DieRoten.pl

Flick - projekt przejściowy

18.04.2021, 20:56:24
FotoOlimpik

Wydawało się, że strata jednego z najlepszych piłkarzy na świecie i odpadnięcie z Paris Saint-Germain w ćwierćfinale Ligi Mistrzów to wszystko, co w tym sezonie może spotkać Bayern Monachium.

Niekoniecznie. Po meczu z Wolfsburgiem Hansi Flick ogłosił, że po sezonie odchodzi z klubu...

Trafił do Monachium jako asystent ówczesnego trenera Bawarczyków Niko Kovaca, który akurat potwierdził regułę, że byli piłkarze danego klubu nie zawsze sprawdzają się w roli szkoleniowców krajowego giganta. Flick był asystentem Chorwata, był blisko drużyny, wiedział co i jak funkcjonuje. Wcześniej przez prawie dekadę pracował przy reprezentacji Niemiec prowadzonej przez Joachima Loewa. Między innymi Hansi Flick był jednym z architektów sukcesów „Die Mannschaft”. Po pamiętnej klęsce z Eintrachtem Frankfurt [byłym klubem Kovaca] władze mistrza Niemiec zdecydowały się zwolnić Chorwata, który ostatecznie kompletnie nie poradził sobie w stolicy Bawarii. Już wcześniej zastanawiano się kto może dźwignąć Bayern z kryzysu, w którym znajdował się od kilku tygodni. W zespole nie było chemii, niemieckie media cały czas pisały o konflikcie między trenerem a piłkarzami, a do tego spekulowano o podziałach w szatni. Zdecydowano się pójść śladami… Kovaca i postawić na jego asystenta – Flicka. Doświadczenie posiadał, choć w przypadku pracy w takim klubie, każdy wymaga nieprzeciętnych sukcesów. Asystent w kadrze Loewa, podobnie w Red Bull Salzburg i samodzielne stanowisko w TSG Hoffenheim. Siedząc na ławce trenerskiej monachijczyków zbierał doświadczenie w jednym z największych klubów na świecie.

Hansi Flick miał być projektem przejściowym. Ogłaszając go jako trenera tymczasowego Bayernu Monachium, szefowie mieli rozglądać się za potencjalnym następcą, który poprowadzi drużynę w dłuższej perspektywie. W Bawarii szybko chciano zapomnieć o sromotnej porażce z Eintrachtem i skupić się na walce w Bundeslidze oraz na Lidze Mistrzów. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że zespół wskoczy na kurs pt. „Jupp Heynckes” i zdominuje europejski futbol jak kilka lat wcześniej. W kwietniu ogłoszono, że Flick zostanie trenerem Bawarczyków i będzie kontynuował pracę na Allianz Arenie. Historię zna każdy. Świat zmaga(ł) się epidemią, rozgrywki piłkarskie zostały wstrzymane, a ten czas najlepiej przepracowali monachijczycy. Gdy wznowiono ligę, a Champions League odbyła się w lizbońskiej „bańce”, Bayern na długie miesiące utrwalił się w pamięci kibiców, wygrywając LM po zaciętym finale z PSG. Tym bardziej europejskie puchary wpisały się na karty historii, odbywając się przy pustych trybunach. Teraz to już „normalność”, ale wtedy UEFA musiała robić wszystko by dokończyć sezon, tym bardziej że przełożono turniej Euro. Do triumfu w Lidze Mistrzów Bayern Flicka dołożył kolejny tytuł w Bundeslidze, krajowy puchar i Superpuchar Niemiec. Na otwarcie nowego sezonu Bawarczycy wygrali Klubowe Mistrzostwa Świata. Bayern postawił przed sobą kolejne zadanie. Powtórzyć sukces z ubiegłego roku.

