Dobrze, że taka porażka przydarza się przed sezonem. Marginalizowanie Naszej młodzieży natomiast jest u Carlo czymś normalnym, raczej w tym względzie wielkich cudów w ciągu sezonu się nie spodziewam. Dla kontrastu - dwie bramki strzela Nam dzisiaj 19-letni gość, który ma kilka minut rozegranych na poważnym poziomie i dopiero zaczyna pojmować poważną piłkę.
Samym przygotowaniem fizycznym bym nie tłumaczył tej porażki (wszak będąca w tym samym miejscu BVB parę dni temu Milan ograła bez problemu), tutaj brakowało zdecydowanie więcej rzeczy. Jest materiał do analizy, jest czas na poprawę.
22.07.2017 14:10
@eryk
Renato jest niestety od dłuższego czasu kozłem ofiarnym. Czasami odnosi się wrażenie, jakby wyliczano mu po kolei każdą stratę i suma tego wszystkiego nabiera rangę poważnego argumentu przeciw obecności Portugalczyka w Bayernie. Nie wiedzieć czemu nieodpowiedzialności taktycznej Kimmicha nie zauważył jeszcze nikt (i oby młody ją w nadchodzącym sezonie całkowicie wyeliminował), a dzisiejsze głupie straty Tolisso (w końcu jeszcze droższego) potraktowano pewnie jako niezrozumienie z drużyną. Cała ww. trójka jest młoda i ma prawo popełniać błędy. Okiem wielu Sanches tego prawa... nie ma.
Inna sprawa, że sam Renato aż tak wielu powodów do zmiany zdania o nim nie daje. Często sprawia wrażenie pozbawionego pewności siebie, a to nabywa się jedynie grając regularnie. Wypożyczenie na pewno dobrze by mu zrobiło, byle miało miejsce w obrębie BL (na to już niestety coraz mniejsze szanse).
19.07.2017 18:01
Tutaj ogólnie panuje takie przekonanie, że jak ktoś kupi dużo i wyda dużo, to z miejsca musi być silny. Kwestie poskładania tej drużyny i dopasowania do stylu gry poszczególnych zawodników odchodzą w bok. Ja nawet nie jestem pewien co do Bonucciego. Człowiek idealnie pasował do bloku defensywnego Juventusu, doskonale rozumiał się z pozostałą dwójką (mówię jedynie o sprawach boiskowych) i razem niejednokrotnie stanowili monolit (wyjątkiem finał LM). Taki trzonowy ząb, wyrwany spośród pozostałych, samotnie wcale nie musi już wyglądać okazale. Jakieś 10 lat temu przychodzący do Realu Cannavaro miał tam być, po genialnych mistrzostwach, skałą nie do przejścia. Włoch nigdy nie wpasował się do drużyny i po jakimś czasie zaczęto w jego osobie upatrywać najsłabszego ogniwa defensywy Królewskich. Ot, taki przypadek mi się przypomniał przy osobie Leonardo B. Jak będzie, zobaczymy. Na ten moment też nie wróżę Milanowi natychmiastowych sukcesów.
18.07.2017 12:05
Pod koniec ubiegłego sezonu chyba nikt tutaj nie wyobrażał sobie, by pozycje skrzydłowego i pełnoprawnego zmiennika Roberta nie zostały obsadzone. Okazuje się, że odbędzie się próba przebycia sezonu bez urazów, słabszej dyspozycji i zmęczenia, z obecną myślą "tam może grać ten i tamten...". Cóż, nadchodzący sezon zweryfikuje czy to "może grać" wystarczy.
Na Evinę raczej zębów bym sobie nie ostrzył z uwagi na to, jak Carlo szykował Kimmicha i Sanchesa na następców Lahma i Vidala :).
17.07.2017 20:52
Sam transfer wydaje się genialnym ruchem. Wypożyczamy klasowego zawodnika, zapewniając sobie opcję wykupu. Niewiadomą pozostają jednak forma Jamesa (w Realu nie był pierwszym wyborem), dość częste urazy i wpasowanie się do taktyki, jaka jest szykowana na kolejny sezon (bo jako potencjalnego następcę Robbery'ch ciężko jest go rozpatrywać z uwagi na pozycję i osobiste predyspozycje). Pozostaje poczekać i zaufać zarządowi.
11.07.2017 14:01
Niemcy zagrali przede wszystkim perfekcyjnie taktycznie. Wszystkie atuty Hiszpanii zostały całkowicie zneutralizowane, wliczając najwybitniejsze jednostki (Ceballos, Saul, Llorente). W zasadzie przez większość meczu wystarczyła profesura Arnolda, by w środku pola rządził jeden zespół. Nieco pozmieniało się to po żółtych kartkach dla kluczowych graczy niemieckich, ale i to nie stanowiło wielkiej przeszkody.
Na wyróżnienie poza wspomnianym Arnoldem zasługują na pewno Gnabry, Haberer i boczni obrońcy (Gerhardt, jakkolwiek można go było oceniać w trakcie sezonu, tutaj pokazał że ma chyba dodatkowe płuco). Generalnie cała jedenastka zagrała na miarę swoich możliwości i zdobyła absolutnie zasłużony tytuł (choć w przekroju całego turnieju można by polemizować).
Sukces tym bardziej doniosły, że baaardzo wiele ważnych, potencjalnie wzmacniających ogniw było poza zespołem (do przebywających na Pucharze Konfederacji doliczyć można jeszcze kontuzjowanych Weigla, Sane, Taha itd.).
To był w zasadzie kolejny dowód na to, że Niemcy obok Francuzów i Hiszpanów mają najbardziej uzdolnioną młodzież w Europie i spokój jeśli chodzi o skład pierwszej reprezentacji na długie lata.
30.06.2017 23:25
Bidny chłopaczyna Sanches gdyby podczas tego turnieju tak źle ustawiał się, krył na odległość i popełniał błędy w defensywie jak Kimmich, to prawdopodobnie nikt nie zwróciłby uwagi na asysty :). Szkoda, że każde najdrobniejsze nawet złe zagranie Renato urasta momentami do rangi poważnego argumentu przeciw zwolennikom jego transferu.
25.06.2017 20:15
Swoją filozofią podejścia do futbolu niby pasuje do BVB jak ulał. Lubiący stawiać na młodzież, szybką grę i atrakcyjność. Znak zapytania powstaje, gdy zestawimy poziom BL z poziomem Eredivisie (BVB to jednak półka wyżej niż Heracles, Vitesse, czy nawet Ajax). Zobaczymy jak sobie poradzi. Tuchel też miał Nas "powstrzymać".
13.06.2017 13:24
@JazGod
Zrobię eksperyment i spytam poważnie (taki mam dzień, a co!). 'Wybierając' Dembele dziś mielibyśmy zawodnika tak ukształtowanego i rozwiniętego piłkarsko jakim jest w BVB?
05.06.2017 22:43
Przepraszam, czy rozmawiacie o Perisiciu? O tym, któremu odskakuje piłka przy każdej próbie wymyślonego tylko przez niego dryblingu? Którego jedynym "zagraniem" jest zejście do środka? Który posiada wyłącznie dobry strzał z dystansu?
Nie miejmy zarządu za idiotów :).
05.06.2017 22:38
Zidane po raz kolejny zagrał na nosie niedowierzającym i sceptycznym co do sensu jego bytu na SB. Cały sezon i trofea jakie wywalczył na końcu były pokłosiem jego "oszczędnego" i racjonalnego podejścia do gospodarowania siłami. Czasami miało się wrażenie, jakby Real grywał na pół gwizdka. Ba, przed meczem z Nami ich forma na pewno nie była najwyższa. Zbudował (po raz kolejny) jednak to, co nie udało się na razie Ancelottiemu - rozkręcającą się z miesiąca na miesiąc maszynę.
Szkoda Juve. Szkoda najbardziej Buffona, który być może miał ostatnią szansę by ten puchar w końcu unieść w górę. Zbyt wiele elementów jednak dziś nie zagrało. Pozbawiony błysku Dybala, Higuain nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia, nie mówiąc o rozsypanej defensywie. To nie było Juve, które karciło Barcelonę i początek dzisiejszego finału miało bardzo dobry. Indywidualności, które mogłyby pomóc Starej Damie, zblakły przy momentami oślepiającym błysku jednostek Realu.
Ronaldo można nie lubić. Ale z wiekiem nabył coś, co zarzucano mu praktycznie przez całą karierę. Potrafi pociągnąć drużynę, gdy trzeba. Potrafi też strzelić gola, niekoniecznie będąc wcześniej najbardziej widocznym. 5. ZP tak naprawdę jest już w jego rękach. I to też - niestety - będzie sprawiedliwe.
O Nas się nie martwmy. Dysponujemy świetną drużyną, z ogromną sportową klasą. Poczekajmy do końca okienka i wejdźmy w nowy sezon z nadziejami na powrót na szczyt również w Europie. Mocno w to wierzę.
03.06.2017 23:31
Temat Dembele był już wałkowany tyle razy, że nie wiem po co wracać. To, w jakim miejscu ten gracz znajduje się dzisiaj to zasługa przede wszystkim regularnej gry i zaufania w BVB. A kogóż miałby on u Nas wygryźć ze składu? Może Robbena? Prawdopodobnie nawet akcje sprawdzonego już Comana stałyby wyżej. W BVB rozwija się prawidłowo, pozycję w pierwszym składzie ma coraz silniejszą. W Bayernie takiej gwarancji by po prostu nie miał i po sezonie też by przebąkiwano o wypożyczeniu.
02.06.2017 22:10
@JazGod
Brych sędziuje finał, bo... rok temu wyrzucił Torresa? :)
01.06.2017 21:26
@DieRoten
Klonem Alby jest Bernat. Wystarczy tego typu zawodników.
Z innych "nowinek" VFL pozyskał Brooksa z Herthy za kilkanaście mln euro (mowa o 17). Ciekawy, solidny obrońca - tego im było trzeba. RB natomiast lada moment ogłosi transfer Brumy - przebojowego, choć nieco chaotycznego skrzydłowego z Galatasaray. Tam również do końca okienka powinni jeszcze zainteresować się tyłami, bo w obronie wyglądali czasami nieporadnie.
A kariera trenerska Wengera zaczyna pomału przypominać pontyfikat. Nie wiem, czy będzie tam dożywotnio, ale skoro wciąż mu ufają to musi mieć jakąś misję :).
01.06.2017 12:56
Za tą totalną głupotę w prowadzeniu klubu na przestrzeni całego sezonu VFL powinno się z BL pożegnać. 3 trenerów, tysiąc zmian w składzie, przestawianie zawodników na nowe pozycje praktycznie non-stop... Zero jakiejkolwiek myśli. Transfery Brekalo i Osimhena (a później Bazoera) pozwalały przypuszczać, że chociaż pojawiła się pewna idea, pewien nurt którego będą się trzymali. A oni dalej swoje. Bałagan to wciąż nieadekwatne słowo, mające opisać sytuację w Wolfsburgu. Niestety najprawdopodobniej zwyciężą względy marketingowe i doświadczenie pojedynczych graczy. W tym przerastają o lata świetlne "tylko" ambitnych zawodników z Brunszwiku.
25.05.2017 22:38
@Arcatera80
W całej dyskusji ja odrzucam tylko jedno. Całkowitą, stuprocentową pewność do tego co będzie. Sanchez (o ile dojdzie w ogóle do transferu) nie kopnął dla Nas jeszcze piłki, nie zagrał żadnego spotkania, nie mówiąc już o pełnym sezonie. Każdy głos entuzjasty jego sprowadzenia zbija się ciągle w podobny ton, typu "on da nam gwarancję gry na wysokim poziomie przez x lat". Być może tak, być może nie. Wy natomiast uważacie, że WYŁĄCZNIE tak. I nie stawiajmy go obok Messiego, bo to lekko uwłaczające dla któregoś z nich...
Sam bym optował za tą transakcją, ale 3,4 lata temu. Tak jak pisałem - zobaczymy, jak to będzie. Czy w ogóle dojdzie do zakupu, jeśli tak to jak się u Nas zaprezentuje, ile czasu będzie w stanie dawać z siebie 100%. Szanuję natomiast Twoje zdanie, choć się nie zgadzam :).
13.05.2017 13:59
Poza tym co to w ogóle znaczy "gwarantuje wysoki poziom na 3 lata"? A inny pisze, że na 4,5... To są na to jakieś wyliczenia? :) I przede wszystkim - skąd Wy to wszystko wiecie? :)
13.05.2017 12:58
@Arcatera80
Młodszy piłkarz przede wszystkim będzie... młodszy. Banały, ale największym przeciwnikiem Sancheza (i każdego piłkarza grającego w podobnym stylu) jest wiek. Bayern nie będzie gry ofensywnej ustawiał specjalnie pod niego, on tam będzie po prostu jednym z wielu. Stąd właśnie znaki zapytania. Przystosowanie się do stylu gry, zgranie z partnerami. Być może słowa "błyszczał" użyłem zbyt pochopnie. Bardziej by pasowało - nie wychodził przed szereg. A na pewno nie tak dobitnie, jak w Londynie.
Nie wiem po co wtrącenie z Renato. Tamten na wypłynięcie ma całe piłkarskie życie. Alexis miałby na to zdecydowanie mniej czasu. A poziom drużyny musiałby podnieść praktycznie z miejsca. Jeśliś w 100% przekonany co do tego, że tak by się stało - cóż, ja daru przewidywania nie mam.
Nigdzie nie napisałem natomiast, żeby rozglądać się za 'młodszym, podnoszącym poziom i nie kosztującym 100 mln'. Każdy z Nas chyba wie, że obecnie tacy zawodnicy są nie do wyciągnięcia. Wystarczyłoby mi jednak kupno młodszego, będącego inwestycją w przyszłość zawodnika. Jeżeli wg Ciebie Sanchez zapewni nam wysoki poziom na 3 lata (być może, też nie wiem skąd to wiesz), to skrzydła mamy wymieniać właśnie co 3 lata?
Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli zarząd uzna, że będzie to ruch niezbędny do wykonania, pozostanie zaufać.
13.05.2017 12:38
@Arcatera80
Co Wy wszyscy z tym 'kontuzjogennym'? Czy Sanchez to zawodnik, czy dyscyplina sportu? Kontuzjogenny to on może być najwyżej wówczas, gdy zacznie nagminnie łamać nogi rywalom.
Odnośnie jego ewentualnego transferu, jest to duża niewiadoma. W Arsenalu gra ofensywna w dużej mierze opiera się na dwóch zawodnikach (choć w tym sezonie często Alexis ciągnie wszystko sam). W miejscu, gdzie atak rozkładał się na większą ilość piłkarzy (np. w Barcelonie) Sanchez już nie błyszczał. Dochodzi jakiś czas na aklimatyzację, zgranie i zrozumienie futbolu. Nie wspominając, że ma już 29 lat (sporo jak na piłkarza bazującego głównie na swej dynamice). Jak dla mnie powinniśmy rozejrzeć się za kimś innym, nieco młodszym.
13.05.2017 11:34
@Riberyy007
Złota Piłka również. Ten człowiek za swą mentalność, podejście do rywalizacji i klasę sportową już dawno powinien być uhonorowany indywidualnie. Wiadomo natomiast, że nagradzanie ZP będzie, do momentu "życia" Messiego i Ronaldo, przewidywalne (choć to akurat nie dziwi). W sumie tylko ze względu na najlepszego bramkarza w historii będę kibicował Juve.
10.05.2017 22:30
Proszę, jak się śpiewka zmieniła. Z "winy Guardioli", na "winę Carlo". Oczywiście poziom argumentacji całkiem podobny (miejscami może jeszcze śmieszniejszy) :).
09.05.2017 22:55
Dortmund potrzebuje przede wszystkim stabilizacji. Dużo porażek wynikało z braku koncentracji, skuteczności, ale i były pokłosiem mieszania składem przez Tuchela, system rotacyjny który zaproponował rozciągnął po prostu do granic możliwości. Nie wiem, czy po dziś dzień zapytani o występy tacy Durm, Kagawa czy Pulisic będą w stanie w 100% stwierdzić, jaką rolę pełnią w zespole. Czasami na ławce lądował przecież nawet Dembele (tak po prostu). O kombinowaniu w linii defensywnej w zasadzie nie ma co dodatkowo wspominać.
Źle natomiast, że tego typu rzeczy wychodzą tam jeszcze przed zakończeniem sezonu. Gdy drużyna ma do rozegrania kluczowe spotkania (finał PN i dwa, decydujące o bezpośrednim awansie do LM mecze w lidze) spokój jest w osiągnięciu celu niezwykle istotny.
08.05.2017 11:57
Bez błysku, bez dynamiki, bez gry 1 na 1. Za to z dobrym strzałem, ciągiem na bramkę i niezłą ogólną techniką użytkową. To nie jest skrzydłowy, do którego można by podać piłkę i oczekiwać zrobienia różnicy. Przynajmniej na razie. Chociaż bez tego charakterystycznego "błysku" wątpię, żeby w ogóle ten niezbędny element przyszedł u niego z czasem. Dla mnie to taki skrzydłowy niemiecki nieco starszego typu - taki drugi Schurrle.
05.05.2017 19:49
Na razie wychodzi na to, że zarówno w LE jak i w LM kwestia awansu do finału może rozstrzygnąć się już po pierwszych meczach.
03.05.2017 22:21
Dokończyć bezpiecznie sprawę mistrzostwa (bez wycieczek pamięcią do ostatnich spotkań) i myśleć już o przyszłym sezonie. Zobaczymy jeszcze co wydarzy się podczas letniego okienka. Cóż, żyjemy dalej :).
