycznej Kimmicha nie zauważył jeszcze nikt (i oby młody ją w nadchodzącym sezonie całkowicie wyeliminował), a dzisiejsze głupie straty Tolisso (w końcu jeszcze droższego) potraktowano pewnie jako niezrozumienie z drużyną. Cała ww. trójka jest młoda i ma prawo popełniać błędy. Okiem wielu Sanches tego prawa... nie ma.
Inna sprawa, że sam Renato aż tak wielu powodów do zmiany zdania o nim nie daje. Często sprawia wrażenie pozbawionego pewności siebie, a to nabywa się jedynie grając regularnie. Wypożyczenie na pewno dobrze by mu zrobiło, byle miało miejsce w obrębie BL (na to już niestety coraz mniejsze szanse).
19.07.2017 18:01
Tutaj ogólnie panuje takie przekonanie, że jak ktoś kupi dużo i wyda dużo, to z miejsca musi być silny. Kwestie poskładania tej drużyny i dopasowania do stylu gry poszczególnych zawodników odchodzą w bok. Ja nawet nie jestem pewien co do Bonucciego. Człowiek idealnie pasował do bloku defensywnego Juventusu, doskonale rozumiał się z pozostałą dwójką (mówię jedynie o sprawach boiskowych) i razem niejednokrotnie stanowili monolit (wyjątkiem finał LM). Taki trzonowy ząb, wyrwany spośród pozostałych, samotnie wcale nie musi już wyglądać okazale. Jakieś 10 lat temu przychodzący do Realu Cannavaro miał tam być, po genialnych mistrzostwach, skałą nie do przejścia. Włoch nigdy nie wpasował się do drużyny i po jakimś czasie zaczęto w jego osobie upatrywać najsłabszego ogniwa defensywy Królewskich. Ot, taki przypadek mi się przypomniał przy osobie Leonardo B. Jak będzie, zobaczymy. Na ten moment też nie wróżę Milanowi natychmiastowych sukcesów.
18.07.2017 12:05
Pod koniec ubiegłego sezonu chyba nikt tutaj nie wyobrażał sobie, by pozycje skrzydłowego i pełnoprawnego zmiennika Roberta nie zostały obsadzone. Okazuje się, że odbędzie się próba przebycia sezonu bez urazów, słabszej dyspozycji i zmęczenia, z obecną myślą "tam może grać ten i tamten...". Cóż, nadchodzący sezon zweryfikuje czy to "może grać" wystarczy.
Na Evinę raczej zębów bym sobie nie ostrzył z uwagi na to, jak Carlo szykował Kimmicha i Sanchesa na następców Lahma i Vidala :).
17.07.2017 20:52
Sam transfer wydaje się genialnym ruchem. Wypożyczamy klasowego zawodnika, zapewniając sobie opcję wykupu. Niewiadomą pozostają jednak forma Jamesa (w Realu nie był pierwszym wyborem), dość częste urazy i wpasowanie się do taktyki, jaka jest szykowana na kolejny sezon (bo jako potencjalnego następcę Robbery'ch ciężko jest go rozpatrywać z uwagi na pozycję i osobiste predyspozycje). Pozostaje poczekać i zaufać zarządowi.
11.07.2017 14:01
Niemcy zagrali przede wszystkim perfekcyjnie taktycznie. Wszystkie atuty Hiszpanii zostały całkowicie zneutralizowane, wliczając najwybitniejsze jednostki (Ceballos, Saul, Llorente). W zasadzie przez większość meczu wystarczyła profesura Arnolda, by w środku pola rządził jeden zespół. Nieco pozmieniało się to po żółtych kartkach dla kluczowych graczy niemieckich, ale i to nie stanowiło wielkiej przeszkody.
Na wyróżnienie poza wspomnianym Arnoldem zasługują na pewno Gnabry, Haberer i boczni obrońcy (Gerhardt, jakkolwiek można go było oceniać w trakcie sezonu, tutaj pokazał że ma chyba dodatkowe płuco). Generalnie cała jedenastka zagrała na miarę swoich możliwości i zdobyła absolutnie zasłużony tytuł (choć w przekroju całego turnieju można by polemizować).
Sukces tym bardziej doniosły, że baaardzo wiele ważnych, potencjalnie wzmacniających ogniw było poza zespołem (do przebywających na Pucharze Konfederacji doliczyć można jeszcze kontuzjowanych Weigla, Sane, Taha itd.).
To był w zasadzie kolejny dowód na to, że Niemcy obok Francuzów i Hiszpanów mają najbardziej uzdolnioną młodzież w Europie i spokój jeśli chodzi o skład pierwszej reprezentacji na długie lata.
30.06.2017 23:25
Bidny chłopaczyna Sanches gdyby podczas tego turnieju tak źle ustawiał się, krył na odległość i popełniał błędy w defensywie jak Kimmich, to prawdopodobnie nikt nie zwróciłby uwagi na asysty :). Szkoda, że każde najdrobniejsze nawet złe zagranie Renato urasta momentami do rangi poważnego argumentu przeciw zwolennikom jego transferu.
25.06.2017 20:15
Swoją filozofią podejścia do futbolu niby pasuje do BVB jak ulał. Lubiący stawiać na młodzież, szybką grę i atrakcyjność. Znak zapytania powstaje, gdy zestawimy poziom BL z poziomem Eredivisie (BVB to jednak półka wyżej niż Heracles, Vitesse, czy nawet Ajax). Zobaczymy jak sobie poradzi. Tuchel też miał Nas "powstrzymać".
13.06.2017 13:24
@JazGod
Zrobię eksperyment i spytam poważnie (taki mam dzień, a co!). 'Wybierając' Dembele dziś mielibyśmy zawodnika tak ukształtowanego i rozwiniętego piłkarsko jakim jest w BVB?
05.06.2017 22:43
Przepraszam, czy rozmawiacie o Perisiciu? O tym, któremu odskakuje piłka przy każdej próbie wymyślonego tylko przez niego dryblingu? Którego jedynym "zagraniem" jest zejście do środka? Który posiada wyłącznie dobry strzał z dystansu?
Nie miejmy zarządu za idiotów :).
05.06.2017 22:38
Zidane po raz kolejny zagrał na nosie niedowierzającym i sceptycznym co do sensu jego bytu na SB. Cały sezon i trofea jakie wywalczył na końcu były pokłosiem jego "oszczędnego" i racjonalnego podejścia do gospodarowania siłami. Czasami miało się wrażenie, jakby Real grywał na pół gwizdka. Ba, przed meczem z Nami ich forma na pewno nie była najwyższa. Zbudował (po raz kolejny) jednak to, co nie udało się na razie Ancelottiemu - rozkręcającą się z miesiąca na miesiąc maszynę.
Szkoda Juve. Szkoda najbardziej Buffona, który być może miał ostatnią szansę by ten puchar w końcu unieść w górę. Zbyt wiele elementów jednak dziś nie zagrało. Pozbawiony błysku Dybala, Higuain nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia, nie mówiąc o rozsypanej defensywie. To nie było Juve, które karciło Barcelonę i początek dzisiejszego finału miało bardzo dobry. Indywidualności, które mogłyby pomóc Starej Damie, zblakły przy momentami oślepiającym błysku jednostek Realu.
Ronaldo można nie lubić. Ale z wiekiem nabył coś, co zarzucano mu praktycznie przez całą karierę. Potrafi pociągnąć drużynę, gdy trzeba. Potrafi też strzelić gola, niekoniecznie będąc wcześniej najbardziej widocznym. 5. ZP tak naprawdę jest już w jego rękach. I to też - niestety - będzie sprawiedliwe.
O Nas się nie martwmy. Dysponujemy świetną drużyną, z ogromną sportową klasą. Poczekajmy do końca okienka i wejdźmy w nowy sezon z nadziejami na powrót na szczyt również w Europie. Mocno w to wierzę.
03.06.2017 23:31
Temat Dembele był już wałkowany tyle razy, że nie wiem po co wracać. To, w jakim miejscu ten gracz znajduje się dzisiaj to zasługa przede wszystkim regularnej gry i zaufania w BVB. A kogóż miałby on u Nas wygryźć ze składu? Może Robbena? Prawdopodobnie nawet akcje sprawdzonego już Comana stałyby wyżej. W BVB rozwija się prawidłowo, pozycję w pierwszym składzie ma coraz silniejszą. W Bayernie takiej gwarancji by po prostu nie miał i po sezonie też by przebąkiwano o wypożyczeniu.
02.06.2017 22:10
@JazGod
Brych sędziuje finał, bo... rok temu wyrzucił Torresa? :)
01.06.2017 21:26
@DieRoten
Klonem Alby jest Bernat. Wystarczy tego typu zawodników.
Z innych "nowinek" VFL pozyskał Brooksa z Herthy za kilkanaście mln euro (mowa o 17). Ciekawy, solidny obrońca - tego im było trzeba. RB natomiast lada moment ogłosi transfer Brumy - przebojowego, choć nieco chaotycznego skrzydłowego z Galatasaray. Tam również do końca okienka powinni jeszcze zainteresować się tyłami, bo w obronie wyglądali czasami nieporadnie.
A kariera trenerska Wengera zaczyna pomału przypominać pontyfikat. Nie wiem, czy będzie tam dożywotnio, ale skoro wciąż mu ufają to musi mieć jakąś misję :).
01.06.2017 12:56
Za tą totalną głupotę w prowadzeniu klubu na przestrzeni całego sezonu VFL powinno się z BL pożegnać. 3 trenerów, tysiąc zmian w składzie, przestawianie zawodników na nowe pozycje praktycznie non-stop... Zero jakiejkolwiek myśli. Transfery Brekalo i Osimhena (a później Bazoera) pozwalały przypuszczać, że chociaż pojawiła się pewna idea, pewien nurt którego będą się trzymali. A oni dalej swoje. Bałagan to wciąż nieadekwatne słowo, mające opisać sytuację w Wolfsburgu. Niestety najprawdopodobniej zwyciężą względy marketingowe i doświadczenie pojedynczych graczy. W tym przerastają o lata świetlne "tylko" ambitnych zawodników z Brunszwiku.
25.05.2017 22:38
@Arcatera80
W całej dyskusji ja odrzucam tylko jedno. Całkowitą, stuprocentową pewność do tego co będzie. Sanchez (o ile dojdzie w ogóle do transferu) nie kopnął dla Nas jeszcze piłki, nie zagrał żadnego spotkania, nie mówiąc już o pełnym sezonie. Każdy głos entuzjasty jego sprowadzenia zbija się ciągle w podobny ton, typu "on da nam gwarancję gry na wysokim poziomie przez x lat". Być może tak, być może nie. Wy natomiast uważacie, że WYŁĄCZNIE tak. I nie stawiajmy go obok Messiego, bo to lekko uwłaczające dla któregoś z nich...
Sam bym optował za tą transakcją, ale 3,4 lata temu. Tak jak pisałem - zobaczymy, jak to będzie. Czy w ogóle dojdzie do zakupu, jeśli tak to jak się u Nas zaprezentuje, ile czasu będzie w stanie dawać z siebie 100%. Szanuję natomiast Twoje zdanie, choć się nie zgadzam :).
13.05.2017 13:59
Poza tym co to w ogóle znaczy "gwarantuje wysoki poziom na 3 lata"? A inny pisze, że na 4,5... To są na to jakieś wyliczenia? :) I przede wszystkim - skąd Wy to wszystko wiecie? :)
13.05.2017 12:58
@Arcatera80
Młodszy piłkarz przede wszystkim będzie... młodszy. Banały, ale największym przeciwnikiem Sancheza (i każdego piłkarza grającego w podobnym stylu) jest wiek. Bayern nie będzie gry ofensywnej ustawiał specjalnie pod niego, on tam będzie po prostu jednym z wielu. Stąd właśnie znaki zapytania. Przystosowanie się do stylu gry, zgranie z partnerami. Być może słowa "błyszczał" użyłem zbyt pochopnie. Bardziej by pasowało - nie wychodził przed szereg. A na pewno nie tak dobitnie, jak w Londynie.
Nie wiem po co wtrącenie z Renato. Tamten na wypłynięcie ma całe piłkarskie życie. Alexis miałby na to zdecydowanie mniej czasu. A poziom drużyny musiałby podnieść praktycznie z miejsca. Jeśliś w 100% przekonany co do tego, że tak by się stało - cóż, ja daru przewidywania nie mam.
Nigdzie nie napisałem natomiast, żeby rozglądać się za 'młodszym, podnoszącym poziom i nie kosztującym 100 mln'. Każdy z Nas chyba wie, że obecnie tacy zawodnicy są nie do wyciągnięcia. Wystarczyłoby mi jednak kupno młodszego, będącego inwestycją w przyszłość zawodnika. Jeżeli wg Ciebie Sanchez zapewni nam wysoki poziom na 3 lata (być może, też nie wiem skąd to wiesz), to skrzydła mamy wymieniać właśnie co 3 lata?
Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli zarząd uzna, że będzie to ruch niezbędny do wykonania, pozostanie zaufać.
13.05.2017 12:38
@Arcatera80
Co Wy wszyscy z tym 'kontuzjogennym'? Czy Sanchez to zawodnik, czy dyscyplina sportu? Kontuzjogenny to on może być najwyżej wówczas, gdy zacznie nagminnie łamać nogi rywalom.
Odnośnie jego ewentualnego transferu, jest to duża niewiadoma. W Arsenalu gra ofensywna w dużej mierze opiera się na dwóch zawodnikach (choć w tym sezonie często Alexis ciągnie wszystko sam). W miejscu, gdzie atak rozkładał się na większą ilość piłkarzy (np. w Barcelonie) Sanchez już nie błyszczał. Dochodzi jakiś czas na aklimatyzację, zgranie i zrozumienie futbolu. Nie wspominając, że ma już 29 lat (sporo jak na piłkarza bazującego głównie na swej dynamice). Jak dla mnie powinniśmy rozejrzeć się za kimś innym, nieco młodszym.
