Bayer Monachium ponownie pokazuje moc! Pomimo wielu kadrowych braków, podopieczni Vincenta Kompany'ego nie dali najmniejszych szans rywalom i rozbili stołeczny Union 4-0.
Zgodnie z oczekiwaniami, gospodarze od początku spotkania przejęli inicjatywę, ale monachijscy kibice musieli czekać aż do ostatnich chwil pierwszej części, żeby zobaczyć efekty.
Wcześniej świetne szanse marnowali m.in. Lennart Karl, Harry Kane, czy Leon Goretzka. W 43. minucie bramkarz gości nie miał nic do powiedzenia, kiedy Michael Olise w swoim stylu umieścił piłkę w siatce.
Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Serge Gnabry, który przytomnie zachował sie w polu karnym.
Jeśli Union miał nadzieję na zmianę losów spotkania, to po zmianie stron szybko rozwiał je Harry Kane w 49. minucie, a niemal 20 minut później wynik ustalił Gnabry, który popisał się piekielnie mocnym strzałem i zaskoczył golkipera Unionu.
Więcej wkrótce
Komentarze