Union Berlin fatalnie rozpoczął sezon Bundesligi, a kolejnym ciosem okazała się wizyta w Monachium. Stołeczny zespół został rozbity przez Bayern aż 0:7 i po czterech kolejkach ma zaledwie jeden punkt oraz 17 straconych bramek. 

Trener Mauro Lustrinelli przyznał, że jego drużyna przez długi czas pierwszej połowy potrafiła skutecznie przeciwstawiać się gospodarzom. Po przerwie sytuacja całkowicie wymknęła się jednak spod kontroli.

– Ostatecznie musimy po prostu iść dalej, nie ma innego wyjścia. Teraz czeka nas przerwa reprezentacyjna, a później gramy dalej. W pierwszej połowie długo dobrze broniliśmy i pozwalaliśmy rywalom na niewiele. Po przerwie popełniliśmy jednak zbyt wiele indywidualnych błędów – powiedział Lustrinelli. 

Kapitan Unionu Christopher Trimmel zwrócił uwagę przede wszystkim na jakość ofensywną Bayernu.

– Próbowaliśmy trzymać Bayern z dala od naszego pola karnego, ale oni potrafili znaleźć rozwiązania, między innymi dzięki naprawdę świetnym strzałom z dystansu. Trzeba to zaakceptować. Uważam też, że w pierwszej połowie nie prezentowaliśmy się aż tak źle. Mimo wszystko liczba straconych bramek boli – przyznał Austriak. 

Rozczarowania nie ukrywał również Tom Rothe.

– To bardzo gorzkie. Przyjechaliśmy tutaj, żeby dobrze się zaprezentować i być może coś ugrać. Bayern jednak bardzo utrudnia zadanie. Kiedy mieliśmy piłkę, niestety szybko ją traciliśmy – podsumował obrońca. 

Po przerwie reprezentacyjnej Union spróbuje się przełamać w spotkaniach z Elversbergiem i Borussią Dortmund. 


Źródło Sky / TZ
Udostępnij