13.05.2017 11:34
@Riberyy007
Złota Piłka również. Ten człowiek za swą mentalność, podejście do rywalizacji i klasę sportową już dawno powinien być uhonorowany indywidualnie. Wiadomo natomiast, że nagradzanie ZP będzie, do momentu "życia" Messiego i Ronaldo, przewidywalne (choć to akurat nie dziwi). W sumie tylko ze względu na najlepszego bramkarza w historii będę kibicował Juve.
10.05.2017 22:30
Proszę, jak się śpiewka zmieniła. Z "winy Guardioli", na "winę Carlo". Oczywiście poziom argumentacji całkiem podobny (miejscami może jeszcze śmieszniejszy) :).
09.05.2017 22:55
Dortmund potrzebuje przede wszystkim stabilizacji. Dużo porażek wynikało z braku koncentracji, skuteczności, ale i były pokłosiem mieszania składem przez Tuchela, system rotacyjny który zaproponował rozciągnął po prostu do granic możliwości. Nie wiem, czy po dziś dzień zapytani o występy tacy Durm, Kagawa czy Pulisic będą w stanie w 100% stwierdzić, jaką rolę pełnią w zespole. Czasami na ławce lądował przecież nawet Dembele (tak po prostu). O kombinowaniu w linii defensywnej w zasadzie nie ma co dodatkowo wspominać.
Źle natomiast, że tego typu rzeczy wychodzą tam jeszcze przed zakończeniem sezonu. Gdy drużyna ma do rozegrania kluczowe spotkania (finał PN i dwa, decydujące o bezpośrednim awansie do LM mecze w lidze) spokój jest w osiągnięciu celu niezwykle istotny.
08.05.2017 11:57
Bez błysku, bez dynamiki, bez gry 1 na 1. Za to z dobrym strzałem, ciągiem na bramkę i niezłą ogólną techniką użytkową. To nie jest skrzydłowy, do którego można by podać piłkę i oczekiwać zrobienia różnicy. Przynajmniej na razie. Chociaż bez tego charakterystycznego "błysku" wątpię, żeby w ogóle ten niezbędny element przyszedł u niego z czasem. Dla mnie to taki skrzydłowy niemiecki nieco starszego typu - taki drugi Schurrle.
05.05.2017 19:49
Na razie wychodzi na to, że zarówno w LE jak i w LM kwestia awansu do finału może rozstrzygnąć się już po pierwszych meczach.
03.05.2017 22:21
Dokończyć bezpiecznie sprawę mistrzostwa (bez wycieczek pamięcią do ostatnich spotkań) i myśleć już o przyszłym sezonie. Zobaczymy jeszcze co wydarzy się podczas letniego okienka. Cóż, żyjemy dalej :).
26.04.2017 23:41
Ja nie wiem co do dzisiejszej porażki mają jakiekolwiek spekulacje transferowe, ilość Niemców/obcokrajowców na boisku itp. Bayern poległ dzisiaj mentalnie, charakterologicznie. Wygrywać 2:1, prowadzić grę i ostatecznie przegrać mogłyby, wydawać by się mogło drużyny niedoświadczone, złożone głównie z młokosów. Jeżeli jeden rozpamiętuje porażkę z Realem, drugi rozpamiętuje narodziny dziecka, trzeci wylaną kawę, to chyba pomału wjeżdżamy już na pole czystego profesjonalizmu. Bo chyba na tym to polega - w piłce zawsze jest ten następny mecz. A nas, na domiar złego, bije np. 19-letni Dembele, który do wielkiej piłki dopiero wchodzi, a podczas meczu bierze się za siebie gdy drużyna przegrywa. Coś, co powinien zrobić każdy z Naszych ofensywnych graczy, bo w końcu 'łyka' go doświadczeniem i ograniem.
Sezonu, mimo że jednego z najgorszych w ostatnich latach, całkowicie złym nazwać się nie da. Mistrza raczej mamy, w LM odpadamy po wyrównanym, naznaczonym przez niesamowitego pecha boju. Mnie osobiście, jako zwolennika gry z odpowiedzialnością i zaangażowaniem, będzie bolał ten PN.
26.04.2017 23:29
Kolejny dowód na to, jak takie gadanie o rosnącej formie i odnalezieniu dyspozycji w okresie wiosennym jest bez sensu. Okazało się bowiem, że spotkania z Arsenalem i BVB w lidze zatarły ogólny obraz całości. Bayern na wiosnę formy po prostu należycie nie przygotował.
Tak, czy inaczej - gratulacje dla BVB. Przewyższali Nas niestety mentalnie i awansowali zasłużenie. My wszyscy już wypatrujemy nieco bardziej owocnych miesięcy w następnej kampanii.
26.04.2017 22:51
A więc BL bez przedstawiciela w półfinałach europejskich pucharów. Schalke z resztą mimo naprawdę sporej szansy tak naprawdę przez swoją niesamowitą mizerotę w pierwszym meczu za bardzo na ten półfinał nie zasłużyło. A i gry w przewadze nie potrafili wykorzystać.
20.04.2017 23:40
@RemekHero
Tego, że Bayern nie wykorzystał w pełni swojego potencjału nie neguję. Bo i mnie mierziło bardzo wiele rzeczy. Jak już napisałem jakiś czas temu, ten dwumecz wyglądał czasami tak, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy mieli już za sobą. Wolno rozgrywane akcje, brak elementu zaskoczenia, zbyt wiele indywidualnych błędów... Ten zespół nie przypominał Bayernu, który jeszcze niedawno miażdżył Borussię, przejechał się po Arsenalu i po wylosowaniu Realu Madryt wyglądał na faworyta do awansu. Coś niedobrego wydarzyło się z drużyną i było to widać w starciu z Wami. Piłka nożna ma jednak to do siebie, że dopóki toczy się w miarę wyrównana gra (a taka była do momentu kartki czerwonej/czerwonych) oba zespoły mają takie same szanse na awans. Zwłaszcza, gdy spotykają się dwie tak klasowe ekipy.
Awans był wciąż kwestią otwartą, więc twierdzenie, że sędzia nam go zabrał byłoby nadużyciem. Odebrał on nam jednak jakiekolwiek szanse na osiągnięcie celu, całkowicie przewartościował sens całej rywalizacji. Po czerwonej kartce i niesłusznie uznanych bramkach - niewiedza co do tego kto awansuje dalej przerodziła się w gorzką pewność.
Nie mniej jednak, czysto sportowo, gratuluję awansu. Z przełkniętą już gorzką pigułką wyczekuję nieco bardziej sprawiedliwie prowadzonego kolejnego starcia z Wami, najlepiej na tym samym poziomie rozgrywek, choćby i za rok.
19.04.2017 14:27
kolego RemekHero
Myślę, że znakomitej większości Nas (kibiców Bayernu) zależy przede wszystkim na wyeliminowaniu podobnych sytuacji w przyszłości. W obliczu tak karygodnej postawy arbitra czasami na dalszy plan schodzi to kto wygrał w danym spotkaniu. Kto by awansował, gdyby nie pomyłki sędziów wczoraj? Być może Real, być może Bayern. Tego nie wiemy. Faktem jest natomiast to, że decyzje Kassai'a znacząco ograniczyły szanse jednej z drużyn - co do tego chyba nawet Ty nie powinieneś mieć wątpliwości. Nikt tutaj klasy Realu nie umniejsza, każdemu chodzi jedynie o fatalną postawę trójki sędziowskiej. A, że dotyczyły one głównie działania przeciw Bayernowi nie dziw się pojawiającej się tutaj frustracji i emocjonalnym reakcjom.
"Gdyby nie błędy i tak byście go przegrali, pogódźcie się z tym." - ciężko to w zasadzie skomentować, zachodząc jednocześnie w głowę skąd te nadprzyrodzone zdolności przewidywania. Mój 13-letni chrześniak często przedstawia w ten, dziecięcy przecież jeszcze sposób, obraz wielu wydarzeń :). Jakoś tak mi się skojarzyło :).
19.04.2017 13:16
@anonim
Marcelo sprężył się bardzo na dwumecz z Bayernem, w ciągu sezonu grał w kratkę. Do przodu był zawsze znakomity, z tyłu momentami bardzo nieodpowiedzialny taktycznie. Niestety jego znakomita dyspozycja przyszła akurat na Bayern, a to co zrobił przy bramce na 3:2... nie ma pytań.
18.04.2017 23:48
Banałem byłoby napisanie, że błąd sędziego zapoczątkował efekt domina, bo to każdy widział. Strasznie szkoda, bo chłopaki walczyli jak mogli. Inna sprawa, że niezrozumiała pozostanie dla mnie zmiana Carlo (wiadomo która), pojedyncze błędy poszczególnych zawodników (to już materiał na dyskusję w innym momencie), etc. Odczuwam spory niedosyt, bo poza oczywistym wypaczeniem rywalizacji przez arbitra sami jakoś nie potrafiliśmy do końca wykorzystać swojego potencjału. W całym dwumeczu gra wyglądała, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy... mieli już za sobą. Dodatkowo Naszym przeciwnikiem była drużyna wciąż szukająca swojej dobrej dyspozycji i, mimo iż regularnie punktująca w lidze, to jednak nie zachwycająca grą. Real był absolutnie do przejścia, ale cóż... taka jest piłka.
No nic, pozostaje walka w PN, mistrzostwo kraju (raczej pewne) i patrzenie z optymizmem na przyszły sezon. Ruchy transferowe w nadchodzącym okienku muszą być jednak zintensyfikowane i bardziej konkretne.
18.04.2017 23:36
Jak się można było tego spodziewać, czarny tydzień drużyn z Niemiec zakończył beznadziejny (naprawdę beznadziejny) występ Schalke, które tylko dzięki dobrej postawie Fahrmanna nie przegrało tego meczu 5:0/6:0. Poziom gry Konigsblauen porównywalny z poziomem gry solidnej drużyny z 3. ligi.
13.04.2017 23:03
Po co to gdybanie z Robertem? Tak samo można by się zastanawiać, czy Bayern w ogóle zdobyłby bramkę gdyby grał Varane/Pepe i lepiej pokryli Vidala.
Real można pokonać w rewanżu. Oni nie grają wybitnego sezonu, też zdarzają się im słabsze mecze, a przy odpowiednim poziomie zaangażowania i dyscypliny można wyłączyć z gry ich ofensywne trio. Sami trochę sprawiliśmy sobie kłopotów tą porażką, na pewno zmalały Nasze szanse na awans, ale sprawa jest wciąż otwarta.
12.04.2017 23:40
Cóż, wygrała z Nami drużyna która w lidze, mimo prowadzenia, nie porywa grą, bramki strzelił gość, który jest ponoć w "kryzysie", a cała porażka nastąpiła na niezdobytej Allianz Arenie. Wieczór smutku, ale jest jeszcze rewanż. Co ciekawe obrona Realu z Nacho wyglądała bardzo dobrze, wykonali naprawdę kawał dobrej roboty w defensywie. Głowa do góry, ja wciąż wierzę :).
I pomyśleć, że jedyną niemiecką drużyną która nie da ciała w europejskich pucharach w tym tygodniu może być ta, która przez większość sezonu wzbudzała raczej żal niż pozytywne emocje. Taka jest piłka.
12.04.2017 22:48
Tak naprawdę cały sezon w wykonaniu Barcelony taki sam - gra bez przekonania, powolna, przewidywalna. Abstrahując od tego czy kolejny cud wchodzi w grę czy nie, Katalończycy na półfinał LM (i na mistrzostwo Hiszpanii) swoją postawą po prostu nie zasłużyli. Inna sprawa, że Juve to drużyna perfekcyjna pod względem taktycznym i nikomu z nimi nie jest łatwo. A że akurat trafili na nierówną i nieefektywną Barcelonę... wynik mówi sam za siebie.
11.04.2017 22:49
"Do Madrytu", czy "Na Madryt"? Bo tytuł sugeruje jakoby na rewanż również nie był gotowy.
Wiadomo, że to osłabienie. Ale w obliczu problemów jakie ma Real (brak podstawowego obrońcy i jego zastępcy) to wciąż My jesteśmy w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Doliczając aktualną formę nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia, jak awans. Wiadomo na pewno, że po tym pojedynku w półfinale nie będzie jednej z drużyn, która w ostatnich latach regularnie się w nim meldowała.
09.04.2017 19:22
@AdiFantasti
Ruch z Dahoud'em Borussia powinna wykonać już podczas ostatniego letniego okna, gdy zastanawiano się nad następcą Gundogana. Takiego gracza tam brakuje, Castro nie daje wystarczająco dużo jakości w rozegraniu (zwłaszcza, że jest sam).
Co do Goretzki, to ja bym się mu przyglądał. Chłopak ma bardzo duży talent, dobrze się rozwija, a i wyszkolenia technicznego już teraz mu odmówić nie można. Ciekawy zawodnik.
03.04.2017 23:24
Szkoda trochę Wolfsburga, bo grali zdecydowanie lepiej od Aptekarzy, chociaż z drugiej strony mecz uwypuklił to, z czym obie drużyny mają największe problemy (i przez co zajmują tak odległe miejsca w tabeli). Wolfsburg - fatalna organizacja defensywy, zagubiony Knoche, eksperyment z Luizem Gustavo na środku nie do końca chyba udany (choć nastąpił z przymusu). Dopiero przesunięcie wyżej Kuby dało efekty. Brak koncentracji odebrał jednak zasłużone (w moim mniemaniu i w przekroju całego spotkania) trzy punkty. A Leverkusen? Oni cierpią praktycznie cały sezon na to samo. Nierówna dyspozycja i ogromna dysproporcja między poziomem gry w ataku, a obroną. Poprzednie letnie okienko transferowe zrobione w ich stylu - czyli ciekawe transfery, połączone z oddaniem kluczowego gracza (Kramer). I nagle okazuje się, że ten Kramer był w środku pola niezbędny do zachowania równowagi. Mnóstwo punktów potraconych przez zestawienie w środku pola dwóch (bo nie wiedzieć czemu Baumgartlinger nie miał u Schmidta specjalnego poważania) podobnych graczy, brak "zabezpieczającego" i często nie miał kto w odpowiednim momencie powalczyć o piłkę.
