Wielkie emocje towarzyszyły wczorajszemu spotkaniu w Monachium, w którym Bayern Monachium pokonał Real Madryt i awansował do najlepszej czwórki LM. Goście spotkania całą winę zrzucili na...arbitra.
Głównym zapalnikiem była druga żółta kartka dla Eduardo Camavingi pięć minut przed końcem spotkania. Francuz sfaulował Harry’ego Kane’a, a następnie przytrzymał piłkę uniemożliwiając szybkie wznowienie gry, a sędzia Slavko Vincic po chwili zastanowienia zdecydował się go ukarać.
Oburzony decyzją sędziego był Dani Carvajal, kapitan Realu, który środowego meczu nie rozegrał z powodu kontuzji. Stał przy linii bocznej i kamery uchwyciły go w chwili, gdy krzyczał w kierunku sędziego Vincicia.
— To twoja wina! To twoja cholerna wina! — miał krzyczeć Carvajal.
Nie mniej ostry był trener Realu, Alvaro Arbeloa, który po meczu nie ukrywał żalu do arbitra.
— To niewiarygodne, za coś takiego nie można usuwać zawodnika z boiska. Sędzia nawet nie wiedział, że to była już jego druga żółta kartka. Zniszczył piękny, wyrównany pojedynek. W tym momencie mecz był przesądzony.
Do krytyki dołączyła się też legenda “Królewskich”, Jorge Valdano, który w studiu “Movistar+” nie zostawił na decyzjach Vincicia suchej nitki.
— Kartka dla Camavingi odwróciła losy meczu. Dla mnie to podwójny błąd sędziego. Błąd, że w ogóle pokazał mu żółtą kartkę, i kolejny błąd, że nie wiedział, iż to już jego druga — ocenił Valdano.
Kontrowersji w tym spotkaniu było jednak znacznie więcej, ale o innych sytuacjach Hiszpanie nie wspominali. A jakie jest Wasze zdanie?
Komentarze