Vincent Kompany w porównaniu do ostatnich meczów, wystawił bardziej doświadczonych zawodników, ale nie brakło również niespodzianek. Za taką należałoby uznać chociażby obecność Tim Bindera w pierwszej jedenastce. Zaskakująca była także pozycja Konrada Laimera, który często ustawiony był w roli…“dziewiątki”.
REKLAMA
W pierwszym zestawieniu zobaczyliśmy także po raz pierwszy Nathaniela Browna i to właśnie Niemiec w 3. minucie ładnie przedarł sie lewą stroną i wprawdzie jego dośrodkowanie zostało wybite, ale wprost pod nogi Arijona Ibrahimovica. Strzał Niemca z okoli 10-tego metra po rykoszecie przeszedł jednak obok bramki.
Niedługo później to ponownie zrobiło się groźnie po strzale “Ibry”. Piłkę wysoko odebrał Sacha Boey, futbolówka trafiła pod nogi 20-letniego Niemca, ale i tym razem jego strzał był minimalnie niecelny.
To właśnie próbami wysokiego pressingu zawodnicy FCB sprawiali duże problemy rywalom, którzy nierzadko mieli problem z wyjściem z własnej połowy, ale dopiero w 26. minucie bramkarz “The Villans” musiał sie wykazać.
Ładnie przed polem karnym rywali zwiódł Aleksandar Pavlović, ale jego uderzenie z trudem wybronił Bizot. Holdndra chwilę później próbował zaskoczyć z dystansu Tom Bischof, ale strzał Niemca minął słupek bramki Anglików.
Chwilę później byliśmy świadkami nieco lepszego fragmentu gry ze strony zawodników Unaia Emery’ego, co zaowocowało…bramką dla Bayernu. Świetne dośrodkowanie z rzut wolnego posłał Bischof, a Kim Min-jae z bliska trafił “główką” do siatki.
Do przerwy niewiele ciekawego działo się już na Kai Tak Stadium i drużyny zeszły do szatni przy stanie 1-0 dla “Die Roten”.
W przerwie na placu gry pojawił się Josip Stanišić, który zastąpił Konrada Laimera, co doprowadziło do pewnych przetasowań w ustawieniu “Die Roten”. Pozycję na prawym skrzydle zajął Brown, który wcześnie ustawiony był na lewej obronie.
Nie zmieniła się jednak dobra gra drugiej linii FCB, gdzie bardzo dobre wrażenie sprawiał duet Bischof - Pavlović. Groźnie pod bramką zrobiło się dopiero w 65. minucie, kiedy ładnie Luisa Diaza uruchomił Boey. Kolumbijczyk wycofał piłkę do Stanisica, ale jego strzał z trudem odbił Bizot. Z dobitką pospieszył Ibrahimović, ale i z jego strzałem świetnie poradził sobie bramkarz AV.
Jeszcze bliżej zdobycia bramki był w 71. minucie Luis Diaz, który nawet zdołał pokonać golkipera, ale na drodze stanął jeden z defensorów zespołu z Birmingham, który wybił piłkę z linii bramkowej.
REKLAMA
180 sekund później Diaz już dopiął swego. 29-latek zszedł w swoim stylu z prawego skrzydła i uderzył piekielnie mocno. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wylądowała w bramce Anglików.
Ładnym trafieniem odpowiedzieli goście w 83 minucie, a autorem trafienia był Joao Gomes. Nie minęło nawet kilkadziesiąt sekund i powinno być już 2-2, ale fantastyczną paradą popisał się Manuel Neuer, który był bezrobotny niemal przez całe spotkanie.
Zawodnicy z Villa Park w końcówce dążyli do kolejnego trafienia, ale nie zmusili już Neuera do wykazania się i finalnie na zakończenie azjatyckiego tournee pokonali AV 2-1.
Bawarczycy już jutro udają się w podróż powrotną do Niemiec, a na kolejny mecz sparingowy przejdzie nam czekać do kolejnej soboty, kiedy “Die Roten” wzmocnieni Harrym Kanem, czy Michaelem Olise, podejmą RB Lipsk.




Komentarze [17]
REKLAMA
REKLAMA