Temat następcy Thomasa Tuchela omawiany jest szeroko niemal dzień w dzień przez media z całego świata. Wprawdzie Rummenigge zapewnia, że ten temat bezpośrednio go nie dotyczy, ale ma pewne rady dla osób odpowiedzialnych za poszukiwanie szkoleniowca.

- Moja sugestia dotyczy powrotu do większej dyskrecji. Kiedy zatrudnialiśmy Pepa, pracowaliśmy nad tą sprawą przez sześć miesięcy i nikt o tym nie wiedział.

- W zarządzie trzeba działać, ale bez tego, by każdy ruch od razu znajdował się na pierwszych stronach gazet.

68-latek jasno wskazuje na brakujący element, który cechował monachijski klub na przestrzeni wielu lat.

- Ostatnio trochę zboczyliśmy z naszej drogi, zarówno na ławce jak i w zarządzie. Bayern Monachium musi odzyskać stabilność, która zawsze go cechowała.

Źródło TZ.de
Udostępnij