Kibice Bayernu Monachium ponownie byli świadkami niezwykłych emocji. "Die Roten" w samej końcówce doprowadzili do remisu w spotkaniu z FC Heidenheim.
W Bawarii wszyscy myślą już jednak o rewanżu z PSG. Po szalonym meczu w Paryżu, cały świat czeka na drugą odsłonę tego starcia. Jak będzie tym razem? Czy drużyny ponownie skupią się na tym co robią najlepiej i zdecydują się na wymianę ciosów?
Max Eberl zapowiada, że monachijczycy nie zmienią swojego stylu gry.
– Podstawowej DNA drużyny nie zmienisz i właściwie nie chcesz zmieniać. Właśnie dlatego jesteś tak skuteczny. A ten mecz z PSG we wtorek był, jeśli mogę to tak powiedzieć nieco swobodnie – perwersyjnie świetny – powiedział Eberl bez ogródek.
– To jest właśnie to, o co chodzi w futbolu. Ale jasne jest, że w środę musimy strzelić przynajmniej jedną bramkę więcej niż rywal. A najlepiej dwie, żeby awansować – dodał.
Eberl przyznał jednak, że o ile w Paryżu ofensywy obu stron grały na najwyższym poziomie, o tyle w defensywie i asekuracji środka pola zdarzały się błędy.
– To był mecz z “otwartą przyłbicą”. Co wydarzy się w środę, tego jeszcze nie mogę powiedzieć – podsumował.
Komentarze