Uli Hoeness od zakończenia współpracy z Thomasem Tuchelem nie ukrywa krytycznego stosunku do byłego trenera Bayernu. Legenda bawarskiego klubu wypowiedział się na temat obecnego selekcjonera reprezentacji Anglii w podcaście "Auf eine weiss-blaue Tasse".
Hoeness zdradził, że Tuchel zapytał kiedyś Josipa Stanisicia, który wprawdzie reprezentuje Chorwację, ale urodził się w Monachium…czy mówi po niemiecku.
— Zapytał Stanisicia, czy mówi po niemiecku, a on tu się urodził. To są właśnie te rzeczy, które po prostu nie przechodzą. I na tym polega wielka różnica — powiedział Hoeness wprost.
Hoeness został pytany również o różnice między Vincentem Kompany’m a jego poprzednikami.
— Dwie rzeczy są ważne. Ten trener robi każdego zawodnika lepszym. I nigdy nie widziałem, żeby podczas konferencji prasowej mówił: potrzebuję lewego obrońcy, potrzebuję prawego obrońcy, a tak bywało za Tuchela — powiedział Hoeness.
— Kiedy nie szło, on nigdy nie kwestionował siebie. Zawsze winna była drużyna: “Z tym prawym obrońcą tak się nie da, Kimmich też nie jest taki dobry gracz”. A przy Gravenberchu, który teraz gra w Liverpoolu: “W ogóle mi się nie przydaje” — dodał.
Komentarze