Nathan De Cat wybrał Hoffenheim, ale Bayern Monachium nie zamknął drzwi przed młodym Belgiem. Wręcz przeciwnie – jego rozwój będzie uważnie monitorowany.
Podpisanie kontraktu z TSG Hoffenheim nie oznacza
końca zainteresowania Bayernu Monachium osobą Nathana De Cata. Wręcz przeciwnie
– dla mistrza Niemiec może to być idealna sytuacja, aby spokojnie obserwować
rozwój jednego z najciekawszych młodych pomocników w Europie.
Bayern od miesięcy śledzi 17-letniego Belga, ale na tym
etapie nie zdecydował się na transfer. Powód jest prosty – pozycja środkowego
pomocnika w Monachium jest obecnie dobrze obsadzona, dlatego sprowadzenie
kolejnego młodego zawodnika nie było priorytetem.
Przejście De Cata do Bundesligi daje jednak Bayernowi ogromną
przewagę. Zamiast obserwować go wyłącznie podczas spotkań młodzieżowych, klub
będzie mógł analizować jego występy na najwyższym poziomie w Niemczech.
Hoffenheim już wcześniej udowodniło, że potrafi rozwijać
młode talenty. To właśnie z tego klubu do Bayernu trafił Tom Bischof,
którego „Bawarczycy” długo obserwowali i byli przekonani o jego ogromnym
potencjale.
W przypadku De Cata scenariusz może wyglądać podobnie.
Bayern dostrzega w nim cechy, których szuka u przyszłych zawodników – technikę,
inteligencję boiskową i dojrzałość ponad wiek.
Dla młodego Belga Bundesliga może być najlepszym miejscem do
wykonania kolejnego kroku. Jeśli potwierdzi swój talent w Hoffenheim, Bayern
będzie miał wszystkie informacje, aby w odpowiednim momencie rozpocząć walkę o
jego podpis. Tym razem jednak bez presji i rywalizacji z całym europejskim
rynkiem.
Komentarze