Po efektownym zwycięstwie 5:1 nad VfB Stuttgart na inaugurację Bundesligi oraz pucharowej wygranej 4:1 z VfL Osnabrueck Bayern udał się do Gelsenkirchen w roli zdecydowanego faworyta. Beniaminek postawił jednak mistrzom Niemiec bardzo trudne warunki i wywalczył bezbramkowy remis.

Vincent Kompany zdecydował się przy tym na kilka zmian. Harry Kane i Michael Olise rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych, natomiast Jamal Musiala po problemach zdrowotnych znalazł się w kadrze meczowej.

Bayern naciskał od pierwszych minut

Bawarczycy zgodnie z oczekiwaniami szybko przejęli kontrolę nad spotkaniem. Schalke ustawiło się głęboko na własnej połowie, pozostawiając gościom inicjatywę i szukając swoich okazji przede wszystkim po szybkich przejściach do ataku.

Pierwszą bardzo dobrą okazję Bayern stworzył już po kilku minutach. Gospodarzy uratował jednak Loris Karius, który od początku pokazywał, że tego wieczoru pokonanie go nie będzie łatwym zadaniem. W 13. minucie przed świetną szansą stanął Nathaniel Brown. Po zagraniu Aleksandara Pavlovicia Niemiec uderzył lewą nogą z niewielkiej odległości, ale ponownie znakomicie interweniował Karius.

Z czasem Schalke zaczęło coraz lepiej radzić sobie z przewagą Bayernu. Gospodarze grali agresywnie i odważnie w pojedynkach, a monachijczycy mieli coraz większe problemy ze znalezieniem wolnych przestrzeni. W 35. minucie swoich sił z rzutu wolnego spróbował Adil Aouchiche, ale Manuel Neuer nie dał się zaskoczyć. Do przerwy bramki nie padły.

Kompany sięgnął po największe gwiazdy

Po zmianie stron trener Bayernu nie zamierzał dłużej czekać. Na murawie pojawił się Harry Kane, a następnie do gry weszli również Michael Olise oraz Jamal Musiala.

Szczególne znaczenie miał powrót tego ostatniego. Dla Musiali był to pierwszy występ po ostatnich problemach zdrowotnych. Bayern ponownie zamknął Schalke na jego połowie, ale gospodarze bronili się niezwykle konsekwentnie. W 63. minucie Konrad Laimer uderzył z ostrego kąta w boczną siatkę, a kilka minut później próba Luisa Díaza została zablokowana.

Monachijczycy mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki i coraz mocniej naciskali, lecz brakowało im skuteczności oraz ostatniego podania.

Karius zatrzymał Kane’a

Im bliżej końca spotkania, tym większa była presja Bayernu. Schalke cofnęło się niemal całym zespołem i desperacko broniło cennego punktu.

Jedną z ostatnich okazji miał Kane. W 86. minucie Anglik zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu, ale Karius po raz kolejny kapitalnie interweniował. Ostatecznie żadnej ze stron nie udało się zdobyć bramki. Schalke mogło świętować niezwykle cenny punkt w pierwszym domowym spotkaniu Bundesligi po ponad trzech latach, natomiast Bayern zaliczył pierwszy ligowy poślizg w sezonie 2026/27.

Bezbramkowy remis zakończył również imponującą serię mistrzów Niemiec. Bayern zdobywał przynajmniej jedną bramkę w 59 kolejnych oficjalnych spotkaniach.

Po dwóch kolejkach Bawarczycy mają na koncie cztery punkty. Teraz uwaga zespołu Kompany’ego przenosi się na Ligę Mistrzów – w czwartek Bayern rozpocznie europejskie zmagania domowym spotkaniem z FK Bodø/Glimt.

 

Źródło Własne
Udostępnij