DieRoten.pl

Komentarze

Komentarze użytkownika: Skobry Strona 55

W przypadku Kimmicha bardziej wszystko opiera się na wierze i życzeniach. Nie trzeba by było szukać następcy Lahma, bo... już jest. Czy nim będzie - się zobaczy (super sprawa by była). Z tym "świetnym" występem to się nie zapędzajmy. Dzisiaj ciężko powiedzieć, by ktoś wysforował się aż tak bardzo ponad "dobry" na określenie swego udziału w meczu. Chyba, że ostatnie tygodnie tak dały Nam w kość, że nastąpiło pewne przewartościowanie i obniżenie progu określania jakości i coś co było niegdyś codziennością, dziś stało się wspaniałością :).

26.11.2016 21:08

Najważniejsze te trzy punkty. Reszta to przeplatanie lepszego ze złym. Dobry występ Alaby i Kimmicha (kolejny ulubieniec największego autorytetu komentatorskiego wśród użytkowników), po raz kolejny (niestety) potężna niefrasobliwość w grze obronnej stoperów. O ofensywie ciężko pisać więcej superlatywów, niż pojedyncze zrywy Costy, jedna akcja Roberta (!) i chwilowe przebłyski Kimmicha.

Na tle ostatnich dość zasłużonych strat punktów, dzisiejsze trzy oczka bardzo ważne.

26.11.2016 20:35

Najbardziej imponująca w grze Lipska jest ta ciągła chęć parcia do przodu, niezależnie od wyniku. Ma to oczywiście związek z młodym wiekiem piłkarzy, ale tam nikt nie kombinuje - mamy piłkę, więc mamy szansę pognębić przeciwnika. Już teraz mają kilku niezwykle utalentowanych, ale i posiadających odpowiednią jakość zawodników (Keita, Forsberg, Poulsen, Werner). Na ten moment przyjemnie się ich ogląda.

25.11.2016 22:35

Do wyrzucania trenera, zawodników i sztabu nie ma się co w zasadzie odnosić, bo to tak skrajny przejaw nieumiejętnego gospodarowania zasobami własnego intelektu, że nawet spuszczenie zasłony milczenia nie jest w pełni adekwatne.

Po co od razu nerwy i niepotrzebne emocje? Porażki są wpisane w życie kibica. Mającą jeszcze jakąś siłę przebicia teorią jest to, że graliśmy z... Rostowem. A tak - awans z grupy był i jest (najprawdopodobniej z drugiego miejsca, chociaż, jak już pisałem, po losowaniu było wiadomo że albo Atletico, albo My), w lidze zwycięstwo nad RB Lipsk przywraca Nam pozycję lidera, Puchar Niemiec wciąż do wygrania... W zasadzie jeszcze niczego nie przegraliśmy. I żeby nikt nie odczytywał tego w podobny sposób jak końcowej sceny z Żywotu Briana - mnie też wiele rzeczy mierzi. Ale patrząc na wszystko ze sporego dystansu - na wiosnę przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie ta porażka z Rostowem. Carlo ocenimy po sezonie, wciąż TRWAJĄCYM.

23.11.2016 21:07

Choć tą frustrację rozumiem, to jednak jej stopień może dziwić. Jakby się wszyscy urodzili wczoraj.

Porażki były, są i będą. Od samego początku było wiadomo, że z grupy do której trafiliśmy z pierwszego miejsca wyjdzie albo Atletico, albo My. Na wiosnę w LM przestanie mieć znaczenie przegrana z Rostowem.

Pisałem 100 razy i napiszę po raz kolejny - do roboty panowie, bo do poprawy sporo! Na ten moment martwi forma poszczególnych piłkarzy, jak i mizerny poziom koncentracji i zaangażowania.

23.11.2016 20:12

Borussia wypróbowała dzisiaj chyba ze 40 rozwiązań rozegrania piłki w ataku i ustawień w obronie. W zasadzie od pewnego momentu to nie przypominało meczu, tylko jakąś gierkę wewnętrzną.

Weidenfeller to w tym momencie jedno z najsłabszych ogniw BVB. Człowiek sam stwarzający sobie problemy. Tutaj wypiąstkuje bardzo prostą do złapania piłkę, tam wykopie jakby był naciskany przez dwóch zawodników (a wokół nie ma żadnego), o spóźnionych reakcjach i złym ustawieniu nie wspominając. Jeśli nie złapie większej pewności siebie, to ten dwumiesięczny brak Burkiego Dortmund może jeszcze odczuć.

22.11.2016 23:00

@Rizzitelli
Raczej do tego stopnia potrafił wpoić zawodnikom swoje założenia na mecz, że nawet Gotze i Schurrle (mający bardzo często problemy z mentalnym przestawieniem się na inny sposób gry) potrafili pracować w defensywie, a najstarsi górale nie pamiętają tak operującego piłką "kłodowatego" Ramosa, jak dziś. Jeśli chce się wygrać z Bayernem, to potrzeba ogromnego zaangażowania i gry na absolutnie 100% swoich możliwości, niezależnie od tego w jakiej formie znajdują się Bawarczycy. Taka właśnie dziś była Borussia.

Co do tekstu - od kilku spotkań (prozaiczna sytuacja, obrazująca Nasze zaangażowanie w ostatnim czasie) zawodnicy Bayernu są wyprzedzani przy starcie do piłki przez graczy przeciwnika. Być może w meczu z Borussią takich obrazków nie było zbyt wiele, ale z tym "dwojeniem i trojeniem" bym się nie zapędzał. O braku skuteczności też ciężko mówić w obliczu dość mizernej liczby sytuacji bramkowych (chyba, że mamy na myśli ogólną efektywność w ataku, kreowanie sytuacji itp.).

Generalnie tak: sezon długi, na oceny przyjdzie czas. Na ten moment apeluję tylko o chęci do gry i będzie dobrze. Znamy tych piłkarzy i wiemy co potrafią.

19.11.2016 22:24

@meisterspieler
No jasne, że nie. Zagrali natomiast perfekcyjnie taktycznie. Tak jak ciężko zmusić do wysiłku w defensywie Gotze i Schurrle, tak dzisiaj im się po prostu CHCIAŁO. Nie po raz pierwszy w tym sezonie przeciwnikowi chce się bardziej niż Nam. Stąd problemy z wygrywaniem. Do padających propozycji o zmianę składu, trenera itp. w zasadzie nie ma się co odnosić... stara śpiewka :).

19.11.2016 21:32

Nie przesadzajmy już z tą "ogórkową ligą". Dortmund też wielkiej piłki w tym sezonie nie gra, dziś zwyciężyli ponieważ niesamowicie pedantycznie podeszli do swoich taktycznych ustaleń. Też nie zagrali wybitnego meczu, ale potrafili bronić całą drużyną, wyprowadzać groźne kontry i dopięli swego. Broniących Schurrle i (przede wszystkim) Gotze będę miał przed oczami jeszcze długo :).

19.11.2016 20:41

No i po raz kolejny kuleje zaangażowanie i takie zwykłe, ludzkie przykładanie się do obowiązków boiskowych. Z tym jest już problem od początku sezonu.
Borussia wygrała, ponieważ WSZYSCY grali na maksimum. Gotze i Schurrle w obronie? Ramos, któremu nie da się zabrać piłki? Nie popełniający błędów Bartra? Coś co nie było możliwe, miało właśnie miejsce. Gratulacje dla Dortmundu. My natomiast wciąż mamy sporo do poprawy, na czele z mentalnym podejściem do meczu. Sezon długi, czas na rozliczenia jeszcze przyjdzie. Do roboty panowie!

19.11.2016 20:36

Jeszcze przyjdzie. Sezon długi, drużyna niedoświadczona, straty punktów bardzo prawdopodobne (kluczowa będzie runda rewanżowa). Co nie zmienia jednak mojego ogólnego nastawienia - życzę im, by jak najdłużej utrzymywali się w czołówce, jak najdłużej naciskali na Bayern i jak najdłużej sprawiali problemy najlepszym. BL nieco bardziej zaciętej rywalizacji po prostu potrzebuje. Dziś Lipsk razem z Leverkusen stworzyli przede wszystkim świetny spektakl.

18.11.2016 22:36

Odpowiedź stanowcza, przesiąknięta sarkazmem, ale i niezwykle celna. W zasadzie jedynym, do czego można mieć zastrzeżenia, to czepiania się kwestii czysto narodowościowych. Co do samej wypowiedzi Thomasa - tak jak lubię jego "złote myśli" i spontaniczne wywiady, tak teraz wyraźnie się zagalopował. Ogólnie nie ma się czym przejmować, cała ta sytuacja to mało znaczący incydent.

15.11.2016 14:28

Na ten moment w eliminacjach MŚ Ronaldo strzelał bramki takim tuzom światowej piłki jak Andora, Wyspy Owcze i Łotwa. Także chociaż tutaj zachowane zostało zachowane pewne prawidło.

13.11.2016 23:39

Zielińskiego w reprezentacji niestety w dużej mierze blokuje taktyka jaką wychodzimy na większość spotkań, a konkretnie gra jednocześnie dwoma napastnikami. Przy takim ustawieniu nie jest możliwe wystawienie jeszcze wysuniętego rozgrywającego, toteż gra on najczęściej nieco głębiej, co mu nie służy. Dziś pokazał jednak, że na pozycji numer "10" jest w stanie dźwignąć odpowiedzialność za rozgrywanie, jaka na nim spoczywa. Można powiedzieć, że nareszcie pokazuje ten potencjał. Nie wiadomo w jakiej formie będzie po powrocie do zdrowia Milik, więc na razie należy się cieszyć że jego zastępcy nie obniżają ogólnego poziomu.

