Przed niedzielnym, hitowym starciem z TSG Hoffenheim, Vincent Kompany spotkał się z dziennikarzami. Szkoleniowiec Bayernu nie ukrywał, że jest podekscytowany perspektywą tego spotkania.
Trener Bayernu został zapytany, czy w starciu dwóch najbardziej ofensywnych drużyn w lidze spodziewa się wielkiego widowiska.
— To drużyna, która dużo biega, z dobrą mieszanką różnych profili zawodników. Wykazują dużą aktywność. Zawsze pokazywaliśmy, że jeśli jakiś zespół chce narzucić taką intensywność, my w to wchodzimy i gramy dobry mecz. Zawsze mi się podoba, gdy drużyna przeciwna wnosi taką intensywność. To jest też dobre dla kibiców. To wydobywa z meczu to, co najlepsze. Mamy ochotę na ten mecz, bo to jest nasza siła, ale również ich.
Kibiców z pewnością ucieszą informacje na temat sytuacji kadrowej. Wygląda na to, że po drobnych problemach zdrowotnych nie ma już śladu.
— Wszyscy wrócili. Jeśli wszystko pójdzie tak, jak myślę, Manu [Neuer] będzie dziś trenował i wtedy będziemy mieli wszystkich do dyspozycji. Harry [Kane] był chory na początku tygodnia. Chłopaki są jednak w formie. Energia na treningu była na najwyższym poziomie. Cieszyliśmy się tym tygodniem treningów.
Intensywny początek roku dał się drużynie we znaki, ale zdaniem Kompany’ego, dłuższa przerwa między meczami podziałała na zespół bardzo dobrze.
— Głód jest ten sam. Mieliśmy siedem meczów w 20 dni. Pokazaliśmy ten głód od 1 stycznia, również w pierwszych meczach i wynikach. Ale kiedy masz tak wiele spotkań, również na wyjeździe, taki tydzień jak teraz jest czymś dobrym. Wtedy można się tym cieszyć. Mogliśmy się przygotować. W przyszłym tygodniu znów mamy trzy mecze w sześć dni, ale potem przez trzy tygodnie będziemy mieli taką sytuację jak teraz.
Belg skomentował również niedawne przedłużenie kontraktu przez Serge’a Gnabry’ego.
— Serge wielokrotnie pokazywał, jakie ma umiejętności. Do tego dochodzi fakt, że jest bardzo ważny dla szatni. Ma szczególną rolę, również poza boiskiem. Cenię jego rolę. Jesteśmy zdania, że w najbliższych latach może dać to, co dawał ostatnio.
Komentarze