Po tym jak Hansi Flick przywrócił dawny blask – Bawarczycy dominowali na boisku, sposób gry pozwolił na wydobycie z każdego piłkarza tego co najlepsze. Na nowo „odkrył” Jerome’a Boatenga [odejdzie po sezonie] i Thomasa Mullera. Robert Lewandowski wskoczył na jeszcze wyższe obroty, coraz bardziej realizując marzenia o pobiciu rekordu legendarnego Gerda Mullera. Manuel Neuer potwierdził, że od kilku sezonów jest najlepszym bramkarzem na świecie i na nowo zdefiniował pozycję golkipera. Wszystko funkcjonowało w jak najlepszym porządku. Pierwsze problemy pojawiły się po odpadnięciu z Pucharu Niemiec, gdy obrońcy tyłu sensacyjnie przegrali w II rundzie po rzutach karnych z Holstein Kiel. Wtedy pisano o zmęczeniu, trudach minionych rozgrywek i szukaniu formy przed kluczową częścią sezonu. Zadanie, które założono już nie mogło być w pełni zrealizowane. Pozostała rywalizacja o dziewiąte mistrzostwo Niemiec i obronę trofeum Ligi Mistrzów, które ostatecznie trzeba było odłożyć na kolejny rok [porażka z PSG w ćwierćfinale]. W tle jednak narastał konflikt na linii Hansi Flick – Hasan Salihamidzić, aktualny dyrektor sportowy FCB. Trener coraz mniej rozumiał decyzje podejmowane przez Bośniaka, szczególnie w kwestii transferów, których i tak nie udało się spełnić po myśli Flicka. Do tego sytuacja z Boatengiem, któremu Salihamidzić podziękował za współpracę na kilka godzin przed spotkaniem z… PSG. Nie wiemy tak naprawdę ile mogło być takich sytuacji, w których Flick miał mocno napięte relacje z dyrektorem sportowym. Pewne jest, że ktoś amatorsko podchodzi do swoich obowiązków, które mogą zaprzepaścić ostatnie miesiące wytężonej pracy i budowy zespołu.

***

Co prawda Flick ogłosił już piłkarzom, że po sezonie odejdzie z klubu, jednak Bayern nie wydał w tej sprawie oficjalnego komunikatu. Jeszcze. Być może Oliver Kahn i Karl-Heinz Rummenigge podejmą negocjacje i uda się zażegnać konflikt, albo przynajmniej wypracować porozumienie. Czy w ogóle dalsza współpraca Flicka z Salihamidziciem ma rację bytu? Raczej nie w obecnej formule. Ta się wyczerpała, choć do końca Bundesligi pozostało jeszcze kilka kolejek. Jeżeli Hansi Flick opuści stolicę Bawarii, to kto obejmie stery Bayernu? Julian Nagelsmann, obecny szkoleniowiec RB Lipsk sam zaprzeczył, jakoby miał się porozumieć z Bayernem. Nie za wcześnie dla 33-latka, który miałby się podjąć misji w Monachium? Na liście może się znaleźć Jurgen Klopp, który już swoje z Liverpoolem zdobył, ale czy zdecyduje się porzucić Premier League i wrócić do Bundesligi? Wydaje się, że po raz drugi z przed nosa uciekł Bawarczykom Thomas Tuchel, który po zwolnieniu z PSG, szybko znalazł posadę w londyńskiej Chelsea [finał Pucharu Anglii i walka o triumf w LM]. Tak naprawdę prócz byłego opiekuna Juventusu Turyn Massimiliano Allegriego, który od 2019 roku pozostaje bez zatrudnienia, na rynku trenerskim nie ma dużych nazwisk, które byłyby obecnie dostępne.

W Monachium stoją przed trudnym zadaniem, by powierzyć drużynę odpowiedniej osobie, która z marszu utrzyma obecny poziom i będzie miała wpływ na filozofię zespołu. Bayern nie ogłosił jeszcze oficjalnego komunikatu w odniesieniu do słów Hansiego Flicka, więc może wszystkie siły zostały rzucone na pokład, by zachować 56-letniego szkoleniowca. Czy jednak był to projekt przejściowy?

MB

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (12)

reklama



20.04.2021 20:15
Szkoda, że tak szybko, ale wciąż wierzę, że zostanie.
20.04.2021 11:12
Wygrał w niecały rok wszystko, co było możliwe w klubowej piłce nożnej. Nowa praca pozwoli mu wsadzić do gabloty - Mistrzostwo Świata i Mistrzostwo Europy, a może coś jeszcze...
19.04.2021 23:40
Szkoda, chociaż owa kariera w ciągu 1,5 roku od nikomu nie znanego człowieka do gościa, który wygrał wszystko i kogo zna każdy - imponujące.
19.04.2021 09:59
Herbatnik dobre podsumowanie. Tylko ,ze nasi bossowie nie powinni dopuścić do tego konfliktu,cotez pokazuje ze w klubie sa dwa obozy,obóz Hansiego i obóz Hasana,a to jie jest dobre. Jeżeli Hansi odejdzie i obejmnie die manschaft to uważam że DFB powinno zaplacić za klauzule Julka
19.04.2021 09:20
A ja mu się nie dziwię, na jego miejscu mając Brazzo obok siebie też bym się pakował. Gość tyle zrobił a tak naprawdę nie dostał nic co chciał może poza Dantasem.
19.04.2021 08:09
Nowy trener dostanie cały okres przygotowawczy do poukładania drużyny, wymówek nie będzie jak coś pójdzie nie tak.
19.04.2021 07:19
Obie strony pewnie mają mniejsze lub większe winy, ale dobrze się w klubie kotłuje przez Hasana skoro już i Klose i Tiger myślą o odejściu :(
18.04.2021 23:33
"kompletnie nie poradził sobie w stolicy Bawarii"

faktycznie, mistrzostwo i puchar = kompletne nieporadzenie

to by bylo na tyle odnosnie ze cos musi pasowac do z gory ustalonej tezy ;)
18.04.2021 23:27
Był odchodzi. Nie wiem jak duży był konflikt z Brazzo, ale od wczoraj według prasy zaczęło się domino w Bayernie i psuje się wszystko. Flick zachowuje się dziwnie i trochę przesadził. Zrobił coś czego nie odważyli się zrobić Guardiola, czy Ancelotti mimo swojej pozycji w świecie piłkarskim. Chce iść do reprezentacji to niech idzie, dzięki Hansi za wszystko i powodzenia.
18.04.2021 22:26
Cała historia Hansiego w Bayernie to opowieść o której można napisać książkę. Jednak tu mamy smutne zakończenie...
18.04.2021 22:02
Takie opowiadanie jak jakaś bajka:) Prawda jest taka że Flick był faktycznie tymczasowym trenerem na początku ale sukces jaki odniósł sprawił że klub przedłużył z nim kontrakt z myślą że na lata. Jest u nas krótko a już jest skonfliktowany z Hasanem, nikt z nas nie wie o co w tym sporze naprawdę chodzi. Odejście Lowa, propozycja z kadry. Podsumowując to wszystko to chyba Flick sam dobrze wiedział że jego przygoda z nami nie potrawa długo.
18.04.2021 21:48
Napisze coś kontrowersyjnego, ale zarazem pokaże swoją perspektywę.Uważam, że porażki w tym sezonie spoczywają po obydwu stronach zarządu jak i Flicka. Głównymi błędami zarządu były: złe wzmocnienia (Costa i Sarr), oddanie Perisicia, kwas między Hasanem a Flickiem oraz zbyt wczesne ogłoszenie odejścia Boatenga. (Bo samo odejście jest dobrym rozwiązaniem bo Boateng i dużo zarabia i jest stary i popełnia mnóstwo błędów patrz BVB oraz możliwość sprawy sądowej w związku z tą dziewczyną) natomiast Flick też bez winy nie jest. Pierwszy błąd: Złe gospodarowanie siłami zespołu. Nie dość, że przez cały ten okres nie zrezygnowaliśmy z wysokiego pressingu to jeszcze Flick nie zrobił dużo by go poprawić. Zmiany możemy mówić, że nie mamy wartościowych zmienników, ale głupotą było trzymanie na boisku Goretzki czy Kimmicha do 80 min przy stanach 3-1 4-0 w Bundeslidze... Naprawdę jakby dał wejść Martinezowi czy Musiali wcześniej to by się świat nie zawalił. Flick do teraz nie naprawił naszej obrony. Gdyby nie kontuzję to Hernandez do dzisiaj by siedział na ławie bo Alaba. Widząc, że mamy problem z tyłu dalej uparcie graliśmy wysoko, zamiast spróbować grać mniej efektownie a zacząć bardziej efektywnie. Jeśli chodzi o listę Flicka z transferami to też się włodarxą

Edytowano : 2021-04-18 21:50:46

Włodarzom nie dziwię. Ani Goetze ani ten gość z Shaktaru nie okazali by się lepszymi pomysłami niż Sarr. Havertza by żaden trener nie dostał bo był za drogi. Ostatnim grzechem Flicka było to że pozwolił po odejściu Joewa z kadry na rozpętanie się burzy wokół niego. Dziękuje za uwagę