11.11.2016 23:22

Lewandowski raczej nie jest wykształconym w teorii pirotechnikiem, żeby wiedzieć z jaką siłą, niosącą odpowiedni poziom decybeli wybuchnie "coś" na boisku. Są odpowiedni ludzie, by nie dopuszczać do rzucenia jakiegokolwiek przedmiotu na plac gry. Z jednej strony dobrze, że mecz został dokończony bo Robert - jak to ma w zwyczaju - tylko się całą tą sytuacją zmotywował i strzelił jeszcze dwie bramki.

Co do samego spotkania, to poza oczywistym błyskiem jednostek (Grosicki, Piszczek, Lewy), tak naprawdę poziom Naszej gry znów wyraźnie spadł po przerwie. Warto byłoby się zastanowić, czy np. Krychowiak, który jest obecnie ociężały i przede wszystkim bez gry, będzie w stanie sprostać postawionym mu zadaniom przeciwko drużynie mającej więcej jakości w pomocy. Tak czy inaczej - mecz absolutnie pod kontrolą, tyle że sami Rumuni jakiegoś wielkiego oporu nie postawili (chyba już bardziej ich "kibice").

11.11.2016 23:07

Ferdinand raczej spojrzał na to przez pryzmat wielkich kwot wydawanych przez Czerwone Diabły na zawodników w gruncie rzeczy średnich. Odnosząc sprawę do Sanchesa i do "ledwie" 35 mln euro wydanych na ten niewątpliwie wielki talent sam zadał sobie pytanie: "Chwila, chwila - to tak można?".

11.11.2016 16:33

Wykupienie Comana traktuję jako obowiązek. W obecnych czasach cena za młodego skrzydłowego (z wielkim potencjałem) jest o wiele wyższa. Tym bardziej, że za dwa lata Robbena i Ribery'ego nie ma (są, ale nie ma). To może być ich następca (jednak z naciskiem na słowo "może"), ale na razie jest to bardzo wartościowe uzupełnienie składu.

09.11.2016 18:36

@Rizzitelli
Zgadza się, najbardziej boli brak zaangażowania. Wyprzedzanie, zadziorność - to zdecydowanie nie jest Nasz atut. Poza paroma wyjątkami są momenty, gdy Nasi w sposób wręcz ostentacyjny unikają sytuacji wymagających jednak nieco więcej poświęcenia (np. właśnie wyprzedzając przeciwnika). To mnie razi już od paru spotkań. Ale cóż - drużyna ma sporo czasu, Carlo również. Na podsumowania i oceny jeszcze przyjdzie pora. Dla mnie w tym momencie nie ma problemu z trenerem czy taktyką. Jest jakiś problem mentalny.

05.11.2016 19:17

Szkoda tego meczu, chociaż trzeba przyznać, że Hoffenheim nieprzypadkowo zajmuje obecnie tak wysokie miejsce i jest w bardzo dobrej formie. Dalej prowadzimy w tabeli i to chyba jedyny plus na ten moment. Przy wyjątkowej nieumiejętności grania na "0" z tyłu i indolencji w ataku czarno widzę np. rewanż z Atletico (choć Real Sociedad jakoś dał radę - co prawda po karnych). No nic, do roboty się brać - bo do poprawy sporo.

05.11.2016 18:12

Mecz Legii po raz kolejny uwypuklił przepaść (jeśli chodzi o klasę sportową). Tak, cieszmy się z punktu. Cieszmy się z 4 bramek wbitych obrońcom trofeum. Cieszmy się z zaangażowania (chociaż tutaj bez sarkazmu - fakt). Tyle tylko, że za miesiąc Legii nie ma w pucharach. A Real będzie się bił o zwycięstwo w rozgrywkach.

02.11.2016 23:00

Ogólna wartość drużyny z Lipska zostanie zweryfikowana podczas rundy rewanżowej, wówczas okaże się na ile ten wyskok z początku sezonu był przypadkowy. Na razie są "na fali", idzie im świetnie, ale do europejskich pucharów jeszcze baaaardzo daleka droga. Dortmund to nadal drużyna posiadająca (poza Nami oczywiście) najwięcej jakości w składzie, jednak z nieco pogubionym obecnie Tuchelem i paroma piłkarzami bez formy (niektórzy to już permanentnie bez dobrej dyspozycji) nie są w stanie na ten moment dotrzymać Nam kroku. Nadal się liczą, muszą jednak odzyskać blask z początku sezonu.

29.10.2016 21:45

Co prawda w osobie Tuchela można było doszukiwać się cudotwórcy i człowieka, który poradzi sobie z wyrwanym kręgosłupem BVB, ale tak naprawdę przy zdrowym rozsądku chyba nikt nie przypuszczał, że drużyna z tak potężnymi ubytkami i zmienioną praktycznie połową składu będzie od samego początku dawać się Bayernowi we znaki. Gra Dortmundu na ten moment faktycznie wygląda dość mizernie. Powstaje pytanie ile jeszcze czasu będzie się to wszystko zazębiać i zgrywać. Sprawy na pewno nie ułatwia rotacyjny system Tuchela, który zmienia podstawowe zestawienie niezależnie od ilości urazów i niedostępnych zawodników. Sezon długi, zobaczymy jak to będzie. Na razie żaden to poważny rywal.

29.10.2016 20:36

Gdy sobie myślisz, że Leverkusen nic gorszego odwalić już nie może, to oni nagle... przebijają wszystko jednym meczem. Brawo!

25.10.2016 21:22

@AdiFantasti
Gdyby udało się wyciągnąć De Sciglio, mógłbym powiedzieć - nareszcie! Od dawna optuję za tym piłkarzem. Nie tak przebojowy jak Alaba, bez techniki Rafinhii czy Lahma, ale bardzo zdyscyplinowany taktycznie, nie popełniający błędów w obronie, potrafiący się w odpowiednim momencie podłączyć, dodatkowo uniwersalny (mogący grać na obu bokach obrony, czasem nawet na środku). Taki gracz byłby wartościowym nabytkiem, zwłaszcza w obliczu narastających problemów z urazami i bądź co bądź starzejącego się Pana Kapitana.

25.10.2016 12:43

Moim życzeniem jest to, by niejaki Buffon otrzymał ZP. Poprzedni sezon nie wyszedł. ME również. Ale to jest tak, jak z Oscarem dla Scorsese za niezbyt udany film - całokształt i wkład. Ten człowiek niedługo odwiesi buty piłkarskie. Najwyższa pora, by jeden z najwybitniejszych bramkarzy w historii piłki nożnej został doceniony.

Natomiast to, że nagrodę otrzyma Ronaldo jest chyba jasne. W zasadzie jedynym w miarę poważnym 'konkurentem' jest na ten moment Bale.

24.10.2016 14:50

@meisterspieler
Wszystko pięknie, tylko akurat w Formule 1 o wiele większe zasługi zmian przepisów i rewolucji, niż człowieka (między innymi w przypadku Red Bull). Obecnie toczy się tam wyścig zbrojeń, nie mający wiele wspólnego z wyścigiem realnym. Nawet najdrobniejsza zmiana specyfikacji silnika, nadwozia, najmniejsze poprawki aerodynamiczne, wprowadzenie płatów, dyfuzorów - to wszystko może spowodować wywrócenie klasyfikacji kierowców do góry nogami. Tak było i z Red Bullem, około roku 2008. Na pewno na szczyt nie został "doprowadzony" przez innowacyjność konstruktorów, jeno idealnie wpisywał się w zmiany, które akurat zostały zaproponowane (czyt. niewiele musiał zmieniać). Dość powiedzieć jak nagły spadek wydajności (poprzez wprowadzanie modyfikacji) dotknął takie teamy, jak np. Ferrari. Zostawmy to, bo to temat rzeka.

Wolfsburg w ostatnich latach cierpiał na wyjątkowo nieumiejętne gospodarowanie zasobami własnego portfela. Wyjątkową naiwnością było życie nadzieją, że Bendtner w końcu odpali, Naldo będzie ścianą nie do przejścia, a Schurrle w pojedynkę będzie wygrywał mecze. Presji na wynik być może i nie ma, ale środki by dobre wyniki osiągać są. Brak jednak myśli, w którą stronę klub ma podążyć. Transfery Brekalo, Gerhardta i Osimhena pozwalają mieć nadzieję, że Wilki również będą stawiać na rozwój.

16.10.2016 22:53

Przy Naszym wczorajszym hamulcu i braku pełnego zaangażowania, dzisiejszy Wolfsburg wyglądał mniej więcej tak, jakby poszczególni zawodnicy sabotowali grę. Kompletny brak chęci wygrania meczu (ostatnie 10 minut to za mało), był taki okres w drugiej połowie, gdy gracze Wilków po prostu spacerowali. Coś niesamowitego. Inna sprawa, że może w końcu nastąpi zmiana trenera. Hecking od dłuższego czasu był na cenzurowanym. Szkoda tak nieudanego początku VFL, bo potencjał mają spory.

Lipsk to projekt, który w pełni ma wypalić za kilka lat. Tam nikt nie liczy na awans do pucharów już w tym sezonie, najważniejsze jest dla tych młodziutkich zawodników zaznajomić się z ligą, pograć w niej dłużej i przede wszystkim z niej zbyt szybko nie spaść. Drużyna jest budowana bardzo mądrze, bez pośpiechu i z odpowiednią myślą. Dobrze by było, gdyby konkurencja nieco się za ich sprawą zwiększyła.