Co do pojawiających się coraz częściej spekulacji nt. Brandta - dla mnie to jest taka młodsza wersja Schurrle. Bez 'błysku' potrzebnego niekiedy skrzydłowemu, bez niekonwencjonalnego dryblingu (w grze jeden na jeden pomiędzy nim, a każdym Naszym skrzydłowym jest przepaść), z takim sobie przyspieszeniem. Mimo dość dużej efektywności (jak na swoje lata) miewa spotkania, obok których przechodzi niezauważony. To nie jest piłkarz, który daje nadzieję na stworzenie zagrożenia gdy dostaje piłkę. W tym wypadku już wiek nie ma żadnego znaczenia, tego "błysku" młody Julian po prostu nie ma. Nie jest on graczem z mojej bajki, ale pożyjemy - zobaczymy.
02.04.2017 19:47
Najważniejsze 3 punkty i że Lewandowski cały. Kopany przez cały mecz (wejście Savicia mogło skończyć się tragicznie) sam niepotrzebnie w pewnym momencie próbował nieco wpłynąć na decyzję sędziego, z czego poszła groźna kontra. Nic to, pewne prowadzenie w tabeli i komfort nawet dwóch strat punktów znacznie przybliża Nas do awansu na mistrzostwa.
A w Holandii chyba od razu wzięli się do roboty i naprawiania sytuacji, bo Blinda już nie ma. Pytanie, czy nowo wybrany selekcjoner zdąży jeszcze wpłynąć pozytywnie na drużynę, która kompletnie straciła polot i pomysł na grę.
26.03.2017 23:05
Zero pomysłu i jakiegokolwiek ładu. Wszystko co Holendrzy wczoraj próbowali stworzyć było oparte na chaosie (zapowiedzią tej mizerii była przekomiczna pierwsza bramka dla Bułgarów). Chociaż nie, jeden pomysł był - zagranie długiej piłki na Dosta, by ten zwyciężywszy pojedynek główkowy strącił ją do nadbiegających kolegów. Pojedyncze próby Sneijdera czy Robbena ogólnego obrazu nie zacierają.
Jeżeli tam coś się nie wydarzy (a nic na razie na to nie wskazuje), to brak Pomarańczowych na drugim wielkim turnieju z rzędu jest całkiem realny.
26.03.2017 15:03
@ryko
Kto tu się nakręcał? :) Mnie raczej dziwi w ogóle zajmowanie się słowami człowieka, który uważa że każde jego wyrzucenie na trybuny to sędziowski spisek, każde przegrane trofeum to błędy arbitrów, a każdy kontuzjowany gracz to wynik nieudolnej pracy...sędziego. I nieważne czy podczas swoich wypowiedzi dotyka sfery etycznej, czy koncentruje się wyłącznie na sprawach czysto piłkarskich. Ot, taki niezbyt zrównoważony gość, nie do końca rozumiejący sportową rywalizację.
22.03.2017 14:33
@FCBx2
Z ust (tudzież spod palców) mi to wyjąłeś. Kupowanie najlepszych zawodników ze słabszych zespołów do wiodących prym w danej lidze jest, było i będzie praktykowane. Jeśli jakiś gracz na krajowym podwórku się wyróżnia, to co w tym dziwnego że bogatszy, lepiej ułożony klub się nim interesuje (mogąc mieć piłkarza znającego ligę, język, kulturę gry, a zarazem posiadającego odpowiednią jakość)?
Z resztą czy ktoś jeszcze (poza kibicami klubu, który akurat w danym sezonie trenuje - bo oni muszą) traktuje słowa Mourinho poważnie? :)
22.03.2017 13:27
Kandydatura Bellerina była już wielokrotnie poddawana pod rozwagę. O ile niewątpliwie dużą jakość prezentuje w ofensywie, o tyle ze stwierdzeniem "(...)Trzeba też twardo walczyć o piłkę, mieć niezły przegląd pola oraz dobrze się ustawiać w poczynaniach defensywnych. Według mnie Bellerin posiada wszystkie te cechy(...)" nie jestem w stanie się zgodzić. Obserwujący spotkania Arsenalu wielokrotnie podkreślali jego nieodpowiedzialność taktyczną, zwracając uwagę na sporo udanych akcji przeciwników właśnie stroną po której biega Hiszpan. Widoczne to jest w meczach zwłaszcza z trudniejszymi przeciwnikami (z Nami również udowodnił, że sporo nauki w tym elemencie jeszcze przed nim). Jak dla mnie lepszym kandydatem (na już) mógłby być De Sciglio (nie mający może tylu walorów w ataku, ale też lepiej ustawiający się w defensywie i więcej pracujący). A niewykluczone, że skończy się na ostatecznym przekwalifikowaniu Kimmicha, bądź próbach odnalezienia kolejnych pokładów wszechstronności u Rudego. Pożyjemy, zobaczymy.
22.03.2017 13:05
@lybbard
W kwestii sędziowania (zwłaszcza gdy sprawa dotyczy drużyny, której los jest obojętny każdemu z Nas) ciężko jest wypracować jakiś kompromis. Twoje zdanie oczywiście szanuję. Pozdrawiam.
14.03.2017 20:55
@lybbard
Przy wyniku 6:1 niesmak? Mieszane uczucia? No wybacz... Ostatnio nawet przy 1:5 Wenger próbował coś tłumaczyć decyzjami sędziego (typu czerwona kartka dla Koscielnego). Gdy pada tak wysoki rezultat, będący przede wszystkim świadectwem różnicy klas, tłumaczenia porażki decyzjami sędziego są dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Komentarzy nie śledzę z zapalczywością, więc do Twego postscriptum się nie odwołam. Wierzę, że tak by było, choć sytuacji analogicznej jeszcze nie mieliśmy.
14.03.2017 20:03
@lybbard
Bo dokonali niemożliwego. To po prostu nie mogło się udać. Klasowa drużyna (PSG) odpada po zwycięstwie w pierwszym meczu 4:0. Nie 3:1, czy 2:0. Oni mieli 4 bramki zaliczki!
Takie rzeczy w futbolu (na tym poziomie) nie zdarzają się często. A w tym wypadku świadczą albo o wielkiej klasie Barcelony albo o niesamowitym frajerstwie PSG. I żadna pomocna dłoń sędziego tutaj niczego nie zmieni. Oddalenie gry od bramki, kontrolowanie przebiegu meczu, wykorzystanie potencjału - i nikt dzisiaj nie mówiłby o arbitrach.
I teraz bardzo jestem ciekaw jakby to było, gdyby to Bayernowi udała się podobna sztuka. Przewiduję mniej więcej taki scenariusz: po porażce 4:0 na wyjeździe wszyscy zwalniają Carlo (on już i tak był zwalniany) i nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z tym szkoleniowcem. Po czym następuje rewanż, przy pomocy sędziów w dwóch sytuacjach i niesamowitej determinacji przez resztę spotkania Bawarczycy wygrywają 6:1. Carlo wraca do łask (komentarze w stylu "Carlo, jesteś wielki!!"), o sędziach nikt nic nie mówi (albo, jak to bywa w takich przypadkach, "mieliśmy szczęście"). Ja osobiście przyklasnąłbym takiemu rozwojowi spraw i nie przejmowałbym się gadaniem o pomocy arbitra. Bo to tylko świadectwo wielkiej klasy drużyny odrabiającej straty, a dla lubiących się pastwić - totalnego frajerstwa przeciwników.
Z resztą o czym w ogóle ta dyskusja? Barcelona gra dalej. Być może przyjdzie Nam z nimi rywalizować, wówczas też będzie okazja do sprawdzenia na ile ten dwumecz z PSG był "przepchnięty" przez Aytekina :).
14.03.2017 19:24
@lybbard
Przy wyniku 6:1 dyskusje o nadmiernej ingerencji arbitra są komiczne. Nawet jeśli przyjmiemy pomoc przy dwóch bramkach, to co z pozostałymi czterema? PSG grające tak jak w pierwszym meczu, w pełni skoncentrowane i skupione na osiągnięciu celu nie oglądałoby się na sędziego, tylko spokojnie doprowadziło sprawę do końca.
Tak długo trwająca deliberacja wynika w moim odczuciu z pewnego rodzaju żalu. Każdy chciałby grające dalej, nierówne PSG (nawet skompromitowane na Camp Nou np. 5:1, ale jednak grające dalej) niż posiadającą geniuszy futbolu Barcelonę (bo to oni mogą w każdej chwili odwrócić losy spotkania). Wg mnie Barcelona tym meczem udowodniła tylko i wyłącznie swoją niezaprzeczalną klasę sportową. I w sumie dobrze, że grają dalej. Tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie grającej drużyny (mowa o PSG), przy pewnej zaliczce 4:0, nie znajduję w pamięci.
I - odwróćmy nieco Twoje ostatnie zdanie - pomoc sędziów nie przeczy stwierdzeniu, że to przede wszystkim fatalna gra Paryżan wywołała ten piłkarski cud.
14.03.2017 18:31
A bramkę dającą prowadzenie Królewskim po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzela...
12.03.2017 22:28
@Hochmeister
Ja czekam jeszcze kogo na stanowisko trenera wymyśli po sezonie Wolfsburg, bo też może być całkiem śmiesznie. A być może (bardzo po Wolfsburgowemu) zostanie po prostu Jonker, gdy uda się utrzymać w BL.
Karny Topraka najlepiej podsumowuje mecz i chyba większość sezonu w wykonaniu Aptekarzy.
10.03.2017 22:26
Tłumaczenia porażki decyzjami sędziego to mają sens, gdy nie mówimy o wyniku 1:6. Przy tak ogromnej różnicy klas i niesamowitej nieporadności PSG (co odzwierciedla wynik) zwalanie wszystkiego na sędziego jest więcej niż komiczne.
08.03.2017 23:04
Abstrahując od baaardzo wątpliwej pracy sędziów PSG zagrało po prostu po frajersku. W pierwszym spotkaniu zaprezentowali się ze świetnej strony, pokazując jak taktycznie należy rozgrywać mecz przeciwko teoretycznie silniejszej drużynie. Zaliczka wydawała się na tyle bezpieczna, że w rewanżu kompletnie się pogubili. Nie ma wytłumaczenia dla tego co się stało, roztrwonić takiej przewagi (nawet przy pomocy arbitrów) po prostu nie mieli prawa.
08.03.2017 22:54
W Arsenalu nikomu się po prostu NIE CHCE. Dostanę piłkę, jestem z nią świetny przy nodze. Strzeliłem bramkę, więc gram dalej by strzelić kolejną. Gdy trzeba natomiast nieco pobiegać, zawalczyć, wyszarpać to co swoje - Kanonierzy nie istnieją. Tam jest potrzebny ktoś, kto będzie umiał zmotywować tych ludzi, przekuć potencjał sportowy w zachowanie na boisku. Tak się dzieje od lat, Wenger trwał (czas przeszły, bo może w końcu ktoś przejrzy na oczy) na stanowisku dzięki swym niewątpliwym zasługom, gdy wyciągał klub z głębokiego kryzysu. Szkoda ich trochę, ale cóż - tradycja kultywowana. Szóste z rzędu odpadnięcie w 1/8 nie jest przypadkiem.
07.03.2017 22:57
No i po emocjach. Napoli jak zaczarowane. Zgadnijcie kto strzelił dwie bramki po rzutach rożnych? :)
07.03.2017 22:05
Jakże szkoda tych kartek. Tego się obawiałem najbardziej - kartki/kontuzje. Spokojnie, wynik rywalizacji przesądzony, na razie denerwuje brak zaangażowania (jak w pierwszej części sezonu) i koncentracji.
W kwestii awansu do dalszej rundy większe emocje w meczu równoległym. Napoli gra momentami naprawdę kapitalnie.
07.03.2017 21:48
@Hochmeister
Raczej nie deprecjonowałbym jego bardzo udanych występów w Benfice i na ME, tym bardziej że mowa o zawodniku 18-letnim wówczas. W tym wieku taki np. Kimmich wielkiej piłki nie widział na oczy, a będący obecnie dojrzalszym odzwierciedleniem stylu gry Sanchesa Vidal dopiero przywędrował do Europy. Nie wspominając o wymienionych przez Ciebie Weiserze, Usamim czy Weihrauchu.
Spokojnie, młody z Bayernu ot tak nie odejdzie. Zgadzam się natomiast, że w przypadku braku postępów w rozwoju konieczne może okazać się wypożyczenie. Wszystko będzie jeszcze zależało od sytuacji kadrowej, transferów itp. Na pewno posiadamy w kadrze duży (bardzo duży) talent.
Z innej beczki - w końcu (!) VFL stwierdziło, że potencjał sportowy jakim niewątpliwie dysponują nijak ma się do formy obecnie prezentowanej (i pozycji w tabeli). Potrzebowali na to co prawda sporo czasu, ale w końcu Ismael pożegnał się z Wolfsburgiem. Jak ktoś chce z jednego z najlepszych lewych obrońców BL zrobić na siłę stopera (i to nie z przymusu), jednego z najbardziej obiecujących środkowych pomocników lewym obrońcą (i to nie z przymusu), grać taktyką z wahadłowymi (i to nie z przymusu) i non stop zmieniać formację ofensywną (oczywiście bez przymusu), to punktów ciężko szukać.
26.02.2017 23:56
Liga Angielska poszła o krok do przodu i do wyeliminowania drużyny ją reprezentującej nie jest już potrzebna poukładana taktycznie drużyna z Niemiec czy Włoch, a wystarczy belgijski średniak. Swoją drogą Belgowie będą mieć ogółem 3 drużyny w następnej rundzie LE.
