Luis Diaz nie znalazł się w kadrze reprezentacji Kolumbii na najbliższe spotkania z Meksykiem, Paragwajem i Peru. Selekcjoner świadomie zrezygnował z jednego ze swoich najważniejszych zawodników, aby ten mógł odpocząć.
Ostatecznie obaj uzgodnili, że 29-latek wykorzysta najbliższą przerwę reprezentacyjną na regenerację. Kolumbijczyk ma już bowiem za sobą ponad 60 spotkań, a do tego regularnie odbywa dalekie podróże związane z występami w drużynie narodowej.
Sam zawodnik nie ukrywa, że najchętniej grałby w każdym spotkaniu, ale…
— Oczywiście, że zawsze chcę grać, ponieważ uwielbiam to robić. Jeżeli jednak pojawiłby się ktoś, kto może pomóc na mojej pozycji, zostałby serdecznie przyjęty — powiedział Diaz.
— To bardzo pomaga, kiedy nie wszystko układa się dobrze. Wtedy jest obok kolega, który może ci pomóc, i w ten sposób możecie grać na zmianę. To bardzo ważne. Chciałbym, żeby tak się stało, ale cóż, do tego nie doszło — dodał Kolumbijczyk.
Latem Bayern rzeczywiście rozważał sprowadzenie kolejnego zawodnika na lewe skrzydło. Jednym z kandydatów był Anthony Gordon, ale ostatecznie działacze z Monachium uznali, że potencjalna transakcja byłaby zbyt droga.
Według informacji “Sport1”, sternicy Bayernu od początku nie byli do końca przekonani, że klub koniecznie potrzebuje klasycznego lewoskrzydłowego. Ostatecznie na Allianz Arenę zawitał Ismael Saibari, który ostatnio jest wystawiany właśnie na tej pozycji.
O sprawę pytany był po ostatnim spotkaniu max Eberl/
— Z jakiej pozycji Isi strzelił dzisiaj gola? — odpowiedział pytaniem Eberl.



Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA