Francisco Trincao imponuje w obecnym sezonie w barwach Sportingu, a jego dyspozycja została rzekomo zauważona przez wysłanników Bayernu. Portugalczyk ma jednak w kontrakcie gigantyczną klauzulę odstępnego, a to niejedyna przeszkoda.
Według medialnych doniesień, włodarze Bayernu Monachium rozglądają się za alternatywą dla Luisa Díaza na lewym skrzydle. W ostatnim czasie w kontekście przenosin do Monachium pojawiały się nazwiska Saida El Mali oraz Yana Diomande, jednak oba transfery wiążą się ze sporymi przeszkodami.
El Mala najprawdopodobniej wybierze grę w Premier League, natomiast RB Lipsk za Diomande żąda kwoty sięgającej nawet 100 milionów euro. W tej sytuacji, jak donosi portugalski dziennik sportowy “Record”, na radarze Bayernu mógł pojawić się Francisco Trincao.
Reprezentant Portugalii to wszechstronny ofensywny zawodnik, który może grać zarówno na kilku pozycjach w ofensywie, co z pewnością jest sporym atutem w oczach sterników “Die Roten”. W bieżącym sezonie w 32 oficjalnych spotkaniach zanotował imponujące 22 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej.
Trincao ma kontrakt ze Sportingiem do 2027 roku, a w jego umowie widnieje klauzula odstępnego w wysokości 60 milionów euro. To kwota znacznie przewyższająca jego obecną wartość rynkową, szacowaną na około 35 milionów euro.
26-latek już raz “odbił” się od topowego europejskiego klubu, kiedy w latach 2020-23 grał w FC Barcelonie, w barwach której zdobył 3 bramki oraz zaliczył 2 asysty (42 mecze).
Komentarze