Piątkowy wieczór na Allianz Arena przyniósł Bayernowi nie tylko efektowne zwycięstwo, ale również kilka ważnych indywidualnych osiągnięć. Po końcowym gwizdku Vincent Kompany zadbał o to, aby ich bohaterowie otrzymali swoje chwile w szatni.

Jak zdradził Harry Kane, szkoleniowiec Bayernu poprosił aż czterech zawodników o wygłoszenie krótkich przemówień przed kolegami z drużyny.

Pierwszym był sam Kane, który przeciwko Unionowi osiągnął granicę 100 bramek w Bundeslidze. Anglik dokonał tego w zaledwie 98 występach.

Kolejnym wyróżnionym został Michael Olise. Francuz rozegrał kapitalne spotkanie i po raz pierwszy od momentu transferu do Bayernu skompletował hat-tricka. Do przemówienia zostali zaproszeni również Ismaël Saibari, który zdobył swojego premierowego gola dla FCB, oraz Serge Gnabry, wracający do gry po kontuzji.

Najkrócej przemawiał Olise. Kane przyznał jednak, że w szatni Francuz jest zupełnie inną osobą, niż mogłoby się wydawać na podstawie jego publicznych wystąpień.

– Bardzo lubię grać z Michaelem i bardzo lubię go również jako człowieka. Nie każdy ma okazję zobaczyć jego prawdziwą osobowość, ale to świetny charakter. Jest zupełnie inny, niż może się wydawać ludziom z zewnątrz – powiedział Kane. 

Olise rzeczywiście uchodzi za zawodnika wyjątkowo oszczędnego w słowach i rzadko udzielającego rozbudowanych wypowiedzi. Jak zdradził Kane, jego przemowa po pierwszym hat-tricku dla Bayernu również była najkrótsza z całej czwórki.

Gest Kompany’ego pokazuje jednocześnie, jak dużą wagę Belg przykłada do atmosfery wewnątrz zespołu. Po wieczorze pełnym indywidualnych osiągnięć trener zadbał, aby każdy z wyróżnionych zawodników mógł podzielić się swoim momentem z całą drużyną. 


Źródło TZ
Udostępnij