26.04.2017 23:41
Ja nie wiem co do dzisiejszej porażki mają jakiekolwiek spekulacje transferowe, ilość Niemców/obcokrajowców na boisku itp. Bayern poległ dzisiaj mentalnie, charakterologicznie. Wygrywać 2:1, prowadzić grę i ostatecznie przegrać mogłyby, wydawać by się mogło drużyny niedoświadczone, złożone głównie z młokosów. Jeżeli jeden rozpamiętuje porażkę z Realem, drugi rozpamiętuje narodziny dziecka, trzeci wylaną kawę, to chyba pomału wjeżdżamy już na pole czystego profesjonalizmu. Bo chyba na tym to polega - w piłce zawsze jest ten następny mecz. A nas, na domiar złego, bije np. 19-letni Dembele, który do wielkiej piłki dopiero wchodzi, a podczas meczu bierze się za siebie gdy drużyna przegrywa. Coś, co powinien zrobić każdy z Naszych ofensywnych graczy, bo w końcu 'łyka' go doświadczeniem i ograniem.
Sezonu, mimo że jednego z najgorszych w ostatnich latach, całkowicie złym nazwać się nie da. Mistrza raczej mamy, w LM odpadamy po wyrównanym, naznaczonym przez niesamowitego pecha boju. Mnie osobiście, jako zwolennika gry z odpowiedzialnością i zaangażowaniem, będzie bolał ten PN.
26.04.2017 23:29
Kolejny dowód na to, jak takie gadanie o rosnącej formie i odnalezieniu dyspozycji w okresie wiosennym jest bez sensu. Okazało się bowiem, że spotkania z Arsenalem i BVB w lidze zatarły ogólny obraz całości. Bayern na wiosnę formy po prostu należycie nie przygotował.
Tak, czy inaczej - gratulacje dla BVB. Przewyższali Nas niestety mentalnie i awansowali zasłużenie. My wszyscy już wypatrujemy nieco bardziej owocnych miesięcy w następnej kampanii.
26.04.2017 22:51
A więc BL bez przedstawiciela w półfinałach europejskich pucharów. Schalke z resztą mimo naprawdę sporej szansy tak naprawdę przez swoją niesamowitą mizerotę w pierwszym meczu za bardzo na ten półfinał nie zasłużyło. A i gry w przewadze nie potrafili wykorzystać.
20.04.2017 23:40
@RemekHero
Tego, że Bayern nie wykorzystał w pełni swojego potencjału nie neguję. Bo i mnie mierziło bardzo wiele rzeczy. Jak już napisałem jakiś czas temu, ten dwumecz wyglądał czasami tak, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy mieli już za sobą. Wolno rozgrywane akcje, brak elementu zaskoczenia, zbyt wiele indywidualnych błędów... Ten zespół nie przypominał Bayernu, który jeszcze niedawno miażdżył Borussię, przejechał się po Arsenalu i po wylosowaniu Realu Madryt wyglądał na faworyta do awansu. Coś niedobrego wydarzyło się z drużyną i było to widać w starciu z Wami. Piłka nożna ma jednak to do siebie, że dopóki toczy się w miarę wyrównana gra (a taka była do momentu kartki czerwonej/czerwonych) oba zespoły mają takie same szanse na awans. Zwłaszcza, gdy spotykają się dwie tak klasowe ekipy.
Awans był wciąż kwestią otwartą, więc twierdzenie, że sędzia nam go zabrał byłoby nadużyciem. Odebrał on nam jednak jakiekolwiek szanse na osiągnięcie celu, całkowicie przewartościował sens całej rywalizacji. Po czerwonej kartce i niesłusznie uznanych bramkach - niewiedza co do tego kto awansuje dalej przerodziła się w gorzką pewność.
Nie mniej jednak, czysto sportowo, gratuluję awansu. Z przełkniętą już gorzką pigułką wyczekuję nieco bardziej sprawiedliwie prowadzonego kolejnego starcia z Wami, najlepiej na tym samym poziomie rozgrywek, choćby i za rok.
19.04.2017 14:27
kolego RemekHero
Myślę, że znakomitej większości Nas (kibiców Bayernu) zależy przede wszystkim na wyeliminowaniu podobnych sytuacji w przyszłości. W obliczu tak karygodnej postawy arbitra czasami na dalszy plan schodzi to kto wygrał w danym spotkaniu. Kto by awansował, gdyby nie pomyłki sędziów wczoraj? Być może Real, być może Bayern. Tego nie wiemy. Faktem jest natomiast to, że decyzje Kassai'a znacząco ograniczyły szanse jednej z drużyn - co do tego chyba nawet Ty nie powinieneś mieć wątpliwości. Nikt tutaj klasy Realu nie umniejsza, każdemu chodzi jedynie o fatalną postawę trójki sędziowskiej. A, że dotyczyły one głównie działania przeciw Bayernowi nie dziw się pojawiającej się tutaj frustracji i emocjonalnym reakcjom.
"Gdyby nie błędy i tak byście go przegrali, pogódźcie się z tym." - ciężko to w zasadzie skomentować, zachodząc jednocześnie w głowę skąd te nadprzyrodzone zdolności przewidywania. Mój 13-letni chrześniak często przedstawia w ten, dziecięcy przecież jeszcze sposób, obraz wielu wydarzeń :). Jakoś tak mi się skojarzyło :).
19.04.2017 13:16
@anonim
Marcelo sprężył się bardzo na dwumecz z Bayernem, w ciągu sezonu grał w kratkę. Do przodu był zawsze znakomity, z tyłu momentami bardzo nieodpowiedzialny taktycznie. Niestety jego znakomita dyspozycja przyszła akurat na Bayern, a to co zrobił przy bramce na 3:2... nie ma pytań.
18.04.2017 23:48
Banałem byłoby napisanie, że błąd sędziego zapoczątkował efekt domina, bo to każdy widział. Strasznie szkoda, bo chłopaki walczyli jak mogli. Inna sprawa, że niezrozumiała pozostanie dla mnie zmiana Carlo (wiadomo która), pojedyncze błędy poszczególnych zawodników (to już materiał na dyskusję w innym momencie), etc. Odczuwam spory niedosyt, bo poza oczywistym wypaczeniem rywalizacji przez arbitra sami jakoś nie potrafiliśmy do końca wykorzystać swojego potencjału. W całym dwumeczu gra wyglądała, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy... mieli już za sobą. Dodatkowo Naszym przeciwnikiem była drużyna wciąż szukająca swojej dobrej dyspozycji i, mimo iż regularnie punktująca w lidze, to jednak nie zachwycająca grą. Real był absolutnie do przejścia, ale cóż... taka jest piłka.
No nic, pozostaje walka w PN, mistrzostwo kraju (raczej pewne) i patrzenie z optymizmem na przyszły sezon. Ruchy transferowe w nadchodzącym okienku muszą być jednak zintensyfikowane i bardziej konkretne.
18.04.2017 23:36
Jak się można było tego spodziewać, czarny tydzień drużyn z Niemiec zakończył beznadziejny (naprawdę beznadziejny) występ Schalke, które tylko dzięki dobrej postawie Fahrmanna nie przegrało tego meczu 5:0/6:0. Poziom gry Konigsblauen porównywalny z poziomem gry solidnej drużyny z 3. ligi.
13.04.2017 23:03
Po co to gdybanie z Robertem? Tak samo można by się zastanawiać, czy Bayern w ogóle zdobyłby bramkę gdyby grał Varane/Pepe i lepiej pokryli Vidala.
Real można pokonać w rewanżu. Oni nie grają wybitnego sezonu, też zdarzają się im słabsze mecze, a przy odpowiednim poziomie zaangażowania i dyscypliny można wyłączyć z gry ich ofensywne trio. Sami trochę sprawiliśmy sobie kłopotów tą porażką, na pewno zmalały Nasze szanse na awans, ale sprawa jest wciąż otwarta.
12.04.2017 23:40
Cóż, wygrała z Nami drużyna która w lidze, mimo prowadzenia, nie porywa grą, bramki strzelił gość, który jest ponoć w "kryzysie", a cała porażka nastąpiła na niezdobytej Allianz Arenie. Wieczór smutku, ale jest jeszcze rewanż. Co ciekawe obrona Realu z Nacho wyglądała bardzo dobrze, wykonali naprawdę kawał dobrej roboty w defensywie. Głowa do góry, ja wciąż wierzę :).
I pomyśleć, że jedyną niemiecką drużyną która nie da ciała w europejskich pucharach w tym tygodniu może być ta, która przez większość sezonu wzbudzała raczej żal niż pozytywne emocje. Taka jest piłka.
12.04.2017 22:48
Tak naprawdę cały sezon w wykonaniu Barcelony taki sam - gra bez przekonania, powolna, przewidywalna. Abstrahując od tego czy kolejny cud wchodzi w grę czy nie, Katalończycy na półfinał LM (i na mistrzostwo Hiszpanii) swoją postawą po prostu nie zasłużyli. Inna sprawa, że Juve to drużyna perfekcyjna pod względem taktycznym i nikomu z nimi nie jest łatwo. A że akurat trafili na nierówną i nieefektywną Barcelonę... wynik mówi sam za siebie.
11.04.2017 22:49
"Do Madrytu", czy "Na Madryt"? Bo tytuł sugeruje jakoby na rewanż również nie był gotowy.
Wiadomo, że to osłabienie. Ale w obliczu problemów jakie ma Real (brak podstawowego obrońcy i jego zastępcy) to wciąż My jesteśmy w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Doliczając aktualną formę nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia, jak awans. Wiadomo na pewno, że po tym pojedynku w półfinale nie będzie jednej z drużyn, która w ostatnich latach regularnie się w nim meldowała.
09.04.2017 19:22
@AdiFantasti
Ruch z Dahoud'em Borussia powinna wykonać już podczas ostatniego letniego okna, gdy zastanawiano się nad następcą Gundogana. Takiego gracza tam brakuje, Castro nie daje wystarczająco dużo jakości w rozegraniu (zwłaszcza, że jest sam).
Co do Goretzki, to ja bym się mu przyglądał. Chłopak ma bardzo duży talent, dobrze się rozwija, a i wyszkolenia technicznego już teraz mu odmówić nie można. Ciekawy zawodnik.
03.04.2017 23:24
Szkoda trochę Wolfsburga, bo grali zdecydowanie lepiej od Aptekarzy, chociaż z drugiej strony mecz uwypuklił to, z czym obie drużyny mają największe problemy (i przez co zajmują tak odległe miejsca w tabeli). Wolfsburg - fatalna organizacja defensywy, zagubiony Knoche, eksperyment z Luizem Gustavo na środku nie do końca chyba udany (choć nastąpił z przymusu). Dopiero przesunięcie wyżej Kuby dało efekty. Brak koncentracji odebrał jednak zasłużone (w moim mniemaniu i w przekroju całego spotkania) trzy punkty. A Leverkusen? Oni cierpią praktycznie cały sezon na to samo. Nierówna dyspozycja i ogromna dysproporcja między poziomem gry w ataku, a obroną. Poprzednie letnie okienko transferowe zrobione w ich stylu - czyli ciekawe transfery, połączone z oddaniem kluczowego gracza (Kramer). I nagle okazuje się, że ten Kramer był w środku pola niezbędny do zachowania równowagi. Mnóstwo punktów potraconych przez zestawienie w środku pola dwóch (bo nie wiedzieć czemu Baumgartlinger nie miał u Schmidta specjalnego poważania) podobnych graczy, brak "zabezpieczającego" i często nie miał kto w odpowiednim momencie powalczyć o piłkę.
Co do pojawiających się coraz częściej spekulacji nt. Brandta - dla mnie to jest taka młodsza wersja Schurrle. Bez 'błysku' potrzebnego niekiedy skrzydłowemu, bez niekonwencjonalnego dryblingu (w grze jeden na jeden pomiędzy nim, a każdym Naszym skrzydłowym jest przepaść), z takim sobie przyspieszeniem. Mimo dość dużej efektywności (jak na swoje lata) miewa spotkania, obok których przechodzi niezauważony. To nie jest piłkarz, który daje nadzieję na stworzenie zagrożenia gdy dostaje piłkę. W tym wypadku już wiek nie ma żadnego znaczenia, tego "błysku" młody Julian po prostu nie ma. Nie jest on graczem z mojej bajki, ale pożyjemy - zobaczymy.
02.04.2017 19:47
Najważniejsze 3 punkty i że Lewandowski cały. Kopany przez cały mecz (wejście Savicia mogło skończyć się tragicznie) sam niepotrzebnie w pewnym momencie próbował nieco wpłynąć na decyzję sędziego, z czego poszła groźna kontra. Nic to, pewne prowadzenie w tabeli i komfort nawet dwóch strat punktów znacznie przybliża Nas do awansu na mistrzostwa.
A w Holandii chyba od razu wzięli się do roboty i naprawiania sytuacji, bo Blinda już nie ma. Pytanie, czy nowo wybrany selekcjoner zdąży jeszcze wpłynąć pozytywnie na drużynę, która kompletnie straciła polot i pomysł na grę.
26.03.2017 23:05
Zero pomysłu i jakiegokolwiek ładu. Wszystko co Holendrzy wczoraj próbowali stworzyć było oparte na chaosie (zapowiedzią tej mizerii była przekomiczna pierwsza bramka dla Bułgarów). Chociaż nie, jeden pomysł był - zagranie długiej piłki na Dosta, by ten zwyciężywszy pojedynek główkowy strącił ją do nadbiegających kolegów. Pojedyncze próby Sneijdera czy Robbena ogólnego obrazu nie zacierają.
Jeżeli tam coś się nie wydarzy (a nic na razie na to nie wskazuje), to brak Pomarańczowych na drugim wielkim turnieju z rzędu jest całkiem realny.
26.03.2017 15:03
@ryko
Kto tu się nakręcał? :) Mnie raczej dziwi w ogóle zajmowanie się słowami człowieka, który uważa że każde jego wyrzucenie na trybuny to sędziowski spisek, każde przegrane trofeum to błędy arbitrów, a każdy kontuzjowany gracz to wynik nieudolnej pracy...sędziego. I nieważne czy podczas swoich wypowiedzi dotyka sfery etycznej, czy koncentruje się wyłącznie na sprawach czysto piłkarskich. Ot, taki niezbyt zrównoważony gość, nie do końca rozumiejący sportową rywalizację.
22.03.2017 14:33
@FCBx2
Z ust (tudzież spod palców) mi to wyjąłeś. Kupowanie najlepszych zawodników ze słabszych zespołów do wiodących prym w danej lidze jest, było i będzie praktykowane. Jeśli jakiś gracz na krajowym podwórku się wyróżnia, to co w tym dziwnego że bogatszy, lepiej ułożony klub się nim interesuje (mogąc mieć piłkarza znającego ligę, język, kulturę gry, a zarazem posiadającego odpowiednią jakość)?
Z resztą czy ktoś jeszcze (poza kibicami klubu, który akurat w danym sezonie trenuje - bo oni muszą) traktuje słowa Mourinho poważnie? :)
22.03.2017 13:27
Kandydatura Bellerina była już wielokrotnie poddawana pod rozwagę. O ile niewątpliwie dużą jakość prezentuje w ofensywie, o tyle ze stwierdzeniem "(...)Trzeba też twardo walczyć o piłkę, mieć niezły przegląd pola oraz dobrze się ustawiać w poczynaniach defensywnych. Według mnie Bellerin posiada wszystkie te cechy(...)" nie jestem w stanie się zgodzić. Obserwujący spotkania Arsenalu wielokrotnie podkreślali jego nieodpowiedzialność taktyczną, zwracając uwagę na sporo udanych akcji przeciwników właśnie stroną po której biega Hiszpan. Widoczne to jest w meczach zwłaszcza z trudniejszymi przeciwnikami (z Nami również udowodnił, że sporo nauki w tym elemencie jeszcze przed nim). Jak dla mnie lepszym kandydatem (na już) mógłby być De Sciglio (nie mający może tylu walorów w ataku, ale też lepiej ustawiający się w defensywie i więcej pracujący). A niewykluczone, że skończy się na ostatecznym przekwalifikowaniu Kimmicha, bądź próbach odnalezienia kolejnych pokładów wszechstronności u Rudego. Pożyjemy, zobaczymy.
22.03.2017 13:05
@lybbard
W kwestii sędziowania (zwłaszcza gdy sprawa dotyczy drużyny, której los jest obojętny każdemu z Nas) ciężko jest wypracować jakiś kompromis. Twoje zdanie oczywiście szanuję. Pozdrawiam.
14.03.2017 20:55
@lybbard
Przy wyniku 6:1 niesmak? Mieszane uczucia? No wybacz... Ostatnio nawet przy 1:5 Wenger próbował coś tłumaczyć decyzjami sędziego (typu czerwona kartka dla Koscielnego). Gdy pada tak wysoki rezultat, będący przede wszystkim świadectwem różnicy klas, tłumaczenia porażki decyzjami sędziego są dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Komentarzy nie śledzę z zapalczywością, więc do Twego postscriptum się nie odwołam. Wierzę, że tak by było, choć sytuacji analogicznej jeszcze nie mieliśmy.
14.03.2017 20:03
@lybbard
Bo dokonali niemożliwego. To po prostu nie mogło się udać. Klasowa drużyna (PSG) odpada po zwycięstwie w pierwszym meczu 4:0. Nie 3:1, czy 2:0. Oni mieli 4 bramki zaliczki!
Takie rzeczy w futbolu (na tym poziomie) nie zdarzają się często. A w tym wypadku świadczą albo o wielkiej klasie Barcelony albo o niesamowitym frajerstwie PSG. I żadna pomocna dłoń sędziego tutaj niczego nie zmieni. Oddalenie gry od bramki, kontrolowanie przebiegu meczu, wykorzystanie potencjału - i nikt dzisiaj nie mówiłby o arbitrach.
