Choć wiele wskazuje na to, że Manuel Neuer zakończy karierę po sezonie 2026/27, Jonas Urbig nie zamierza wywierać presji ani domagać się miejsca w podstawowym składzie Bayernu Monachium. Młody golkiper podkreśla, że najważniejsze jest dobro zespołu.

REKLAMA

– Oczywiście, zawsze się cieszę, gdy trener wystawia mnie na boisko. Ale drużyna wie, że niezależnie od tego, który bramkarz jest w bramce, mogą na nim polegać – powiedział Urbig.

23-latek przypomniał również wydarzenia z poprzedniego sezonu, gdy między słupkami występowali zarówno Manuel Neuer, Sven Ulreich, jak i on sam.

– Widzieliśmy to w zeszłym sezonie, gdy grał Manu, gdy grał Sven i gdy grałem ja. Będę zadowolony, jeśli wszystko pójdzie tak dobrze, jak w poprzednim sezonie. Po prostu podchodzę do tego mecz po meczu – podsumował Jonas Urbig.

Według niemieckich mediów Urbig został osobiście zaakceptowany przez Neuera jako jego przyszły następca. Doświadczony bramkarz miał uczestniczyć w procesie wyboru nowego numeru jeden Bayernu.

Na razie Urbig pozostaje cierpliwy, zbierając doświadczenie u boku jednego z najwybitniejszych bramkarzy w historii futbolu. W Monachium wierzą, że gdy nadejdzie odpowiedni moment, będzie gotowy przejąć odpowiedzialność za bramkę mistrzów Niemiec.


Źródło Sky
Udostępnij