16.10.2016 19:45

To może mieć podłoże fizyczne, ale i mentalne. Jeśli komuś brakuje zaangażowania w odpowiedniej fazie meczu, to choćby i posiadał umiejętności sprinterskie w genach nie da się górować w tej kwestii nad przeciwnikiem. Wczoraj gracze Eintrachtu wyprzedzali Nas w zbyt wielu sytuacjach, czasami można było zauważyć ostentacyjną wręcz opieszałość w np. dobiegnięciu do piłki, czy pozornie prostych zagraniach (Jerome na przykład). To zdecydowanie aspekt do poprawy.

16.10.2016 09:46

Carrasco ma klauzulę wykupu 40 mln euro. Nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę fakt, że Atletico sportowo stoi obecnie obok Bayernu (a sam zainteresowany nie ma po co się stamtąd na ten moment ruszać), to prędzej należy się spodziewać przedłużenia kontraktu z automatycznym podwyższeniem kwoty odstępnego, niż odejścia z Rojiblancos.

15.10.2016 20:54

@Nookie
Niestety sezony pod wodzą Guardioli (bardzo udane z resztą) tak podzieliły użytkowników, że osoba trenera zaczęła być ważniejsza od wyników klubu. Teraz to już nie Bayern zremisował, tylko Carlo zawalił sprawę. Za Guardioli było inaczej... itd.

Nie wiem po co ciągłe wycieczki do czasów Pepa. To, że ówczesna dominacja i tłamszenie przeciwnika nie będą miały miejsca u Ancelottiego było chyba jasne. Nie widzę kompletnie sensu porównywania obu panów. Carlo rozliczymy po sezonie.

Mnie po raz kolejny rozczarowuje forma poszczególnych piłkarzy. Wyprzedzanie i większa dynamika graczy Frankfurtu spowodowana była przede wszystkim ogromnym zaangażowaniem i taką zwykłą, ludzką chęcią osiągnięcia dobrego rezultatu. Można było odnieść wrażenie, że po raz kolejny chcemy wygrać najmniejszym nakładem sił, kolejny raz z resztą bezskutecznie.

Cóż, dalej prowadzimy w tabeli - tragedii nie ma. Sporo rzeczy jest oczywiście do poprawy, a przed Nami baaardzo ważne spotkania (przede wszystkim unikać straty punktów w LM, bo rewanż z Atletico może nie mieć już odpowiedniego ciężaru gatunkowego).

15.10.2016 17:49

Ta gra nie przypominała ani najgorszych spotkań za Guardioli, ani nawet najgorszych spotkań za kadencji Nawałki. To nawet nie było bicie głową w mur, ponieważ do tego muru podchodziliśmy kompletnie bez pomysłu. Zero błysku, zero wyuczonych wcześniej akcji, zero jakiejkolwiek zadziorności. Zlekceważenie byłoby zbyt prostym wytłumaczeniem. Dwie bramki zdobyte z kompletnego przypadku. Niebiosom dziękować, że to w ogóle są 3 punkty (bo Ormianie - grający przecież w "10" - po prostu mogli ten mecz wygrać). Do następnego meczu z Rumunią jest mnóstwo rzeczy do poprawy. Po raz kolejny wynik lepszy od gry, niestety. Przy bardzo korzystnych rezultatach pozostałych spotkań, ewentualna strata punktów u siebie z osłabioną Armenią byłaby nie do wybaczenia.

11.10.2016 23:09

Zarząd (jak i kibice) oczywiście ma prawo mieć wątpliwości co do Comana, głównie za sprawą jego niezbyt równej formy i przytrafiających się urazów. Jest to jednak gracz perspektywiczny, jeszcze bardzo młody. Przy dzisiejszym abstrakcyjnym rynku (gdzie kwoty windowane są do granic zdrowego rozsądku) 20 mln euro za młodziutkiego skrzydłowego, będącego wartościowym uzupełnieniem drużyny, nie jest ceną zbyt wygórowaną. Oddając młodego Francuza, zostajemy z jego 34-letnim wówczas rodakiem, szklanym Robbenem i Costą. Wierzę w racjonalne podejście do sytuacji.

10.10.2016 16:39

Dalej zachowamy pierwsze miejsce w tabeli, tragedii nie ma. Sporo rzeczy do poprawy, ale i sezon długi. Spokojnie :).

Nie wiem jaki jest sens ciągłego przywoływania Guardioli. Tak jak wówczas dominowaliśmy nad rywalem, tak przez długi czas nie będziemy dominować. Nie ma co się czepiać Ancelottiego, on ma jeszcze czas by wdrożyć swój plan. Mnie o wiele bardziej martwi forma poszczególnych zawodników, bez ingerencji trenera. Niedokładne podania, problemy z przyjęciem piłki, gdzieś ktoś zakiwa się sam ze sobą... Generalnie na ten moment tkwimy w pewnym dość niewygodnym punkcie, z którego po prostu trzeba w końcu ruszyć. Mnie najbardziej i tak interesuje wiosna. Będzie ok, trzeba czasu :).

01.10.2016 17:40

Czyli generalnie bilans drużyn z Niemiec - dwa remisy i dwie porażki. Liczyłem na (chronologicznie) dwa zwycięstwa i dwa remisy. Szkoda.

Ludzie, spokojnie. Druga kolejka LM, nie wszystko jeszcze u Nas trybi (sporo rzeczy do poprawy), porażka minimalna. A tutaj radykalizm poplątany z choleryzmem. Mnie w zasadzie bardziej od stylu i formy (na których opanowanie i ustabilizowanie potrzeba jeszcze czasu) martwiła postawa poszczególnych zawodników, którzy po porażce z Atletico w półfinale powinni gryźć trawę, czuć głód, mieć chęć rewanżu (choćby w jakimś tam stopniu). Tego mi zabrakło najbardziej. Tak ogólnie jakiś super zawiedziony nie jestem, na porażkę w minimalnym wymiarze (1:0, 2:1) byłem przygotowany (zwłaszcza że mogła być dzisiaj wyższa). Nie pękajmy, to wszystko jest do nadrobienia. Kluczowe będzie pilnowanie wyników z pozostałymi, tutaj na pogubienie punktów nie możemy sobie pozwolić. Sprawa rozstrzygnie się w Monachium między Nami, a Rojiblancos.

28.09.2016 23:02

Wcale bym się nie zdziwił, jakby Real jeszcze zdołał w ostatnich sekundach strzelić decydującą bramkę. Taka to drużyna, można ich nie lubić - szczęścia jednak mają mnóstwo. Zwłaszcza w ostatnich latach.

Dortmund pokazał jednak, że potrafi kreować mnóstwo okazji do zdobycia bramki i przy odrobinie większej skuteczności mogą powalczyć na SB.

Ależ szkoda Leverkusen, ten klub ma chyba pecha w genach...

27.09.2016 22:44

Przy obecnym potencjale sportowym Schalke można tylko skryć twarz w dłoniach co oni wyprawiają. Nie wiem czemu usilnie próbuje się wystawiać jednocześnie Stambouliego i Bentaleba, którzy nie rozumieją jeszcze ligi, systemu gry i przede wszystkim kolegów z drużyny. Po ich błędach padają kolejne bramki dla przeciwników (a siedzą Geis i Meier, gracze występujący tutaj dużo dłużej). Dodatkowo sprawy nie ułatwia fakt, że i za ich plecami nie dzieje się dobrze. Szkolne błędy w ustawieniu Nastasicia, bardzo statyczny jak na bocznego obrońcę Riether... Obok Wolfsburga to właśnie Schalke jest jak na razie największym rozczarowaniem (duża szkoda, że tak się dzieje).

25.09.2016 16:34

Mecz wygrany. Głównym zadaniem Carlo jest zbudować formę na drugą część sezonu. Wcale się nie pogniewam na ewentualne straty punktów na tym etapie (zwłaszcza biorąc pod uwagę Nasz potencjał). To początek. A nierówna dyspozycja jest czymś normalnym (chyba nikt nie myślał, że będziemy wciąż wygrywać kilkoma golami bez strat?). Z resztą Ingolstadt i tak nie miało nic do powiedzenia (jedna bramka i dwie przypadkowe sytuacje to za mało, by można było panikować). Gratulacje dla Bayernu!

Świetny mecz rozegrała również Borussia i Lipsk. Pierwsi są jeszcze nierówni, drudzy przechodzą samych siebie. Jak dla mnie na razie bardzo ciekawe wyniki.

17.09.2016 20:48

Nie napisałem, że było lepiej. Tylko, że żeński tenis przypominał żeński tenis. Jeśli jeszcze pamiętasz bardzo elegancką grę Navratilovej (i jej niesamowite pojedynki ze Steffi Graf), czy nieliczne (ale jednak) wyskoki Hingis, to będziesz wiedział o czym piszę (nie przypominam już o legendach typu Billie Jean King, bo to była gra dość archaiczna i ten tenis pamiętam już tylko przez mgłę). Wspomniałeś również o siostrach Williams - przemilczę to z racji szacunku do tego co jednak osiągnęły. Żeński tenis stricte fizyczny, mimo iż dzisiaj króluje, jest dla mnie po prostu nieprzekonujący i niedostarczający odpowiednich wrażeń (chociaż pewnie z racji czasów, w jakich kiedyś to oglądałem). Cóż, jest to materiał na o wieeeele dłuższą dyskusję. Być może do tego kiedyś powrócimy.