Tak jak w ćwierćfinale Niemcy-Włochy, tak i tutaj dużą niesprawiedliwością byłoby jednak, gdyby konkurs rzutów karnych wygrał Lipsk. Strzelali bojaźliwie, najczęściej w środek bramki, a wystawienie w ostatniej serii mającego duże problemy z dźwignięciem presji Wernera było już niemalże samobójstwem. To tylko odnośnie jedenastek, bo do momentu gry 11 na 11 to RB było drużyną lepiej poukładaną i stwarzającą sobie okazje strzeleckie. Awans jest, ale czy zasłużony - inna sprawa.
25.10.2017 23:56
Wbrew pozorom Lipsk tracąc po sezonie Keitę, straci jednocześnie punkt zapalny, który już po raz kolejny osłabia ich w ważnym meczu. Nie wiadomo co by było w przypadku dalszej gry 11 na 11, ale My nawet nie potrafiliśmy przewagi jednego zawodnika dobitnie udokumentować. Coś, co kiedyś było nie do pomyślenia, dziś było zmorą.
Wspomnień na pewno z tego meczu pięknych nie będzie, ale liczy się awans.
25.10.2017 23:42
Biorąc pod uwagę, że Laporte ma klauzulę w wysokości 65-70 mln euro (wg różnych źródeł) i fakt, że naprawdę nie prezentuje poziomu wyższego chociażby od Sule (względem poprzedniego sezonu) to jego sprowadzenie jest mocno wątpliwe.
Kluczem będzie znalezienie w końcu skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia. Ponieważ nie do końca zrozumiałe były dla mnie ruchy w tym kierunku podczas ostatniego okienka, to teraz będzie to priorytet.
23.10.2017 14:23
Jak się chce montować obronę z dość przeciętnych Matipa i Lovrena (sadzących babole co drugi mecz) i Klavana, który nigdy wybitnym obrońcą nie był, to później wychodzi jak wychodzi. Nawet w drugiej linii Liverpool nie posiada stricte defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Ich gra obronna to często chaos i patrzenie jeden na drugiego. Nie Nasz to problem, ale nie ma się co dziwić że dobrze grająca i poukładana ofensywnie drużyna nie ma z nimi kłopotu w kwestii zdobywania bramek.
Z resztą nazwisko Kloppa, wymienianego w kontekście ewentualnego trenera Bayernu padnie jeszcze nie raz.
22.10.2017 20:26
Cóż, dobrze że chociaż Lipsk to dociągnął. Pierwsze zwycięstwo niemieckiego zespołu w tegorocznych pucharach europejskich nie licząc Nas. Grali momentami przyjemnie, może nawet w Portugalii powalczą przynajmniej o punkt.
Co do BVB... Albo nie, daruję sobie komentarz.
17.10.2017 22:47
Piłka jeszcze wciąż w grze, może BVB uda się wycisnąć jednak to zwycięstwo. Okraszone ono będzie jednak potworną męką, której przy zestawieniu klasy obu zespołów być absolutnie nie powinno.
17.10.2017 22:18
@Riberyy007
Odnośnie Twojego wcześniejszego wpisu, to równie dobrze można powiedzieć że o lidze niemieckiej również dobrze nie świadczy fakt, że jej obecny lider męczy się z drużyną z ligi cypryjskiej.
Właściwie to już przegrywa.
17.10.2017 22:12
Wypadałoby żeby kluby te punkty dla BL w końcu zaczęły zdobywać, nawet pojedynczymi zwycięstwami. Lipsk mimo sporej przewagi w meczu z Porto i tak ma problemy z zachowaniem koncentracji i brakiem doświadczenia, więc wynik wciąż otwarty. Dla BVB ostatnia szansa na cokolwiek.
17.10.2017 21:24
Na razie jakakolwiek ocena Juppa jako trenera nie ma najmniejszego sensu. Poczekajmy. Po pierwszych tygodniach pracy Carlo też przecież dało się czasami wyczytać (zwłaszcza ze strony przeciwników Guardioli), że "w końcu gramy jak trzeba", "znów jesteśmy maszyną" itp. Dzisiejsze zwycięstwo cieszy, ale to dopiero maleńki kroczek w kierunku poprawy i powrotu do właściwej formy.
A mecz z Lipskiem pokazał, że nie taki Dortmund w tej BL straszny.
14.10.2017 23:26
Jeżeli Lipsk nie ugra tutaj trzech punktów, to będzie jedno z frajerstw rundy. 3:1, rywal na łopatkach, grający w dziesiątkę. Kilka sytuacji, które stworzyli jeszcze grając w przewadze (na 4:1) i mogło być po meczu. A tymczasem totalny idiotyzm Ilsankera (cóż on chciał osiągnąć faulując w TYM miejscu?...), bezsensowne zachowanie Upamecano i wynik jest sprawą otwartą.
14.10.2017 20:01
@EclassOw
Nie z "hala dziećmi", tylko z ilością. Bo jeśli poddane pod głosowanie zostanie wyświetlenie jakiegoś meczu, to i tak prym będą wiedli kibice Barcelony, Realu, Manchesteru. Jest ich po prostu więcej.
10.10.2017 18:54
Mecz z Danią w Warszawie pokazał, że na polu koncentracji i konsekwencji jest jeszcze sporo do poprawy. Dzisiejsze spotkanie tylko to potwierdziło, ale... do MŚ sporo czasu, coś z pewnością zostanie tej kadrze zaszczepione. Tak czy inaczej awansujemy w pełni zasłużenie, z bądź co bądź całkiem wyrównanej i trudnej grupy (przynajmniej takie były głosy tuż po losowaniu eliminacji).
@JazGod
A to nowość, myślałem że stworzona zostanie wirtualna tabela, z której osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc będzie tworzyło pary barażowe, a ekipy z bezpośrednim awansem nie będzie (przeciwnie - najgorsza drużyna z 2 miejsca nie będzie miała nawet prawa gry w barażach). Proszę mnie poprawić, jeśli coś się w tej kwestii zmieniło.
08.10.2017 20:29
Cóż, pozostaje mieć tylko nadzieję że zarząd wie co robi. Podobnego bowiem aktu desperacji i rozpaczliwego wołania o pomoc (bo przecież ściągają gościa, który siedział sobie spokojnie przy kominku w ciepłym fotelu) w przypadku Bayernu nie pamiętam. Już samo zwolnienie Carlo w takim momencie sezonu było zaskakujące, choć wówczas człowiek jeszcze miał nadzieję że "przecież na pewno mają jakieś nazwisko w notesie". A tu - szybki telefon o pomoc do emeryta :). Wypadałoby zatem jeszcze przedłużyć kontrakty z duetem Robbery :).
06.10.2017 21:00
Trener potrzebny od zaraz. Tuchel - nie Tuchel, byleby zespół wiedział na czym stoi (czyt. nie tymczasowy).
Wiadomo, że mecz meczowi nierówny, ale warto zaznaczyć, że dziś straciliśmy punkty z ekipą, która parę dni temu nie potrafiła ugrać nawet remisu z ósmą drużyną poprzedniego sezonu ligi szwedzkiej.
01.10.2017 18:09
@JazGod
Spieszę zatem z przypomnieniem, że z najlepszego lewego obrońcy ME próbował na siłę zrobić rozgrywającego (bądź cofniętego rozgrywającego), z Durma skrzydłowego, a zestawienie linii obrony zmieniał nad wymiar często. Tak było przynajmniej w BVB i między innymi o to były do niego pretensje. Jak będzie z tym u Nas, jeśli oczywiście dojdzie do jego ostatecznego zatrudnienia, to się już zobaczy.
Poza tym czasem "kombinowanie" oznacza zwykłe stosowanie rotacji. Jeśli jakiś zespół chce odnieść sukces i grać z powodzeniem na trzech frontach, to rotacja w składzie jest koniecznością. W BVB różnie to wychodziło i często tracili punkty z niżej notowanymi rywalami. Rotowanie zespołem jednak wcale złem być nie musi.
30.09.2017 23:12
@DieRoten
Nikt nie pisze, że jest nieudolna. Przeciwnie - kogo zarząd wybierze, będzie należało zaufać. Nie raz już udowodnili jak należy budować zespół w oparciu o swoją wiedzę, umiejętność negocjowania i płacenia za klasowych piłkarzy relatywnie niskich kwot. Ktokolwiek się za RR nie pojawi będzie to z pewnością wybór przemyślany. Nie mniej jednak, realnie oceniając sytuację, poprzez zepsucie rynku i podejście zarządu do wydawania pieniędzy wielkiego pola manewru najzwyczajniej w świecie mieć nie będziemy. Czy mam o to pretensje? Nie :).
30.09.2017 21:27
@DieRoten
W stosunku 1:1 nie da się ich zastąpić. Tak jak Real długo nie zastąpi Ronaldo, Barcelona Messiego itp. Tak wielki mieli wpływ na wyniki Bayernu w ostatnich latach, że porzućmy jakiekolwiek nadzieje na znalezienie następców (NASTĘPCÓW, nie zastępców). Przy dzisiejszym rynku i Naszej polityce transferowej należy skupić się na poszukiwaniu skrzydłowego, nie obniżającego jakości na skrzydle w sposób znaczący. I tylko tyle. Bo tacy, którzy w pojedynkę decydują o losach meczów i pod których ustawiane są specjalnie bloki defensywne przeciwnika są dzisiaj nie do wyjęcia.
30.09.2017 20:51
Po raz n-ty napiszę, że Brandt to taka młodsza wersja Schurrle. Niby ciąg na bramkę ma, notuje asysty, zdarza mu się ładnie wykończyć akcję... Jako skrzydłowemu zdecydowanie jednak brakuje mu dynamiki i tego "błysku", którego czasem potrzeba by stworzyć przewagę. Ale ponieważ nie da rady zastąpić duetu RR w stosunku 1:1, a Julian raczej oporów przed przejściem do Nas mieć nie będzie, to wcale nie będzie dziwne jeśli kiedyś zjawi się w Monachium jako nowy piłkarz.
30.09.2017 19:36
@Hochmeister
Czysto hipotetycznie byłby to już początek rewolucji kadrowej. Niewykluczona byłaby też reakcja łańcuchowa i odejście kilku graczy, którzy zapragnęli nagle nowego bodźca (typu np. Alaba). W takie rozstrzygnięcia raczej nikt nie wierzy. A media? Wciskają Lewandowskiego (do Realu, bo przecież gdzieżby indziej) w zasadzie od momentu gdy tylko pojawił się w Monachium mimo tego, że podpisywał nowe umowy i wielokrotnie podkreślał, że jest tu szczęśliwy. Poza tym nie nazwałbym okresu trenerskiego bezkrólewia chaosem personalnym (i to jeszcze "przez dłuższy czas"). W moim odczuciu P. Kołtoń całą sytuację po prostu hiperbolizuje, mając wciąż cichą nadzieję na zmianę barw przez Lewego.
30.09.2017 18:17
@Matilegolas
Ktokolwiek by nim nie został, będzie to karkołomna misja. Powtórzę jeszcze raz: jeżeli w takim momencie Carlo został zwolniony, to znaczy że było bardzo źle.
28.09.2017 18:42
Co do Tuchela, to uosabia on wiele cech o które znaczna część miałaby tutaj pretensje. Ciągłe rotowanie składem, niezrozumiałe wynajdowanie nowych pozycji dla poszczególnych graczy i konfliktowa natura. W dłuższej perspektywie na razie poważnego kandydata brak.
28.09.2017 16:27
Skoro stało się coś, co nie jest w ogóle w stylu Bayernu (zwolnienie trenera w trakcie sezonu, po paru słabszych meczach i przed końcem jego misji) to znaczy, że było naprawdę źle.
28.09.2017 16:13
Jakże to tak? Dlaczego zwycięża drużyna ponoć skłócona i rozbita wewnętrznym konfliktem? Drużyna, którą prowadzi mniej doświadczony i wielokrotnie pogubiony trener? Klub, który przepłaca, jest sztuczny i nie ma tożsamości?
Tak na poważnie - na razie jest baaardzo dużo do poprawy. Gra w defensywie - koszmar. Trzecia bramka mogłaby zdefiniować w pełni Nasze wypociny w tej strefie boiska. Skarykaturalizowanej postaci wielkiego zespołu dopełniał całkowity brak pomysłu na zakończenie akcji. Inna sprawa - zmiany. Robbena Carlo mógł w ogóle pominąć (bo jeszcze by sobie coś złamał) nie wiedząc, że od paru lat większość uwagi obrońców przeciwnika absorbuje właśnie on. Smutne, że gra Bayernu opiera się na aktualnej formie niespełna 34-letniego piłkarza, ale tak właśnie jest. Bez niego i Comana graliśmy schematycznie, wolno, bez polotu. Dodatkowo nie wiadomo jakie zadania na boisku mieli Tolisso i Vidal (zwłaszcza w przypadku kontr).
No nic, wciąż jeszcze licząc na poprawę i nadejście odpowiedniej formy, wyczekuję pomyślnych spotkań w LM i BL. Niczego jeszcze nie przegraliśmy, choć na ten moment zbyt wiele powodów do optymizmu nie ma.
27.09.2017 23:03
Real wypunktował BVB jak wytrawny bokser. Zagrali bardziej dojrzale, mądrze i co najważniejsze skutecznie. Po raz kolejny otrzymujemy dowód, że LM to zupełnie inna bajka aniżeli ligi krajowe. Dortmund tak naprawdę popełnił ten sam błąd, co w meczu przeciwko Kogutom. Próbowali za wszelką cenę zdominować Real, narzucić im swój styl. Błąd sędziego nie ma tutaj nic do rzeczy, bo wygrana Królewskich całkowicie zasłużona.
Młodzi chłopcy z Lipska natomiast wyszli tak przestraszeni na mecz z Besiktasem, że tamto spotkanie mogło zakończyć się już w pierwszej połowie (Keita tylko cudem został oszczędzony przez arbitra). Widać brak ogrania na arenie międzynarodowej i dużą nerwowość w poczynaniach na boisku.
26.09.2017 22:47
@AdiFantasti
W przypadku Naszych strat punktów najczęściej jest tak jak wczoraj - niewykorzystane sytuacje (które już załatwiłyby mecz) i jakiś głupi błąd w obronie. Mecz zremisowany na własne życzenie, a nie przez przewagę i huraganowe ataki VFL. No nic, czekamy na Paryż.
