Lionel Messi, Luis Suarez i Neymar, znani jako “MSN”, siali postrach w całej Europie, prowadząc swój klub do potrójnej korony. Na ich drodze stanął wtedy również Bayern Monachium, który w półfinale Ligi Mistrzów musiał uznać wyższość Katalończyków.

Dekadę później, niemieckie media wskazują, że to właśnie w Monachium narodziło się trio, które pod względem statystyk prezentuje się jeszcze bardziej imponująco. Mowa oczywiście o trójce: Luis Diaz, Harry Kane oraz Michael Olise.

W słynnym sezonie potrójnej korony, legendarny atak MSN w trzech głównych rozgrywkach (La Liga, Puchar Króla, Liga Mistrzów) notował średnio 2.95 udziału przy bramce na mecz (gole i asysty). Łącznie zdobyli aż 177 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej!

Tymczasem, po 34 oficjalnych meczach obecnego sezonu, monachijskie trio ma już 112 “oczek”! To daje średnią 3.29 udziału przy bramce na spotkanie!

  • Harry Kane: 38 goli, 5 asyst
  • Michael Olise: 13 goli, 24 asysty
  • Luis Diaz: 18 goli, 14 asyst

Niemieccy dziennikarze podkreślają, że siłą naszego trio jest nie tylko skuteczność, ale też wszechstronność.

— Mieszanka szybkości, techniki, gry dla zespołu, pracy w defensywie i ataku, dryblingu, zagrożenia pod bramką i nieprzewidywalności robi wrażenie na całym świecie – czytamy w analizie portalu fussball.news.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby dzisiaj trio z Bayernu jeszcze nieco “podreperowało” te statystykę!

Źródło TZ
Udostępnij