Do tych spekulacji odniósł się dzisiaj sam Max Eberl, który wykluczył, że następcą Tuchela będzie Włoch. Na pytanie dziennikarza “Czy może Pan stanowczo zaprzeczyć, że nowym trenerem zostanie Włoch?”, 50-latek odpowiedział:

- Tak.

- Mój przyjaciel zawsze mówi, że najlepsze zostawia się na koniec. Znajdziemy bardzo dobre rozwiązanie

Eberl nie ukrywa, że ostatni okres był niezwykle wyczerpujący.

- Jestem tu dopiero dziesięć tygodni, a czuję się, jakby to było dziesięć lat.

Kibice Bayernu i cały piłkarski świat z niecierpliwością oczekuje na wieść ze stolicy Bawarii.

Źródło Sky
Udostępnij