I teraz bardzo jestem ciekaw jakby to było, gdyby to Bayernowi udała się podobna sztuka. Przewiduję mniej więcej taki scenariusz: po porażce 4:0 na wyjeździe wszyscy zwalniają Carlo (on już i tak był zwalniany) i nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z tym szkoleniowcem. Po czym następuje rewanż, przy pomocy sędziów w dwóch sytuacjach i niesamowitej determinacji przez resztę spotkania Bawarczycy wygrywają 6:1. Carlo wraca do łask (komentarze w stylu "Carlo, jesteś wielki!!"), o sędziach nikt nic nie mówi (albo, jak to bywa w takich przypadkach, "mieliśmy szczęście"). Ja osobiście przyklasnąłbym takiemu rozwojowi spraw i nie przejmowałbym się gadaniem o pomocy arbitra. Bo to tylko świadectwo wielkiej klasy drużyny odrabiającej straty, a dla lubiących się pastwić - totalnego frajerstwa przeciwników.
Z resztą o czym w ogóle ta dyskusja? Barcelona gra dalej. Być może przyjdzie Nam z nimi rywalizować, wówczas też będzie okazja do sprawdzenia na ile ten dwumecz z PSG był "przepchnięty" przez Aytekina :).
14.03.2017 19:24
@lybbard
Przy wyniku 6:1 dyskusje o nadmiernej ingerencji arbitra są komiczne. Nawet jeśli przyjmiemy pomoc przy dwóch bramkach, to co z pozostałymi czterema? PSG grające tak jak w pierwszym meczu, w pełni skoncentrowane i skupione na osiągnięciu celu nie oglądałoby się na sędziego, tylko spokojnie doprowadziło sprawę do końca.
Tak długo trwająca deliberacja wynika w moim odczuciu z pewnego rodzaju żalu. Każdy chciałby grające dalej, nierówne PSG (nawet skompromitowane na Camp Nou np. 5:1, ale jednak grające dalej) niż posiadającą geniuszy futbolu Barcelonę (bo to oni mogą w każdej chwili odwrócić losy spotkania). Wg mnie Barcelona tym meczem udowodniła tylko i wyłącznie swoją niezaprzeczalną klasę sportową. I w sumie dobrze, że grają dalej. Tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie grającej drużyny (mowa o PSG), przy pewnej zaliczce 4:0, nie znajduję w pamięci.
I - odwróćmy nieco Twoje ostatnie zdanie - pomoc sędziów nie przeczy stwierdzeniu, że to przede wszystkim fatalna gra Paryżan wywołała ten piłkarski cud.
14.03.2017 18:31
A bramkę dającą prowadzenie Królewskim po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzela...
12.03.2017 22:28
@Hochmeister
Ja czekam jeszcze kogo na stanowisko trenera wymyśli po sezonie Wolfsburg, bo też może być całkiem śmiesznie. A być może (bardzo po Wolfsburgowemu) zostanie po prostu Jonker, gdy uda się utrzymać w BL.
Karny Topraka najlepiej podsumowuje mecz i chyba większość sezonu w wykonaniu Aptekarzy.
10.03.2017 22:26
Tłumaczenia porażki decyzjami sędziego to mają sens, gdy nie mówimy o wyniku 1:6. Przy tak ogromnej różnicy klas i niesamowitej nieporadności PSG (co odzwierciedla wynik) zwalanie wszystkiego na sędziego jest więcej niż komiczne.
08.03.2017 23:04
Abstrahując od baaardzo wątpliwej pracy sędziów PSG zagrało po prostu po frajersku. W pierwszym spotkaniu zaprezentowali się ze świetnej strony, pokazując jak taktycznie należy rozgrywać mecz przeciwko teoretycznie silniejszej drużynie. Zaliczka wydawała się na tyle bezpieczna, że w rewanżu kompletnie się pogubili. Nie ma wytłumaczenia dla tego co się stało, roztrwonić takiej przewagi (nawet przy pomocy arbitrów) po prostu nie mieli prawa.
08.03.2017 22:54
W Arsenalu nikomu się po prostu NIE CHCE. Dostanę piłkę, jestem z nią świetny przy nodze. Strzeliłem bramkę, więc gram dalej by strzelić kolejną. Gdy trzeba natomiast nieco pobiegać, zawalczyć, wyszarpać to co swoje - Kanonierzy nie istnieją. Tam jest potrzebny ktoś, kto będzie umiał zmotywować tych ludzi, przekuć potencjał sportowy w zachowanie na boisku. Tak się dzieje od lat, Wenger trwał (czas przeszły, bo może w końcu ktoś przejrzy na oczy) na stanowisku dzięki swym niewątpliwym zasługom, gdy wyciągał klub z głębokiego kryzysu. Szkoda ich trochę, ale cóż - tradycja kultywowana. Szóste z rzędu odpadnięcie w 1/8 nie jest przypadkiem.
07.03.2017 22:57
No i po emocjach. Napoli jak zaczarowane. Zgadnijcie kto strzelił dwie bramki po rzutach rożnych? :)
07.03.2017 22:05
Jakże szkoda tych kartek. Tego się obawiałem najbardziej - kartki/kontuzje. Spokojnie, wynik rywalizacji przesądzony, na razie denerwuje brak zaangażowania (jak w pierwszej części sezonu) i koncentracji.
W kwestii awansu do dalszej rundy większe emocje w meczu równoległym. Napoli gra momentami naprawdę kapitalnie.
07.03.2017 21:48
@Hochmeister
Raczej nie deprecjonowałbym jego bardzo udanych występów w Benfice i na ME, tym bardziej że mowa o zawodniku 18-letnim wówczas. W tym wieku taki np. Kimmich wielkiej piłki nie widział na oczy, a będący obecnie dojrzalszym odzwierciedleniem stylu gry Sanchesa Vidal dopiero przywędrował do Europy. Nie wspominając o wymienionych przez Ciebie Weiserze, Usamim czy Weihrauchu.
Spokojnie, młody z Bayernu ot tak nie odejdzie. Zgadzam się natomiast, że w przypadku braku postępów w rozwoju konieczne może okazać się wypożyczenie. Wszystko będzie jeszcze zależało od sytuacji kadrowej, transferów itp. Na pewno posiadamy w kadrze duży (bardzo duży) talent.
Z innej beczki - w końcu (!) VFL stwierdziło, że potencjał sportowy jakim niewątpliwie dysponują nijak ma się do formy obecnie prezentowanej (i pozycji w tabeli). Potrzebowali na to co prawda sporo czasu, ale w końcu Ismael pożegnał się z Wolfsburgiem. Jak ktoś chce z jednego z najlepszych lewych obrońców BL zrobić na siłę stopera (i to nie z przymusu), jednego z najbardziej obiecujących środkowych pomocników lewym obrońcą (i to nie z przymusu), grać taktyką z wahadłowymi (i to nie z przymusu) i non stop zmieniać formację ofensywną (oczywiście bez przymusu), to punktów ciężko szukać.
26.02.2017 23:56
Liga Angielska poszła o krok do przodu i do wyeliminowania drużyny ją reprezentującej nie jest już potrzebna poukładana taktycznie drużyna z Niemiec czy Włoch, a wystarczy belgijski średniak. Swoją drogą Belgowie będą mieć ogółem 3 drużyny w następnej rundzie LE.
23.02.2017 23:40
@DonJupp4ever
Rozumiem, że krytykujący aktualną pracę Guardioli również niedługo przeniosą się na stronę City, by tam rzucać swe uwagi co robi źle? Bo powiedzieć, że komicznie wygląda rozprawianie tego samego n-ty miesiąc, to nic nie powiedzieć.
21.02.2017 23:37
Gdy próbuje się prowadzić grę i nieudolnie broni, to nietrudno stracić 4 gole. Zwłaszcza jeśli przeciwnikiem jest Atletico, a mowa o Leverkusen. Wyczynu z Pucharu Niemiec co prawda nie przebili, ale potwierdzili po raz kolejny niesamowicie nierówną dyspozycję w tym sezonie. Nie wiem ile cierpliwości do Schmidta muszą mieć tamtejsi władni.
21.02.2017 22:33
Szczerze mówiąc przed rozpoczęciem meczu Aptekarzy po cichu liczyłem na kolejne ujawnienie się ich nieprzewidywalności i sprawienie jakiejś niespodzianki. Niestety brak stabilizacji formy wychodzi i to na całego - szczególnie w grze defensywnej.
21.02.2017 21:40
Najbardziej znamienny moment jak dla mnie - rozwścieczony Thiago, kopiący piłkę w bandę reklamową. Tacy właśnie mają być - wkurzeni, zdeterminowani, ambitni, chcący więcej! To bynajmniej nie wynikało z frustracji, cały Bayern był mocno podrażniony wydarzeniami boiskowymi. Co tu dużo mówić - wielkie brawa za to zaangażowanie godne podziwu, od razu dające rezultaty. Ćwierćfinał Nasz.
15.02.2017 22:40
Barca nie miała tak naprawdę czym odpowiedzieć. Tyle strat Messiego dawno nie widziałem, kompletnie bezproduktywni byli Iniesta i Neymar... Sprawa awansu jest raczej załatwiona, PSG to zbyt mocna drużyna by dać sobie strzelić min. 4 bramki, nie strzelając żadnej. Zwłaszcza, że w dzisiejszym meczu pokazali że odpowiednim poziomem ambicji, perfekcyjnym zrealizowaniem ustaleń taktycznych i indywidualnymi umiejętnościami potrafią wygrać z teoretycznie wyżej notowanym rywalem. Nie zawsze przekłada się to na formę w lidze, ale dzisiejsze spotkanie wyszło im znakomicie. Na ogromny plus Verratti i Di Maria, swoje zrobił również Draxler (grający już któryś mecz na wysokim poziomie).
14.02.2017 23:13
Barcelona już w zasadzie odpadła, katastrofalny wręcz poziom zaangażowania największych gwiazd z Iniestą i Messim na czele. A Borussia po swojemu - milion szans na zdobycie bramki, strata gola w wyniku jednej z nielicznych szans przeciwnika.
14.02.2017 22:44
Nawet Wolfsburg zagrał chociaż przez chwilę (ta chwila wystarczyła) na miarę możliwości i zdołał zdobyć punkty.
Co do Arsenalu, to ogólny poziom tej drużyny jest ciężki do zdefiniowania. Mają w składzie zawodników, którzy jednym zagraniem, jedną akcją potrafią przesądzić o wyniku (Ozil, Sanchez). Są indywidualnie zdecydowanie na innym poziomie, niż sprawiający Nam problemy rywale z dolnej części tabeli BL. Potrafią czasem zagrać spotkanie, w którym wszyscy wzbiją się na wyżyny swych umiejętności i wypracują korzystny wynik przeciwko teoretycznie silniejszemu rywalowi. Problem jednak w tym, że w ogólnym rozrachunku Arsenal z gry o najwyższe cele prędzej czy później po prostu odpada. To nic, że owe indywidualności mogą przesądzić w pojedynkę o losach spotkania, gdyż najczęściej po 60. minucie odchodzi ochota (Ozil), a gdy drużynie nie idzie, to i ja się dostosuję (Alexis). Nawet rozegranie fantastycznego spotkania (pierwszy mecz z Barceloną w LM 10/11) nie jest gwarancją powtórzenia tego poziomu gry w rewanżu (oczywiście wtedy ostatecznie odpadli). Tak nierówno i niekonsekwentnie grającej drużyny ze świecą szukać wśród klubów czołówki europejskiej. To też doprowadza do czerwoności kibiców Kanonierów, z których większość ma już dosyć utopijnej polityki i wizji Wengera, uważanego przez sporą część za wiecznego przegranego.
To nie jest drużyna słaba. Przeciwnie - potencjał sportowy posiadają ogromny. Zawsze jednak brakuje odpowiedniego stempla i stabilizacji. Jeżeli Bayern zagra na pełnym zaangażowaniu i koncentracji w obronie, zdając sobie sprawę że to w końcu 1/8 LM, to o wynik rywalizacji jestem spokojny.
12.02.2017 18:19
Jeśli w meczu Schalke z Herthą nic się nie zmieni, to z całej "grupy pościgowej" już tylko Hoffenheim będzie mogło zgarnąć trzy punkty (co przy beznadziejnie grającym Wolfsburgu nie powinno być trudne).
Swoją drogą drugą bramką dla Schalke Goretzka po raz kolejny potwierdza swój nieprzeciętny talent. Bardzo jestem ciekaw dalszego rozwoju tego zawodnika, w pewnym momencie klub z Gelsenkirchen może się okazać dla niego za mały (bardzo podobnym potencjałem technicznym dysponuje również Aymen Barkok z Eintrachtu - kolejny młody, zdolny).
11.02.2017 20:09
Usnąć można było, ale tutaj liczył się awans i uniknięcie niepotrzebnych kontuzji. Szkoda, że po raz kolejny młodzi dostali jedynie minuty. Na całe szczęście niedostatki emocji w pełni zrekompensował mi mecz Barcelona - Atletico. Tak czy inaczej - który to już raz - liczy się zwycięstwo :).
07.02.2017 23:07
Borussia w meczu z Lipskiem swą przekomiczną momentami nieskuteczność mogła jeszcze przypłacić stratą punktów w ostatnich sekundach. Swoją drogą wynik 1:0 to najmniejszy wymiar kary. RB bez najważniejszych ogniw i z kompletnie bezproduktywnym Selke na ataku wyglądało momentami bezradnie.
04.02.2017 21:36
W zasadzie mało istotne kto tu kogo z Bayernem łączył. Tylko co ma na celu pisanie czegoś w stylu "a nie mówiłem"? Brawo mam bić za intuicję? Równie dobrze można obecnie wziąć 100 najbardziej utalentowanych graczy (wedle osobistego uznania), pisać o nich w samych superlatywach, wyrazić chęci ich natychmiastowego sprowadzenia do Bayernu, a po latach gdy talent tylko niektórych eksplodował, a nie udało się ich 'na czas' i za 'odpowiednią kwotę' skaperować, przypomnieć się jako niegdysiejszy entuzjasta transferu danego zawodnika, wypominając jednocześnie pomyłkę zarządu/trenera itp.
02.02.2017 13:34
@JazGod
"Talenty typu Alaba też kupowaliśmy by potem ich wypożyczyć i pewnie skończył by ja Hjoberg gdyby nie przyszedł prawdziwy trener czyli Jupp i z młodzika zrobił gwiazdę,"
Właśnie o to chodzi. Rozwój zawodnika, to tysiąc różnych czynników. Kwestia odpowiedniego trenera, zaufania, częstych występów w pierwszym składzie, powierzenia odpowiedniej roli itd. Tyle tylko, że tego jak dziś piłkarsko wygląda Sule nie dało się przewidzieć parę lat temu. Po prostu. Był bardzo dobrze zapowiadającym się środkowym obrońcą, wszedł przebojem do Hoffe w bardzo młodym wieku. Baaardzo łatwo jest teraz napisać "a nie mówiłem", widząc jednocześnie jakie postępy poczynił. Dlatego ja absolutnie nie żałuję tego 'niewykorzystania szansy', bo dziś dostajemy stopera wciąż młodego, z bardzo dużymi perspektywami, ale i już ukształtowanego i oszlifowanego piłkarsko (co potwierdził już na przykład występami na IO).
Griezmann? To co ma powiedzieć Real i Barcelona, którzy mieli go pod nosem w Realu Sociedad? :)
02.02.2017 12:42
@JazGod
Nie ma żadnej gwarancji, że transfery Sule i Wernera kilka lat temu spowodowałyby wzrost ich piłkarskich umiejętności współmierny do tego co obserwujemy teraz. Tak młodzi zawodnicy prawdopodobnie trafiliby na wypożyczenie (bo szans na grę nie mieli), a i tam różnie by mogło im się wieść. Ile to już było tego typu młodzianów, którzy zbyt wcześnie zdecydowali się na grę w wielkim klubie i przepadli z przypiętą łatką zmarnowanego talentu? Właśnie dlatego często monitoruje się rozwój danego zawodnika, który ma więcej szans na grę w nieco słabszym klubie, by później z zebranym już doświadczeniem i obyciem na piłkarskich boiskach spróbować go pozyskać. Są wtedy o wiele drożsi, ale jednak za pewien kapitał trzeba zapłacić.
Zainteresowanie Reusem spadło ze względu na jego problemy ze zdrowiem. I trudno się dziwić. Mimo jego niezaprzeczalnej jakości czysto piłkarskiej nie można być pewnym, że w trakcie sezonu wykręciłby większą ilość spotkań od np. Ribery'ego. Tak samo nie ma potrzeby sprowadzać Laporte, który kosztowałby swoje, a zaklepany jest już Sule (wcale młodemu Francuzowi nie ustępujący).
Ale porozmawiać z nimi możemy, owszem. Np... co tam u nich :).
@DonJupp4ever
Carrasco niedawno przedłużył kontrakt z Atletico, przez co wzrosła też klauzula jego wykupu. Jedynym punktem zaczepienia mogłoby być gwałtowne, długotrwałe obniżenie formy całej drużyny, nie spełnianie pokładanych oczekiwań i brak trofeów. Póki co sportowo wciąż są na tej samej półce co My, Real, czy Barcelona. A jak przyjdzie co do czego, to przecież zawsze mogą się włączyć zespoły PL (dla których owa klauzula jest po prostu tylko informacją).
Słowo kontuzjogenny w stosunku do Reusa mogłoby znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdyby łamał nogi rywalom :). On jest póki co najwyżej PODATNY na kontuzje.
