Lothar Matthaeus zareagował na ostatni atak ze strony Uliego Hoenessa i postanowił odpowiedzieć, ku uciesze dziennikarzy “Bilda”.
– Przede wszystkim muszę powiedzieć: jestem przyzwyczajony do obelg Uliego Hoenessa i nie traktuję ich już poważnie. Robi to od 20, 25 lat.
– Nie dopuszczam tego do siebie, człowiek nabiera grubej skóry. Uli Hoeness wciąż żyje w swoim świecie i nadal nie zrozumiał, że nie tylko piłka nożna, ale także biznes poszedł do przodu – kontratakował.
Tłem słownej przepychanki jest oczywiście debata na temat transferu Nicka Woltemade, a w zasadzie o możliwą kwotę transferu 23-letniego napastnika.
– Jestem poinformowany, co dzieje się na rynku. Jako możliwą cenę podałem 80-100 milionów, więc Uli Hoeness najwyraźniej znowu nie doczytał. Chodzi mu tylko o to, by atakować innych ludzi, żeby odwrócić uwagę od własnych błędów. Gittens kosztuje około 60 milionów, a nie jest reprezentantem kraju i ma za sobą słabszy sezon.
– Gracz taki jak Woltemade ma swoją cenę, ma jeszcze trzy lata kontraktu w Stuttgarcie, jest zdobywcą Pucharu Niemiec, reprezentantem kraju i potwierdził swoją wartość jako król strzelców na Euro U21.
Według doniesień medialnych, Bayern już jutro ma złożyć pierwszą oficjalną ofertę za Woltemade.




Komentarze [7]
REKLAMA
REKLAMA