Nie tak dawno temu poznaliśmy nagrody na Najlepszego Trenera, Piłkarza i Piłkarki Roku. Jak dobrze już wiemy tytuł Trenera Roku w Niemczech przypadł Juppowi Heynckesowi, który w październiku minionego roku powrócił do Monachium, po tym jak FCB zwolniło Carlo Ancelottiego.

Na temat wyróżnienia Juppa Heynckesa swoje zdanie wyraził ostatnio prezydent Bayernu Monachium, czyli Uli Hoeness. Zdaniem 66-letniego Niemca tytuł Najlepszego Trenera dla „Don Juppa” jest w pełni zasłużony.

Jupp w pełni zasłużył na ten tytuł. Powrócił do klubu w dość beznadziejnym momencie i od pierwszego dnia odwraca sytuację i ciągnie całość do końca – stwierdził Uli Hoeness.

Pozostając w temacie trenerów bawarskiego zespołu, Hoeness odniósł się także do osoby Carlo Ancelottiego, który został zwolniony z Bayernu po przegranym 3:0 meczu w Lidze Mistrzów z Paris Saint Germian pod koniec września ubiegłego roku.

Znaleźliśmy się w sytuacji awaryjnej. Nie byliśmy wcale przygotowani na to, że przegramy z PSG 0:3 bez jakichkolwiek szans. W nocy po meczu siedzieliśmy do 3:30 nad ranem i wtedy pomyślałem o Juppie, który przecież pomógł nam już w kwietniu 2009 roku, po klęsce Klinsmanna – dodał prezydent.

Zagraliśmy katastrofalnie i całkowicie nieadekwatnie do naszych możliwości i potrzeb. Dlatego też koniecznie trzeba było znaleźć trenera, który ustabilizuje sytuację w klubie i doprowadzi zespół do dobrego stanu – kontynuował prezydent FCB.

Co do Juppa i jego zasług – Uli podkreślił stanowczo, że Heynckes po swoim powrocie i do samego końca wykonywał fantastyczną pracę.

Jesienią 2017 roku nie przypuszczał, że wygramy Bundesligę w cuglach. Jupp wykonał swoją pracę w 100 procentach i zrobił to fantastycznie. Zagraliśmy w półfinale LM, zagraliśmy w finale Pucharu Niemiec i zdecydowanie wygraliśmy mistrzostwo Niemiec. Gdyby ktoś wcześniej przedstawił mi taki scenariusz, to brałbym go w ciemno – zakończył Hoeness.

Źródło Sport.de
Udostępnij