DieRoten.pl

Z obozu rywala... Rezerwowy Real zwycięża

fot. Photogenica
Reklama

Wczorajszego dnia swoje spotkanie ligowe rozgrywali również najbliżsi rywale Bayernu Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, czyli Real Madryt.

W meczu 32. kolejki hiszpańskiej La Liga Real Madryt grał na wyjeździe ze Sportingiem Gijon, które walczy o utrzymanie. Ostatecznie "Królewscy" w mocno okrojonym składzie ograli swoich rywali 3:2.

Na pierwszą bramkę 23,745 widzów musiało czekać zaledwie do 14. minuty spotkania, kiedy to wynik otworzył Duje Cop. Na odpowiedź gości ze stolicy Hiszpanii nie trzeba było czekać zbyt długo, albowiem już trzy minuty później wyrównał Isco.

Worek z bramkami został na dobre otwarty dopiero w drugiej części meczu na Estadio El Molinon - już w 50. minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Mikel Besga. "Królewscy" równie szybko zareagowali na straconą bramkę, gdyż dziewięć minut później wyrównał Alvaro Morata.

Kiedy wydawało się już spotkanie w Gijon zakończy się remisem, do głosu ponownie doszedł Isco, który popisał się genialnym uderzeniem i zapewnił swojej drużynie niezwykle cenne trzy punkty. Ostatecznie starcie zakończyło się zwycięstwem Realu 3:2.

Podobnie jak Carlo Ancelotti w meczu z Bayerem 04 Leverkusen, Zinedine Zidane zdecydował się dokonać wielu zmian − poza kadrą meczową znalazł się między innymi Karim Benzema, Cristiano Ronaldo czy kontuzjowany Gareth Bale.

"Los Blancos" zwyciężając w Gijon, przy kolejnym zwycięstwie Barcelony, utrzymali się na fotelu lidera − na uwadze warto również mieć fakt, iż Real ma do rozegrania jeden zaległy mecz.

Sporting Gijon 2:3 (1:1) Real Madryt

Bramki: 1:0 Duje Cop 14', 1:1 Isco 17', 2:1 Vesga 50', 2:2 Morata 59', 2:3 Isco 90'

Real Madryt: Casilla, Danilo, Ramos, Nacho, Coentrao (57' Marcelo), Kovacic (89' Casemiro), James, Isco, Vazquez (71' Mariano), Morata, Asensio

Źródło: Własne
GabrielStach

Komentarze

Trwa wczytywanie komentarzy...