11.09.2016 22:41

Postęp postępem, ale sposób poruszania się po korcie pozostał ten sam. Przykro mi. I nie mam żadnej "złej woli", tudzież "antypatii". Stwierdzam jedynie to, co jest naprawdę widoczne (ostatnie wygrane Angeliki tylko mnie utwierdzają w pewnych przekonaniach). Chociaż fakt, nawet Radwańska ma czasem chwile gdy potrafi fizycznie (!) rozjechać przeciwniczkę, będącą w notowaniach nieopodal (bo taki jest po prostu sport). Reasumując - być może "kłoda" to zbyt mocne słowo. Ale "zawodniczka toporna" już jak najbardziej adekwatne (i tak zbyt słabe). Czasy, gdy żeński tenis naprawdę przypominał żeński tenis bezpowrotnie minęły.

11.09.2016 22:11

@Android
A reszta święta? Błagam Cię. Ponad połowa tenisistów (i tenisistek) jest zamieszana w różne afery. Rzeczony Djoković (co prawda jeszcze będąc młodym) ma na swoim koncie aferę korupcyjną. Sprawa ucichła, ale każdy zainteresowany wie jak było.

A Wawrinka? "Jakoś dobrze patrzy z oczu" nie oznacza stricte dobrego patrzenia z oczu (bo bardziej mi chodziło o aparycję i to w sposób dość żartobliwy). Jeśli nie zrozumiałeś, cóż - może innym razem :).

11.09.2016 20:34

@meisterspieler
Wawrinka ma ogromne braki techniczne i dynamiczne względem Djokovicia (który też jakimś omnibusem nie jest, o wiele lepszym tenisistą pod względem przede wszystkim technicznym był z ostatnich lat np. Federer). Natomiast Wawrince jakoś... dobrze patrzy z oczu :). Dlatego zjednuje sobie sympatię otaczających go ludzi. Ja również jemu kibicuję, choć będzie cholernie ciężko. Ale jak to w tenisie - nawet takie "kłody" jak Kerber mogą wygrywać - zatem wszystko zależy od dnia.

11.09.2016 20:05

Przepiękny mecz dla oka. Hoffenheim i Mainz to drużyny, które grają "radosny futbol". Toteż mieliśmy dziś prawdziwy festiwal bramek.

@Rizzitelli
Czy ewentualne zacięcie się Roberta utożsamiasz z odpadnięciem Bayernu z dalszej rywalizacji? Bo zaciąć się może również Neuer (który będzie nagle popełniał błędy), Boateng (który da się po raz kolejny przewrócić Messiemu), czy np Vidal (który dzień wcześniej nadużyje pewnych płynów). Sezon długi. Na razie nie ma po co się tym przejmować.

11.09.2016 19:40

@KingWizard
Fatalnie wygląda. Obecnie moim zdaniem nie ma szans na regularną grę przy np. Dembele. Kompletny brak dynamiki, ociężałość i nawet braki techniczne. Degrengolada wartości piłkarskich Mario trwa w najlepsze.

10.09.2016 20:39

Lipsk już w pierwszym meczu pokazał, że gra bardzo ciekawą piłkę. Dziś nawet na moment nie odstępował Borussii. Świetny mecz w ich wykonaniu. Z Keity i Burke'go mogą być dobrzy piłkarze.

10.09.2016 20:33

Tomasz Hajto musi zostać!!! Yyyy... tak, jestem tego pewien.

10.09.2016 00:08

Ja nie wiem, czy Wy nie potraficie zrozumieć, że On komentuje będąc świadomym swych lapsusów? :) Jak dla mnie On MUSI ZOSTAĆ!!!

10.09.2016 00:00

Proszę się nie śmiać z Tomasza Hajto, bo gdyby nie On, to byśmy zapomnieli o wielu składach.

09.09.2016 23:54

Po co w ogóle te porównania z Pepem? Bayern do jego gry już nie wróci, prezentuje teraz zupełnie inną piłkę. Guardiola był genialny, ale nie każdy to doceni. Przyjdą porażki, przyjdzie moment słabszej gry... Sezon długi :).

@Rizzitelli
Chyba tylko wielokropek będzie w miarę adekwatny, a więc - ....

09.09.2016 23:20

Przepiękna końcówka dnia :). Aż moja narzeczona (kibic Juventusu) stwierdziła, że Carlo swoją rękę przyłożył. Za wcześnie na takie wnioski, ale to miłe. Idę na piwo :). Tylko Bayern! :)

09.09.2016 23:06

@admin
Czyżbyś zaczął w końcu zwracać uwagę na komentarze? Choć zgadzam się z treścią, to po co w ogóle poruszać tą kwestię? Sezon długi, przyjdą porażki i słabsza gra. Wówczas się wykażesz.

Mecz do zapomnienia. Jesteśmy na początku sezonu, więc i ewentualną porażkę bym przyjął. W każdym razie gratuluję Naszej drużynie, że potrafili w dość trudnej sytuacji spotkanie po prostu wygrać. Bayern to po prostu Bayern. Pozdrawiam wszystkich!

09.09.2016 22:50

O Lewandowskim już nie ma co wspominać, bo chłop ma umowę do 2019 roku. Media mogą pisać wiele pierdół, obecnie może się nasilić temat typu "Lewy jednak nie dla Realu?", albo "Lewandowski jednak zostanie w Bayernie?". Słowo "komedia" już dawno przestało być adekwatne.

Ja czekam na występy Breela Embolo z Schalke. Gość ma naprawdę niesamowity potencjał. W ostatnim spotkaniu przeciwko Portugalii było go pełno wszędzie (w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu). Już nie mówię o najbliższym meczu, ale w przeciągu całego sezonu będzie okazja by mu się dłużej przyjrzeć. Jeszcze trochę chaotyczny, odskakuje piłka, ale przy tym niesamowita koordynacja ruchowa i bardzo silne stąpanie na nogach. Jest z niego bardzo dobry materiał na świetnego piłkarza.

08.09.2016 20:33

I jeszcze jedno - "duże oczekiwania" w moim mniemaniu to awans na mundial i wyjście z grupy tamże. Przykro mi, ale oczekiwania nie biorą się z kosmosu. Kadra awansując na Euro i docierając tam do ćwierćfinału sama ustawiła sobie wyżej poprzeczkę (nawet jeśli wynik był lepszy od gry). Przepadnięcie w eliminacjach, mając za przeciwników Rumunię (której Euro wiadomo jak poszło, dodatkowo nie mają tam żadnych piłkarzy pokroju Lewandowskiego), czy Danię (której Euro poszło... zaraz, zaraz - jakie Euro?) będzie należało uznać za ogromne rozczarowanie. Z takimi piłkarzami (i przeciwnikami) jest prawo myśleć o awansie z pierwszego miejsca.

Tłumaczenia, że kibice "za dużo oczekują" miałyby wyjaśnienie parę lat temu, gdy kadra opierała się na piłkarzach typu Smolarek, Roger, Krzynówek, Kałużny itp., a nawet wczorajsze prozaiczne przerzucenie piłki nad przeciwnikiem z Kazachstanu przez Lewandowskiego (przy drugiej bramce z rzutu karnego) było wówczas zagraniem rzadziej spotykanym od Yeti.

05.09.2016 14:00

@Rizzitelli
Jak dla mnie udane. Szkoci i Irlandia to nie były (nie są) ogórki typu Kazachstan, potrafiły również napsuć krwi Niemcom. Z resztą były jeszcze reprezentacje, które drżały o awans równie długo co my (nawet Niemcy, czy Chorwacja) więc można, idąc Twoim tokiem rozumowania powiedzieć, że tylko Anglicy czy Hiszpanie (albo Austria) mogą zaliczyć tamtejsze eliminacje do udanych (bo w końcu wygrały swoje grupy i to z jaką przewagą). Dla mnie awans na Euro z drugiego miejsca (punkt za Niemcami) oznacza, że kwalifikacje były udane. Cel został osiągnięty.

"Nie jest powiedziane, że tak będzie zawsze" - no więc o tym właśnie pisałem, czas pokaże na ile był to jednorazowy wyskok. Jednak obecne pokolenie piłkarzy i transfery do silnych europejskich klubów pozwalają myśleć, że poziom reprezentacji poszedł w górę (i rynek, który "wystrzelił" nie ma tu nic do rzeczy). Nie ma już sytuacji, gdzie jadąc na mecz z reprezentacją zbliżoną poziomem, selekcjoner przeciwników mówi, że nie zna żadnego z naszych piłkarzy (kiedyś się to zdarzało, a jakby teraz ktoś tak powiedział, to tylko przez złośliwość).

Co do Euro to obok słowa "udane" powinienem umieścić jeszcze stwierdzenie przeczące - "nieudane", ale tylko przez wzgląd na szansę jaka się przed Nami otworzyła. Bo wynik można było osiągnąć jeszcze lepszy. Osobną kwestią jest system, w jakim cały turniej był rozgrywany (co do tego się zgadzam), ale niezaprzeczalny jest też fakt, że jednak meczu nie przegraliśmy żadnego, odpadając dopiero po karnych.

I teraz konkluzja. Żeby nie było, dla mnie ta kadra dalej nie ma wypracowanego, SWOJEGO stylu. A materiał od dawna nie był na to tak dobry. Dlatego właśnie oczekiwania co do reprezentacji Polski są duże. Bo nie zachwycamy się już jedną udaną rundą w klubie Krzynówka, jednym udanym meczem Smolarka, jednymi udanymi eliminacjami Frankowskiego itp. Teraz mamy graczy, którzy są gwiazdami we własnych klubach. Z już ugruntowaną pozycją.

Dlatego też Twoje wspomnienie o wygórowanych oczekiwaniach w obliczu wczorajszego spotkania z Kazachstanem traktuję jako dobry żart.

