Ostatnio pojawiły się doniesienia, jakoby Bayern pytał o Rodriego. Na łamach portalu “CF Bayern Insider”, niemiecki dziennikarz odniósł się do tych rewelacji.

REKLAMA

— To nieprawda, że Bayern Monachium nawiązał tego lata kontakt z Rodrim. Rozmawiałem z szefami Bayernu. Powiedzieli mi: nie było żadnych negocjacji. Nawet nie zapukali do jego agentów.

Zdaniem Falka sprowadzenie Hiszpana nie wpisuje się obecnie w plany i finanse zespołu z Bawarii. W Bawarii oczywiście doceniają klasę sportową pomocnika “The Citizens”, ale obecnie nie ma planów na wzmocnienia w tym sektorze boiska.

Szczególnie za takie pieniądze, jakie wchodzą w grę. Manchester City oczekuje za swoją gwiazdę około 75 milionów euro. Długo mówiło się, że Rodri trafi do Realu Madryt, ale obecnie ma być najbliżej Barcelony.

Co ciekawe, temat transferu Rodriego do Monachium nie jest zupełnie nowy. Christian Falk przypomniał, że włodarze Bawarczyków bardzo intensywnie zabiegali o pomocnika w 2019 roku, kiedy ten występował jeszcze w Atlético Madryt.

Wówczas dochodziło ponoć nawet do tajnych spotkań z władzami hiszpańskiego klubu. Ostatecznie Monachijczykom zabrakło jednak środków, ponieważ zdecydowali się przeznaczyć budżet na sprowadzenie Lucasa Hernandeza.

Źródło Sport Bild
Udostępnij