02.02.2017 11:05
@Kimas
Z Aubameyangiem była kwestia źle przetłumaczonego wywiadu (standard w ostatnim czasie) i po wielu sprostowaniach wyszło, że Gabończyk na razie jedynie zastanawia się nad opuszczeniem Dortmundu.
01.02.2017 13:07
Tuchel dostał misję z gatunku 'złożyć całą bułkę z bułki tartej'. Trzy potężne ubytki, na trzech ogromnie ważnych pozycjach są odczuwalne od dłuższego czasu. Osobną kwestię stanowi fakt, że jak rozpoczął rotowanie składem, to na całego. Dortmund to nie Mainz, gdzie eksperymentowanie z młodymi mogło dać jedynie pozytywny efekt np. w postaci wielomilionowego transferu. Tam potrzebna jest stabilizacja, zgranie przede wszystkim linii obrony, jasne nakreślenie zawodnikom jakie role pełnią w zespole.
Generalnie BVB w tym sezonie żadnego zagrożenia względem Nas nie stanowi. Zwalnianie Tuchela to jednak gruba przesada (chociaż tutaj zwalniano już Carlo...).
29.01.2017 22:48
Od paru tygodni zastanawiam się co w Leverkusen robi jeszcze Pan Schmidt. Tak nierówno, niekonsekwentnie i niedojrzale (co w obliczu zebranego doświadczenia poszczególnych piłkarzy może dziwić) grającej drużyny chyba nie ma obecnie w BL (oczywiście biorąc pod uwagę potencjał ludzki). Transfer Leona Bailey'ego - ponoć już zaklepany - chyba w ramach oczekiwania na zbawienie i z kategorii "w nim cała nadzieja". Zwłaszcza po ostatnich wyczynach.
28.01.2017 20:48
Muller jest takim typem zawodnika, gdzie spadek skuteczności automatycznie utożsamiany jest z brakiem formy. I trudno się w sumie dziwić, Thomas zawsze bazował przede wszystkim (żeby nie napisać wyłącznie) na efektywności swych zagrań. Nie jest to taki np. Costa, przy którym brak liczb byłby o wiele mniej rażący, z racji jego wyszkolenia i wartości które jest w stanie dać drużynie (dryblując i niekonwencjonalnie podając) niekoniecznie samemu asystując, czy strzelając bramki. Natomiast czy Muller obecnie mniej biega? Mniej mu się chce? Jest szybszy/wolniejszy niż był? Mija mniejszą ilość przeciwników niż wcześniej? W jego przypadku wszystko rozbija się jedynie o skuteczność. Samo sformułowanie "spadek formy" jest w jego przypadku dość ciężkie do zdefiniowania.
23.01.2017 23:20
Biorąc pod uwagę stosunki między klubami, to najbliżej wszystkim talentom BVB do Realu. Z resztą kto wie, czy sam transfer Isaka (który przecież miał już być po słowie z Realem) nie jest w jakiś sposób spięty z Królewskimi.
23.01.2017 15:54
BVB obok Nas również jeszcze nie w pełni wybudzona z zimowego letargu, ledwo umęczone zwycięstwo ze słabo grającym (i dodatkowo w "10") Werderem. Cieszy mnie też dość udany okres zimowego okienka w wykonaniu Wolfsburga (nareszcie coś tam się ruszyło) i być może w końcu ta drużyna złapie rytm. Lipsk jak w większości spotkań - mega ambitnie, choć w znacznym stopniu wpływ na ich dzisiejszy występ miał niewytłumaczalny i kompletnie niezrozumiały wybryk Hradeckiego.
21.01.2017 20:47
@JazGod
Pozdrawiam bardzo serdecznie :).
18.01.2017 18:32
@JazGod
Nie wiem czemu, ale przeczuwałem że odezwiesz się pierwszy :).
Co do tego co napisałeś - błąd sędziowski ma kilka definicji (chociaż nie dla mnie). Nie wdając się w przykłady - metoda Kalego. Przeciwko nam - źle, z nami - dobrze. Błąd jest błędem i tyle. Gdy błąd zadziała na korzyść Bayernu napiszesz, że mieliśmy szczęście, czy nadal będziesz optował za zmianą przepisów w piłce? Pytam całkiem poważnie.
18.01.2017 17:25
Dotychczasowy konserwatyzm i skostniałość przepisów gry w piłkę nożną wcale mi nie przeszkadzały. Nawet sławne powtórki wideo, prowadzące do odnajdywania sprawiedliwości, ale i zaburzające rytm są dla mnie pomysłem dość kontrowersyjnym (błędy sędziowskie są wpisane w tę dyscyplinę sportu). To wszystko jednak mógłbym jeszcze zrozumieć. Nowe "pomysły" bowiem są coraz lepsze... Nie wiem tylko dla kogo miałoby to być bardziej 'atrakcyjne', jak to mówi Van Basten? Bo dla mnie na pewno nie. Chce karnymi iść w stronę hokeja, a rozgrywaniem piłki odejść od ręcznej... Argumentacja na najwyższym poziomie. Wprowadźmy zatem jeszcze limit dotknięć piłki ręką, dwóch bramkarzy, dwunastego zawodnika i może (skoro trzymamy się zamysłu hokejowego) wybicie na uwolnienie, by umożliwić drużynie broniącej spokojne przegrupowanie. NIE, NIE, NIE :).
18.01.2017 16:11
Swoją drogą bardzo jestem ciekaw jak będzie się rozwijał Barkok z Eintrachtu. Chłopak z niesamowitą techniką.
16.01.2017 17:38
@ipiotrw
Zgadza się. Robben przede wszystkim ściąga na siebie uwagę obrońców i swoją klasą jest w stanie w pojedynkę przesądzić o wyniku. Przedłużenie z nim umowy było jednym z priorytetów (obok wykupienia Comana). Co do przyszłości - temat rzeka.
16.01.2017 16:17
Tym razem Ramos w końcówce nie do tej bramki co trzeba :). Tyle punktów już Realowi uratował, że raz można wybaczyć :).
15.01.2017 22:36
@JazGod
W futbolu (i każdej innej dyscyplinie drużynowej) prawidłowość nigdy nie jest synonimem gwarancji. I nawet jeśli występuje jest co najwyżej czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo. Piłka nożna to nie tylko liczby i statystyki.
21.12.2016 23:33
@JazGod
Równie dobrze można by zacząć pisać, że obecność jakiś pojedynczych jednostek daje zwycięstwo (bo byli akurat częściej w składzie, gdy Bayern wygrywał). Nawet jeśli ktoś będzie się podpierał liczbami, to jest to co najwyżej działanie uprawdopodabniające, nigdy natomiast nie pisz (poddając w wątpliwość w ten sposób sens sportów zespołowych), że wystawienie podstawowego składu ZAWSZE da wygraną. Bo to już nawet śmieszne nie jest. Amen.
21.12.2016 23:22
@JazGod
Pierwszy raz widzę, by ktoś przy okazji gier zespołowych mówił o "gwarancji" i tym, że wystawianie podstawowego składu ZAWSZE da zwycięstwo (używając jeszcze do tego liczb).
21.12.2016 23:03
I od kiedy wystawianie podstawowej jedenastki jest w futbolu gwarancją zwycięstwa? :)
21.12.2016 22:23
Lipsk wyraźnie zagubiony, ale... powiedzmy sobie jasno - gdy Bayern chce, to nie ma mocnych. Zaangażowanie, na które tak narzekałem przy wielu okazjach, dziś było Naszą najsilniejszą bronią. Umiejętności poszczególnych zawodników są wszystkim znane. Gdy dokłada się do tego również odpowiedni poziom determinacji, to tylko w Europie możemy szukać godnych przeciwników.
Szkoda, że przed spotkaniem wyzywający trenera wzięli sprawy w swoje ręce i nie omieszkali w dobitny (i wulgarny) sposób skrytykować taktyki, gdy nawet nie wybrzmiał jeszcze pierwszy gwizdek.
21.12.2016 21:59
Dobrej nocy i oby jutro rozmowa nie dotyczyła zwycięskiej wylęgarni (a w zasadzie wyławialni) talentów z Lipska :).
20.12.2016 23:26
Ależ ja liczb Dembele nie podważam. Przeciwnie - robią one wrażenie, zwłaszcza u gracza w tak młodym wieku. Nie jest to jednak w żaden sposób wyznacznik tego, co nastąpi w przyszłości. Zobaczymy co będzie, na ten moment i Coman, i Dembele to po prostu dwaj świetnie zapowiadający się zawodnicy. To w jakiej dyspozycji są w tej chwili nie ma nic do rzeczy w kontekście tego, co wydarzy się z nimi za parę lat (bo na rozwój młodego gracza wpływa tysiąc różnych czynników, a nie statystyki wykręcane w wieku 19 lat).
20.12.2016 23:18
Dlatego wziąłem w nawias "biorąc pod uwagę pozycję zespołu w tabeli", patrząc na Dortmund jako drużynę, męczącą się np. z Augsburgami (a mającą potencjał ogromny). Sam Dembele też miewał wzloty i upadki (jak to u młodego gracza), a bardzo dobrą dyspozycję ma od niedawna. Cała runda zatem (dla niego i zespołu) jest niezbyt udana, a statystyki - na pocieszenie.
Coman i Dembele mają potencjał podobny, są młodzi i mają ogromną szansę się rozwinąć. Być może na razie ten entuzjazm związany z osobą Dembele jest spowodowany tym, że (niestety) jego udane zagrania mamy okazję częściej podziwiać, niż zagrania Comana... Tak jak mówiłem - pożyjemy, zobaczymy. Na pewno sensu w ich porównaniach już teraz (i pisaniu który z nich za X lat będzie lepszy) nie widzę.
20.12.2016 22:56
@Arcatera80
Dembele na razie rozegrał jedną, niezbyt udaną rundę w BVB (biorąc pod uwagę pozycję zespołu w tabeli). Miewał lepsze i gorsze spotkania, bardziej lub mniej udane zagrania, zdarzały się straty itp. Na jakiej konkretnie podstawie twierdzisz, że byłby dla Bayernu lepszy niż Coman (bo chyba nie na podstawie jego dwóch ostatnich dobrych meczów)? Oni są w tym momencie na tym samym etapie rozwoju piłkarskiego, bardzo młodzi i z ogromnym potencjałem. I jednemu i drugiemu może zdarzyć się słabszy okres z racji małego jeszcze doświadczenia. Na ten moment nie ma absolutnie żadnych podstaw, by twierdzić że Dembele będzie lepszym piłkarzem. Może tak, może nie.
Pojawiające się również porównanie do Sanchesa przemilczę.
20.12.2016 22:35
Dortmund w tej rundzie nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia. Porażka w bezpośrednim starciu niczego nie zmienia, ta drużyna gra strasznie nierówno. Jeśli nie poprawią i nie ustabilizują formy (a do tego przyczynia się również bezsensowne ciągłe rotowanie składem przez Tuchela), to i w dalszej części sezonu jedynym ich celem pozostanie nie dogonienie Bayernu, tylko walka o awans do LM. Generalnie z tym co jest teraz - nie ma się co ich obawiać w dłuższej perspektywie.
Co do Dembele to już teraz widać wpływ Bundesligi. Jego początkowa gra to był zwyczajny przerost formy nad treścią, dziś był jedynym ofensywnym graczem BVB mogącym w pojedynkę coś zdziałać (dodatkowej nieprzewidywalności w jego zagraniach dodaje fakt, że jest obunożny).
Skąd nagle te porównania do Comana (z równie wielkim potencjałem) i Sanchesa (tego już w ogóle nie rozumiem)?
20.12.2016 22:09
Mecz będzie na pewno ciężki, Lipsk świetnie i dużą ilością piłkarzy przechodzi do kontry, a i bramkę strzelić im nie jest łatwo. Nie są w tym sezonie obciążeni europejskimi rozgrywkami (bardzo realny scenariusz, że w kolejnym już będą), a i z Pucharu Niemiec dość szybko odpadli. Starają się utrzymywać wysokie tempo spotkania i grają całkowicie bez kompleksów, nie bojąc się straty piłki, grając na sporym ryzyku nawet na własnej połowie. Liczę przede wszystkim na dobre spotkanie, przy okazji zakończone zdobyciem trzech punktów przez Bawarczyków.
@ipiotrw
Kara dla R.M. w zasadzie żadna - zimą i tak nie przeprowadza się jakiś ogromnych transakcji. Nie wiem na ile sprawa różniła się od tej "barcelońskiej", ale faktem jest że Real ma po prostu odpowiednie plecy. A już myślałem, że czasy tak kompleksowego wsparcia dla Królewskich odeszły wraz z generałem Franco :).
20.12.2016 19:15
Bo gdy Mullera umieści się w składzie jednocześnie z Robbenem i Riberym w taktyce 4-3-3, to przestaje to być 4-3-3, a zaczyna właśnie 4-2-3-1. Chyba, że ktoś by chciał nagle nauczyć go rozgrywania.
Z innej beczki - Real jednak dopiął swego. Kara jednego okienka - zimowego - dla nich prawie jak żadna. Teraz taki Aubameyang ma otwartą drogę do Madrytu.
20.12.2016 13:57
@pele
W BVB mniejsza konkurencja w ofensywie? Kagawa, Gotze, Schurrle, Mor, Dembele, Reus, Pulisic, Ramos. Jeśli nie zdecydują się na wypożyczenie któregoś z młodych, a Kagawa zostanie, to Brandt wcale nie będzie miał bliżej do pierwszego składu. Z resztą Tuchel stosuje rotację, więc tam ciężko tak naprawdę ocenić kto jest tym "pierwszym wyborem".
Co do Verrattiego - cóż... Piłkarz świetny, umiejętności wielkie. Jeśli jednak już teraz kogoś denerwują wieczne urazy Naszych czołowych graczy, to radziłbym nieco ostudzić swój entuzjazm związany z zainteresowaniem Włochem.
20.12.2016 00:12
@IIWW
Może tak, może nie. Są 21-latkowie, którzy potrafią już teraz zagrać jeden na jeden o wiele lepiej (chociażby wymieniony tutaj, szybszy, jednak bardziej chaotyczny, Gnabry), a w długoterminowym zamyśle w sposobie gry tak młodego zawodnika czasami po prostu widać ten błysk i potencjał (a u Brandta z tym różnie, obawiam się że ten brak 'iskry' mógłby być kłopotliwy w przypadku opierania na nim przyszłej siły ofensywnej).Tak czy siak, ofensywny gracz jest potrzebny. Wierzę w mądrość zarządu, jeśli zdecydują się kiedyś na 21-latka z Leverkusen - pozostanie zaufać.
18.12.2016 23:36
Brandt już w dość młodym wieku złapał odpowiednią efektywność swoich zagrań, zalicza asysty, strzela bramki. Faktycznie jednak w grze jeden na jeden lata świetlne za np. Costą. Tutaj już nie tylko chodzi o braki szybkościowe, czasami brakuje mu zwyczajnie pomysłu na sfinalizowanie akcji, czy podjęcia szybkiej decyzji (czasami wręcz gubi piłkę). Cóż, zobaczymy jak to będzie - na pewno (z racji np. starzejących się skrzydeł) na ewentualnym ściągnięciu Sule i Rudego skończyć się po prostu nie może.
18.12.2016 22:44
3 punkty w sumie najważniejsze, widać było podwójne zaangażowanie graczy Darmstadt, którzy nie tylko zmotywowali się na Bayern, ale i chcieli za wszelką cenę pokazać dobrą grę i sensacyjnie wyszarpać jakieś punkty, niezwykle im w ich obecnej sytuacji potrzebne. Mecz z Lipskiem będzie niezwykle trudny, bo chłopaki bardzo dobrze kontrują (chyba najszybsze przejście do kontry obecnie w BL, kto wie czy nie w Europie) a i w defensywie nie mają ułomków (z Orbanem na czele). Tak czy inaczej dzisiejszy mecz do zapomnienia - czas na Lipsk.
18.12.2016 18:00
@pk
Jego dobre oceny za grę wynikają z dobrej gry całej drużyny Hoffe, bez indywidualnych wyjątków (tak wysoka ocena w Kickerze nie powinna zatem dziwić). Tam po prostu każdy gra dobrze, drużyna nie przegrywa itd. Niedawno padł pomysł powołania do reprezentacji Niemiec Wagnera, który z pyskującego sędziom bufona stał się pracującym w defensywie zadziorą.
Sule imponuje niezwykłą dojrzałością jak na swój wiek. Od paru lat widać ciągły progres jego umiejętności, a apogeum jego opanowania na pozycji ŚO przyszło na ostatnich IO, gdzie był skałą nie do przejścia. Mieć trzy takie ściany na środku obrony to byłoby coś. Nie za bardzo sobie jednak wyobrażam, by - przy założeniu, że wszyscy zdrowi - jeden z nich miał siedzieć na ławce (chyba, że czasem przyjdzie wyjątkowo modna 3-5-2...).
18.12.2016 13:26
Monotematyczny będę, ale ja ciągle śnię o De Sciglio... Henrichs może być klasowym PO, ale za jakiś czas. Na razie często sprawia wrażenie mocno przejętego wydarzeniami boiskowymi i miewa problemy nawet z prawidłowym przyjęciem piłki. Młody jest - na Bayern jeszcze chyba za wcześnie. Co do Rudego - jako wartościowe uzupełnienie składu (tym bardziej za darmo). Nic poza tym. Wszystko też zależy od tego jak potoczą się losy pozostałych zawodników, bo może się okazać że w obliczu zbyt wielu graczy do środka pola wystarczy częściej stawiać na prawej obronie Dżoszuę.
Dobrze, że taka porażka przydarza się przed sezonem. Marginalizowanie Naszej młodzieży natomiast jest u Carlo czymś normalnym, raczej w tym względzie wielkich cudów w ciągu sezonu się nie spodziewam. Dla kontrastu - dwie bramki strzela Nam dzisiaj 19-letni gość, który ma kilka minut rozegranych na poważnym poziomie i dopiero zaczyna pojmować poważną piłkę.
Samym przygotowaniem fizycznym bym nie tłumaczył tej porażki (wszak będąca w tym samym miejscu BVB parę dni temu Milan ograła bez problemu), tutaj brakowało zdecydowanie więcej rzeczy. Jest materiał do analizy, jest czas na poprawę.
22.07.2017 14:10
@eryk
Renato jest niestety od dłuższego czasu kozłem ofiarnym. Czasami odnosi się wrażenie, jakby wyliczano mu po kolei każdą stratę i suma tego wszystkiego nabiera rangę poważnego argumentu przeciw obecności Portugalczyka w Bayernie. Nie wiedzieć czemu nieodpowiedzialności taktycznej Kimmicha nie zauważył jeszcze nikt (i oby młody ją w nadchodzącym sezonie całkowicie wyeliminował), a dzisiejsze głupie straty Tolisso (w końcu jeszcze droższego) potraktowano pewnie jako niezrozumienie z drużyną. Cała ww. trójka jest młoda i ma prawo popełniać błędy. Okiem wielu Sanches tego prawa... nie ma.
Inna sprawa, że sam Renato aż tak wielu powodów do zmiany zdania o nim nie daje. Często sprawia wrażenie pozbawionego pewności siebie, a to nabywa się jedynie grając regularnie. Wypożyczenie na pewno dobrze by mu zrobiło, byle miało miejsce w obrębie BL (na to już niestety coraz mniejsze szanse).
19.07.2017 18:01
Tutaj ogólnie panuje takie przekonanie, że jak ktoś kupi dużo i wyda dużo, to z miejsca musi być silny. Kwestie poskładania tej drużyny i dopasowania do stylu gry poszczególnych zawodników odchodzą w bok. Ja nawet nie jestem pewien co do Bonucciego. Człowiek idealnie pasował do bloku defensywnego Juventusu, doskonale rozumiał się z pozostałą dwójką (mówię jedynie o sprawach boiskowych) i razem niejednokrotnie stanowili monolit (wyjątkiem finał LM). Taki trzonowy ząb, wyrwany spośród pozostałych, samotnie wcale nie musi już wyglądać okazale. Jakieś 10 lat temu przychodzący do Realu Cannavaro miał tam być, po genialnych mistrzostwach, skałą nie do przejścia. Włoch nigdy nie wpasował się do drużyny i po jakimś czasie zaczęto w jego osobie upatrywać najsłabszego ogniwa defensywy Królewskich. Ot, taki przypadek mi się przypomniał przy osobie Leonardo B. Jak będzie, zobaczymy. Na ten moment też nie wróżę Milanowi natychmiastowych sukcesów.
18.07.2017 12:05
Pod koniec ubiegłego sezonu chyba nikt tutaj nie wyobrażał sobie, by pozycje skrzydłowego i pełnoprawnego zmiennika Roberta nie zostały obsadzone. Okazuje się, że odbędzie się próba przebycia sezonu bez urazów, słabszej dyspozycji i zmęczenia, z obecną myślą "tam może grać ten i tamten...". Cóż, nadchodzący sezon zweryfikuje czy to "może grać" wystarczy.
Na Evinę raczej zębów bym sobie nie ostrzył z uwagi na to, jak Carlo szykował Kimmicha i Sanchesa na następców Lahma i Vidala :).
17.07.2017 20:52
Sam transfer wydaje się genialnym ruchem. Wypożyczamy klasowego zawodnika, zapewniając sobie opcję wykupu. Niewiadomą pozostają jednak forma Jamesa (w Realu nie był pierwszym wyborem), dość częste urazy i wpasowanie się do taktyki, jaka jest szykowana na kolejny sezon (bo jako potencjalnego następcę Robbery'ch ciężko jest go rozpatrywać z uwagi na pozycję i osobiste predyspozycje). Pozostaje poczekać i zaufać zarządowi.
11.07.2017 14:01
Niemcy zagrali przede wszystkim perfekcyjnie taktycznie. Wszystkie atuty Hiszpanii zostały całkowicie zneutralizowane, wliczając najwybitniejsze jednostki (Ceballos, Saul, Llorente). W zasadzie przez większość meczu wystarczyła profesura Arnolda, by w środku pola rządził jeden zespół. Nieco pozmieniało się to po żółtych kartkach dla kluczowych graczy niemieckich, ale i to nie stanowiło wielkiej przeszkody.
Na wyróżnienie poza wspomnianym Arnoldem zasługują na pewno Gnabry, Haberer i boczni obrońcy (Gerhardt, jakkolwiek można go było oceniać w trakcie sezonu, tutaj pokazał że ma chyba dodatkowe płuco). Generalnie cała jedenastka zagrała na miarę swoich możliwości i zdobyła absolutnie zasłużony tytuł (choć w przekroju całego turnieju można by polemizować).
Sukces tym bardziej doniosły, że baaardzo wiele ważnych, potencjalnie wzmacniających ogniw było poza zespołem (do przebywających na Pucharze Konfederacji doliczyć można jeszcze kontuzjowanych Weigla, Sane, Taha itd.).
To był w zasadzie kolejny dowód na to, że Niemcy obok Francuzów i Hiszpanów mają najbardziej uzdolnioną młodzież w Europie i spokój jeśli chodzi o skład pierwszej reprezentacji na długie lata.
30.06.2017 23:25
Bidny chłopaczyna Sanches gdyby podczas tego turnieju tak źle ustawiał się, krył na odległość i popełniał błędy w defensywie jak Kimmich, to prawdopodobnie nikt nie zwróciłby uwagi na asysty :). Szkoda, że każde najdrobniejsze nawet złe zagranie Renato urasta momentami do rangi poważnego argumentu przeciw zwolennikom jego transferu.
25.06.2017 20:15
Swoją filozofią podejścia do futbolu niby pasuje do BVB jak ulał. Lubiący stawiać na młodzież, szybką grę i atrakcyjność. Znak zapytania powstaje, gdy zestawimy poziom BL z poziomem Eredivisie (BVB to jednak półka wyżej niż Heracles, Vitesse, czy nawet Ajax). Zobaczymy jak sobie poradzi. Tuchel też miał Nas "powstrzymać".
13.06.2017 13:24
@JazGod
Zrobię eksperyment i spytam poważnie (taki mam dzień, a co!). 'Wybierając' Dembele dziś mielibyśmy zawodnika tak ukształtowanego i rozwiniętego piłkarsko jakim jest w BVB?
05.06.2017 22:43
Przepraszam, czy rozmawiacie o Perisiciu? O tym, któremu odskakuje piłka przy każdej próbie wymyślonego tylko przez niego dryblingu? Którego jedynym "zagraniem" jest zejście do środka? Który posiada wyłącznie dobry strzał z dystansu?
Nie miejmy zarządu za idiotów :).
05.06.2017 22:38
Zidane po raz kolejny zagrał na nosie niedowierzającym i sceptycznym co do sensu jego bytu na SB. Cały sezon i trofea jakie wywalczył na końcu były pokłosiem jego "oszczędnego" i racjonalnego podejścia do gospodarowania siłami. Czasami miało się wrażenie, jakby Real grywał na pół gwizdka. Ba, przed meczem z Nami ich forma na pewno nie była najwyższa. Zbudował (po raz kolejny) jednak to, co nie udało się na razie Ancelottiemu - rozkręcającą się z miesiąca na miesiąc maszynę.
Szkoda Juve. Szkoda najbardziej Buffona, który być może miał ostatnią szansę by ten puchar w końcu unieść w górę. Zbyt wiele elementów jednak dziś nie zagrało. Pozbawiony błysku Dybala, Higuain nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia, nie mówiąc o rozsypanej defensywie. To nie było Juve, które karciło Barcelonę i początek dzisiejszego finału miało bardzo dobry. Indywidualności, które mogłyby pomóc Starej Damie, zblakły przy momentami oślepiającym błysku jednostek Realu.
Ronaldo można nie lubić. Ale z wiekiem nabył coś, co zarzucano mu praktycznie przez całą karierę. Potrafi pociągnąć drużynę, gdy trzeba. Potrafi też strzelić gola, niekoniecznie będąc wcześniej najbardziej widocznym. 5. ZP tak naprawdę jest już w jego rękach. I to też - niestety - będzie sprawiedliwe.
O Nas się nie martwmy. Dysponujemy świetną drużyną, z ogromną sportową klasą. Poczekajmy do końca okienka i wejdźmy w nowy sezon z nadziejami na powrót na szczyt również w Europie. Mocno w to wierzę.
03.06.2017 23:31
Temat Dembele był już wałkowany tyle razy, że nie wiem po co wracać. To, w jakim miejscu ten gracz znajduje się dzisiaj to zasługa przede wszystkim regularnej gry i zaufania w BVB. A kogóż miałby on u Nas wygryźć ze składu? Może Robbena? Prawdopodobnie nawet akcje sprawdzonego już Comana stałyby wyżej. W BVB rozwija się prawidłowo, pozycję w pierwszym składzie ma coraz silniejszą. W Bayernie takiej gwarancji by po prostu nie miał i po sezonie też by przebąkiwano o wypożyczeniu.
02.06.2017 22:10
@JazGod
Brych sędziuje finał, bo... rok temu wyrzucił Torresa? :)
01.06.2017 21:26
@DieRoten
Klonem Alby jest Bernat. Wystarczy tego typu zawodników.
Z innych "nowinek" VFL pozyskał Brooksa z Herthy za kilkanaście mln euro (mowa o 17). Ciekawy, solidny obrońca - tego im było trzeba. RB natomiast lada moment ogłosi transfer Brumy - przebojowego, choć nieco chaotycznego skrzydłowego z Galatasaray. Tam również do końca okienka powinni jeszcze zainteresować się tyłami, bo w obronie wyglądali czasami nieporadnie.
A kariera trenerska Wengera zaczyna pomału przypominać pontyfikat. Nie wiem, czy będzie tam dożywotnio, ale skoro wciąż mu ufają to musi mieć jakąś misję :).
01.06.2017 12:56
Za tą totalną głupotę w prowadzeniu klubu na przestrzeni całego sezonu VFL powinno się z BL pożegnać. 3 trenerów, tysiąc zmian w składzie, przestawianie zawodników na nowe pozycje praktycznie non-stop... Zero jakiejkolwiek myśli. Transfery Brekalo i Osimhena (a później Bazoera) pozwalały przypuszczać, że chociaż pojawiła się pewna idea, pewien nurt którego będą się trzymali. A oni dalej swoje. Bałagan to wciąż nieadekwatne słowo, mające opisać sytuację w Wolfsburgu. Niestety najprawdopodobniej zwyciężą względy marketingowe i doświadczenie pojedynczych graczy. W tym przerastają o lata świetlne "tylko" ambitnych zawodników z Brunszwiku.
25.05.2017 22:38
@Arcatera80
W całej dyskusji ja odrzucam tylko jedno. Całkowitą, stuprocentową pewność do tego co będzie. Sanchez (o ile dojdzie w ogóle do transferu) nie kopnął dla Nas jeszcze piłki, nie zagrał żadnego spotkania, nie mówiąc już o pełnym sezonie. Każdy głos entuzjasty jego sprowadzenia zbija się ciągle w podobny ton, typu "on da nam gwarancję gry na wysokim poziomie przez x lat". Być może tak, być może nie. Wy natomiast uważacie, że WYŁĄCZNIE tak. I nie stawiajmy go obok Messiego, bo to lekko uwłaczające dla któregoś z nich...
Sam bym optował za tą transakcją, ale 3,4 lata temu. Tak jak pisałem - zobaczymy, jak to będzie. Czy w ogóle dojdzie do zakupu, jeśli tak to jak się u Nas zaprezentuje, ile czasu będzie w stanie dawać z siebie 100%. Szanuję natomiast Twoje zdanie, choć się nie zgadzam :).
13.05.2017 13:59
Poza tym co to w ogóle znaczy "gwarantuje wysoki poziom na 3 lata"? A inny pisze, że na 4,5... To są na to jakieś wyliczenia? :) I przede wszystkim - skąd Wy to wszystko wiecie? :)
13.05.2017 12:58
@Arcatera80
Młodszy piłkarz przede wszystkim będzie... młodszy. Banały, ale największym przeciwnikiem Sancheza (i każdego piłkarza grającego w podobnym stylu) jest wiek. Bayern nie będzie gry ofensywnej ustawiał specjalnie pod niego, on tam będzie po prostu jednym z wielu. Stąd właśnie znaki zapytania. Przystosowanie się do stylu gry, zgranie z partnerami. Być może słowa "błyszczał" użyłem zbyt pochopnie. Bardziej by pasowało - nie wychodził przed szereg. A na pewno nie tak dobitnie, jak w Londynie.
Nie wiem po co wtrącenie z Renato. Tamten na wypłynięcie ma całe piłkarskie życie. Alexis miałby na to zdecydowanie mniej czasu. A poziom drużyny musiałby podnieść praktycznie z miejsca. Jeśliś w 100% przekonany co do tego, że tak by się stało - cóż, ja daru przewidywania nie mam.
Nigdzie nie napisałem natomiast, żeby rozglądać się za 'młodszym, podnoszącym poziom i nie kosztującym 100 mln'. Każdy z Nas chyba wie, że obecnie tacy zawodnicy są nie do wyciągnięcia. Wystarczyłoby mi jednak kupno młodszego, będącego inwestycją w przyszłość zawodnika. Jeżeli wg Ciebie Sanchez zapewni nam wysoki poziom na 3 lata (być może, też nie wiem skąd to wiesz), to skrzydła mamy wymieniać właśnie co 3 lata?
Pożyjemy, zobaczymy. Jeśli zarząd uzna, że będzie to ruch niezbędny do wykonania, pozostanie zaufać.
13.05.2017 12:38
@Arcatera80
Co Wy wszyscy z tym 'kontuzjogennym'? Czy Sanchez to zawodnik, czy dyscyplina sportu? Kontuzjogenny to on może być najwyżej wówczas, gdy zacznie nagminnie łamać nogi rywalom.
Odnośnie jego ewentualnego transferu, jest to duża niewiadoma. W Arsenalu gra ofensywna w dużej mierze opiera się na dwóch zawodnikach (choć w tym sezonie często Alexis ciągnie wszystko sam). W miejscu, gdzie atak rozkładał się na większą ilość piłkarzy (np. w Barcelonie) Sanchez już nie błyszczał. Dochodzi jakiś czas na aklimatyzację, zgranie i zrozumienie futbolu. Nie wspominając, że ma już 29 lat (sporo jak na piłkarza bazującego głównie na swej dynamice). Jak dla mnie powinniśmy rozejrzeć się za kimś innym, nieco młodszym.
13.05.2017 11:34
@Riberyy007
Złota Piłka również. Ten człowiek za swą mentalność, podejście do rywalizacji i klasę sportową już dawno powinien być uhonorowany indywidualnie. Wiadomo natomiast, że nagradzanie ZP będzie, do momentu "życia" Messiego i Ronaldo, przewidywalne (choć to akurat nie dziwi). W sumie tylko ze względu na najlepszego bramkarza w historii będę kibicował Juve.
10.05.2017 22:30
Proszę, jak się śpiewka zmieniła. Z "winy Guardioli", na "winę Carlo". Oczywiście poziom argumentacji całkiem podobny (miejscami może jeszcze śmieszniejszy) :).
09.05.2017 22:55
Dortmund potrzebuje przede wszystkim stabilizacji. Dużo porażek wynikało z braku koncentracji, skuteczności, ale i były pokłosiem mieszania składem przez Tuchela, system rotacyjny który zaproponował rozciągnął po prostu do granic możliwości. Nie wiem, czy po dziś dzień zapytani o występy tacy Durm, Kagawa czy Pulisic będą w stanie w 100% stwierdzić, jaką rolę pełnią w zespole. Czasami na ławce lądował przecież nawet Dembele (tak po prostu). O kombinowaniu w linii defensywnej w zasadzie nie ma co dodatkowo wspominać.
Źle natomiast, że tego typu rzeczy wychodzą tam jeszcze przed zakończeniem sezonu. Gdy drużyna ma do rozegrania kluczowe spotkania (finał PN i dwa, decydujące o bezpośrednim awansie do LM mecze w lidze) spokój jest w osiągnięciu celu niezwykle istotny.
08.05.2017 11:57
Bez błysku, bez dynamiki, bez gry 1 na 1. Za to z dobrym strzałem, ciągiem na bramkę i niezłą ogólną techniką użytkową. To nie jest skrzydłowy, do którego można by podać piłkę i oczekiwać zrobienia różnicy. Przynajmniej na razie. Chociaż bez tego charakterystycznego "błysku" wątpię, żeby w ogóle ten niezbędny element przyszedł u niego z czasem. Dla mnie to taki skrzydłowy niemiecki nieco starszego typu - taki drugi Schurrle.
05.05.2017 19:49
Na razie wychodzi na to, że zarówno w LE jak i w LM kwestia awansu do finału może rozstrzygnąć się już po pierwszych meczach.
03.05.2017 22:21
Dokończyć bezpiecznie sprawę mistrzostwa (bez wycieczek pamięcią do ostatnich spotkań) i myśleć już o przyszłym sezonie. Zobaczymy jeszcze co wydarzy się podczas letniego okienka. Cóż, żyjemy dalej :).
