Choć Harry Kane znakomicie odnajduje się obecnie w Bayernie Monachium prowadzonym przez Vincenta Kompany’ego, nie zapomina o trenerach, którzy mieli duży wpływ na jego rozwój. Jednym z nich jest José Mourinho, z którym Anglik współpracował w Tottenhamie. 

– Tak, lubię José. Mieliśmy naprawdę dobre relacje w Tottenhamie. Nie zakończyło się to tak, jak chcieliśmy, a fakt, że José nie dostał możliwości poprowadzenia nas w finale Pucharu Ligi, był trudny. Dla mnie również. Miałem jednak z nim bardzo dobre relacje – powiedział Kane w rozmowie z „Marcą”. 

Mourinho prowadził Tottenham od listopada 2019 do kwietnia 2021 roku. Został zwolniony zaledwie kilka dni przed finałem Pucharu Ligi przeciwko Manchesterowi City.

Kane szczególnie dobrze wspomina sezon 2020/21. Wówczas zdobył Złotego Buta Premier League, a jednocześnie zanotował najwięcej asyst w całych rozgrywkach.

– Grałem jeden z najlepszych futbolów w Tottenhamie właśnie za jego kadencji. Zdobyłem Złotego Buta i nagrodę za największą liczbę asyst w tym samym sezonie. Dał mi dużo swobody, pozwalał być sobą, grać i schodzić głębiej po piłkę – przyznał napastnik Bayernu. 

Kapitan reprezentacji Anglii docenia również ogromną wiedzę taktyczną Portugalczyka.

– To człowiek, który rozumie każdy detal gry – z piłką, bez piłki, taktykę, zachowanie wobec sędziego. Cokolwiek się dzieje, on rozumie każdą sytuację. Mam do niego ogromny szacunek – dodał. 

Obaj od czasu odejścia Mourinho z Tottenhamu nie mieli wielu okazji do spotkań. Teraz może się to jednak zmienić w Lidze Mistrzów, ponieważ Portugalczyk prowadzi Real Madryt.

– Być może zmierzymy się w tym sezonie w Lidze Mistrzów. Byłoby wspaniale znowu go zobaczyć podsumował Harry Kane

Anglik uważa przy tym, że Real pod wodzą Mourinho będzie niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Jego zdaniem Portugalczyk potrafi wydobyć maksimum ze swoich zawodników, a madrycki klub tradycyjnie dysponuje jedną z najmocniejszych kadr na świecie. Kane zaznaczył, że ewentualne kolejne starcie Bayernu z Realem może być jeszcze trudniejsze niż w poprzednim sezonie. 


Źródło BFW / Marca
Udostępnij