Baern Monachium bije rekordy strzeleckie, ale w ostatnich tygodniach nie mniej mówi się o...grze defensywnej drużyny Vincenta Kompany'ego. Do sprawy odniósł się po wczorajszym meczu Joshua Kimmich.
Bawarczycy są chwaleni za swoją postawę w defensywie, ale ponownie sporo mówi się o dużej ilości traconych goli. O ten temat pytany był Joshua Kimmich.
– Nie zmienimy naszego stylu gry w trzy dni i nie będziemy się gdzieś chować z tyłu. Tracimyjednego gola. Jesteśmy drużyną, która absolutnie potrzebuje strzelić bramkę – powiedział Kimmich.
Pomocnik przyznał, że dyskusje na temat traconych bramek to nie pierwszyzna.
– Mieliśmy już ten temat kilka tygodni temu: że tracimy za dużo goli i za rzadko zachowujemy czyste konto – przyznał.
Jednocześnie Kimmich wyraźnie nakreślił cel na rewanż z PSG.
– Musimy wygrać jedną bramką. Nieważne, czy znowu będzie to 5-4, 3-2 czy 1-0.
– Z perspektywy czasu, kiedy zaczniemy nowy sezon albo nawet w najbliższych tygodniach, na pewno kilka rzeczy dopasujemy i przeprowadzimy dokładną analizę. Ale nie stanie się teraz tak, że całkowicie zmienimy nasz styl gry, naszą DNA. Byliśmy zbyt skuteczni, żeby to robić – powiedział kapitan Bayernu.
Kimmich zwrócił też uwagę na nieobecność Achrafa Hakimiego w rewanżu. Prawy obrońca PSG pauzuje z powodu urazu uda i to może nieco zmienić oblicze Paryżan.
– Generalnie PSG gra z dużą prędkością – szczególnie trójka z przodu i obaj boczni obrońcy są bardzo szybcy. Bez Hakimiego profil bocznego obrońcy będzie nieco inny, co może trochę zmienić charakter gry – ocenił Kimmich.
Komentarze