DieRoten.pl
REKLAMA


Nagelsmann mógł trafić do Bayernu znacznie wcześniej

fot. vitaliivitleo / Photogenica

FC Bayern Monachium mógł znacznie wcześniej postawić na Juliana Nagelsmanna, którego rozwój w niemieckiej piłce od lat był uważnie obserwowany przez klub z Bawarii.

Bayern Monachium i Julian Nagelsmann mogli nawiązać współpracę znacznie wcześniej, niż miało to miejsce w 2021 roku, gdy młody szkoleniowiec objął pierwszy zespół mistrzów Niemiec. Jak ujawniono w niemieckich mediach, monachijski klub rozważał jego zatrudnienie już na etapie pracy w akademii.

REKLAMA

Według Michaela Reschke, byłego dyrektora technicznego Bayernu, plan zakładał sprowadzenie Nagelsmanna do pracy z drużyną U-19. W tym okresie w klubie dużą rolę odgrywał projekt szkoleniowy powiązany z filozofią Pepa Guardioli, a sam młody trener miał być częścią tego systemu.

– Jako osoba z regionu, była to dla niego fantastyczna okazja i bardzo chciał przenieść się do Monachium, aby zostać trenerem drużyny U-19 w całym zespole Pepa Guardioli – powiedział Reschke.

Transfer nie doszedł jednak do skutku, ponieważ Dietmar Hopp nie zgodził się na odejście młodego szkoleniowca z TSG Hoffenheim, widząc w nim kluczowy element długoterminowego projektu sportowego.

Nagelsmann szybko potwierdził swój potencjał, najpierw w Hoffenheim, a następnie w RB Lipsk, gdzie ugruntował pozycję jednego z najbardziej pożądanych trenerów w Europie. To właśnie stamtąd trafił do Bayernu za rekordową wówczas kwotę.

Jego przygoda w Monachium zakończyła się jednak przedwcześnie, mimo zdobycia mistrzostwa Niemiec i solidnych wyników w Europie. W marcu 2023 roku został zwolniony i zastąpiony przez Thomasa Tuchela, co do dziś budzi dyskusje wśród kibiców.

Od czasu objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Niemiec trwają spekulacje, czy powrót do Bayernu jest możliwy. Wielu obserwatorów uważa, że jego projekt w Monachium nie został w pełni zrealizowany, a więź z klubem i regionem nadal pozostaje silna.


Źródło: T-Online
GabrielStach

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...