Kariera Thomasa Muellera zmierza do nieuchronnego końca. W ostatnim wywiadzie legenda bawarskiego klubu zasugerowała, że po zakończeniu gry w MLS wróci do Monachium w nowej roli.
Na razie Mueller nie chce wskazywać konkretnego terminu końca piłkarskiej kariery. Jego kontrakt w MLS obowiązuje do końca roku, a on sam zamierza czerpać z tego czasu jak najwięcej.
— Jak zawsze w moim życiu, nie deklaruję niczego bez potrzeby. Moją główną motywacją do gry w piłkę jest radość. Pierwsze miesiące tutaj sprawiły mi ogromną frajdę. Teraz przede mną pierwszy pełny sezon.
— Możliwość, by w 90. minucie meczu u siebie zdecydować o wyniku strzałem z karnego, poczuć tę presję i mieć szansę poruszyć emocje tak wielu ludzi jednym zagraniem…To wciąż jest dla mnie warte tego, by iść wcześniej spać. Wtedy po prostu rezygnuję z koktajlu i biorę wodę niegazowaną — tłumaczył.
Pomimo tego, zawodnik zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że koniec kariery jest bliski i — jak przyznaje — prowadzi już rozmowy z Bayernem na temat powrotu do Monachium.
— Więź z Bayernem wciąż istnieje, zarówno emocjonalna, jak i merytoryczna. I jest już rozmowa z zarządem, że istnieje możliwość, by w przyszłości pójść wspólną drogą.
— Nie ma jeszcze żadnej gotowej umowy. Nie chcę też teraz równolegle robić licencji trenerskiej czy zaczynać studiów.
Dla Niemca wciąż priorytetem jest kariera zawodowego piłkarza.
— Najpierw chcę jeszcze stać na zielonej murawie, być sportowcem. I wszystko temu podporządkować. Po zakończeniu kariery chcę świadomie przejść tę ścieżkę edukacji, a nie w pośpiechu, przy okazji, zdobywać jakiś certyfikat. Jeśli coś robię, robię to na sto procent. Nie chcę ani sobie, ani nikomu innemu zafundować sytuacji, w której dostanie ode mnie mniej niż moją pełną pasję, energię i uwagę.
Komentarze