Podczas dzisiejszej konferencji prasowej nowy trener Jupp Heynckes odpowiadał na przeróżne pytania zgromadzonych na sali dziennikarzy. Jak zwykle nie mogło zabraknąć pytań o stan zdrowia poszczególnych zawodników czy spraw związanych z klubem.
Jak dobrze wiemy w nadchodzącym meczu z całą pewnością zabraknie Manuela Neuera oraz Thiago Alcantarę. Niezdolny do gry jest także Marco Friedl, który nabawił się niegroźnego urazu miednicy. Pod znakiem zapytania stoi jednak występ Kingsley'a Comana.
– Marco Friedl doznał niegroźnego urazu miednicy. Moim zdaniem powinien wrócić do treningów już w przyszłym tygodniu. Generalnie bardzo podoba mi się rozwój Marco – powiedział dziś Jupp Heynckes.
– Kingsley Coman nie doznał urazu mięśniowego, powinien dziś z nami trenować i przekonam się czy będzie mógł jutro zagrać – kontynuował trener Bayernu Monachium.
Jupp potwierdził, że ostateczną decyzję do wyjściowej jedenastki na jutrzejszy mecz z SGE podejmie po ostatnim treningu, jednakże jak przyznał najpewniej od początku zagra Thomas Mueller, Jerome Boateng, Arturo Vidal oraz Javi Martinez.
– Tak naprawdę nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji co do jutrzejszego składu, ale Jerome Boateng, Arturo Vidal, Javi Martinez oraz Thomas Mueller powinni wrócić do wyjściowej jedenastki na mecz z Eintrachtem. Wszelkie decyzje podejmę dopiero po ostatnim treningu – mówił dalej.
Tematem dyskusji był również rzecz jasna ostatni pojedynek monachijczyków w Lidze Mistrzów. Trener Bayernu wyjaśnił powody zmian w wyjściowej jedenastce oraz dał jasno do zrozumienia, że jego podopieczni nie mogą teraz spocząć na laurach po pokonaniu paryżan.
– Jerome Boateng oraz Thomas Mueller zaakceptowali, że potrzebują odpoczynku w meczu z Paris Saint-Germain. Javi rozegrał zbyt wiele spotkań i również potrzebował przerwy. Wszelkie decyzję podejmuję razem z moimi zawodnikami – ujawnił 72-letni Niemiec.
– Nie możemy dać ponieść się teraz przez wynik meczu z Paris Saint-Germain. Jeszcze nie osiągnęliśmy naszego pełnego potencjału i nadal możemy grać lepiej. Mecz we wtorek był z całą pewnością pozytywem, ale te wszystkie pochwały nie mają na mnie wpływu. Nadal uważam, że możemy poprawić wiele rzeczy, nie osiągnęliśmy jeszcze naszego szczytu formy – kontynuował.
– Bundesliga to teraz zupełnie inne rozgrywki, ale oczywiście musisz równie dobrze przygotować się do kolejnego meczu jak w przypadku Ligi Mistrzów czy Pucharu Niemiec. Moi zawodnicy są wystarczająco profesjonalni, aby zapomnieć o meczu z Paris Saint-Germain i skupić się na najbliższym meczu z Eintrachtem – zapewnił Jupp Heynckes.
Podczas zakończonej niedawno konferencji 72-latek odniósł się jeszcze między innymi do tematu młodych zawodników w swoim zespole oraz szans jakie otrzymują ostatnimi tygodniami. Nie obyło się bez pytań na temat Tolisso.
– Obecnie na młodych zawodnikach ciąży zbyt duża presja. Takim piłkarzom jak Tolisso i Coman należy dać czas na integrację. Lahm, Schweinsteiger czy Beckenbauer nie byli w swojej najlepszej formie, kiedy mieli 21 czy 22 lata – mówił dalej Heynckes.
– Corentin wykonuje świetną pracę i zaliczył bardzo dobry występ w ostatnim meczu. To nie tylko wspaniały strzelec, ale i niesamowity chłopak! – dodał „Don Jupp”.
Obecni na sali dziennikarze nie mogli również powstrzymać się od kolejnych serii pytań na temat nowego trenera Bayernu. Heynckesa spytano między innymi o kandydaturę Niko Kovaca – Niemiec bez ogródek oznajmił, że klub ma określony plan i nikt nie ma zamiaru stale komentować kolejnych doniesień. Pod sam koniec Heynckes zdradził, że klub musi szykować formę na najbliższe miesiące, gdyż przed klubem wiele pracy.
– Czy muszę każdego tygodnia komentować sytuację związaną z wyborem nowego trenera? Klub ma klarowny plan i już powiedzieliśmy, że nie będziemy komentować tej sprawy więcej – oznajmił Jupp Heynckes.
– Musimy być w znakomitej formie w lutym, marcu i kwietniu – wciąż mamy wiele pracy do wykonania przed sobą – zakończył.




Komentarze [12]
REKLAMA
REKLAMA