Czy 18-letni talent Bayernu pojedzie na mundial? Julian Nagelsmann wprost mówi, czego oczekuje od Lennarta Karla, a Thomas Müller dorzuca swoje trzy grosze z Kanady. Selekcjoner nie skreśla młodziana, ale stawia sprawę jasno: musi grać.
Jak Julian Nagelsmann zbuduje 26‑osobową kadrę na mistrzostwa świata? Ile miejsca znajdzie się w niej dla młodości? W obszernym wywiadzie selekcjoner reprezentacji Niemiec odniósł się do sytuacji Lennarta Karla i jasno określił, co 18‑latek z Bayernu musi zrobić, by myśleć o mundialu.
W ostatnich tygodniach rola Karla w Monachium nieco się zmieniła. W trzech z czterech ostatnich meczów o stawkę siedział na ławce przez pełne 90 minut, w tym w ligowych zwycięstwach nad Eintrachtem Frankfurt (3:2) i Borussią Dortmund (3:2). To nowość, bo na początku roku Vincent Kompany często wystawiał go w pierwszym składzie. Naturalny etap w rozwoju młodego zawodnika – ale i moment próby.
Od miesięcy trwa dyskusja: czy piłkarsko utalentowany Karl może znaleźć się w kadrze na MŚ?
„Nie może być szarą myszą”
Nagelsmann w rozmowie z „Kickerem” nie zamknął drzwi przed młodym skrzydłowym:
“Lennart miał bardzo stabilny okres. Teraz trochę się zmaga – także dlatego, że Jamal Musiala znów jest zdrowy i to on częściej dostaje minuty. To całkowicie normalne. Mimo to jest bardzo interesującym zawodnikiem, również ze względu na swój profil: często wchodzi w pojedynki jeden na jednego, schodzi z prawej strony do środka na lewą nogę i jest trudny do zatrzymania.”
Selekcjoner jasno jednak zaznaczył, jaka musiałaby być jego rola:
“Nie oczekuję, że zostanie podstawowym zawodnikiem, by pojechać na mundial. Bo nim nie będzie. Ale musi złapać pewien rytm. U młodych zawodników kluczowe jest poczucie pewności siebie. Nie może przyjechać do nas i być szarą myszą. Musi wnieść młodzieńczą świeżość i bezczelność. W przeciwnym razie mogę zabrać doświadczonego piłkarza, który po prostu wykona swoją robotę.”
To jasny sygnał: talent to za mało. Liczą się minuty, odwaga i wpływ na grę.
Karl: „Kto nie marzy, nie ma czego szukać w piłce”
Sam zawodnik przyznał tydzień temu w rozmowie z „Kickerem”, że nie kontaktował się jeszcze z selekcjonerem.
“Dla mnie liczy się tylko to, by dawać z siebie wszystko w Bayernie. Tylko wtedy mogę liczyć na nominację. Kto na coś takiego nie liczy, nie ma czego szukać w piłce” – podkreślił.
REKLAMA
W tym sezonie Karl zdobył siedem bramek i zaliczył cztery asysty we wszystkich rozgrywkach. Dwa gole strzelił jako rezerwowy. Jako joker mógłby być dla reprezentacji ciekawą opcją.
Müller: „Podszedłbym do tego spokojnie”
Temat Karla interesuje także Thomasa Müllera, który w rozmowie z „Kickerem” w Vancouver podzielił się swoją opinią:
“Lennart ma w sobie sporo cech, które pomagają każdej drużynie. Przede wszystkim zdolność do strzelania goli. Tego nie straci. W odpowiednich strefach boiska odważa się podejmować decyzje, nie boi się, że jakiś strzał czy drybling się nie uda.”
Jednocześnie Müller studzi emocje:
“Profilowo może być dobrą opcją, ale jako selekcjoner podszedłbym do tego spokojnie i przyjrzał się sytuacji latem.”
Czas ucieka
Pod koniec marca Niemcy zagrają mecze towarzyskie ze Szwajcarią i Ghaną. Ten skład ma w dużej mierze przypominać kadrę na mundial. To może być dla Karla pierwsza realna próba.
Kluczowe będą jednak minuty w Bayernie. Po zwycięstwie w Dortmundzie i 11 punktach przewagi w Bundeslidze Kompany może częściej rotować składem, szczególnie mając na uwadze Ligę Mistrzów i krajowy puchar.
Dla Karla to szansa. Drzwi do mundialu są uchylone – ale tylko na chwilę.
Komentarze