DieRoten.pl

Bayern zaniepokojony i bezradny spadkiem formy Gnabry'ego

fot.
Reklama

Niestety, ale na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy, jednym z najczęściej zawodzących piłkarzy w pierwszym zespole rekordowego mistrza Niemiec jest Serge Gnabry.

Mimo stosunkowo dobrego początku sezonu 2022/23, niemiecki skrzydłowy ponownie zanotował spory spadek formy, co przekłada się również na grę całego zespołu. Jak informuje portal „Sport1”, szefowie oraz sztab szkoleniowy Bayernu są nie tylko zaniepokojeni, ale i również bezradni z powodu częstych wahań formy Serge’a Gnabry’ego.

Problem nie pojawił się po raz pierwszy dopiero w tej kampanii, albowiem na przestrzeni kilkunastu ostatnich miesięcy, Niemiec również miewał okresy, w których przeplatał bardzo dobre i fatalne wręcz występy…

Wszystko miało skończyć się w dniu, kiedy 27-latek podpisał nowy kontrakt do końca czerwca 2026 roku – rządzący FCB mieli nadzieję, że wraz z końcem całego zamieszania wokół przyszłości skrzydłowego, będzie on mógł w spokoju skupić się na sobie i odzyskać najlepszą formę z pamiętnego sezonu 2019/20. Tak się jednak nie stało…

Wielka zagadka – co się dzieje z Gnabrym?

Dziennikarz Kerry Hau zaznacza, że Gnabry nie ma żadnych problemów z kolegami w szatni oraz z Julianem Nagelsmannem. Mimo wszystko zawodnik nie był do końca zadowolony z faktu, że w topowych meczach jak np. z Gladbach czy Interem, zaliczył tylko krótkie „epizody” na boisku.

W Monachium temat formy 27-latka jest gorąco dyskutowany – w klubie oczekuje się znacznego wzrostu wydajności pomocnika oraz jego kolegów. Salihamidzic i Kahn postrzegają zawodników jako głównych winowajców ostatnich kiepskich wyników w Bundeslidze. Zostało to też wyraźnie przekazane monachijczykom przez szefów przed przerwą reprezentacyjną.

Serge z pewnością znajdzie się pod ścisłą obserwacją w nadchodzących tygodniach, zwłaszcza że już niebawem rozpocznie się Mundial, zaś w kadrze narodowej również spisuje się on mocno poniżej swoich możliwości.

Źródło: Sport1
GabrielStach

Komentarze

Trwa wczytywanie komentarzy...