26.04.2017 23:41
Ja nie wiem co do dzisiejszej porażki mają jakiekolwiek spekulacje transferowe, ilość Niemców/obcokrajowców na boisku itp. Bayern poległ dzisiaj mentalnie, charakterologicznie. Wygrywać 2:1, prowadzić grę i ostatecznie przegrać mogłyby, wydawać by się mogło drużyny niedoświadczone, złożone głównie z młokosów. Jeżeli jeden rozpamiętuje porażkę z Realem, drugi rozpamiętuje narodziny dziecka, trzeci wylaną kawę, to chyba pomału wjeżdżamy już na pole czystego profesjonalizmu. Bo chyba na tym to polega - w piłce zawsze jest ten następny mecz. A nas, na domiar złego, bije np. 19-letni Dembele, który do wielkiej piłki dopiero wchodzi, a podczas meczu bierze się za siebie gdy drużyna przegrywa. Coś, co powinien zrobić każdy z Naszych ofensywnych graczy, bo w końcu 'łyka' go doświadczeniem i ograniem.
Sezonu, mimo że jednego z najgorszych w ostatnich latach, całkowicie złym nazwać się nie da. Mistrza raczej mamy, w LM odpadamy po wyrównanym, naznaczonym przez niesamowitego pecha boju. Mnie osobiście, jako zwolennika gry z odpowiedzialnością i zaangażowaniem, będzie bolał ten PN.
26.04.2017 23:29
Kolejny dowód na to, jak takie gadanie o rosnącej formie i odnalezieniu dyspozycji w okresie wiosennym jest bez sensu. Okazało się bowiem, że spotkania z Arsenalem i BVB w lidze zatarły ogólny obraz całości. Bayern na wiosnę formy po prostu należycie nie przygotował.
Tak, czy inaczej - gratulacje dla BVB. Przewyższali Nas niestety mentalnie i awansowali zasłużenie. My wszyscy już wypatrujemy nieco bardziej owocnych miesięcy w następnej kampanii.
26.04.2017 22:51
A więc BL bez przedstawiciela w półfinałach europejskich pucharów. Schalke z resztą mimo naprawdę sporej szansy tak naprawdę przez swoją niesamowitą mizerotę w pierwszym meczu za bardzo na ten półfinał nie zasłużyło. A i gry w przewadze nie potrafili wykorzystać.
20.04.2017 23:40
@RemekHero
Tego, że Bayern nie wykorzystał w pełni swojego potencjału nie neguję. Bo i mnie mierziło bardzo wiele rzeczy. Jak już napisałem jakiś czas temu, ten dwumecz wyglądał czasami tak, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy mieli już za sobą. Wolno rozgrywane akcje, brak elementu zaskoczenia, zbyt wiele indywidualnych błędów... Ten zespół nie przypominał Bayernu, który jeszcze niedawno miażdżył Borussię, przejechał się po Arsenalu i po wylosowaniu Realu Madryt wyglądał na faworyta do awansu. Coś niedobrego wydarzyło się z drużyną i było to widać w starciu z Wami. Piłka nożna ma jednak to do siebie, że dopóki toczy się w miarę wyrównana gra (a taka była do momentu kartki czerwonej/czerwonych) oba zespoły mają takie same szanse na awans. Zwłaszcza, gdy spotykają się dwie tak klasowe ekipy.
Awans był wciąż kwestią otwartą, więc twierdzenie, że sędzia nam go zabrał byłoby nadużyciem. Odebrał on nam jednak jakiekolwiek szanse na osiągnięcie celu, całkowicie przewartościował sens całej rywalizacji. Po czerwonej kartce i niesłusznie uznanych bramkach - niewiedza co do tego kto awansuje dalej przerodziła się w gorzką pewność.
Nie mniej jednak, czysto sportowo, gratuluję awansu. Z przełkniętą już gorzką pigułką wyczekuję nieco bardziej sprawiedliwie prowadzonego kolejnego starcia z Wami, najlepiej na tym samym poziomie rozgrywek, choćby i za rok.
19.04.2017 14:27
kolego RemekHero
Myślę, że znakomitej większości Nas (kibiców Bayernu) zależy przede wszystkim na wyeliminowaniu podobnych sytuacji w przyszłości. W obliczu tak karygodnej postawy arbitra czasami na dalszy plan schodzi to kto wygrał w danym spotkaniu. Kto by awansował, gdyby nie pomyłki sędziów wczoraj? Być może Real, być może Bayern. Tego nie wiemy. Faktem jest natomiast to, że decyzje Kassai'a znacząco ograniczyły szanse jednej z drużyn - co do tego chyba nawet Ty nie powinieneś mieć wątpliwości. Nikt tutaj klasy Realu nie umniejsza, każdemu chodzi jedynie o fatalną postawę trójki sędziowskiej. A, że dotyczyły one głównie działania przeciw Bayernowi nie dziw się pojawiającej się tutaj frustracji i emocjonalnym reakcjom.
"Gdyby nie błędy i tak byście go przegrali, pogódźcie się z tym." - ciężko to w zasadzie skomentować, zachodząc jednocześnie w głowę skąd te nadprzyrodzone zdolności przewidywania. Mój 13-letni chrześniak często przedstawia w ten, dziecięcy przecież jeszcze sposób, obraz wielu wydarzeń :). Jakoś tak mi się skojarzyło :).
19.04.2017 13:16
@anonim
Marcelo sprężył się bardzo na dwumecz z Bayernem, w ciągu sezonu grał w kratkę. Do przodu był zawsze znakomity, z tyłu momentami bardzo nieodpowiedzialny taktycznie. Niestety jego znakomita dyspozycja przyszła akurat na Bayern, a to co zrobił przy bramce na 3:2... nie ma pytań.
18.04.2017 23:48
Banałem byłoby napisanie, że błąd sędziego zapoczątkował efekt domina, bo to każdy widział. Strasznie szkoda, bo chłopaki walczyli jak mogli. Inna sprawa, że niezrozumiała pozostanie dla mnie zmiana Carlo (wiadomo która), pojedyncze błędy poszczególnych zawodników (to już materiał na dyskusję w innym momencie), etc. Odczuwam spory niedosyt, bo poza oczywistym wypaczeniem rywalizacji przez arbitra sami jakoś nie potrafiliśmy do końca wykorzystać swojego potencjału. W całym dwumeczu gra wyglądała, jakbyśmy ten zapowiadany przez wszystkich szczyt formy... mieli już za sobą. Dodatkowo Naszym przeciwnikiem była drużyna wciąż szukająca swojej dobrej dyspozycji i, mimo iż regularnie punktująca w lidze, to jednak nie zachwycająca grą. Real był absolutnie do przejścia, ale cóż... taka jest piłka.
No nic, pozostaje walka w PN, mistrzostwo kraju (raczej pewne) i patrzenie z optymizmem na przyszły sezon. Ruchy transferowe w nadchodzącym okienku muszą być jednak zintensyfikowane i bardziej konkretne.
18.04.2017 23:36
Jak się można było tego spodziewać, czarny tydzień drużyn z Niemiec zakończył beznadziejny (naprawdę beznadziejny) występ Schalke, które tylko dzięki dobrej postawie Fahrmanna nie przegrało tego meczu 5:0/6:0. Poziom gry Konigsblauen porównywalny z poziomem gry solidnej drużyny z 3. ligi.
13.04.2017 23:03
Po co to gdybanie z Robertem? Tak samo można by się zastanawiać, czy Bayern w ogóle zdobyłby bramkę gdyby grał Varane/Pepe i lepiej pokryli Vidala.
Real można pokonać w rewanżu. Oni nie grają wybitnego sezonu, też zdarzają się im słabsze mecze, a przy odpowiednim poziomie zaangażowania i dyscypliny można wyłączyć z gry ich ofensywne trio. Sami trochę sprawiliśmy sobie kłopotów tą porażką, na pewno zmalały Nasze szanse na awans, ale sprawa jest wciąż otwarta.
12.04.2017 23:40
Cóż, wygrała z Nami drużyna która w lidze, mimo prowadzenia, nie porywa grą, bramki strzelił gość, który jest ponoć w "kryzysie", a cała porażka nastąpiła na niezdobytej Allianz Arenie. Wieczór smutku, ale jest jeszcze rewanż. Co ciekawe obrona Realu z Nacho wyglądała bardzo dobrze, wykonali naprawdę kawał dobrej roboty w defensywie. Głowa do góry, ja wciąż wierzę :).
I pomyśleć, że jedyną niemiecką drużyną która nie da ciała w europejskich pucharach w tym tygodniu może być ta, która przez większość sezonu wzbudzała raczej żal niż pozytywne emocje. Taka jest piłka.
12.04.2017 22:48
Tak naprawdę cały sezon w wykonaniu Barcelony taki sam - gra bez przekonania, powolna, przewidywalna. Abstrahując od tego czy kolejny cud wchodzi w grę czy nie, Katalończycy na półfinał LM (i na mistrzostwo Hiszpanii) swoją postawą po prostu nie zasłużyli. Inna sprawa, że Juve to drużyna perfekcyjna pod względem taktycznym i nikomu z nimi nie jest łatwo. A że akurat trafili na nierówną i nieefektywną Barcelonę... wynik mówi sam za siebie.
11.04.2017 22:49
"Do Madrytu", czy "Na Madryt"? Bo tytuł sugeruje jakoby na rewanż również nie był gotowy.
Wiadomo, że to osłabienie. Ale w obliczu problemów jakie ma Real (brak podstawowego obrońcy i jego zastępcy) to wciąż My jesteśmy w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Doliczając aktualną formę nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia, jak awans. Wiadomo na pewno, że po tym pojedynku w półfinale nie będzie jednej z drużyn, która w ostatnich latach regularnie się w nim meldowała.
09.04.2017 19:22
@AdiFantasti
Ruch z Dahoud'em Borussia powinna wykonać już podczas ostatniego letniego okna, gdy zastanawiano się nad następcą Gundogana. Takiego gracza tam brakuje, Castro nie daje wystarczająco dużo jakości w rozegraniu (zwłaszcza, że jest sam).
Co do Goretzki, to ja bym się mu przyglądał. Chłopak ma bardzo duży talent, dobrze się rozwija, a i wyszkolenia technicznego już teraz mu odmówić nie można. Ciekawy zawodnik.
03.04.2017 23:24
Szkoda trochę Wolfsburga, bo grali zdecydowanie lepiej od Aptekarzy, chociaż z drugiej strony mecz uwypuklił to, z czym obie drużyny mają największe problemy (i przez co zajmują tak odległe miejsca w tabeli). Wolfsburg - fatalna organizacja defensywy, zagubiony Knoche, eksperyment z Luizem Gustavo na środku nie do końca chyba udany (choć nastąpił z przymusu). Dopiero przesunięcie wyżej Kuby dało efekty. Brak koncentracji odebrał jednak zasłużone (w moim mniemaniu i w przekroju całego spotkania) trzy punkty. A Leverkusen? Oni cierpią praktycznie cały sezon na to samo. Nierówna dyspozycja i ogromna dysproporcja między poziomem gry w ataku, a obroną. Poprzednie letnie okienko transferowe zrobione w ich stylu - czyli ciekawe transfery, połączone z oddaniem kluczowego gracza (Kramer). I nagle okazuje się, że ten Kramer był w środku pola niezbędny do zachowania równowagi. Mnóstwo punktów potraconych przez zestawienie w środku pola dwóch (bo nie wiedzieć czemu Baumgartlinger nie miał u Schmidta specjalnego poważania) podobnych graczy, brak "zabezpieczającego" i często nie miał kto w odpowiednim momencie powalczyć o piłkę.
Co do pojawiających się coraz częściej spekulacji nt. Brandta - dla mnie to jest taka młodsza wersja Schurrle. Bez 'błysku' potrzebnego niekiedy skrzydłowemu, bez niekonwencjonalnego dryblingu (w grze jeden na jeden pomiędzy nim, a każdym Naszym skrzydłowym jest przepaść), z takim sobie przyspieszeniem. Mimo dość dużej efektywności (jak na swoje lata) miewa spotkania, obok których przechodzi niezauważony. To nie jest piłkarz, który daje nadzieję na stworzenie zagrożenia gdy dostaje piłkę. W tym wypadku już wiek nie ma żadnego znaczenia, tego "błysku" młody Julian po prostu nie ma. Nie jest on graczem z mojej bajki, ale pożyjemy - zobaczymy.
02.04.2017 19:47
Najważniejsze 3 punkty i że Lewandowski cały. Kopany przez cały mecz (wejście Savicia mogło skończyć się tragicznie) sam niepotrzebnie w pewnym momencie próbował nieco wpłynąć na decyzję sędziego, z czego poszła groźna kontra. Nic to, pewne prowadzenie w tabeli i komfort nawet dwóch strat punktów znacznie przybliża Nas do awansu na mistrzostwa.
A w Holandii chyba od razu wzięli się do roboty i naprawiania sytuacji, bo Blinda już nie ma. Pytanie, czy nowo wybrany selekcjoner zdąży jeszcze wpłynąć pozytywnie na drużynę, która kompletnie straciła polot i pomysł na grę.
26.03.2017 23:05
Zero pomysłu i jakiegokolwiek ładu. Wszystko co Holendrzy wczoraj próbowali stworzyć było oparte na chaosie (zapowiedzią tej mizerii była przekomiczna pierwsza bramka dla Bułgarów). Chociaż nie, jeden pomysł był - zagranie długiej piłki na Dosta, by ten zwyciężywszy pojedynek główkowy strącił ją do nadbiegających kolegów. Pojedyncze próby Sneijdera czy Robbena ogólnego obrazu nie zacierają.
Jeżeli tam coś się nie wydarzy (a nic na razie na to nie wskazuje), to brak Pomarańczowych na drugim wielkim turnieju z rzędu jest całkiem realny.
26.03.2017 15:03
@ryko
Kto tu się nakręcał? :) Mnie raczej dziwi w ogóle zajmowanie się słowami człowieka, który uważa że każde jego wyrzucenie na trybuny to sędziowski spisek, każde przegrane trofeum to błędy arbitrów, a każdy kontuzjowany gracz to wynik nieudolnej pracy...sędziego. I nieważne czy podczas swoich wypowiedzi dotyka sfery etycznej, czy koncentruje się wyłącznie na sprawach czysto piłkarskich. Ot, taki niezbyt zrównoważony gość, nie do końca rozumiejący sportową rywalizację.
22.03.2017 14:33
@FCBx2
Z ust (tudzież spod palców) mi to wyjąłeś. Kupowanie najlepszych zawodników ze słabszych zespołów do wiodących prym w danej lidze jest, było i będzie praktykowane. Jeśli jakiś gracz na krajowym podwórku się wyróżnia, to co w tym dziwnego że bogatszy, lepiej ułożony klub się nim interesuje (mogąc mieć piłkarza znającego ligę, język, kulturę gry, a zarazem posiadającego odpowiednią jakość)?
Z resztą czy ktoś jeszcze (poza kibicami klubu, który akurat w danym sezonie trenuje - bo oni muszą) traktuje słowa Mourinho poważnie? :)
22.03.2017 13:27
Kandydatura Bellerina była już wielokrotnie poddawana pod rozwagę. O ile niewątpliwie dużą jakość prezentuje w ofensywie, o tyle ze stwierdzeniem "(...)Trzeba też twardo walczyć o piłkę, mieć niezły przegląd pola oraz dobrze się ustawiać w poczynaniach defensywnych. Według mnie Bellerin posiada wszystkie te cechy(...)" nie jestem w stanie się zgodzić. Obserwujący spotkania Arsenalu wielokrotnie podkreślali jego nieodpowiedzialność taktyczną, zwracając uwagę na sporo udanych akcji przeciwników właśnie stroną po której biega Hiszpan. Widoczne to jest w meczach zwłaszcza z trudniejszymi przeciwnikami (z Nami również udowodnił, że sporo nauki w tym elemencie jeszcze przed nim). Jak dla mnie lepszym kandydatem (na już) mógłby być De Sciglio (nie mający może tylu walorów w ataku, ale też lepiej ustawiający się w defensywie i więcej pracujący). A niewykluczone, że skończy się na ostatecznym przekwalifikowaniu Kimmicha, bądź próbach odnalezienia kolejnych pokładów wszechstronności u Rudego. Pożyjemy, zobaczymy.
22.03.2017 13:05
@lybbard
W kwestii sędziowania (zwłaszcza gdy sprawa dotyczy drużyny, której los jest obojętny każdemu z Nas) ciężko jest wypracować jakiś kompromis. Twoje zdanie oczywiście szanuję. Pozdrawiam.
14.03.2017 20:55
@lybbard
Przy wyniku 6:1 niesmak? Mieszane uczucia? No wybacz... Ostatnio nawet przy 1:5 Wenger próbował coś tłumaczyć decyzjami sędziego (typu czerwona kartka dla Koscielnego). Gdy pada tak wysoki rezultat, będący przede wszystkim świadectwem różnicy klas, tłumaczenia porażki decyzjami sędziego są dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
Komentarzy nie śledzę z zapalczywością, więc do Twego postscriptum się nie odwołam. Wierzę, że tak by było, choć sytuacji analogicznej jeszcze nie mieliśmy.
14.03.2017 20:03
@lybbard
Bo dokonali niemożliwego. To po prostu nie mogło się udać. Klasowa drużyna (PSG) odpada po zwycięstwie w pierwszym meczu 4:0. Nie 3:1, czy 2:0. Oni mieli 4 bramki zaliczki!
Takie rzeczy w futbolu (na tym poziomie) nie zdarzają się często. A w tym wypadku świadczą albo o wielkiej klasie Barcelony albo o niesamowitym frajerstwie PSG. I żadna pomocna dłoń sędziego tutaj niczego nie zmieni. Oddalenie gry od bramki, kontrolowanie przebiegu meczu, wykorzystanie potencjału - i nikt dzisiaj nie mówiłby o arbitrach.