23.09.2017 12:51
@AdiFantasti
A jakby ktoś chciał silniejszego zaplecza Bundesligi, to Bayern miałby... spaść? :)
Dziwne (choć mam nadzieję, że ironiczne) jest to podejście niektórych. "Chcieliście wyrównanej ligi, to macie - tracimy punkty". Przecież postulatu o silniejszą i bardziej wyrównaną ligę chyba nie trzeba dokładnie tłumaczyć. Dlatego cieszyłem się na pojawienie się Lipska, projektu budowanego z myślą o przyszłości, który być może zwiększy nieco rywalizację. Bo póki co poważnego konkurenta brak, a Bayern mistrza wciąż może przegrać tylko sam ze sobą.
23.09.2017 12:36
Że Ulreich nie ma klasy Neuera to chyba nie podlegało nigdy dyskusji (mało który golkiper na świecie z resztą ją ma), ale żeby nie mieć w nawyku tak elementarnego zachowania jak złożenie obu rąk do piąstkowania piłki w przypadku mocnego strzału z dystansu - tego się nie spodziewałem. Zwłaszcza, że źle ostatnio się nie prezentował.
Do tego doszły w niezrozumiały sposób zmarnowane okazje do zdobycia bramki i efekt mamy jaki mamy. W zasadzie przed meczem z PSG ciężko cokolwiek o Nas powiedzieć. Gdy wydawało się, że wchodzimy już na odpowiednie tory, nagle przychodzi zupełnie niespodziewany remis z drużyną mającą ogromne problemy z grą obronną (czego nie potrafiliśmy wykorzystać, a wystarczyło nieco mocniej nacisnąć).
22.09.2017 22:48
@xeremeleque
W zasadzie to co u Nas. W przypadku porażki pół składu do wymiany, trener ciota i 100 pomysłów na transfery w najbliższych okienkach. Ot, taka "kibicowska" przypadłość :).
21.09.2017 00:23
Bycie ośmieszonym przez Messiego to nie jest żadna ujma. Argentyńczyk w formie objeżdżał już całą obronę Realu, wkręcał w ziemię przywoływanego tutaj wielokrotnie Laporte, czy zabawiał się ze stanowiącą ponoć skałę obroną Atletico. Poza drobnym elementem komizmu sytuacja z Boatengiem nie powinna być raczej wyznacznikiem.
17.09.2017 21:53
@Dziki79
Od sezonu 2018/19 cztery najlepsze ligi będą miały po cztery miejsca w LM.
15.09.2017 15:54
Na pewno po pierwszej kolejce nie ma co jeszcze dramatyzować. Hertha i Hoffenheim powinny sobie w grupie mimo wszystko poradzić, Koln może postarać się o niespodzianki. W LM BVB też bym przedwcześnie nie skreślał, RB ma ciekawą grupę, z której wyjść może praktycznie każdy. Co do jednego natomiast pełna zgoda - Bundesliga ma w tym roku niezbyt silną reprezentację w Europie. Spora "zasługa" w tym oczywiście zeszłosezonowej zadyszki m.in. Schalke, Leverkusen i Monchengladbach, które byłyby z racji swojego sportowego potencjału nieco bardziej pewnymi kandydatami do osiągnięcia przynajmniej fazy pucharowej. Czas pokaże jak to będzie w tym roku.
15.09.2017 00:33
Nieuznana bramka dla BVB z pewnością zaważyła na końcowym wyniku rywalizacji. Inna sprawa, że gra defensywna wciąż tam mocno kuleje. Nie wiem jak w dalszej części sezonu, ale na razie obecność Topraka wcale nie konsoliduje i nie wzmacnia bloku obrony. Ba, jeśli ktoś oglądał jego "wyczyny" w niektórych meczach Aptekarzy, to można się zastanawiać czy czasem ta sama osoba nie wpadła wcześniej na pomysł ściągnięcia m.in. Rode i Schurrle.
Przebieg meczu RB-Monaco był nieco zaskakujący, bo wszyscy oczekując na mecz ofensywny, pełen efektownych zagrań otrzymali w zamian piłkarskie szachy. Obie drużyny nie chciały przede wszystkim stracić na początek punktów. Dodatkowo u piłkarzy z Lipska było widać nieobycie i brak doświadczenia. Gdzieś tam brakowało takiego stempla, kropki nad "I". A to ostatnie podanie było niedokładne, a to zawodnik nie przyjął odpowiednio piłki w decydującym momencie, mnóstwo nieporozumień... Nie ma co na razie chwalić ich za dobry występ przeciwko półfinaliście LM, bo Monaco to teraz zupełnie inna drużyna. Grupa ta jest dość wyrównana i Lipsk bez szans na awans na pewno nie jest.
Co do Tuchela, to główne zarzuty dotyczyły jego niepotrzebnych kombinacji ze składem i wynikających z tego strat punktów w meczach z dużo słabszymi rywalami. Potencjał BVB miała na to, by spokojnie mocniej nacisnąć Bayern, a skończyło się na zaledwie (i to też nie bez wysiłku) trzecim miejscu.
14.09.2017 13:48
Cieszy zwycięstwo i 3 punkty. Tak należało zacząć sezon w LM. W Paryżu przyjdzie czas weryfikacji formy i miejsca, w którym się znajdujemy. To, że PSG zwyciężyło tak wysoko ze słabiutkim sportowo Celtikiem jeszcze o niczym nie świadczy.
12.09.2017 22:48
Mimo wielkiej sympatii i znajomości klasy sportowej dla mnie to dość smutne, że gra ofensywna jednego z największych klubów na świecie zależy od formy 33 i 34-latka.
12.09.2017 21:53
@JazGod
Przy założeniu, że wszyscy są zdrowi, to akurat w obronie jest po dwóch zawodników na każdą pozycję. Każdy kolejny stoper byłby w tym momencie zbędny, a wcale nie jest powiedziane że Boateng od razu wskoczy do składu kosztem dobrze rokującego i naprawdę dojrzale (jak na swój wiek) grającego Sule. Chyba, że nastąpi zmiana ustawienia.
Problem zaczyna się tak naprawdę z przodu. Zbyt dużo tam graczy, którzy jedynie "mogą grać" na poszczególnych pozycjach. Na skrzydle w rezerwie pozostaje jedynie Coman, a "mogą tam grać" James i Muller. Za Roberta również jest ktoś, kto tylko "może tam grać" - Muller. I właśnie w kontekście wszystkim znanej metryki i podatności na kontuzje duetu RR dziwna jest dla mnie opieszałość w kwestii poszukiwań skrzydłowego, zwłaszcza przy natychmiastowym wypożyczeniu Gnabry'ego i odejściu Costy.
Pod koniec poprzedniej kampanii nikt sobie nie wyobrażał, że Bayern nie rozejrzy się za typowym skrzydłowym i pełnoprawnym zmiennikiem "Lewego". Mimo iż zakupy były udane, to wzmocniono te pozycje, które natychmiastowych wzmocnień po prostu nie wymagały.
Co do meczu Hiszpania - Włochy, to przepaść w kulturze gry aż nadto widoczna. Być może zbyt odważna taktyka Ventury, być może za duża apatyczność w poczynaniach, brak pomysłów na sforsowanie obrony... Mimo wszystko Włosi mają ciekawy skład i kto wie, czy na przyszłorocznym czempionacie (powinni spokojnie awansować) nie będą w stanie sprawić niespodzianki. Może nie o końcowy triumf tu chodzi, ale są w stanie namieszać.
02.09.2017 23:13
Mecz sam w sobie to ogromny blamaż i kompromitacja. Zero chęci do gry, motywacji, brak jakiegokolwiek pomysłu. Z tyłu głowy prawdopodobnie myśl, że w razie porażki nic się przecież nie stanie. I tak w gruncie rzeczy jest. Dalej prowadzimy, punktów z Kazachstanem i Armenią raczej nie powinniśmy stracić, więc awans na Mistrzostwa Świata to wciąż kwestia praktycznie pewna. Taka porażka też może pobudzić i nieco ostudzić zapędy. Pojawia się jednak sporo pytań co do przyszłości niektórych piłkarzy w kadrze (Błaszczykowski!).
01.09.2017 23:01
Czy ja wiem, czy Real aż tak bardzo wszystkim odskoczył? Graliśmy z nimi jak równy z równym, czysto piłkarsko gorsi również nie jesteśmy, a przy braku w składzie CR7 niejednokrotnie pokazywali że mają jednak problemy (choćby ostatni mecz z Valencią). Bronią ich na pewno wyniki i niesamowita skuteczność w osiąganiu wyznaczonego celu.
30.08.2017 13:56
Z jednej strony BVB sportowo traci dużo, z drugiej pozbywa się rozkapryszonego, obrażonego na świat dziecka. Sama kwota transferu mogła być jeszcze wyższa, ale chyba ostatnie dni pozwoliły wypracować taki kompromis, by tylko doprowadzić sprawę do końca. Swoją drogą bardzo ciekawe na kogo Dortmund rzuci się w ostatnich dniach okienka. Nie zdziwiłbym się, gdyby uznano też że obecna kadra pozwala pokryć tę stratę i na ewentualnego następce szykowany był np. tuz techniki Schurrle, czy wracający do żywych Gotze.
25.08.2017 18:04
Stwierdzenie 'skrajnie nieprofesjonalne" nie będzie oddawało tego co wyprawia Dembele. Ba, tutaj nawet wielokrotnie przewijające się "gówniarstwo" jest nie w pełni adekwatne. On chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, że gra w czołowym klubie BL. Jeśli w Dortmundzie będą chcieli (a nic nie wiadomo, ciężko ich odczytać) to mogą mu skutecznie wybić z głowy jakiekolwiek wojaże. Gość widział co podpisuje, na jak długi czas podpisuje i za jaką kwotę podpisuje. Obecna kara zawieszenia to i tak łagodne potraktowanie sprawy. Ustalenie swojej przyszłości z klubem, unikanie zaniedbywania obowiązków i dalsza gra na wysokim poziomie byłyby świadectwem zupełnie innej mentalności i czystego profesjonalizmu. A tak - kolejna gwiazdka, która od początku traktuje, bądź co bądź, poważny klub jako przystanek.
No ale nie każdy jest Lewandowskim :).
10.08.2017 21:15
Ja nie wiem co tak wszyscy po transferze Neymara zaczęli odkładać LM między bajki. Czy PSG nagle tak bardzo odjechało sportowo od Nas tym transferem? Śmiem wątpić, dalej mamy kadrę na równym (jeśli nie wyższym) poziomie czysto piłkarskim. Równie dobrze jak możemy tego upragnionego trofeum przez 10 lat nie zdobyć (i to tylko ze względów coraz bardziej wyrównanego poziomu), tak w okresie najbliższej dekady - z racji m.in. posiadania zawodników najwyższej klasy - może się to przydarzyć Bayernowi kilkakrotnie. A na końcowy triumf składa się o wiele więcej czynników niż tylko zakupy za horrendalne kwoty.
08.08.2017 15:18
Hmmm.... A nie 23.? :)
03.08.2017 12:27
@Rufus87
Kwestia transferów zostanie szybko zweryfikowana. Pod koniec poprzedniego sezonu nikt nie wyobrażał sobie, że do Bayernu nie trafi skrzydłowy (nawet taki z prawdziwego zdarzenia) i napastnik. Na razie wygląda to tak, że zakupy Bawarczyków - mimo iż same w sobie bardzo udane - polegały na zwiększaniu konkurencji na pozycjach, które natychmiastowej interwencji na rynku nie wymagały. A to, że na razie wszyscy grają z cegłami przywiązanymi do nóg chyba widzi każdy. Zacznijmy ten sezon i poczekajmy z bardziej miarodajnymi ocenami.
02.08.2017 23:26
Całe Tournee było czymś w stylu "złamię nogę, by dostać odszkodowanie". Nie wiem, czy w ogóle jakikolwiek sportowy pozytyw można wyciągnąć na koniec. Po Jamesie i Tolisso widać jeszcze brak zrozumienia z resztą (choć ten drugi przebłyski miewał), z Naszej młodzieży nikt się specjalnie nie wyróżnił, Lewy szukający formy itd. Do tego kontuzja Bernata, Francka (?)...
@Piotreczek
Dla mnie Brandt to jest taki drugi Schurrle. Ktoś, kto pewnego poziomu po prostu nie przeskoczy. Niby gra przy swoim dość młodym wieku całkiem efektywnie, kręci te swoje liczby, niejednokrotnie wypracowuje bramki i groźne sytuacje. Ale jak na skrzydłowego zbyt przewidywalny i mało dynamiczny, momentami jakby unikający gry. Jeżeli w nadchodzącym sezonie nie wydarzy się cud, to jego potencjalny transfer należałoby rozpatrywać w kategorii ewentualnego uzupełnienia składu, a nie pełnoprawnego zastępstwa. Jak zrobi zarząd, zobaczymy. Na ten moment to nie piłkarz na Bayern.
27.07.2017 18:06
Dobrze, że taka porażka przydarza się przed sezonem. Marginalizowanie Naszej młodzieży natomiast jest u Carlo czymś normalnym, raczej w tym względzie wielkich cudów w ciągu sezonu się nie spodziewam. Dla kontrastu - dwie bramki strzela Nam dzisiaj 19-letni gość, który ma kilka minut rozegranych na poważnym poziomie i dopiero zaczyna pojmować poważną piłkę.
Samym przygotowaniem fizycznym bym nie tłumaczył tej porażki (wszak będąca w tym samym miejscu BVB parę dni temu Milan ograła bez problemu), tutaj brakowało zdecydowanie więcej rzeczy. Jest materiał do analizy, jest czas na poprawę.