05.09.2016 13:23

@Rizzitelli
Nie wiem co ma wspominanie o "wygórowanych oczekiwaniach" w kontekście wczorajszego spotkania. Oczami wyobraźni staram się zobaczyć tłumaczącego w taki sposób tę porażkę Nawałkę :).
Tak jak napisał @Kimas - graliśmy z KAZACHSTANEM. Mnie osobiście ten remis i tak specjalnie nie ruszył, jeśli spojrzy się na to nieco szerzej i weźmie pod uwagę, że to początek eliminacji. Natomiast wyławiając to spotkanie z tego eliminacyjnego garnka i zapominając na moment jaki miało charakter, to był po prostu kiepski mecz w wykonaniu Naszych. Dwie bramki strzelił nam ktoś, kto nie miał miejsca w Koronie Kielce.

Nie jest tak, że kadra ma TYLKO Lewego. Lewandowski wyrasta ponad poziom prezentowany przez wszystkich - to fakt. Ale tak jest w Portugalii (Ronaldo), tak jest w Szwecji (Zlatan), tak jest chociażby w Chorwacji (Modric). Suma umiejętności poszczególnych zawodników w tych reprezentacjach jest wciąż wysoka. Nie oczekujmy, że będziemy mieli nagle kilku piłkarzy pokroju Roberta. Natomiast jest Krychowiak, Błaszczykowski, Glik, Milik (mimo nieudanego meczu). To są gracze JUŻ klasowi. Oczywiście nie wiadomo które miejsce zajmiemy na koniec eliminacji, ale w kontekście meczu z Kazachstanem raczej nie wypada umniejszać poszczególnym zawodnikom.

Czy Euro było zapowiedzią awansu sportowego, czy jednorazowym wybrykiem - czas pokaże. Ja bardziej skłaniam się ku pierwszemu. Udane Euro poprzedziły również udane eliminacje. Więc przeszło 2 lata Nasi grali na innym poziomie. Sprawili spore problemy Niemcom (w końcu Mistrzom Świata), nie przegrywając z nimi również na Euro. Dodatkowo dopiero co zamknięte okienko transferowe potwierdziło, że piłkarze znad Wisły są po prostu w cenie. Mamy teraz takie pokolenie graczy, z którym naprawdę można myśleć o czymś więcej niż tylko awans na mundial. Jeśli te eliminacje nie wyjdą - będzie to ogromna porażka i rozczarowanie.

A skoro już szukasz kogoś, kto osiągnął wynik ponad stan - przypomnij sobie kadrę np. Janasa i wszystkich, którzy tam grali. Raczej bez startu do obecnej sytuacji.

05.09.2016 12:08

Na razie Rumunia ani Dania też nic wielkiego nie pokazała (chociaż dla Duńczyków w kontekście dzisiejszych wydarzeń najważniejsze było tylko zwycięstwo). To był po prostu pierwszy (bardzo nieudany) mecz. Ten wynik może zaboleć nieco później, choć biorąc pod uwagę fakt że przed nami jeszcze całe eliminacje, to jest absolutnie do nadrobienia.

Norwegowie na tle Niemców wyglądali niesamowicie nieporadnie. Nawet wrodzona skandynawska zaciętość tam już nie istnieje. Będą mieli niesamowicie ciężko coś tam wywalczyć z taką grą. A Niemcy jak to Niemcy, w zasadzie ostatnie 25 minut grali w taki sposób, by tylko nie złapać kontuzji (co mnie cieszy, bo jednak trochę Naszych tam jest).

04.09.2016 22:49

Ponieważ to początek eliminacji, to tragedii jeszcze nie ma. Gdyby jednak odjąć całą tą otoczkę związaną z kwalifikacjami, to sam mecz był po prostu tragiczny w Naszym wykonaniu. Po zdobyciu drugiej bramki wróciły demony przeszłości i zamiast pójść po swoje, daliśmy się zepchnąć do defensywy (KAZACHSTANOWI). Zobaczymy jak pozostali będą się tutaj czuć, bo z odpowiednim podejściem do meczu Kazachowie mogą jeszcze punkty komuś urwać.

Co do murawy. Z powszechnym mówieniem o tym, że była jednakowa dla obu drużyn można się i zgodzić i nie. Zgodzić na pewno dlatego, że byliśmy na to przygotowani już od dłuższego czasu. Natomiast nie jest tak, że nawierzchnia jest jednakowa dla obu drużyn, bo i drużyny są różne. Jedne preferują grę krótkimi podaniami (i wówczas nieodpowiednio przygotowane boisko uniemożliwia pokazanie sporej części atutów), a inne wolą styl bardziej bezpośredni (i wówczas piłka puszczona w kozioł na murawie sztucznej zachowuje się inaczej).
Co nie zmienia faktu, że tłumaczenie murawą jest nieco... Mourinhowskie. I kompletnie irracjonalne.

Żyjemy dalej, trzeba przełknąć na początek gorzką pigułkę.

04.09.2016 20:16

Bardzo delikatnie powiedziane. W tym tonie można powiedzieć, że wg Freuda na przykład każdy ma pewną potrzebę agresji. Ekscesy tych "kibiców" są już powszechnie znane. Jeśli uważają, że chociaż na trybunach (albo poza stadionem) mogą Borussię pokonać... Mistrzostw Świata w bijatykach nie ma, więc przynajmniej tutaj ciężko stwierdzić kto wygra. Tak całkiem na poważnie - jeszcze tego by brakowało, żeby po 20-letnim oczekiwaniu na awans klubu z Polski do LM ktoś tam zaczął wszczynać jakieś burdy (mało prawdopodobne, choć niewykluczone).

Dziś poza meczem Kazachstan - Polska również spotkanie Norwegia - Niemcy, gdzie być może ujrzymy nieco inną reprezentację. Choć Loew znany jest z dość opornego podejścia do zmian wykrystalizowanego już składu, to może dziś da pograć paru młodym zawodnikom. Odejście Podolskiego i Schweinsteigera, biorąc pod uwagę ich obecną dyspozycję (a jeśli chodzi o Lukasa, to dyspozycję z kilku ostatnich sezonów), może dla tej kadry być tylko zbawienne.

04.09.2016 12:46

Carlo został pożegnany przez niepowodzenia na polu krajowym. Realowi nie wystarczyło wygranie LM. I nie jest prawdą, że nie był krytykowany - bo był. Kwestia jest inna. Perez koniecznie chciał również w kraju potwierdzić dominację i wyższość nad Barceloną. Ponieważ nie za bardzo to wyszło, to Ancelottiego odprawiono. Niesłusznie z resztą, bo Real grał wówczas bardzo ciekawą piłkę. A moment jego zwolnienia był chyba najbardziej zaskakujący dla wszystkich znawców piłki.

02.09.2016 22:50

Oby jak najmniej wiadomości typu "Coman już biega", "Ribery już trenuje", "Robben już chodzi".

02.09.2016 13:14

Wybór chyba nie mógł być inny. Neuer ma ogromny wpływ na drużynę. W zasadzie jedynym (moim) dodatkowym kandydatem był Muller, którego zaangażowanie w grę jest nie do przecenienia.

01.09.2016 20:23

Cóż, na pewno kadencja Guardioli (IMO bardzo udana) sprawiła że dla większości użytkowników osoba trenera stała się ważniejsza od klubu. I w sumie - tak jak napisał karl1985 - dodawanie artykułów o Pepie przeważnie kończy się sporem jego zwolenników i przeciwników w komentarzach. Może by tak dać sobie z tym spokój (?), bo jeszcze dojdzie do tego, że zaczną się tutaj pojawiać newsy o sytuacji City w lidze...

01.09.2016 10:01

Nikogo nie powinny szokować. Za rok będą jeszcze bardziej absurdalne.

31.08.2016 19:37

@Android
O tym, czy ciekawszym produktem jest BL, czy Premier League, możnaby napisać książkę. Nawet taką specjalnie nie gloryfikującą żadnej z tych lig. Kwestia jest inna. Za parę lat może się okazać, że nakręcający dodatkowo ceny ludy chińskie wpłyną na rynek w sposób dogłębny. Ja już tu nie mówię o Anglikach (być może sentymenty rodzinne). Jeśli ktoś daje z dalekiego dalekiego dalekiego (zamierzone powtórzenie) wschodu 50 mln za piłkarza 30-letniego (w tym wypadku chodzi o Hulka), to nie będzie dziwne jak za parę lat któryś klub z Premier League złamie tę barierę 200 mln euro za pojedynczego gracza. Nie chcę tak daleko wybiegać w przyszłość, ale wówczas mądrość Naszego zarządu (do pozyskania odpowiedniego piłkarza) może nie wystarczyć do utrzymania się na szczycie. Obym się mylił, bo wychowałem się w czasach, gdy ten wielki transfer Bońka był ogromną sensacją.

Pożyjemy - zobaczymy. Na ten moment PL desperacko potrzebuje sukcesu na arenie międzynarodowej :).

31.08.2016 19:27

Dla Premier League "przepłacanie" nie znaczy obecnie stricte przepłacanie. I przyzwyczajmy się do tego.