I teraz bardzo jestem ciekaw jakby to było, gdyby to Bayernowi udała się podobna sztuka. Przewiduję mniej więcej taki scenariusz: po porażce 4:0 na wyjeździe wszyscy zwalniają Carlo (on już i tak był zwalniany) i nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z tym szkoleniowcem. Po czym następuje rewanż, przy pomocy sędziów w dwóch sytuacjach i niesamowitej determinacji przez resztę spotkania Bawarczycy wygrywają 6:1. Carlo wraca do łask (komentarze w stylu "Carlo, jesteś wielki!!"), o sędziach nikt nic nie mówi (albo, jak to bywa w takich przypadkach, "mieliśmy szczęście"). Ja osobiście przyklasnąłbym takiemu rozwojowi spraw i nie przejmowałbym się gadaniem o pomocy arbitra. Bo to tylko świadectwo wielkiej klasy drużyny odrabiającej straty, a dla lubiących się pastwić - totalnego frajerstwa przeciwników.
Z resztą o czym w ogóle ta dyskusja? Barcelona gra dalej. Być może przyjdzie Nam z nimi rywalizować, wówczas też będzie okazja do sprawdzenia na ile ten dwumecz z PSG był "przepchnięty" przez Aytekina :).
14.03.2017 19:24
@lybbard
Przy wyniku 6:1 dyskusje o nadmiernej ingerencji arbitra są komiczne. Nawet jeśli przyjmiemy pomoc przy dwóch bramkach, to co z pozostałymi czterema? PSG grające tak jak w pierwszym meczu, w pełni skoncentrowane i skupione na osiągnięciu celu nie oglądałoby się na sędziego, tylko spokojnie doprowadziło sprawę do końca.
Tak długo trwająca deliberacja wynika w moim odczuciu z pewnego rodzaju żalu. Każdy chciałby grające dalej, nierówne PSG (nawet skompromitowane na Camp Nou np. 5:1, ale jednak grające dalej) niż posiadającą geniuszy futbolu Barcelonę (bo to oni mogą w każdej chwili odwrócić losy spotkania). Wg mnie Barcelona tym meczem udowodniła tylko i wyłącznie swoją niezaprzeczalną klasę sportową. I w sumie dobrze, że grają dalej. Tak niefrasobliwie i nieodpowiedzialnie grającej drużyny (mowa o PSG), przy pewnej zaliczce 4:0, nie znajduję w pamięci.
I - odwróćmy nieco Twoje ostatnie zdanie - pomoc sędziów nie przeczy stwierdzeniu, że to przede wszystkim fatalna gra Paryżan wywołała ten piłkarski cud.
14.03.2017 18:31
A bramkę dającą prowadzenie Królewskim po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzela...
12.03.2017 22:28
@Hochmeister
Ja czekam jeszcze kogo na stanowisko trenera wymyśli po sezonie Wolfsburg, bo też może być całkiem śmiesznie. A być może (bardzo po Wolfsburgowemu) zostanie po prostu Jonker, gdy uda się utrzymać w BL.
Karny Topraka najlepiej podsumowuje mecz i chyba większość sezonu w wykonaniu Aptekarzy.
10.03.2017 22:26
Tłumaczenia porażki decyzjami sędziego to mają sens, gdy nie mówimy o wyniku 1:6. Przy tak ogromnej różnicy klas i niesamowitej nieporadności PSG (co odzwierciedla wynik) zwalanie wszystkiego na sędziego jest więcej niż komiczne.
08.03.2017 23:04
Abstrahując od baaardzo wątpliwej pracy sędziów PSG zagrało po prostu po frajersku. W pierwszym spotkaniu zaprezentowali się ze świetnej strony, pokazując jak taktycznie należy rozgrywać mecz przeciwko teoretycznie silniejszej drużynie. Zaliczka wydawała się na tyle bezpieczna, że w rewanżu kompletnie się pogubili. Nie ma wytłumaczenia dla tego co się stało, roztrwonić takiej przewagi (nawet przy pomocy arbitrów) po prostu nie mieli prawa.
08.03.2017 22:54
W Arsenalu nikomu się po prostu NIE CHCE. Dostanę piłkę, jestem z nią świetny przy nodze. Strzeliłem bramkę, więc gram dalej by strzelić kolejną. Gdy trzeba natomiast nieco pobiegać, zawalczyć, wyszarpać to co swoje - Kanonierzy nie istnieją. Tam jest potrzebny ktoś, kto będzie umiał zmotywować tych ludzi, przekuć potencjał sportowy w zachowanie na boisku. Tak się dzieje od lat, Wenger trwał (czas przeszły, bo może w końcu ktoś przejrzy na oczy) na stanowisku dzięki swym niewątpliwym zasługom, gdy wyciągał klub z głębokiego kryzysu. Szkoda ich trochę, ale cóż - tradycja kultywowana. Szóste z rzędu odpadnięcie w 1/8 nie jest przypadkiem.
07.03.2017 22:57
No i po emocjach. Napoli jak zaczarowane. Zgadnijcie kto strzelił dwie bramki po rzutach rożnych? :)
07.03.2017 22:05
Jakże szkoda tych kartek. Tego się obawiałem najbardziej - kartki/kontuzje. Spokojnie, wynik rywalizacji przesądzony, na razie denerwuje brak zaangażowania (jak w pierwszej części sezonu) i koncentracji.
W kwestii awansu do dalszej rundy większe emocje w meczu równoległym. Napoli gra momentami naprawdę kapitalnie.
07.03.2017 21:48
@Hochmeister
Raczej nie deprecjonowałbym jego bardzo udanych występów w Benfice i na ME, tym bardziej że mowa o zawodniku 18-letnim wówczas. W tym wieku taki np. Kimmich wielkiej piłki nie widział na oczy, a będący obecnie dojrzalszym odzwierciedleniem stylu gry Sanchesa Vidal dopiero przywędrował do Europy. Nie wspominając o wymienionych przez Ciebie Weiserze, Usamim czy Weihrauchu.
Spokojnie, młody z Bayernu ot tak nie odejdzie. Zgadzam się natomiast, że w przypadku braku postępów w rozwoju konieczne może okazać się wypożyczenie. Wszystko będzie jeszcze zależało od sytuacji kadrowej, transferów itp. Na pewno posiadamy w kadrze duży (bardzo duży) talent.
Z innej beczki - w końcu (!) VFL stwierdziło, że potencjał sportowy jakim niewątpliwie dysponują nijak ma się do formy obecnie prezentowanej (i pozycji w tabeli). Potrzebowali na to co prawda sporo czasu, ale w końcu Ismael pożegnał się z Wolfsburgiem. Jak ktoś chce z jednego z najlepszych lewych obrońców BL zrobić na siłę stopera (i to nie z przymusu), jednego z najbardziej obiecujących środkowych pomocników lewym obrońcą (i to nie z przymusu), grać taktyką z wahadłowymi (i to nie z przymusu) i non stop zmieniać formację ofensywną (oczywiście bez przymusu), to punktów ciężko szukać.
26.02.2017 23:56
Liga Angielska poszła o krok do przodu i do wyeliminowania drużyny ją reprezentującej nie jest już potrzebna poukładana taktycznie drużyna z Niemiec czy Włoch, a wystarczy belgijski średniak. Swoją drogą Belgowie będą mieć ogółem 3 drużyny w następnej rundzie LE.
23.02.2017 23:40
@DonJupp4ever
Rozumiem, że krytykujący aktualną pracę Guardioli również niedługo przeniosą się na stronę City, by tam rzucać swe uwagi co robi źle? Bo powiedzieć, że komicznie wygląda rozprawianie tego samego n-ty miesiąc, to nic nie powiedzieć.
21.02.2017 23:37
Gdy próbuje się prowadzić grę i nieudolnie broni, to nietrudno stracić 4 gole. Zwłaszcza jeśli przeciwnikiem jest Atletico, a mowa o Leverkusen. Wyczynu z Pucharu Niemiec co prawda nie przebili, ale potwierdzili po raz kolejny niesamowicie nierówną dyspozycję w tym sezonie. Nie wiem ile cierpliwości do Schmidta muszą mieć tamtejsi władni.
21.02.2017 22:33
Szczerze mówiąc przed rozpoczęciem meczu Aptekarzy po cichu liczyłem na kolejne ujawnienie się ich nieprzewidywalności i sprawienie jakiejś niespodzianki. Niestety brak stabilizacji formy wychodzi i to na całego - szczególnie w grze defensywnej.
21.02.2017 21:40
Najbardziej znamienny moment jak dla mnie - rozwścieczony Thiago, kopiący piłkę w bandę reklamową. Tacy właśnie mają być - wkurzeni, zdeterminowani, ambitni, chcący więcej! To bynajmniej nie wynikało z frustracji, cały Bayern był mocno podrażniony wydarzeniami boiskowymi. Co tu dużo mówić - wielkie brawa za to zaangażowanie godne podziwu, od razu dające rezultaty. Ćwierćfinał Nasz.
15.02.2017 22:40
Barca nie miała tak naprawdę czym odpowiedzieć. Tyle strat Messiego dawno nie widziałem, kompletnie bezproduktywni byli Iniesta i Neymar... Sprawa awansu jest raczej załatwiona, PSG to zbyt mocna drużyna by dać sobie strzelić min. 4 bramki, nie strzelając żadnej. Zwłaszcza, że w dzisiejszym meczu pokazali że odpowiednim poziomem ambicji, perfekcyjnym zrealizowaniem ustaleń taktycznych i indywidualnymi umiejętnościami potrafią wygrać z teoretycznie wyżej notowanym rywalem. Nie zawsze przekłada się to na formę w lidze, ale dzisiejsze spotkanie wyszło im znakomicie. Na ogromny plus Verratti i Di Maria, swoje zrobił również Draxler (grający już któryś mecz na wysokim poziomie).
14.02.2017 23:13
Barcelona już w zasadzie odpadła, katastrofalny wręcz poziom zaangażowania największych gwiazd z Iniestą i Messim na czele. A Borussia po swojemu - milion szans na zdobycie bramki, strata gola w wyniku jednej z nielicznych szans przeciwnika.
14.02.2017 22:44
Nawet Wolfsburg zagrał chociaż przez chwilę (ta chwila wystarczyła) na miarę możliwości i zdołał zdobyć punkty.
Co do Arsenalu, to ogólny poziom tej drużyny jest ciężki do zdefiniowania. Mają w składzie zawodników, którzy jednym zagraniem, jedną akcją potrafią przesądzić o wyniku (Ozil, Sanchez). Są indywidualnie zdecydowanie na innym poziomie, niż sprawiający Nam problemy rywale z dolnej części tabeli BL. Potrafią czasem zagrać spotkanie, w którym wszyscy wzbiją się na wyżyny swych umiejętności i wypracują korzystny wynik przeciwko teoretycznie silniejszemu rywalowi. Problem jednak w tym, że w ogólnym rozrachunku Arsenal z gry o najwyższe cele prędzej czy później po prostu odpada. To nic, że owe indywidualności mogą przesądzić w pojedynkę o losach spotkania, gdyż najczęściej po 60. minucie odchodzi ochota (Ozil), a gdy drużynie nie idzie, to i ja się dostosuję (Alexis). Nawet rozegranie fantastycznego spotkania (pierwszy mecz z Barceloną w LM 10/11) nie jest gwarancją powtórzenia tego poziomu gry w rewanżu (oczywiście wtedy ostatecznie odpadli). Tak nierówno i niekonsekwentnie grającej drużyny ze świecą szukać wśród klubów czołówki europejskiej. To też doprowadza do czerwoności kibiców Kanonierów, z których większość ma już dosyć utopijnej polityki i wizji Wengera, uważanego przez sporą część za wiecznego przegranego.
To nie jest drużyna słaba. Przeciwnie - potencjał sportowy posiadają ogromny. Zawsze jednak brakuje odpowiedniego stempla i stabilizacji. Jeżeli Bayern zagra na pełnym zaangażowaniu i koncentracji w obronie, zdając sobie sprawę że to w końcu 1/8 LM, to o wynik rywalizacji jestem spokojny.
12.02.2017 18:19
Jeśli w meczu Schalke z Herthą nic się nie zmieni, to z całej "grupy pościgowej" już tylko Hoffenheim będzie mogło zgarnąć trzy punkty (co przy beznadziejnie grającym Wolfsburgu nie powinno być trudne).
Swoją drogą drugą bramką dla Schalke Goretzka po raz kolejny potwierdza swój nieprzeciętny talent. Bardzo jestem ciekaw dalszego rozwoju tego zawodnika, w pewnym momencie klub z Gelsenkirchen może się okazać dla niego za mały (bardzo podobnym potencjałem technicznym dysponuje również Aymen Barkok z Eintrachtu - kolejny młody, zdolny).
11.02.2017 20:09
Usnąć można było, ale tutaj liczył się awans i uniknięcie niepotrzebnych kontuzji. Szkoda, że po raz kolejny młodzi dostali jedynie minuty. Na całe szczęście niedostatki emocji w pełni zrekompensował mi mecz Barcelona - Atletico. Tak czy inaczej - który to już raz - liczy się zwycięstwo :).
07.02.2017 23:07
Borussia w meczu z Lipskiem swą przekomiczną momentami nieskuteczność mogła jeszcze przypłacić stratą punktów w ostatnich sekundach. Swoją drogą wynik 1:0 to najmniejszy wymiar kary. RB bez najważniejszych ogniw i z kompletnie bezproduktywnym Selke na ataku wyglądało momentami bezradnie.
04.02.2017 21:36
W zasadzie mało istotne kto tu kogo z Bayernem łączył. Tylko co ma na celu pisanie czegoś w stylu "a nie mówiłem"? Brawo mam bić za intuicję? Równie dobrze można obecnie wziąć 100 najbardziej utalentowanych graczy (wedle osobistego uznania), pisać o nich w samych superlatywach, wyrazić chęci ich natychmiastowego sprowadzenia do Bayernu, a po latach gdy talent tylko niektórych eksplodował, a nie udało się ich 'na czas' i za 'odpowiednią kwotę' skaperować, przypomnieć się jako niegdysiejszy entuzjasta transferu danego zawodnika, wypominając jednocześnie pomyłkę zarządu/trenera itp.
02.02.2017 13:34
@JazGod
"Talenty typu Alaba też kupowaliśmy by potem ich wypożyczyć i pewnie skończył by ja Hjoberg gdyby nie przyszedł prawdziwy trener czyli Jupp i z młodzika zrobił gwiazdę,"
Właśnie o to chodzi. Rozwój zawodnika, to tysiąc różnych czynników. Kwestia odpowiedniego trenera, zaufania, częstych występów w pierwszym składzie, powierzenia odpowiedniej roli itd. Tyle tylko, że tego jak dziś piłkarsko wygląda Sule nie dało się przewidzieć parę lat temu. Po prostu. Był bardzo dobrze zapowiadającym się środkowym obrońcą, wszedł przebojem do Hoffe w bardzo młodym wieku. Baaardzo łatwo jest teraz napisać "a nie mówiłem", widząc jednocześnie jakie postępy poczynił. Dlatego ja absolutnie nie żałuję tego 'niewykorzystania szansy', bo dziś dostajemy stopera wciąż młodego, z bardzo dużymi perspektywami, ale i już ukształtowanego i oszlifowanego piłkarsko (co potwierdził już na przykład występami na IO).
Griezmann? To co ma powiedzieć Real i Barcelona, którzy mieli go pod nosem w Realu Sociedad? :)
02.02.2017 12:42
@JazGod
Nie ma żadnej gwarancji, że transfery Sule i Wernera kilka lat temu spowodowałyby wzrost ich piłkarskich umiejętności współmierny do tego co obserwujemy teraz. Tak młodzi zawodnicy prawdopodobnie trafiliby na wypożyczenie (bo szans na grę nie mieli), a i tam różnie by mogło im się wieść. Ile to już było tego typu młodzianów, którzy zbyt wcześnie zdecydowali się na grę w wielkim klubie i przepadli z przypiętą łatką zmarnowanego talentu? Właśnie dlatego często monitoruje się rozwój danego zawodnika, który ma więcej szans na grę w nieco słabszym klubie, by później z zebranym już doświadczeniem i obyciem na piłkarskich boiskach spróbować go pozyskać. Są wtedy o wiele drożsi, ale jednak za pewien kapitał trzeba zapłacić.
Zainteresowanie Reusem spadło ze względu na jego problemy ze zdrowiem. I trudno się dziwić. Mimo jego niezaprzeczalnej jakości czysto piłkarskiej nie można być pewnym, że w trakcie sezonu wykręciłby większą ilość spotkań od np. Ribery'ego. Tak samo nie ma potrzeby sprowadzać Laporte, który kosztowałby swoje, a zaklepany jest już Sule (wcale młodemu Francuzowi nie ustępujący).
Ale porozmawiać z nimi możemy, owszem. Np... co tam u nich :).
@DonJupp4ever
Carrasco niedawno przedłużył kontrakt z Atletico, przez co wzrosła też klauzula jego wykupu. Jedynym punktem zaczepienia mogłoby być gwałtowne, długotrwałe obniżenie formy całej drużyny, nie spełnianie pokładanych oczekiwań i brak trofeów. Póki co sportowo wciąż są na tej samej półce co My, Real, czy Barcelona. A jak przyjdzie co do czego, to przecież zawsze mogą się włączyć zespoły PL (dla których owa klauzula jest po prostu tylko informacją).
Słowo kontuzjogenny w stosunku do Reusa mogłoby znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdyby łamał nogi rywalom :). On jest póki co najwyżej PODATNY na kontuzje.