22.07.2017 14:10
@eryk
Renato jest niestety od dłuższego czasu kozłem ofiarnym. Czasami odnosi się wrażenie, jakby wyliczano mu po kolei każdą stratę i suma tego wszystkiego nabiera rangę poważnego argumentu przeciw obecności Portugalczyka w Bayernie. Nie wiedzieć czemu nieodpowiedzialności taktycznej Kimmicha nie zauważył jeszcze nikt (i oby młody ją w nadchodzącym sezonie całkowicie wyeliminował), a dzisiejsze głupie straty Tolisso (w końcu jeszcze droższego) potraktowano pewnie jako niezrozumienie z drużyną. Cała ww. trójka jest młoda i ma prawo popełniać błędy. Okiem wielu Sanches tego prawa... nie ma.
Inna sprawa, że sam Renato aż tak wielu powodów do zmiany zdania o nim nie daje. Często sprawia wrażenie pozbawionego pewności siebie, a to nabywa się jedynie grając regularnie. Wypożyczenie na pewno dobrze by mu zrobiło, byle miało miejsce w obrębie BL (na to już niestety coraz mniejsze szanse).
19.07.2017 18:01
Tutaj ogólnie panuje takie przekonanie, że jak ktoś kupi dużo i wyda dużo, to z miejsca musi być silny. Kwestie poskładania tej drużyny i dopasowania do stylu gry poszczególnych zawodników odchodzą w bok. Ja nawet nie jestem pewien co do Bonucciego. Człowiek idealnie pasował do bloku defensywnego Juventusu, doskonale rozumiał się z pozostałą dwójką (mówię jedynie o sprawach boiskowych) i razem niejednokrotnie stanowili monolit (wyjątkiem finał LM). Taki trzonowy ząb, wyrwany spośród pozostałych, samotnie wcale nie musi już wyglądać okazale. Jakieś 10 lat temu przychodzący do Realu Cannavaro miał tam być, po genialnych mistrzostwach, skałą nie do przejścia. Włoch nigdy nie wpasował się do drużyny i po jakimś czasie zaczęto w jego osobie upatrywać najsłabszego ogniwa defensywy Królewskich. Ot, taki przypadek mi się przypomniał przy osobie Leonardo B. Jak będzie, zobaczymy. Na ten moment też nie wróżę Milanowi natychmiastowych sukcesów.
18.07.2017 12:05
Pod koniec ubiegłego sezonu chyba nikt tutaj nie wyobrażał sobie, by pozycje skrzydłowego i pełnoprawnego zmiennika Roberta nie zostały obsadzone. Okazuje się, że odbędzie się próba przebycia sezonu bez urazów, słabszej dyspozycji i zmęczenia, z obecną myślą "tam może grać ten i tamten...". Cóż, nadchodzący sezon zweryfikuje czy to "może grać" wystarczy.
Na Evinę raczej zębów bym sobie nie ostrzył z uwagi na to, jak Carlo szykował Kimmicha i Sanchesa na następców Lahma i Vidala :).
17.07.2017 20:52
Sam transfer wydaje się genialnym ruchem. Wypożyczamy klasowego zawodnika, zapewniając sobie opcję wykupu. Niewiadomą pozostają jednak forma Jamesa (w Realu nie był pierwszym wyborem), dość częste urazy i wpasowanie się do taktyki, jaka jest szykowana na kolejny sezon (bo jako potencjalnego następcę Robbery'ch ciężko jest go rozpatrywać z uwagi na pozycję i osobiste predyspozycje). Pozostaje poczekać i zaufać zarządowi.
11.07.2017 14:01
Niemcy zagrali przede wszystkim perfekcyjnie taktycznie. Wszystkie atuty Hiszpanii zostały całkowicie zneutralizowane, wliczając najwybitniejsze jednostki (Ceballos, Saul, Llorente). W zasadzie przez większość meczu wystarczyła profesura Arnolda, by w środku pola rządził jeden zespół. Nieco pozmieniało się to po żółtych kartkach dla kluczowych graczy niemieckich, ale i to nie stanowiło wielkiej przeszkody.
Na wyróżnienie poza wspomnianym Arnoldem zasługują na pewno Gnabry, Haberer i boczni obrońcy (Gerhardt, jakkolwiek można go było oceniać w trakcie sezonu, tutaj pokazał że ma chyba dodatkowe płuco). Generalnie cała jedenastka zagrała na miarę swoich możliwości i zdobyła absolutnie zasłużony tytuł (choć w przekroju całego turnieju można by polemizować).
Sukces tym bardziej doniosły, że baaardzo wiele ważnych, potencjalnie wzmacniających ogniw było poza zespołem (do przebywających na Pucharze Konfederacji doliczyć można jeszcze kontuzjowanych Weigla, Sane, Taha itd.).
To był w zasadzie kolejny dowód na to, że Niemcy obok Francuzów i Hiszpanów mają najbardziej uzdolnioną młodzież w Europie i spokój jeśli chodzi o skład pierwszej reprezentacji na długie lata.
30.06.2017 23:25
Bidny chłopaczyna Sanches gdyby podczas tego turnieju tak źle ustawiał się, krył na odległość i popełniał błędy w defensywie jak Kimmich, to prawdopodobnie nikt nie zwróciłby uwagi na asysty :). Szkoda, że każde najdrobniejsze nawet złe zagranie Renato urasta momentami do rangi poważnego argumentu przeciw zwolennikom jego transferu.
25.06.2017 20:15
Swoją filozofią podejścia do futbolu niby pasuje do BVB jak ulał. Lubiący stawiać na młodzież, szybką grę i atrakcyjność. Znak zapytania powstaje, gdy zestawimy poziom BL z poziomem Eredivisie (BVB to jednak półka wyżej niż Heracles, Vitesse, czy nawet Ajax). Zobaczymy jak sobie poradzi. Tuchel też miał Nas "powstrzymać".
13.06.2017 13:24
@JazGod
Zrobię eksperyment i spytam poważnie (taki mam dzień, a co!). 'Wybierając' Dembele dziś mielibyśmy zawodnika tak ukształtowanego i rozwiniętego piłkarsko jakim jest w BVB?
05.06.2017 22:43
Przepraszam, czy rozmawiacie o Perisiciu? O tym, któremu odskakuje piłka przy każdej próbie wymyślonego tylko przez niego dryblingu? Którego jedynym "zagraniem" jest zejście do środka? Który posiada wyłącznie dobry strzał z dystansu?
Nie miejmy zarządu za idiotów :).
05.06.2017 22:38
Zidane po raz kolejny zagrał na nosie niedowierzającym i sceptycznym co do sensu jego bytu na SB. Cały sezon i trofea jakie wywalczył na końcu były pokłosiem jego "oszczędnego" i racjonalnego podejścia do gospodarowania siłami. Czasami miało się wrażenie, jakby Real grywał na pół gwizdka. Ba, przed meczem z Nami ich forma na pewno nie była najwyższa. Zbudował (po raz kolejny) jednak to, co nie udało się na razie Ancelottiemu - rozkręcającą się z miesiąca na miesiąc maszynę.
Szkoda Juve. Szkoda najbardziej Buffona, który być może miał ostatnią szansę by ten puchar w końcu unieść w górę. Zbyt wiele elementów jednak dziś nie zagrało. Pozbawiony błysku Dybala, Higuain nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia, nie mówiąc o rozsypanej defensywie. To nie było Juve, które karciło Barcelonę i początek dzisiejszego finału miało bardzo dobry. Indywidualności, które mogłyby pomóc Starej Damie, zblakły przy momentami oślepiającym błysku jednostek Realu.
Ronaldo można nie lubić. Ale z wiekiem nabył coś, co zarzucano mu praktycznie przez całą karierę. Potrafi pociągnąć drużynę, gdy trzeba. Potrafi też strzelić gola, niekoniecznie będąc wcześniej najbardziej widocznym. 5. ZP tak naprawdę jest już w jego rękach. I to też - niestety - będzie sprawiedliwe.
O Nas się nie martwmy. Dysponujemy świetną drużyną, z ogromną sportową klasą. Poczekajmy do końca okienka i wejdźmy w nowy sezon z nadziejami na powrót na szczyt również w Europie. Mocno w to wierzę.
03.06.2017 23:31
Temat Dembele był już wałkowany tyle razy, że nie wiem po co wracać. To, w jakim miejscu ten gracz znajduje się dzisiaj to zasługa przede wszystkim regularnej gry i zaufania w BVB. A kogóż miałby on u Nas wygryźć ze składu? Może Robbena? Prawdopodobnie nawet akcje sprawdzonego już Comana stałyby wyżej. W BVB rozwija się prawidłowo, pozycję w pierwszym składzie ma coraz silniejszą. W Bayernie takiej gwarancji by po prostu nie miał i po sezonie też by przebąkiwano o wypożyczeniu.
02.06.2017 22:10
@JazGod
Brych sędziuje finał, bo... rok temu wyrzucił Torresa? :)
01.06.2017 21:26
@DieRoten
Klonem Alby jest Bernat. Wystarczy tego typu zawodników.
Z innych "nowinek" VFL pozyskał Brooksa z Herthy za kilkanaście mln euro (mowa o 17). Ciekawy, solidny obrońca - tego im było trzeba. RB natomiast lada moment ogłosi transfer Brumy - przebojowego, choć nieco chaotycznego skrzydłowego z Galatasaray. Tam również do końca okienka powinni jeszcze zainteresować się tyłami, bo w obronie wyglądali czasami nieporadnie.
A kariera trenerska Wengera zaczyna pomału przypominać pontyfikat. Nie wiem, czy będzie tam dożywotnio, ale skoro wciąż mu ufają to musi mieć jakąś misję :).
01.06.2017 12:56
Za tą totalną głupotę w prowadzeniu klubu na przestrzeni całego sezonu VFL powinno się z BL pożegnać. 3 trenerów, tysiąc zmian w składzie, przestawianie zawodników na nowe pozycje praktycznie non-stop... Zero jakiejkolwiek myśli. Transfery Brekalo i Osimhena (a później Bazoera) pozwalały przypuszczać, że chociaż pojawiła się pewna idea, pewien nurt którego będą się trzymali. A oni dalej swoje. Bałagan to wciąż nieadekwatne słowo, mające opisać sytuację w Wolfsburgu. Niestety najprawdopodobniej zwyciężą względy marketingowe i doświadczenie pojedynczych graczy. W tym przerastają o lata świetlne "tylko" ambitnych zawodników z Brunszwiku.
25.05.2017 22:38
@Arcatera80
W całej dyskusji ja odrzucam tylko jedno. Całkowitą, stuprocentową pewność do tego co będzie. Sanchez (o ile dojdzie w ogóle do transferu) nie kopnął dla Nas jeszcze piłki, nie zagrał żadnego spotkania, nie mówiąc już o pełnym sezonie. Każdy głos entuzjasty jego sprowadzenia zbija się ciągle w podobny ton, typu "on da nam gwarancję gry na wysokim poziomie przez x lat". Być może tak, być może nie. Wy natomiast uważacie, że WYŁĄCZNIE tak. I nie stawiajmy go obok Messiego, bo to lekko uwłaczające dla któregoś z nich...
Sam bym optował za tą transakcją, ale 3,4 lata temu. Tak jak pisałem - zobaczymy, jak to będzie. Czy w ogóle dojdzie do zakupu, jeśli tak to jak się u Nas zaprezentuje, ile czasu będzie w stanie dawać z siebie 100%. Szanuję natomiast Twoje zdanie, choć się nie zgadzam :).
13.05.2017 13:59
Poza tym co to w ogóle znaczy "gwarantuje wysoki poziom na 3 lata"? A inny pisze, że na 4,5... To są na to jakieś wyliczenia? :) I przede wszystkim - skąd Wy to wszystko wiecie? :)
13.05.2017 12:58
@Arcatera80
Młodszy piłkarz przede wszystkim będzie... młodszy. Banały, ale największym przeciwnikiem Sancheza (i każdego piłkarza grającego w podobnym stylu) jest wiek. Bayern nie będzie gry ofensywnej ustawiał specjalnie pod niego, on tam będzie po prostu jednym z wielu. Stąd właśnie znaki zapytania. Przystosowanie się do stylu gry, zgranie z partnerami. Być może słowa "błyszczał" użyłem zbyt pochopnie. Bardziej by pasowało - nie wychodził przed szereg. A na pewno nie tak dobitnie, jak w Londynie.
Nie wiem po co wtrącenie z Renato. Tamten na wypłynięcie ma całe piłkarskie życie. Alexis miałby na to zdecydowanie mniej czasu. A poziom drużyny musiałby podnieść praktycznie z miejsca. Jeśliś w 100% przekonany co do tego, że tak by się stało - cóż, ja daru przewidywania nie mam.
Nigdzie nie napisałem natomiast, żeby rozglądać się za 'młodszym, podnoszącym poziom i nie kosztującym 100 mln'. Każdy z Nas chyba wie, że obecnie tacy zawodnicy są nie do wyciągnięcia. Wystarczyłoby mi jednak kupno młodszego, będącego inwestycją w przyszłość zawodnika. Jeżeli wg Ciebie Sanchez zapewni nam wysoki poziom na 3 lata (być może, też nie wiem skąd to wiesz), to skrzydła mamy wymieniać właśnie co 3 lata?
Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli zarząd uzna, że będzie to ruch niezbędny do wykonania, pozostanie zaufać.
13.05.2017 12:38
@Arcatera80
Co Wy wszyscy z tym 'kontuzjogennym'? Czy Sanchez to zawodnik, czy dyscyplina sportu? Kontuzjogenny to on może być najwyżej wówczas, gdy zacznie nagminnie łamać nogi rywalom.
Odnośnie jego ewentualnego transferu, jest to duża niewiadoma. W Arsenalu gra ofensywna w dużej mierze opiera się na dwóch zawodnikach (choć w tym sezonie często Alexis ciągnie wszystko sam). W miejscu, gdzie atak rozkładał się na większą ilość piłkarzy (np. w Barcelonie) Sanchez już nie błyszczał. Dochodzi jakiś czas na aklimatyzację, zgranie i zrozumienie futbolu. Nie wspominając, że ma już 29 lat (sporo jak na piłkarza bazującego głównie na swej dynamice). Jak dla mnie powinniśmy rozejrzeć się za kimś innym, nieco młodszym.