31.08.2016 18:59

@Android
Spytam zatem inaczej - które pozycje wg Ciebie wymagają u Nas wzmocnień (poza zmiennikiem dla graczy ofensywnych)? Bo jak na razie Twoi "królowie polowania" wzmacniają się tam, gdzie było to konieczne. Barcelona sprowadziła m.in. Gomesa (następcę Iniesty w środku), Paco (zmiennika dla MSN), Umtitiego (by wzmocnić środek obrony, po to samo sprowadziliśmy Hummelsa) i Digne (jako konkurencję dla Alby, My mamy w tym samym charakterze Bernata). City natomiast zakupiło m.in. Stonesa (środek obrony, My z Boatengiem i Matsem mamy tutaj spokój), Sane (piekielnie chaotyczny i wielka niewiadoma), G. Jesusa (to samo co Sane), Gundogana (bo w środku nie mieli kogoś takiego jak Vidal i Sanches chociażby), a także Nolito (30-letni skrzydłowy). A Juve? Higuaina (który im nie był aż tak bardzo potrzebny, napastnik poziomem zbliżony do Lewandowskiego choć marnujący jeszcze więcej okazji), Pjanicia (bo odszedł Pogba, ktoś tam musi rozegrać piłkę), ponadto Benatię i Alvesa (zawodników niechcianych w swoich klubach). Bayern posiadał już odpowiednią jakość i ze wszystkich ww. transferów ciężko znaleźć zawodnika, który przy Naszych potwierdzonych zakupach odegrałby wielką rolę w ustalaniu pierwszej drużyny. Bawarczycy kupili tych, których powinni kupić. Hummelsa na nikogo bym nie zamienił, podobnie jak Sanchesa. Jedyny piłkarz, który by jeszcze się przydał to tylko skrzydłowy (w obliczu podatności na kontuzje Naszych podstawowych graczy).

Na ilości sprowadzanych zawodników nie ma co opierać wniosków o przyszłą siłę drużyny, jeśli do tego momentu była ona (w porównaniu z Bayernem) wątpliwa.

31.08.2016 14:59

@gregor
Biorąc pod uwagę to, że Bayern jest klubem mądrym, a marka sklepów Real została wykupiona, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że Lewego nie zobaczymy w ŻADNYM Realu.

@Android
Green w przeciwieństwie do Gnabry'ego nigdy nie posiadał z atutów ofensywnych (poza szybkością) absolutnie nic. Może się dostosować mizernością, albo podciągnąć poziom drużyny. Z resztą na ten moment jedynym moim życzeniem co do Serge'a jest to, by nie dosięgnęła go pewna klątwa (tak naprawdę nie klątwa), powodująca natychmiastowe zwiększenie częstotliwości odnoszenia kontuzji przez jakiegokolwiek zawodnika zaraz po przejściu do Bayernu. Młody, bez podatności na kontuzje zmiennik dla graczy atakujących zawsze jest przydatny.

30.08.2016 14:56

@Android
Robben jeśli jest zdrowy, to nadal przewyższa swoją klasą i jakością Costę i Comana. Zmiana ustawienia? Jeśli posiadam wielu klasowych graczy w konkretnej formacji, to zmiana taktyki jest w dzisiejszym futbolu czymś normalnym. Problem Arjena będzie leżał gdzie indziej. Poza oczywistością (czyli problemami zdrowotnymi) ten skład może po prostu się "zazębić", a piłkarze będący obecnie podstawowymi wypracują taką formę i zaufanie u Carlo, że ten nie będzie miał wyjścia jak wciąż na nich stawiać. Na przykład przy obecnej współpracy Ribery'ego i Alaby nie za bardzo wyobrażam sobie jakby miał tam zacząć grać nagle Costa. Comanowi też do pierwszego składu może być momentami dalej. Z resztą sezon długi i rotacja składem i tak będzie nieunikniona.

Jeszcze słówko o Gnabry'm - finał olimpijski w zasadzie był "pigułką" jeśli chodzi o jego podejście do gry. Tak jak wcześniej w młodzieżówce i dość rzadko (ale jednak) w Arsenalu chłopak od stóp do głów składał się wyłącznie z dryblingu, stosując go czasem w momencie który wcale użycia swej błyskotliwości nie wymagał. Oczywiście nie ma co go skreślać, ale na ten moment jedno słowo jest w miarę adekwatne co do jego boiskowych poczynań - chaos.

30.08.2016 14:23

Gnabry to gość, który (jeśli już grał) przebija swoją chaotycznością chyba wszystkich ofensywnych piłkarzy Bayernu. Coman to przy nim już poukładany gracz :). Co prawda samo nieokrzesanie może być też zaletą (taki piłkarz jest mniej przewidywalny), ale jednak dotychczasowe występy Serge'a w Arsenalu i młodzieżówce nie napawają niczym szczególnym. Jeśli już dojdzie do transakcji, to należy mieć nadzieję że będzie to wyszukanie talentu na miarę np. wspomnianego Kingsleya. Na ten moment gra Gnabry'ego to zdecydowany przerost formy nad treścią (nawet mając na uwadze wiek).

30.08.2016 13:25

@meisterspieler
Tak wiem, że nie oczekiwałeś - to była celowa hiperbolizacja :). Natomiast faktem jest też to, że swoje zrobiły media - w pewnym momencie podając informację (co do której pewne źródła były pewne), że Lipsk zamierza tuż po awansie wydać 200 mln euro na transfery. I gdyby faktycznie tak się stało, to klub na swym i tak już mocno nadszarpniętym wizerunku straciłby dodatkowo, ale wówczas rzeczywiście w grę wchodziłyby młodzi gracze z szerzej znanymi nazwiskami. Oczywiście było niewielu, którzy w te bzdury wierzyli - w Lipsku pracują ludzie, którzy bardzo mądrze gospodarują zasobami własnego portfela i mają doświadczenie w odpowiednim prowadzeniu klubu. Jeden duży transfer już był - Keita. Poza bardzo dobrymi statystykami z zeszłego sezonu (który spędził - uwaga, uwaga, niespodzianka - w Salzburgu) niezbyt wiele o nim wiem. Burke pozyskany dosłownie przed chwilą, to zdaniem niektórych mediów nowy Gareth Bale. W dalszym ciągu zatem szukają młodych, zdolnych, mających fantazję zawodników. A czy te wszystkie zakupy odpalą podczas sezonu - poczekajmy. Ja osobiście skoncentrowałbym swoją uwagę na zabezpieczeniu tyłów. Tutaj jeden doświadczony obrońca (sam Compper, który nawiasem mówiąc gwarantem jakości nie jest, może nie wystarczyć) byłby zbawieniem. Zwłaszcza oglądając dzisiejszą grę defensywną RB Leipzig (która przeciwko silniejszym może się doszczętnie pogubić).

28.08.2016 21:56

@meisterspieler
Na tle równie chaotycznego Hoffenheim (z resztą która drużyna nie gra na tym etapie chaotycznie?) nie wyglądali źle. Nawet wręcz dobrze, z ciekawymi pomysłami na rozwiązanie akcji. A co do walki o puchary - przecież tam nikt o tym nie mówi! Najważniejsze dla beniaminka zawsze jest się najpierw utrzymać. Za rok, dwa przyjdzie czas, by głośno myśleć o awansie np. do LE. Póki co obecna strategia transferowa powinna zdradzać ich plany na ten sezon. Jeśli awansują do pucharów już teraz, to będzie przeogromny (ponad oczekiwania) sukces. A gdy się spokojnie utrzymają, będą mogli przejść do kolejnego etapu budowania silnej drużyny. Wszak chyba nie oczekiwałeś od razu po awansie do BL walki o mistrzostwo z Bayernem? :)

28.08.2016 21:23

No i proszę, nawet całkiem ładna gra Lipska. Potrafią zagrać urozmaicone akcje, mają kilku ciekawych piłkarzy (na czele z Poulsenem i Forsbergiem, którzy już w 2. BL byli najbardziej aktywni), poważny problem jednak może stanowić (mimo powrotu Klostermanna) obrona. To, co dzisiaj wyprawiali Compper do spółki z Orbanem czasami wołało o pomstę do nieba. Praktycznie co druga piłka prostopadła przechodziła do napastników Wieśniaków, ponadto niezbyt pewnie interweniowali w pozornie prostych sytuacjach. Jeśli chcą kontynuować ten projekt (a ważne będzie w pierwszym sezonie się utrzymać) to muszą pomyśleć o wzmocnieniach tej formacji. Sama gra do przodu może w decydujących momentach nie wystarczyć. Tak czy inaczej na tle Hoffenheim wyglądali co najmniej dobrze.

28.08.2016 19:36

BVB jest słabsza od Bayernu w każdej możliwej formacji, począwszy od bramkarza, a skończywszy na napastniku. W zasadzie jedynym punktem zaczepienia byłby zdrowy i będący w formie Reus. Czasem dobre mecze w defensywie miewa Sokratis. I to wszystko. Należy też pamiętać, że zanim wszystko tam zatrybi, to jeszcze trochę czasu musi upłynąć (Tuchel to dobry fachowiec, może będzie potrzebował mniej tego czasu). Na razie nie ma co się przejmować grupą pościgową, sezon długi.

28.08.2016 13:48

@gregor
Im zdarza się to ostatnio częściej. Już wczoraj byli bardzo blisko pierwszego remisu w sezonie :).

Jeśli chodzi o ofensywę Dortmundu, to bardzo ciekawie będzie to wyglądało gdy wrócą Reus i Gotze. Swoją drogą na ważne mecze Tuchel będzie mieć nie lada zagwozdkę jak ustawić tę formację.

28.08.2016 13:39

@KingWizard
Tyle tylko, że np. takie Leverkusen "wzmocniło" się tak jak co roku - czyli kupiło kilku ciekawych zawodników (na czele z Vollandem i Dragoviciem), a stracili mimo wszystko człowieka od spinania defensywy z ofensywą, będącego podstawowym graczem i mającym aspiracje do regularnej gry w reprezentacji (Kramer). I tak jest praktycznie co sezon - wydaje się, że Bayer się TYLKO wzmacnia, aż tu nagle... jeden podstawowy zawodnik odchodzi. A patrząc dzisiaj na grę Baumgartlingera (a materiał porównawczy był świetny, bo Kramer był akurat po przeciwnej stronie), to można mieć wątpliwości co do słuszności tego ruchu transferowego... Tak czy inaczej, zobaczymy jak będzie, to wszystko ma jeszcze czas się poukładać. Nawiązując do Twojego awatara, wymiana Kramera na Baumgartlingera, może być czymś w rodzaju wymiany kapitalnego perkusisty Michaela Gilesa, na jeszcze lepszego Billa Bruforda (przynajmniej w moim odczuciu).

