Przyszłość Michaela Olise pozostaje jednym z ważniejszych tematów w długoterminowych planach Bayernu Monachium. Francuz ma kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku, a w jego umowie nie znajduje się klauzula odstępnego. To sprawia, że władze FCB nie znajdują się obecnie pod presją czasu.

Według informacji „Sport Bild”, na które powołuje się Bavarian Football Works, Bayern nie zamierza rozpoczynać decydującej fazy negocjacji już teraz. Klub chce dać Olise czas do końca obecnego sezonu, aby poznać jego nastawienie do dalszej przyszłości w Monachium. Podobne stanowisko przedstawił niedawno Max Eberl.

– Michael zrobił u nas niezwykłe postępy. W odpowiednim momencie z pewnością usiądziemy razem i porozmawiamy o tym, jak powinny wyglądać kolejne kroki – powiedział członek zarządu ds. sportu.

Eberl zaznaczył jednocześnie, że Bayern chciałby najpóźniej przyszłego lata wiedzieć, czy Olise jest skłonny podpisać nową umowę. W Monachium stanowisko wobec 24-latka pozostaje jasne. Olise należy do grona zawodników, których Bayern nie zamierza sprzedawać niezależnie od wysokości potencjalnej oferty. Latem Francuz był intensywnie łączony przede wszystkim z Realem Madryt, jednak nie doszło do żadnych negocjacji w sprawie transferu.

Bayern docelowo chce zatrzymać skrzydłowego znacznie dłużej niż do 2029 roku. Wcześniejsze informacje wskazywały, że przy okazji nowej umowy Olise mógłby otrzymać znaczącą podwyżkę i dołączyć do najlepiej zarabiających zawodników klubu.

Na razie priorytetem władz FCB są jednak inne kwestie kontraktowe, przede wszystkim negocjacje z Harrym Kane’em, którego obecna umowa wygasa już po zakończeniu sezonu.

W przypadku Olise Bayern może więc pozwolić sobie na cierpliwość. Francuz jest związany z klubem jeszcze przez blisko trzy lata, nie posiada klauzuli odejścia, a monachijczycy zachowują pełną kontrolę nad jego sytuacją kontraktową.


Źródło Sport Bild
Udostępnij