13.05.2017 11:34
@Riberyy007
Złota Piłka również. Ten człowiek za swą mentalność, podejście do rywalizacji i klasę sportową już dawno powinien być uhonorowany indywidualnie. Wiadomo natomiast, że nagradzanie ZP będzie, do momentu "życia" Messiego i Ronaldo, przewidywalne (choć to akurat nie dziwi). W sumie tylko ze względu na najlepszego bramkarza w historii będę kibicował Juve.
10.05.2017 22:30
Proszę, jak się śpiewka zmieniła. Z "winy Guardioli", na "winę Carlo". Oczywiście poziom argumentacji całkiem podobny (miejscami może jeszcze śmieszniejszy) :).
09.05.2017 22:55
Dortmund potrzebuje przede wszystkim stabilizacji. Dużo porażek wynikało z braku koncentracji, skuteczności, ale i były pokłosiem mieszania składem przez Tuchela, system rotacyjny który zaproponował rozciągnął po prostu do granic możliwości. Nie wiem, czy po dziś dzień zapytani o występy tacy Durm, Kagawa czy Pulisic będą w stanie w 100% stwierdzić, jaką rolę pełnią w zespole. Czasami na ławce lądował przecież nawet Dembele (tak po prostu). O kombinowaniu w linii defensywnej w zasadzie nie ma co dodatkowo wspominać.
Źle natomiast, że tego typu rzeczy wychodzą tam jeszcze przed zakończeniem sezonu. Gdy drużyna ma do rozegrania kluczowe spotkania (finał PN i dwa, decydujące o bezpośrednim awansie do LM mecze w lidze) spokój jest w osiągnięciu celu niezwykle istotny.
08.05.2017 11:57
Bez błysku, bez dynamiki, bez gry 1 na 1. Za to z dobrym strzałem, ciągiem na bramkę i niezłą ogólną techniką użytkową. To nie jest skrzydłowy, do którego można by podać piłkę i oczekiwać zrobienia różnicy. Przynajmniej na razie. Chociaż bez tego charakterystycznego "błysku" wątpię, żeby w ogóle ten niezbędny element przyszedł u niego z czasem. Dla mnie to taki skrzydłowy niemiecki nieco starszego typu - taki drugi Schurrle.
05.05.2017 19:49
Na razie wychodzi na to, że zarówno w LE jak i w LM kwestia awansu do finału może rozstrzygnąć się już po pierwszych meczach.
03.05.2017 22:21
Dokończyć bezpiecznie sprawę mistrzostwa (bez wycieczek pamięcią do ostatnich spotkań) i myśleć już o przyszłym sezonie. Zobaczymy jeszcze co wydarzy się podczas letniego okienka. Cóż, żyjemy dalej :).
26.04.2017 23:41
Ja nie wiem co do dzisiejszej porażki mają jakiekolwiek spekulacje transferowe, ilość Niemców/obcokrajowców na boisku itp. Bayern poległ dzisiaj mentalnie, charakterologicznie. Wygrywać 2:1, prowadzić grę i ostatecznie przegrać mogłyby, wydawać by się mogło drużyny niedoświadczone, złożone głównie z młokosów. Jeżeli jeden rozpamiętuje porażkę z Realem, drugi rozpamiętuje narodziny dziecka, trzeci wylaną kawę, to chyba pomału wjeżdżamy już na pole czystego profesjonalizmu. Bo chyba na tym to polega - w piłce zawsze jest ten następny mecz. A nas, na domiar złego, bije np. 19-letni Dembele, który do wielkiej piłki dopiero wchodzi, a podczas meczu bierze się za siebie gdy drużyna przegrywa. Coś, co powinien zrobić każdy z Naszych ofensywnych graczy, bo w końcu 'łyka' go doświadczeniem i ograniem.
Sezonu, mimo że jednego z najgorszych w ostatnich latach, całkowicie złym nazwać się nie da. Mistrza raczej mamy, w LM odpadamy po wyrównanym, naznaczonym przez niesamowitego pecha boju. Mnie osobiście, jako zwolennika gry z odpowiedzialnością i zaangażowaniem, będzie bolał ten PN.
26.04.2017 23:29
Kolejny dowód na to, jak takie gadanie o rosnącej formie i odnalezieniu dyspozycji w okresie wiosennym jest bez sensu. Okazało się bowiem, że spotkania z Arsenalem i BVB w lidze zatarły ogólny obraz całości. Bayern na wiosnę formy po prostu należycie nie przygotował.
Tak, czy inaczej - gratulacje dla BVB. Przewyższali Nas niestety mentalnie i awansowali zasłużenie. My wszyscy już wypatrujemy nieco bardziej owocnych miesięcy w następnej kampanii.
26.04.2017 22:51
A więc BL bez przedstawiciela w półfinałach europejskich pucharów. Schalke z resztą mimo naprawdę sporej szansy tak naprawdę przez swoją niesamowitą mizerotę w pierwszym meczu za bardzo na ten półfinał nie zasłużyło. A i gry w przewadze nie potrafili wykorzystać.
20.04.2017 23:40
@RemekHero
Tego, że Bayern nie wykorzystał w pełni swojego potencjału nie neguję. Bo i mnie mierziło bardzo wiele rzeczy. Jak już napisałem jakiś czas temu, ten dwumecz wyglądał czasami tak, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy mieli już za sobą. Wolno rozgrywane akcje, brak elementu zaskoczenia, zbyt wiele indywidualnych błędów... Ten zespół nie przypominał Bayernu, który jeszcze niedawno miażdżył Borussię, przejechał się po Arsenalu i po wylosowaniu Realu Madryt wyglądał na faworyta do awansu. Coś niedobrego wydarzyło się z drużyną i było to widać w starciu z Wami. Piłka nożna ma jednak to do siebie, że dopóki toczy się w miarę wyrównana gra (a taka była do momentu kartki czerwonej/czerwonych) oba zespoły mają takie same szanse na awans. Zwłaszcza, gdy spotykają się dwie tak klasowe ekipy.
Awans był wciąż kwestią otwartą, więc twierdzenie, że sędzia nam go zabrał byłoby nadużyciem. Odebrał on nam jednak jakiekolwiek szanse na osiągnięcie celu, całkowicie przewartościował sens całej rywalizacji. Po czerwonej kartce i niesłusznie uznanych bramkach - niewiedza co do tego kto awansuje dalej przerodziła się w gorzką pewność.
Nie mniej jednak, czysto sportowo, gratuluję awansu. Z przełkniętą już gorzką pigułką wyczekuję nieco bardziej sprawiedliwie prowadzonego kolejnego starcia z Wami, najlepiej na tym samym poziomie rozgrywek, choćby i za rok.
19.04.2017 14:27
kolego RemekHero
Myślę, że znakomitej większości Nas (kibiców Bayernu) zależy przede wszystkim na wyeliminowaniu podobnych sytuacji w przyszłości. W obliczu tak karygodnej postawy arbitra czasami na dalszy plan schodzi to kto wygrał w danym spotkaniu. Kto by awansował, gdyby nie pomyłki sędziów wczoraj? Być może Real, być może Bayern. Tego nie wiemy. Faktem jest natomiast to, że decyzje Kassai'a znacząco ograniczyły szanse jednej z drużyn - co do tego chyba nawet Ty nie powinieneś mieć wątpliwości. Nikt tutaj klasy Realu nie umniejsza, każdemu chodzi jedynie o fatalną postawę trójki sędziowskiej. A, że dotyczyły one głównie działania przeciw Bayernowi nie dziw się pojawiającej się tutaj frustracji i emocjonalnym reakcjom.
"Gdyby nie błędy i tak byście go przegrali, pogódźcie się z tym." - ciężko to w zasadzie skomentować, zachodząc jednocześnie w głowę skąd te nadprzyrodzone zdolności przewidywania. Mój 13-letni chrześniak często przedstawia w ten, dziecięcy przecież jeszcze sposób, obraz wielu wydarzeń :). Jakoś tak mi się skojarzyło :).
19.04.2017 13:16
@anonim
Marcelo sprężył się bardzo na dwumecz z Bayernem, w ciągu sezonu grał w kratkę. Do przodu był zawsze znakomity, z tyłu momentami bardzo nieodpowiedzialny taktycznie. Niestety jego znakomita dyspozycja przyszła akurat na Bayern, a to co zrobił przy bramce na 3:2... nie ma pytań.
18.04.2017 23:48
Banałem byłoby napisanie, że błąd sędziego zapoczątkował efekt domina, bo to każdy widział. Strasznie szkoda, bo chłopaki walczyli jak mogli. Inna sprawa, że niezrozumiała pozostanie dla mnie zmiana Carlo (wiadomo która), pojedyncze błędy poszczególnych zawodników (to już materiał na dyskusję w innym momencie), etc. Odczuwam spory niedosyt, bo poza oczywistym wypaczeniem rywalizacji przez arbitra sami jakoś nie potrafiliśmy do końca wykorzystać swojego potencjału. W całym dwumeczu gra wyglądała, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy... mieli już za sobą. Dodatkowo Naszym przeciwnikiem była drużyna wciąż szukająca swojej dobrej dyspozycji i, mimo iż regularnie punktująca w lidze, to jednak nie zachwycająca grą. Real był absolutnie do przejścia, ale cóż... taka jest piłka.
No nic, pozostaje walka w PN, mistrzostwo kraju (raczej pewne) i patrzenie z optymizmem na przyszły sezon. Ruchy transferowe w nadchodzącym okienku muszą być jednak zintensyfikowane i bardziej konkretne.
18.04.2017 23:36
Jak się można było tego spodziewać, czarny tydzień drużyn z Niemiec zakończył beznadziejny (naprawdę beznadziejny) występ Schalke, które tylko dzięki dobrej postawie Fahrmanna nie przegrało tego meczu 5:0/6:0. Poziom gry Konigsblauen porównywalny z poziomem gry solidnej drużyny z 3. ligi.
13.04.2017 23:03
Po co to gdybanie z Robertem? Tak samo można by się zastanawiać, czy Bayern w ogóle zdobyłby bramkę gdyby grał Varane/Pepe i lepiej pokryli Vidala.
Real można pokonać w rewanżu. Oni nie grają wybitnego sezonu, też zdarzają się im słabsze mecze, a przy odpowiednim poziomie zaangażowania i dyscypliny można wyłączyć z gry ich ofensywne trio. Sami trochę sprawiliśmy sobie kłopotów tą porażką, na pewno zmalały Nasze szanse na awans, ale sprawa jest wciąż otwarta.
12.04.2017 23:40
Cóż, wygrała z Nami drużyna która w lidze, mimo prowadzenia, nie porywa grą, bramki strzelił gość, który jest ponoć w "kryzysie", a cała porażka nastąpiła na niezdobytej Allianz Arenie. Wieczór smutku, ale jest jeszcze rewanż. Co ciekawe obrona Realu z Nacho wyglądała bardzo dobrze, wykonali naprawdę kawał dobrej roboty w defensywie. Głowa do góry, ja wciąż wierzę :).
I pomyśleć, że jedyną niemiecką drużyną która nie da ciała w europejskich pucharach w tym tygodniu może być ta, która przez większość sezonu wzbudzała raczej żal niż pozytywne emocje. Taka jest piłka.
12.04.2017 22:48
Tak naprawdę cały sezon w wykonaniu Barcelony taki sam - gra bez przekonania, powolna, przewidywalna. Abstrahując od tego czy kolejny cud wchodzi w grę czy nie, Katalończycy na półfinał LM (i na mistrzostwo Hiszpanii) swoją postawą po prostu nie zasłużyli. Inna sprawa, że Juve to drużyna perfekcyjna pod względem taktycznym i nikomu z nimi nie jest łatwo. A że akurat trafili na nierówną i nieefektywną Barcelonę... wynik mówi sam za siebie.
11.04.2017 22:49
"Do Madrytu", czy "Na Madryt"? Bo tytuł sugeruje jakoby na rewanż również nie był gotowy.
Wiadomo, że to osłabienie. Ale w obliczu problemów jakie ma Real (brak podstawowego obrońcy i jego zastępcy) to wciąż My jesteśmy w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Doliczając aktualną formę nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia, jak awans. Wiadomo na pewno, że po tym pojedynku w półfinale nie będzie jednej z drużyn, która w ostatnich latach regularnie się w nim meldowała.
09.04.2017 19:22
@AdiFantasti
Ruch z Dahoud'em Borussia powinna wykonać już podczas ostatniego letniego okna, gdy zastanawiano się nad następcą Gundogana. Takiego gracza tam brakuje, Castro nie daje wystarczająco dużo jakości w rozegraniu (zwłaszcza, że jest sam).
Co do Goretzki, to ja bym się mu przyglądał. Chłopak ma bardzo duży talent, dobrze się rozwija, a i wyszkolenia technicznego już teraz mu odmówić nie można. Ciekawy zawodnik.
03.04.2017 23:24
Szkoda trochę Wolfsburga, bo grali zdecydowanie lepiej od Aptekarzy, chociaż z drugiej strony mecz uwypuklił to, z czym obie drużyny mają największe problemy (i przez co zajmują tak odległe miejsca w tabeli). Wolfsburg - fatalna organizacja defensywy, zagubiony Knoche, eksperyment z Luizem Gustavo na środku nie do końca chyba udany (choć nastąpił z przymusu). Dopiero przesunięcie wyżej Kuby dało efekty. Brak koncentracji odebrał jednak zasłużone (w moim mniemaniu i w przekroju całego spotkania) trzy punkty. A Leverkusen? Oni cierpią praktycznie cały sezon na to samo. Nierówna dyspozycja i ogromna dysproporcja między poziomem gry w ataku, a obroną. Poprzednie letnie okienko transferowe zrobione w ich stylu - czyli ciekawe transfery, połączone z oddaniem kluczowego gracza (Kramer). I nagle okazuje się, że ten Kramer był w środku pola niezbędny do zachowania równowagi. Mnóstwo punktów potraconych przez zestawienie w środku pola dwóch (bo nie wiedzieć czemu Baumgartlinger nie miał u Schmidta specjalnego poważania) podobnych graczy, brak "zabezpieczającego" i często nie miał kto w odpowiednim momencie powalczyć o piłkę.
