Spekulacje o odejściu Michaela Olise nabierają tempa. Media wymieniają Man City, Real i Liverpool wśród zainteresowanych, ale sternicy "Die Roten" mają jasną odpowiedź.
Według doniesień medialnych, na stole może się znaleźć nawet oferta 200 mln euro za francuskiego skrzydłowego. Dyrektor sportowy Max Eberl w rozmowie z “Sport Bild” nie pozostawił jednak wątpliwości co do stanowiska klubu.
– Nie tracimy na to nawet jednej myśli. To zawodnik Bayernu i ma tutaj wszelkie możliwości. Chcemy z nim kształtować przyszłość. On wie, co ma w nas i to działa w dwie strony – podkreślił Eberl.
– Michael to Michael, kibice go kochają, sprawia nam wszystkim radość. To jest to, co się licz.Takich zawodników potrzebujemy w Bayernie. Jego rozwój po raz kolejny pokazuje, co można osiągnąć w Bayernie. Dla takiego zawodnika jak on nie ma limitu i ufamy mu we wszystkim.
Zapytany o ewentualne przedłużenie kontraktu , który wygasa w 2029 roku, Eberl nie chciał zdradzać szczegółów.
– Generalnie zawsze jesteś w kontakcie ze swoimi zawodnikami. Ale to, o czym rozmawiamy, zostaje wewnątrz klubu.
Podobnego zdania jest prezes zarządu, Jan-Christian Dreesen.
–
Niezależnie od tego, jaki klub próbuje mu się przypodobać, kto gra w
Bayernie, ten wie, co ma w Bayernie – stwierdził Dreesen w rozmowie z “Sport Bild”.
–
Gramy o tytuły i to jest najważniejsze dla takich wyjątkowych piłkarzy.
Dla tego typu zawodnika liczy się to, żeby walczyć o trofea. Nie ma
wielu klubów, które mogą to zapewnić, a my z pewnością jesteśmy jednym z
nich. Dlatego jestem całkowicie pewny, że
Michael wie, co ma w nas.
Według informacji “Sport1”, Olise jest traktowany w Monachium jako zawodnik nieprzeznaczony na sprzedaż.
Komentarze