Przed dzisiejszym meczem Anglików z Norwegią, Harry Kane podzielił się z mediami zabawną anegdotą. Napastnik FCB przyznał, że kilkanaście miesięcy temu rozegrał partię golfa z prezydentem USA.
Wszystko zaczęło się od słów samego prezydenta USA, który w ostatnich dniach wspomniał, że grał kiedyś z Kanem. Napastnik Bayernu nie pozostawił tego bez komentarza.
– Graliśmy mniej więcej 18 miesięcy temu. Zaprosił mnie, kiedy byłem w Palm Beach. Kiedy prezydent cię gdzieś zaprasza…To było dość surrealistyczne doświadczenie. Już samo spotkanie z nim i wspólna gra w golfa.
Trump wypowiadał się o Angliku z sympatią opisując go jako „znakomitego piłkarza i dobrego golfistę” i wyznał, że bardzo go lubi. Kane odwzajemnił się równie ciepłymi słowami.
– Gra całkiem nieźle w golfa. Mam nadzieję, że w jego wieku będę grał tak dobrze jak on – to pewne.
Na koniec dodał, że całość była „wyjątkowym doświadczeniem” i jest wdzięczny za zaproszenie.
Komentarze