Co do pojawiających się coraz częściej spekulacji nt. Brandta - dla mnie to jest taka młodsza wersja Schurrle. Bez 'błysku' potrzebnego niekiedy skrzydłowemu, bez niekonwencjonalnego dryblingu (w grze jeden na jeden pomiędzy nim, a każdym Naszym skrzydłowym jest przepaść), z takim sobie przyspieszeniem. Mimo dość dużej efektywności (jak na swoje lata) miewa spotkania, obok których przechodzi niezauważony. To nie jest piłkarz, który daje nadzieję na stworzenie zagrożenia gdy dostaje piłkę. W tym wypadku już wiek nie ma żadnego znaczenia, tego "błysku" młody Julian po prostu nie ma. Nie jest on graczem z mojej bajki, ale pożyjemy - zobaczymy.
02.04.2017 19:47
Najważniejsze 3 punkty i że Lewandowski cały. Kopany przez cały mecz (wejście Savicia mogło skończyć się tragicznie) sam niepotrzebnie w pewnym momencie próbował nieco wpłynąć na decyzję sędziego, z czego poszła groźna kontra. Nic to, pewne prowadzenie w tabeli i komfort nawet dwóch strat punktów znacznie przybliża Nas do awansu na mistrzostwa.
A w Holandii chyba od razu wzięli się do roboty i naprawiania sytuacji, bo Blinda już nie ma. Pytanie, czy nowo wybrany selekcjoner zdąży jeszcze wpłynąć pozytywnie na drużynę, która kompletnie straciła polot i pomysł na grę.
26.03.2017 23:05
Zero pomysłu i jakiegokolwiek ładu. Wszystko co Holendrzy wczoraj próbowali stworzyć było oparte na chaosie (zapowiedzią tej mizerii była przekomiczna pierwsza bramka dla Bułgarów). Chociaż nie, jeden pomysł był - zagranie długiej piłki na Dosta, by ten zwyciężywszy pojedynek główkowy strącił ją do nadbiegających kolegów. Pojedyncze próby Sneijdera czy Robbena ogólnego obrazu nie zacierają.
Jeżeli tam coś się nie wydarzy (a nic na razie na to nie wskazuje), to brak Pomarańczowych na drugim wielkim turnieju z rzędu jest całkiem realny.
26.03.2017 15:03
@ryko
Kto tu się nakręcał? :) Mnie raczej dziwi w ogóle zajmowanie się słowami człowieka, który uważa że każde jego wyrzucenie na trybuny to sędziowski spisek, każde przegrane trofeum to błędy arbitrów, a każdy kontuzjowany gracz to wynik nieudolnej pracy...sędziego. I nieważne czy podczas swoich wypowiedzi dotyka sfery etycznej, czy koncentruje się wyłącznie na sprawach czysto piłkarskich. Ot, taki niezbyt zrównoważony gość, nie do końca rozumiejący sportową rywalizację.
22.03.2017 14:33
@FCBx2
Z ust (tudzież spod palców) mi to wyjąłeś. Kupowanie najlepszych zawodników ze słabszych zespołów do wiodących prym w danej lidze jest, było i będzie praktykowane. Jeśli jakiś gracz na krajowym podwórku się wyróżnia, to co w tym dziwnego że bogatszy, lepiej ułożony klub się nim interesuje (mogąc mieć piłkarza znającego ligę, język, kulturę gry, a zarazem posiadającego odpowiednią jakość)?
Z resztą czy ktoś jeszcze (poza kibicami klubu, który akurat w danym sezonie trenuje - bo oni muszą) traktuje słowa Mourinho poważnie? :)
22.03.2017 13:27
Kandydatura Bellerina była już wielokrotnie poddawana pod rozwagę. O ile niewątpliwie dużą jakość prezentuje w ofensywie, o tyle ze stwierdzeniem "(...)Trzeba też twardo walczyć o piłkę, mieć niezły przegląd pola oraz dobrze się ustawiać w poczynaniach defensywnych. Według mnie Bellerin posiada wszystkie te cechy(...)" nie jestem w stanie się zgodzić. Obserwujący spotkania Arsenalu wielokrotnie podkreślali jego nieodpowiedzialność taktyczną, zwracając uwagę na sporo udanych akcji przeciwników właśnie stroną po której biega Hiszpan. Widoczne to jest w meczach zwłaszcza z trudniejszymi przeciwnikami (z Nami również udowodnił, że sporo nauki w tym elemencie jeszcze przed nim). Jak dla mnie lepszym kandydatem (na już) mógłby być De Sciglio (nie mający może tylu walorów w ataku, ale też lepiej ustawiający się w defensywie i więcej pracujący). A niewykluczone, że skończy się na ostatecznym przekwalifikowaniu Kimmicha, bądź próbach odnalezienia kolejnych pokładów wszechstronności u Rudego. Pożyjemy, zobaczymy.
22.03.2017 13:05
@lybbard
W kwestii sędziowania (zwłaszcza gdy sprawa dotyczy drużyny, której los jest obojętny każdemu z Nas) ciężko jest wypracować jakiś kompromis. Twoje zdanie oczywiście szanuję. Pozdrawiam.
14.03.2017 20:55
@lybbard
Przy wyniku 6:1 niesmak? Mieszane uczucia? No wybacz... Ostatnio nawet przy 1:5 Wenger próbował coś tłumaczyć decyzjami sędziego (typu czerwona kartka dla Koscielnego). Gdy pada tak wysoki rezultat, będący przede wszystkim świadectwem różnicy klas, tłumaczenia porażki decyzjami sędziego są dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Komentarzy nie śledzę z zapalczywością, więc do Twego postscriptum się nie odwołam. Wierzę, że tak by było, choć sytuacji analogicznej jeszcze nie mieliśmy.
14.03.2017 20:03
@lybbard
Bo dokonali niemożliwego. To po prostu nie mogło się udać. Klasowa drużyna (PSG) odpada po zwycięstwie w pierwszym meczu 4:0. Nie 3:1, czy 2:0. Oni mieli 4 bramki zaliczki!
Takie rzeczy w futbolu (na tym poziomie) nie zdarzają się często. A w tym wypadku świadczą albo o wielkiej klasie Barcelony albo o niesamowitym frajerstwie PSG. I żadna pomocna dłoń sędziego tutaj niczego nie zmieni. Oddalenie gry od bramki, kontrolowanie przebiegu meczu, wykorzystanie potencjału - i nikt dzisiaj nie mówiłby o arbitrach.
I teraz bardzo jestem ciekaw jakby to było, gdyby to Bayernowi udała się podobna sztuka. Przewiduję mniej więcej taki scenariusz: po porażce 4:0 na wyjeździe wszyscy zwalniają Carlo (on już i tak był zwalniany) i nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z tym szkoleniowcem. Po czym następuje rewanż, przy pomocy sędziów w dwóch sytuacjach i niesamowitej determinacji przez resztę spotkania Bawarczycy wygrywają 6:1. Carlo wraca do łask (komentarze w stylu "Carlo, jesteś wielki!!"), o sędziach nikt nic nie mówi (albo, jak to bywa w takich przypadkach, "mieliśmy szczęście"). Ja osobiście przyklasnąłbym takiemu rozwojowi spraw i nie przejmowałbym się gadaniem o pomocy arbitra. Bo to tylko świadectwo wielkiej klasy drużyny odrabiającej straty, a dla lubiących się pastwić - totalnego frajerstwa przeciwników.
Z resztą o czym w ogóle ta dyskusja? Barcelona gra dalej. Być może przyjdzie Nam z nimi rywalizować, wówczas też będzie okazja do sprawdzenia na ile ten dwumecz z PSG był "przepchnięty" przez Aytekina :).
14.03.2017 19:24
@lybbard
Przy wyniku 6:1 dyskusje o nadmiernej ingerencji arbitra są komiczne. Nawet jeśli przyjmiemy pomoc przy dwóch bramkach, to co z pozostałymi czterema? PSG grające tak jak w pierwszym meczu, w pełni skoncentrowane i skupione na osiągnięciu celu nie oglądałoby się na sędziego, tylko spokojnie doprowadziło sprawę do końca.
Tak długo trwająca deliberacja wynika w moim odczuciu z pewnego rodzaju żalu. Każdy chciałby grające dalej, nierówne PSG (nawet skompromitowane na Camp Nou np. 5:1, ale jednak grające dalej) niż posiadającą geniuszy futbolu Barcelonę (bo to oni mogą w każdej chwili odwrócić losy spotkania). Wg mnie Barcelona tym meczem udowodniła tylko i wyłącznie swoją niezaprzeczalną klasę sportową. I w sumie dobrze, że grają dalej. Tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie grającej drużyny (mowa o PSG), przy pewnej zaliczce 4:0, nie znajduję w pamięci.
I - odwróćmy nieco Twoje ostatnie zdanie - pomoc sędziów nie przeczy stwierdzeniu, że to przede wszystkim fatalna gra Paryżan wywołała ten piłkarski cud.
14.03.2017 18:31
A bramkę dającą prowadzenie Królewskim po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzela...
12.03.2017 22:28
@Hochmeister
Ja czekam jeszcze kogo na stanowisko trenera wymyśli po sezonie Wolfsburg, bo też może być całkiem śmiesznie. A być może (bardzo po Wolfsburgowemu) zostanie po prostu Jonker, gdy uda się utrzymać w BL.
Karny Topraka najlepiej podsumowuje mecz i chyba większość sezonu w wykonaniu Aptekarzy.
10.03.2017 22:26
Tłumaczenia porażki decyzjami sędziego to mają sens, gdy nie mówimy o wyniku 1:6. Przy tak ogromnej różnicy klas i niesamowitej nieporadności PSG (co odzwierciedla wynik) zwalanie wszystkiego na sędziego jest więcej niż komiczne.
08.03.2017 23:04
Abstrahując od baaardzo wątpliwej pracy sędziów PSG zagrało po prostu po frajersku. W pierwszym spotkaniu zaprezentowali się ze świetnej strony, pokazując jak taktycznie należy rozgrywać mecz przeciwko teoretycznie silniejszej drużynie. Zaliczka wydawała się na tyle bezpieczna, że w rewanżu kompletnie się pogubili. Nie ma wytłumaczenia dla tego co się stało, roztrwonić takiej przewagi (nawet przy pomocy arbitrów) po prostu nie mieli prawa.
08.03.2017 22:54
W Arsenalu nikomu się po prostu NIE CHCE. Dostanę piłkę, jestem z nią świetny przy nodze. Strzeliłem bramkę, więc gram dalej by strzelić kolejną. Gdy trzeba natomiast nieco pobiegać, zawalczyć, wyszarpać to co swoje - Kanonierzy nie istnieją. Tam jest potrzebny ktoś, kto będzie umiał zmotywować tych ludzi, przekuć potencjał sportowy w zachowanie na boisku. Tak się dzieje od lat, Wenger trwał (czas przeszły, bo może w końcu ktoś przejrzy na oczy) na stanowisku dzięki swym niewątpliwym zasługom, gdy wyciągał klub z głębokiego kryzysu. Szkoda ich trochę, ale cóż - tradycja kultywowana. Szóste z rzędu odpadnięcie w 1/8 nie jest przypadkiem.
07.03.2017 22:57
No i po emocjach. Napoli jak zaczarowane. Zgadnijcie kto strzelił dwie bramki po rzutach rożnych? :)
07.03.2017 22:05
Jakże szkoda tych kartek. Tego się obawiałem najbardziej - kartki/kontuzje. Spokojnie, wynik rywalizacji przesądzony, na razie denerwuje brak zaangażowania (jak w pierwszej części sezonu) i koncentracji.
W kwestii awansu do dalszej rundy większe emocje w meczu równoległym. Napoli gra momentami naprawdę kapitalnie.
07.03.2017 21:48
@Hochmeister
Raczej nie deprecjonowałbym jego bardzo udanych występów w Benfice i na ME, tym bardziej że mowa o zawodniku 18-letnim wówczas. W tym wieku taki np. Kimmich wielkiej piłki nie widział na oczy, a będący obecnie dojrzalszym odzwierciedleniem stylu gry Sanchesa Vidal dopiero przywędrował do Europy. Nie wspominając o wymienionych przez Ciebie Weiserze, Usamim czy Weihrauchu.
Spokojnie, młody z Bayernu ot tak nie odejdzie. Zgadzam się natomiast, że w przypadku braku postępów w rozwoju konieczne może okazać się wypożyczenie. Wszystko będzie jeszcze zależało od sytuacji kadrowej, transferów itp. Na pewno posiadamy w kadrze duży (bardzo duży) talent.
Z innej beczki - w końcu (!) VFL stwierdziło, że potencjał sportowy jakim niewątpliwie dysponują nijak ma się do formy obecnie prezentowanej (i pozycji w tabeli). Potrzebowali na to co prawda sporo czasu, ale w końcu Ismael pożegnał się z Wolfsburgiem. Jak ktoś chce z jednego z najlepszych lewych obrońców BL zrobić na siłę stopera (i to nie z przymusu), jednego z najbardziej obiecujących środkowych pomocników lewym obrońcą (i to nie z przymusu), grać taktyką z wahadłowymi (i to nie z przymusu) i non stop zmieniać formację ofensywną (oczywiście bez przymusu), to punktów ciężko szukać.
26.02.2017 23:56
Liga Angielska poszła o krok do przodu i do wyeliminowania drużyny ją reprezentującej nie jest już potrzebna poukładana taktycznie drużyna z Niemiec czy Włoch, a wystarczy belgijski średniak. Swoją drogą Belgowie będą mieć ogółem 3 drużyny w następnej rundzie LE.
23.02.2017 23:40