28.08.2016 00:15

Dortmund na razie bez szału. Bardzo chciał się pokazać Dembele (i się udało, bo był największym zagrożeniem, choć jest to gracz jeszcze dość chaotyczny i notujący sporo głupich strat), a Aubameyang zrobił swoje. Szkoda, że kilku(nastu) minut nie dostał Mor, o wiele bardziej ciekawi mnie rozwój tego chłopaka. Generalnie przy tak wielkich zmianach personalnych nie ma co na razie jeszcze oceniać drużyny, na poukładanie tego wszystkiego Tuchel ma czas.

Co do wczorajszego spotkania Bayernu, to mecz do zapomnienia. Jak z resztą praktycznie każdy mecz z Werderem w ostatnich latach. Nie wiem jak można wysuwać dalekosiężne wnioski na podstawie pierwszego spotkania w sezonie, z drużyną która prawdopodobnie będzie bronić się przed spadkiem.

27.08.2016 17:45

Dość trudne zadanie dla Leverkusen, Borussia powalczy z Realem o zwycięstwo, dla Monchengladbach raczej przeznaczone jest trzecie miejsce (choć zdarzają się im spotkania przeciwko silniejszym, gdzie grają bardzo ciekawie).

A Legia? Cóż, od razu podniosły się głosy że los nie był łaskawy. A do której grupy mieliby niby trafić, żeby nazwać to wielkim szczęściem? Bo poza (być może) Lisami, Porto i Brugge takowej nie ma. Sukcesem będzie wbicie bramki Realowi, Borussii albo urwanie punktów Sportingowi.

Nasza grupa bardzo ciekawa. W sumie byłbym jeszcze bardziej zadowolony, gdyby nie Rostów.

25.08.2016 19:22

A zatem nawet wielokropek nie jest w pełni adekwatnym komentarzem na Twoje wpisy. Pozdrawiam :).

23.08.2016 22:59

Awans Dundalk byłby również tragedią rozumiem? Bo przecież ta drużyna nie potrafiła sobie poradzić z jedną z najsłabszych Legii od lat (o wiele słabszą niż np. po spotkaniach z Celtikiem).

23.08.2016 22:52

Nastawienie antyniemieckie jest dość powszechne i zauważalne w komentarzach szczególnie Telewizji Polskiej. Trwa to już dłuższy czas, więc człowiek zdążył się przyzwyczaić.

Brawo dla Brazylii. Była drużyną lepszą, bardziej zmotywowaną. Aż dziw bierze, jak długo potrafili na bardzo wysokich obrotach grać agresywnie, doskakiwać do Niemców i szybko odbierać im piłkę. W drużynie Hrubescha na wyróżnienie zasłużyli na pewno Bender (pracował na całej długości i szerokości boiska) i Sule (bardzo pewny punkt defensywy).

Tak, nazywanie tego rewanżem też mnie śmieszy (już od dawna). Z resztą to nie pierwszy przypadek. To nazewnictwo obowiązuje już ponad wszelkimi hierarchiami i nikt nie przejmuje się, że IO nigdy nie osiągną tego samego statusu co MŚ.

21.08.2016 01:24

@meisterspieler
Wybacz, ale ktoś kto przerzuca przez cały rok wszystkich o kilka metrów MUSI być określany jako pewniak i ten (niezbyt ciężki, bo dość pewny) ciężar powinien umieć udźwignąć. Tym bardziej, że rozmawiamy o miszczu (przepraszam - Mistrzu Świata). Tu już nie chodzi o mentalność. Obecność w finale to w zasadzie obowiązek (jak obecność Bayernu w pierwszej trójce).

17.08.2016 16:58

@meisterspieler
Najciekawsze będzie teraz tłumaczenie. Bo "stres" i "presja" byłyby delikatnie mówiąc nie na miejscu... Pozostaje wyłącznie niedospanie... Cholera, jaka szkoda...

17.08.2016 16:40

A tymczasem piłkarze ręczni drugi mecz w plecy. Po raz kolejny kuleją aspekty, z którymi mieliśmy w ostatnich latach największe problemy (np. brak gry skrzydłami, wolne wyjście z kontrą). Co niepokojące bardzo zagęszcza się atmosfera - poza Dujszebajewem (u którego nerwowe reakcje są dość powszechne) teraz również zawodnicy zaczęli mieć do siebie nawzajem pretensje. Kolejnym powodem do zaniepokojenia jest obrona. "Dziurawa" przestaje być miarodajnym słowem, teraz to wszystko przypomina sito. Kuś, mający grę w obronie uspokoić (z takimi założeniami został zabrany) jest jednym z jej najsłabszych ogniw (drugi mecz niemiłosiernie objeżdżany).

Turnieje olimpijskie mają to do siebie, że po fatalnych spotkaniach można nagle zagrać olśniewająco (i na odwrót). Na razie pozostaje jednak liczyć wyłącznie na poprawę gry, bo do jakiegokolwiek olśnienia droga daleka. Te dwie porażki na sam początek bardzo komplikują Nam sytuację.

09.08.2016 18:17

@meisterspieler
A jaka tam może być poprawa, jak gwardia ta sama? Liczyłem, że talent trenerski Dujszebajewa, potwierdzony ostatnio w sezonie z Vive znajdzie również przełożenie na kadrę. Szczególnie chciałem widzieć nowe twarze. O tym, że z "nowych" będzie w zasadzie jedynie Kuś, wiadomo było wcześniej. Niestety, ale nie wyglądało to dzisiaj za ciekawie. Nie ma co jeszcze panikować (choć Brazylia miała być w Naszej grupie tą "łatwiejszą"), natomiast mnie na myśl przyszedł fatalny mecz z Chorwatami na ostatnim Euro. Wystarczyło przesunąć wyżej Duvnjaka i Polacy po prostu przestali istnieć. Dziś Brazylia również zagrała nieco wyżej, uniemożliwiając rozegranie (swoją drogą gdyby w drugiej linii nie było Jureckiego, to już chyba nikogo by tam nie było) i sytuacja się powtórzyła. Doprawdy nie wiem, czy zastosowanie taktyki 4-2 w obronie to na tyle nowatorskie rozwiązanie, że składne akcje są w dużej mierze dziełem przypadku? Na razie jeszcze liczę na poprawę, bo umiejętności są. A do poprawy jest sporo - wolna i toporna gra w ataku, FATALNA (wręcz dziurawa momentami) obrona, itp...

08.08.2016 00:16

Mimo, że Mourinho ma swoje liczne widzimisię, to nie sądzę by nosił w sobie aż taką zadrę. Tak jak mówiłem - problem tkwi obecnie wyłącznie w Schweinim. Zesłanie do rezerw również uważam za przesadę, jednak doświadczenie i liczba trofeów nie może przesłaniać obecnej formy Bastiana. A ta jest po prostu słaba. Z resztą jak on ma być tam stawiany na piedestale, skoro łączy go z ManU jedynie kontrakt? Inaczej by było, gdyby zrobiono to z Rooneyem.

04.08.2016 13:27

Tak, tylko mi chodzi o tłumaczenie tego typu ruchów ilością trofeów zdobytych przez zawodnika. W pewnym momencie dochodzą inne czynniki, wobec których "utytułowanie" przestaje mieć znaczenie. W przypadku Schweiniego niestety, ale chodzi przede wszystkim o obecną formę sportową (za to, że nie zasypia na treningach nikt go nie będzie wystawiał w pierwszym składzie).

04.08.2016 13:12

Wszystko zależy od trenera. Wszak Louis Van Gaal również postanowił swego czasu zesłać Lukę Toniego (mistrza świata w końcu) do rezerw. Bardziej jest to świadectwo obecnej formy zawodnika (tak było w przypadku Włocha, tak jest w przypadku Schweiniego) niż jakieś szczególnie okrutne traktowanie przez klub.

04.08.2016 13:05

Niedługo to chyba padnie stwierdzenie, że za Juppa w ogóle graliśmy WYŁĄCZNIE z kontry, będąc głęboko cofniętym i oddając inicjatywę przeciwnikom.

Powiedzieć, że na tym etapie jazdy po Carlo są mało poważne, to nic nie powiedzieć. Chociaż, kto pamięta pierwsze mecze Heynckesa, czy Guardioli chyba się dziwić nie powinien :).

04.08.2016 12:59

@meisterspieler
Hmmm... Po co od razu te przycinki do Bayernu i transferów? Przecież to zupełnie inna (nie mająca związku) para kaloszy. Bayern swoje pieniądze inwestuje w transfery mądrze. Wolfsburg nie. Proste? Pułap finansowy podobny (co podkreślasz), ale polityka inna (wynikająca z tysiąca czynników). I jeszcze jedno - czy ja gdzieś napisałem, że "Fakt - mogli go sprowadzić, bo teraz wymiata w innym klubie"? Błagam Cię.

