Napastnik w czwartek udał się na testy w Salzburgu, ale ostatecznie ich nie przeszedł. Władze popularnych “Byków” nie chciały oficjalnie komentować szczegółów tej decyzji.
REKLAMA
Wewnątrz Hoffenheim panuje natomiast przekonanie, że obawy sztabu medycznego rywali są mocno przesadzone. Najlepszym tego dowodem jest miniony sezon, w którym reprezentant Kosowa rozegrał aż 35 z 36 możliwych spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 11 bramek i zaliczając 10 asyst.
– To, że ten transfer nie doszedł do skutku, ze sportowego punktu widzenia jest dla nas wiadomością daleką od złej – powiedział dyrektor sportowy Hoffenheim, Andreas Schicker.
Fisnik Asllani już w przeszłości borykał się z niejednym zakrętem podczas swojej przygody z futbolem. W 2022 roku groźna infekcja kolana o mały włos nie zakończyła jego przygody z piłką.
Przypomnijmy, że reprezentant Kosowa był wcześniej łączony z Bayernem Monachium.



Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA