Światowa federacja potwierdziła, że poprzez nowo utworzoną spółkę FIFA Forward Enterprise (FFE) zamierza sprzedawać prywatnym inwestorom udziały w kluczowych imprezach, w tym w Mistrzostwach Świata.

REKLAMA

Decyzja ta wywołała ogromne oburzenie w środowisku piłkarskim, a Max Eberl nie zamierzał gryźć się w język komentując dzisiaj całą sprawę.

– Uważam to za zawstydzające. Wstydzę się, że w ogóle rozmawiamy o takich pomysłach – powiedział bez ogródek Eberl.

– Futbol do nas nie należy. To jest gra. FIFA jest według mnie po to, żeby tej grze towarzyszyć i nadawać jej ramy oraz przepisy. W tej chwili mam wrażenie: FIFA istnieje tylko po to, żeby generować zyski. Człowiek ma poczucie, że chodzi tylko o zarabianie pieniędzy wszystkimi możliwymi kanałami. Mnie, który od wielu lat żyję w piłce nożnej, po prostu to brzydzi.

Według doniesień mediów, na odpowiedź europejskiej federacji (UEFA) nie trzeba będzie długo czekać. W najbliższych dniach ma odbyć się pilne spotkanie władz europejskiego futbolu, podczas którego omawiana będzie reakcja na działania FIFA. Ponoć na stole jest także bojkot Mundialu!

– Uważam za coś dobrego informację, że UEFA zwołała kryzysowe spotkanie, by rozważyć bojkot niektórych turniejów. Nie jestem zwolennikiem bojkotu, lecz raczej dialogu. Ale jeśli do tego dojdzie, to faktycznie jestem za tym, abyśmy jako Europa postawili twardy opór i powiedzieli: “W tym nie bierzemy udziału”.


Źródło Sport1
Udostępnij