Dayot Upamecano w szczerych słowach opowiedział o trenerach, którzy ukształtowali jego karierę, a jedno nazwisko w tym zestawieniu zwróciło szczególną uwagę.
Środkowy obrońca Bayernu Monachium, Dayot Upamecano, w rozmowie z „L’Équipe” docenił ludzi, którzy mieli kluczowy wpływ na jego rozwój.
Francuz podkreślił, jak ważne były dla niego pierwsze lata w Niemczech oraz praca z trenerami, którzy potrafili wydobyć jego potencjał.
– Wszyscy odegrali rolę w moim sukcesie. Przyjechałem do Niemiec bardzo młodo, a (Ralf) Rangnick zaszczepił we mnie pewność siebie, której potrzebowałem, aby zadomowić się w obcym kraju. Nagelsmann dał mi tę swobodę w grze, możliwość rozgrywania piłki od tyłu – powiedział Upamecano.
– Miałem już ten potencjał, ale on pomógł mi go rozwinąć. W przypadku (Vincenta) Kompany’ego czuję, że grał na mojej pozycji. Czasami bierze mnie na bok, mówi: „Dayot, przyjdź do mojego biura” i pokazuje mi klipy wideo, które podkreślają, co muszę poprawić – podsumował Dayot Upamecano.
Uwagę zwraca brak jednego nazwiska – byłego trenera Bayernu, Thomasa Tuchela. Może to być zwykłe przeoczenie, ale może też potwierdzać opinie o jego chłodnych relacjach z szatnią.
Niezależnie od interpretacji, Upamecano pozostaje piłkarzem, który chętnie oddaje szacunek tym, którzy realnie pomogli mu wejść na najwyższy poziom.
Komentarze