02.02.2017 11:05
@Kimas
Z Aubameyangiem była kwestia źle przetłumaczonego wywiadu (standard w ostatnim czasie) i po wielu sprostowaniach wyszło, że Gabończyk na razie jedynie zastanawia się nad opuszczeniem Dortmundu.
01.02.2017 13:07
Tuchel dostał misję z gatunku 'złożyć całą bułkę z bułki tartej'. Trzy potężne ubytki, na trzech ogromnie ważnych pozycjach są odczuwalne od dłuższego czasu. Osobną kwestię stanowi fakt, że jak rozpoczął rotowanie składem, to na całego. Dortmund to nie Mainz, gdzie eksperymentowanie z młodymi mogło dać jedynie pozytywny efekt np. w postaci wielomilionowego transferu. Tam potrzebna jest stabilizacja, zgranie przede wszystkim linii obrony, jasne nakreślenie zawodnikom jakie role pełnią w zespole.
Generalnie BVB w tym sezonie żadnego zagrożenia względem Nas nie stanowi. Zwalnianie Tuchela to jednak gruba przesada (chociaż tutaj zwalniano już Carlo...).
29.01.2017 22:48
Od paru tygodni zastanawiam się co w Leverkusen robi jeszcze Pan Schmidt. Tak nierówno, niekonsekwentnie i niedojrzale (co w obliczu zebranego doświadczenia poszczególnych piłkarzy może dziwić) grającej drużyny chyba nie ma obecnie w BL (oczywiście biorąc pod uwagę potencjał ludzki). Transfer Leona Bailey'ego - ponoć już zaklepany - chyba w ramach oczekiwania na zbawienie i z kategorii "w nim cała nadzieja". Zwłaszcza po ostatnich wyczynach.
28.01.2017 20:48
Muller jest takim typem zawodnika, gdzie spadek skuteczności automatycznie utożsamiany jest z brakiem formy. I trudno się w sumie dziwić, Thomas zawsze bazował przede wszystkim (żeby nie napisać wyłącznie) na efektywności swych zagrań. Nie jest to taki np. Costa, przy którym brak liczb byłby o wiele mniej rażący, z racji jego wyszkolenia i wartości które jest w stanie dać drużynie (dryblując i niekonwencjonalnie podając) niekoniecznie samemu asystując, czy strzelając bramki. Natomiast czy Muller obecnie mniej biega? Mniej mu się chce? Jest szybszy/wolniejszy niż był? Mija mniejszą ilość przeciwników niż wcześniej? W jego przypadku wszystko rozbija się jedynie o skuteczność. Samo sformułowanie "spadek formy" jest w jego przypadku dość ciężkie do zdefiniowania.
23.01.2017 23:20
Biorąc pod uwagę stosunki między klubami, to najbliżej wszystkim talentom BVB do Realu. Z resztą kto wie, czy sam transfer Isaka (który przecież miał już być po słowie z Realem) nie jest w jakiś sposób spięty z Królewskimi.
23.01.2017 15:54
BVB obok Nas również jeszcze nie w pełni wybudzona z zimowego letargu, ledwo umęczone zwycięstwo ze słabo grającym (i dodatkowo w "10") Werderem. Cieszy mnie też dość udany okres zimowego okienka w wykonaniu Wolfsburga (nareszcie coś tam się ruszyło) i być może w końcu ta drużyna złapie rytm. Lipsk jak w większości spotkań - mega ambitnie, choć w znacznym stopniu wpływ na ich dzisiejszy występ miał niewytłumaczalny i kompletnie niezrozumiały wybryk Hradeckiego.
21.01.2017 20:47
@JazGod
Pozdrawiam bardzo serdecznie :).
18.01.2017 18:32
@JazGod
Nie wiem czemu, ale przeczuwałem że odezwiesz się pierwszy :).
Co do tego co napisałeś - błąd sędziowski ma kilka definicji (chociaż nie dla mnie). Nie wdając się w przykłady - metoda Kalego. Przeciwko nam - źle, z nami - dobrze. Błąd jest błędem i tyle. Gdy błąd zadziała na korzyść Bayernu napiszesz, że mieliśmy szczęście, czy nadal będziesz optował za zmianą przepisów w piłce? Pytam całkiem poważnie.
18.01.2017 17:25
Dotychczasowy konserwatyzm i skostniałość przepisów gry w piłkę nożną wcale mi nie przeszkadzały. Nawet sławne powtórki wideo, prowadzące do odnajdywania sprawiedliwości, ale i zaburzające rytm są dla mnie pomysłem dość kontrowersyjnym (błędy sędziowskie są wpisane w tę dyscyplinę sportu). To wszystko jednak mógłbym jeszcze zrozumieć. Nowe "pomysły" bowiem są coraz lepsze... Nie wiem tylko dla kogo miałoby to być bardziej 'atrakcyjne', jak to mówi Van Basten? Bo dla mnie na pewno nie. Chce karnymi iść w stronę hokeja, a rozgrywaniem piłki odejść od ręcznej... Argumentacja na najwyższym poziomie. Wprowadźmy zatem jeszcze limit dotknięć piłki ręką, dwóch bramkarzy, dwunastego zawodnika i może (skoro trzymamy się zamysłu hokejowego) wybicie na uwolnienie, by umożliwić drużynie broniącej spokojne przegrupowanie. NIE, NIE, NIE :).
18.01.2017 16:11
Swoją drogą bardzo jestem ciekaw jak będzie się rozwijał Barkok z Eintrachtu. Chłopak z niesamowitą techniką.
16.01.2017 17:38
@ipiotrw
Zgadza się. Robben przede wszystkim ściąga na siebie uwagę obrońców i swoją klasą jest w stanie w pojedynkę przesądzić o wyniku. Przedłużenie z nim umowy było jednym z priorytetów (obok wykupienia Comana). Co do przyszłości - temat rzeka.
16.01.2017 16:17
Tym razem Ramos w końcówce nie do tej bramki co trzeba :). Tyle punktów już Realowi uratował, że raz można wybaczyć :).
15.01.2017 22:36
@JazGod
W futbolu (i każdej innej dyscyplinie drużynowej) prawidłowość nigdy nie jest synonimem gwarancji. I nawet jeśli występuje jest co najwyżej czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo. Piłka nożna to nie tylko liczby i statystyki.
21.12.2016 23:33
@JazGod
Równie dobrze można by zacząć pisać, że obecność jakiś pojedynczych jednostek daje zwycięstwo (bo byli akurat częściej w składzie, gdy Bayern wygrywał). Nawet jeśli ktoś będzie się podpierał liczbami, to jest to co najwyżej działanie uprawdopodabniające, nigdy natomiast nie pisz (poddając w wątpliwość w ten sposób sens sportów zespołowych), że wystawienie podstawowego składu ZAWSZE da wygraną. Bo to już nawet śmieszne nie jest. Amen.
21.12.2016 23:22
@JazGod
Pierwszy raz widzę, by ktoś przy okazji gier zespołowych mówił o "gwarancji" i tym, że wystawianie podstawowego składu ZAWSZE da zwycięstwo (używając jeszcze do tego liczb).
21.12.2016 23:03
I od kiedy wystawianie podstawowej jedenastki jest w futbolu gwarancją zwycięstwa? :)
21.12.2016 22:23
Lipsk wyraźnie zagubiony, ale... powiedzmy sobie jasno - gdy Bayern chce, to nie ma mocnych. Zaangażowanie, na które tak narzekałem przy wielu okazjach, dziś było Naszą najsilniejszą bronią. Umiejętności poszczególnych zawodników są wszystkim znane. Gdy dokłada się do tego również odpowiedni poziom determinacji, to tylko w Europie możemy szukać godnych przeciwników.
Szkoda, że przed spotkaniem wyzywający trenera wzięli sprawy w swoje ręce i nie omieszkali w dobitny (i wulgarny) sposób skrytykować taktyki, gdy nawet nie wybrzmiał jeszcze pierwszy gwizdek.
21.12.2016 21:59
Dobrej nocy i oby jutro rozmowa nie dotyczyła zwycięskiej wylęgarni (a w zasadzie wyławialni) talentów z Lipska :).
20.12.2016 23:26
Ależ ja liczb Dembele nie podważam. Przeciwnie - robią one wrażenie, zwłaszcza u gracza w tak młodym wieku. Nie jest to jednak w żaden sposób wyznacznik tego, co nastąpi w przyszłości. Zobaczymy co będzie, na ten moment i Coman, i Dembele to po prostu dwaj świetnie zapowiadający się zawodnicy. To w jakiej dyspozycji są w tej chwili nie ma nic do rzeczy w kontekście tego, co wydarzy się z nimi za parę lat (bo na rozwój młodego gracza wpływa tysiąc różnych czynników, a nie statystyki wykręcane w wieku 19 lat).
20.12.2016 23:18
Dlatego wziąłem w nawias "biorąc pod uwagę pozycję zespołu w tabeli", patrząc na Dortmund jako drużynę, męczącą się np. z Augsburgami (a mającą potencjał ogromny). Sam Dembele też miewał wzloty i upadki (jak to u młodego gracza), a bardzo dobrą dyspozycję ma od niedawna. Cała runda zatem (dla niego i zespołu) jest niezbyt udana, a statystyki - na pocieszenie.
Coman i Dembele mają potencjał podobny, są młodzi i mają ogromną szansę się rozwinąć. Być może na razie ten entuzjazm związany z osobą Dembele jest spowodowany tym, że (niestety) jego udane zagrania mamy okazję częściej podziwiać, niż zagrania Comana... Tak jak mówiłem - pożyjemy, zobaczymy. Na pewno sensu w ich porównaniach już teraz (i pisaniu który z nich za X lat będzie lepszy) nie widzę.
20.12.2016 22:56
@Arcatera80
Dembele na razie rozegrał jedną, niezbyt udaną rundę w BVB (biorąc pod uwagę pozycję zespołu w tabeli). Miewał lepsze i gorsze spotkania, bardziej lub mniej udane zagrania, zdarzały się straty itp. Na jakiej konkretnie podstawie twierdzisz, że byłby dla Bayernu lepszy niż Coman (bo chyba nie na podstawie jego dwóch ostatnich dobrych meczów)? Oni są w tym momencie na tym samym etapie rozwoju piłkarskiego, bardzo młodzi i z ogromnym potencjałem. I jednemu i drugiemu może zdarzyć się słabszy okres z racji małego jeszcze doświadczenia. Na ten moment nie ma absolutnie żadnych podstaw, by twierdzić że Dembele będzie lepszym piłkarzem. Może tak, może nie.
Pojawiające się również porównanie do Sanchesa przemilczę.
20.12.2016 22:35
Dortmund w tej rundzie nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia. Porażka w bezpośrednim starciu niczego nie zmienia, ta drużyna gra strasznie nierówno. Jeśli nie poprawią i nie ustabilizują formy (a do tego przyczynia się również bezsensowne ciągłe rotowanie składem przez Tuchela), to i w dalszej części sezonu jedynym ich celem pozostanie nie dogonienie Bayernu, tylko walka o awans do LM. Generalnie z tym co jest teraz - nie ma się co ich obawiać w dłuższej perspektywie.
Co do Dembele to już teraz widać wpływ Bundesligi. Jego początkowa gra to był zwyczajny przerost formy nad treścią, dziś był jedynym ofensywnym graczem BVB mogącym w pojedynkę coś zdziałać (dodatkowej nieprzewidywalności w jego zagraniach dodaje fakt, że jest obunożny).
Skąd nagle te porównania do Comana (z równie wielkim potencjałem) i Sanchesa (tego już w ogóle nie rozumiem)?
20.12.2016 22:09
Mecz będzie na pewno ciężki, Lipsk świetnie i dużą ilością piłkarzy przechodzi do kontry, a i bramkę strzelić im nie jest łatwo. Nie są w tym sezonie obciążeni europejskimi rozgrywkami (bardzo realny scenariusz, że w kolejnym już będą), a i z Pucharu Niemiec dość szybko odpadli. Starają się utrzymywać wysokie tempo spotkania i grają całkowicie bez kompleksów, nie bojąc się straty piłki, grając na sporym ryzyku nawet na własnej połowie. Liczę przede wszystkim na dobre spotkanie, przy okazji zakończone zdobyciem trzech punktów przez Bawarczyków.
@ipiotrw
Kara dla R.M. w zasadzie żadna - zimą i tak nie przeprowadza się jakiś ogromnych transakcji. Nie wiem na ile sprawa różniła się od tej "barcelońskiej", ale faktem jest że Real ma po prostu odpowiednie plecy. A już myślałem, że czasy tak kompleksowego wsparcia dla Królewskich odeszły wraz z generałem Franco :).
20.12.2016 19:15
Bo gdy Mullera umieści się w składzie jednocześnie z Robbenem i Riberym w taktyce 4-3-3, to przestaje to być 4-3-3, a zaczyna właśnie 4-2-3-1. Chyba, że ktoś by chciał nagle nauczyć go rozgrywania.
Z innej beczki - Real jednak dopiął swego. Kara jednego okienka - zimowego - dla nich prawie jak żadna. Teraz taki Aubameyang ma otwartą drogę do Madrytu.
20.12.2016 13:57
@pele
W BVB mniejsza konkurencja w ofensywie? Kagawa, Gotze, Schurrle, Mor, Dembele, Reus, Pulisic, Ramos. Jeśli nie zdecydują się na wypożyczenie któregoś z młodych, a Kagawa zostanie, to Brandt wcale nie będzie miał bliżej do pierwszego składu. Z resztą Tuchel stosuje rotację, więc tam ciężko tak naprawdę ocenić kto jest tym "pierwszym wyborem".
Co do Verrattiego - cóż... Piłkarz świetny, umiejętności wielkie. Jeśli jednak już teraz kogoś denerwują wieczne urazy Naszych czołowych graczy, to radziłbym nieco ostudzić swój entuzjazm związany z zainteresowaniem Włochem.
20.12.2016 00:12
@IIWW
Może tak, może nie. Są 21-latkowie, którzy potrafią już teraz zagrać jeden na jeden o wiele lepiej (chociażby wymieniony tutaj, szybszy, jednak bardziej chaotyczny, Gnabry), a w długoterminowym zamyśle w sposobie gry tak młodego zawodnika czasami po prostu widać ten błysk i potencjał (a u Brandta z tym różnie, obawiam się że ten brak 'iskry' mógłby być kłopotliwy w przypadku opierania na nim przyszłej siły ofensywnej).Tak czy siak, ofensywny gracz jest potrzebny. Wierzę w mądrość zarządu, jeśli zdecydują się kiedyś na 21-latka z Leverkusen - pozostanie zaufać.
18.12.2016 23:36
Brandt już w dość młodym wieku złapał odpowiednią efektywność swoich zagrań, zalicza asysty, strzela bramki. Faktycznie jednak w grze jeden na jeden lata świetlne za np. Costą. Tutaj już nie tylko chodzi o braki szybkościowe, czasami brakuje mu zwyczajnie pomysłu na sfinalizowanie akcji, czy podjęcia szybkiej decyzji (czasami wręcz gubi piłkę). Cóż, zobaczymy jak to będzie - na pewno (z racji np. starzejących się skrzydeł) na ewentualnym ściągnięciu Sule i Rudego skończyć się po prostu nie może.
18.12.2016 22:44
3 punkty w sumie najważniejsze, widać było podwójne zaangażowanie graczy Darmstadt, którzy nie tylko zmotywowali się na Bayern, ale i chcieli za wszelką cenę pokazać dobrą grę i sensacyjnie wyszarpać jakieś punkty, niezwykle im w ich obecnej sytuacji potrzebne. Mecz z Lipskiem będzie niezwykle trudny, bo chłopaki bardzo dobrze kontrują (chyba najszybsze przejście do kontry obecnie w BL, kto wie czy nie w Europie) a i w defensywie nie mają ułomków (z Orbanem na czele). Tak czy inaczej dzisiejszy mecz do zapomnienia - czas na Lipsk.
18.12.2016 18:00
@pk
Jego dobre oceny za grę wynikają z dobrej gry całej drużyny Hoffe, bez indywidualnych wyjątków (tak wysoka ocena w Kickerze nie powinna zatem dziwić). Tam po prostu każdy gra dobrze, drużyna nie przegrywa itd. Niedawno padł pomysł powołania do reprezentacji Niemiec Wagnera, który z pyskującego sędziom bufona stał się pracującym w defensywie zadziorą.
Sule imponuje niezwykłą dojrzałością jak na swój wiek. Od paru lat widać ciągły progres jego umiejętności, a apogeum jego opanowania na pozycji ŚO przyszło na ostatnich IO, gdzie był skałą nie do przejścia. Mieć trzy takie ściany na środku obrony to byłoby coś. Nie za bardzo sobie jednak wyobrażam, by - przy założeniu, że wszyscy zdrowi - jeden z nich miał siedzieć na ławce (chyba, że czasem przyjdzie wyjątkowo modna 3-5-2...).
18.12.2016 13:26
Monotematyczny będę, ale ja ciągle śnię o De Sciglio... Henrichs może być klasowym PO, ale za jakiś czas. Na razie często sprawia wrażenie mocno przejętego wydarzeniami boiskowymi i miewa problemy nawet z prawidłowym przyjęciem piłki. Młody jest - na Bayern jeszcze chyba za wcześnie. Co do Rudego - jako wartościowe uzupełnienie składu (tym bardziej za darmo). Nic poza tym. Wszystko też zależy od tego jak potoczą się losy pozostałych zawodników, bo może się okazać że w obliczu zbyt wielu graczy do środka pola wystarczy częściej stawiać na prawej obronie Dżoszuę.
17.12.2016 22:57