Porównanie ze Stuttgartem było wyłącznie na polu sportowym. Chyba każdy wie, jak oba kluby funkcjonują, jeśli chodzi o finanse. Ale i jedni i drudzy (obecnie) przeprowadzali/przeprowadzają transfery mające zapewnić odpowiedni byt w lidze. Tyle. Nic więcej. Stuttgart po zdobyciu mistrzostwa nie próbował podbić Europy i nie wykorzystał odpowiednio środków (które miał i nadal ma) na zbudowanie silniejszej drużyny. Tak zaczyna być pomału i z Wolfsburgiem. Nie wykorzystano wszystkich pieniędzy z transferu De Bruyne, nie wykorzysta się również ich teraz. Tam jest zupełnie inne podejście do kupowania zawodników. Klasyczny przykład - sprowadźmy Bendtera, bo może w końcu u nas wypali (i w końcu za darmo). Bo przecież na takiego Destro niby mamy pieniądze, ale to zawsze 25 mln w tył. Tak myśli obecnie Allofs. I raczej nie spodziewałbym się wielkich inwestycji obecnie. Chowanie pieniędzy po kieszeniach jest tam aż nadto jawne.

03.08.2016 19:04

@meisterspieler
Kruse i Schurrle to były przede wszystkim nietrafione ruchy transferowe. Za takie pieniądze (łącznie chyba około 40 mln euro) można było pozyskać graczy młodszych/lepszych/w innej dyspozycji. Tymczasem w Wolfsburgu jakby zaczęto wychodzić z założenia, że pojedynczy błysk Draxlera i solidna reszta zespołu wystarczy na utrzymanie drużyny w gronie tych walczących o LM. Przespano niektóre okienka transferowe, bo np. pozycja środkowego obrońcy wymagała szczególnej uwagi. Podobnie jak pozycja napastnika - gdzie również nie decydowano się na wykładanie nieco większych kwot i pozyskiwano jakieś odrzutki (Bendtner - a przecież przewijały się nazwiska typu Destro, Gomez, czy ostatnio Janssen), albo liczono na wystrzelenie formy obecnych już w klubie (Dost - który potrafił tylko dwa miesiące grać na dobrym poziomie). Na ten moment wystarczy, że do Draxlera z tymi samymi chęciami opuszczenia klubu dołączą kolejni, bardzo dobrzy zawodnicy (Rodriguez np.) i z drużyny mającej zagrażać najlepszym nie zostanie nic. Na ten moment wygląda to jak w Stuttgarcie sprzed paru sezonów, gdzie przede wszystkim oszczędzano i sprowadzano graczy "tylko" solidnych, poziomem wystarczającym na ligę. Zbyt mało było piłkarzy pokroju Draxlera, czy Rodrigueza. A przecież były środki ku temu, żeby zrobić na polu transferowym coś więcej.

Ciężko stwierdzić, czy przebudowa wyjdzie im na dobre. Zwłaszcza, że zawodnicy którzy już Wolfsburg opuścili posiadali po prostu pewną piłkarską klasę. Z dyspozycją różnie bywało, ale każdy wiedział że umiejętności mają. Takie doświadczenie zawsze ma niebagatelne znaczenie w przypadku ważnych spotkań. To, co dzieje się z Wilkami obecnie jest tylko pokłosiem nieudanych ruchów kadrowych i przez to nieumiejętnego utrzymywania drużyny bliżej szczytu.

03.08.2016 16:23

Czyli rozsypki Wolfsburga ciąg dalszy. Klub nie wywalczył miejsca w pucharach, a dodatkowo nietrafione decyzje transferowe z kilku ostatnich lat spowodowały, że czołowi gracze zaczynają uciekać. A przecież klub miał pieniądze (sam jest bogaty, a poza tym dużym zastrzykiem gotówki była sprzedaż De Bruyne) by poczynić znaczące wzmocnienia. W zasadzie kupiono jedynie Draxlera, a chimeryczny Schurrle i nie mający jednak odpowiedniego poziomu Kruse już w VFL występować nie będą. Teraz obrali kierunek pozyskiwania głównie młodych talentów z myślą o przyszłości. Zanim to jednak zaskoczy minie trochę czasu. Na ten moment tylko czekać, aż odejdzie jeszcze Rodriguez (jakiś mocniejszy klub, on też z resztą już wspominał o opuszczeniu zespołu), Gustavo (prawdopodobnie Chiny) i być może Vieirinha (powrót do kraju). Jaki będzie tego najbardziej prawdopodobny efekt? Wilki wrócą do walki o środkowe rejony tabeli, bardziej z myślą o bezpiecznym utrzymaniu się w lidze. Szkoda, bo potencjał drużyna miała spory, zawsze mógł być to dodatkowy konkurent i mocna drużyna reprezentująca BL w Europie.

03.08.2016 13:01

@Nookie
Wyobraź sobie, że do niedawna nie tylko Ty nie mogłeś w to uwierzyć (vide Guy Roux) :).

30.07.2016 13:06

Sam fakt, że gość zbliżający się do 30-stki dopiero ostatni sezon miał tak kapitalny powinien dawać do myślenia. W Realu był rzucany w różne miejsca na boisku, dopiero po jakimś czasie wynaleziono że powinien grać jako typowy napastnik. Nie był tam wcale w jakiejś złej dyspozycji - w rozwinięciu skrzydeł nie pomagały mu też urazy i fakt, że to był... Real Madryt (czyli klub, gdzie w ostatnich kilkunastu latach dobra gra wspólnie z odpowiednią medialnością stanowią wyznacznik wartościowego piłkarza). W Napoli w pierwszych dwóch latach wykręcał te kilkanaście bramek na sezon, by dopiero podczas poprzedniej kampanii strzelić ponad 30 goli (choć jak już pisałem - sytuacji również marnował na potęgę i palił się w ważnych momentach).

90 mln to cena, którą wykłada się za zawodnika zobligowanego do zdobywania bramek SERYJNIE, najlepiej po kilka na mecz. Dodatkowo piłkarz taki powinien umieć wziąć ciężar gry na siebie i samemu tworzyć sytuacje kolegom z zespołu. Sprawy nie ułatwia również fakt, że w grudniu kończy 29 lat. W zasadzie nie ma sensu dyskutować, czy Juve przepłaciło (bo to chyba jasne). Bardziej na uwadze należałoby mieć to, czy on w ogóle w Juventusie podoła tej presji i oczekiwaniom, które mimowolnie wobec tak wysokiej kwoty się na niego nałożyły. Na ten moment ciężko mi sobie wyobrazić Higuaina samotnie wygrywającego mecz np. z Bayernem (przy jednoczesnym upokorzeniu Hummelsa i Boatenga, położywszy również na ziemi bezradnego Neuera).

29.07.2016 12:26

Mimo, iż Higuain został królem strzelców z ogromną przewagą, to jego skuteczność i tak pozostawiała (zwłaszcza w ważnych meczach) sporo do życzenia. Miał multum okazji, by ten dorobek jeszcze zwiększyć. Milik raczej na pewno będzie miał i swoje szanse. A kwestia jego nieskuteczności może poprzez wykorzystywanie chociaż części z nich zostać skutecznie zamaskowana, bądź - jeśli odnajdzie odpowiedni rytm - wyeliminowana całkowicie.

29.07.2016 11:05

Totti akurat przypomina tą wypowiedzią próbującego się zresocjalizować więźnia, który dostrzega wielkie winy u każdego, nie pamiętając już o swoich. Fakt - nigdy klubu nie zdradził. Został ikoną AS Roma. Natomiast słowa krytyczne w stosunku do innych z ust człowieka, który przez długi czas pluł (i dosłownie i w przenośni) na rywali są dla mnie bardzo mało wiarygodne. Po bardzo wielu tego typu "wyskokach" straciłem do niego szacunek, mimo iż jest jednym z przedstawicieli wymierającego gatunku piłkarzy przywiązanych do barw.

Co do transferu Higuaina - ma rację. Tylko co to zmieni? Futbol idzie w tą, a nie w inną stronę. A Juventus kupując napastnika za taką kwotę, który nawiasem mówiąc aż tak bardzo drużynie potrzebny nie był, przede wszystkim wywołał u mnie szok. Pomijam fakt, że niebawem drużyna otrzyma pieniądze za Pogbę (prawdopodobnie). Napastnik mający lat 28 (w grudniu - 29), palący się w meczach o dużą stawkę, marnujący MNÓSTWO okazji bramkowych, po prostu tyle wart nie jest. Tylko takie gadanie też nic nie zmieni. On niech idzie gdzie chce, oni niech płacą ile chcą.

26.07.2016 23:14

@meisterspieler
Słowo-klucz w Twoim komentarzu, to "może". Zgadza się, tam wszystko "może". Może z Gotze będzie inaczej i się odbuduje, może Schurrle odnajdzie dawną formę itp. Generalnie jeśli chodzi o Mario, to jeśli nie wyjdzie mu pod okiem Tuchela, to chyba już nigdzie. Mimo, iż stary przecież jeszcze nie jest. Kwestią nadrzędną pozostaje u niego mentalność i podejście do wykonywanych obowiązków. Musi mu się zacząć po prostu chcieć. Możliwości wciąż ma ogromne.

23.07.2016 00:36

@Android
Tylko, że pomiędzy takim Mullerem bez formy, a Gotze bez formy jest przepaść (poza tym Mario bez formy jest nieco dłużej). Pierwszy pracuje dla drużyny, biega, walczy, po prostu mu się chce. A drugi... Przemilczmy, już i tak sporo oberwał. U nas jest zdecydowanie mniej znaków zapytania niż w BVB (bo niby kto?). Tak jak nie można jednoznacznie stwierdzić, że Dortmund z pewnością się osłabił, tak nie można mówić że z całą pewnością wszystko będzie pracowało jak w dobrze naoliwionej maszynie. Czas pokaże. Na ten moment oddali trzech graczy, na których opierała się cała drużyna. Borussia przeszła naprawdę ogromne zmiany. Jak Tuchel to zgra i faktycznie wszystko zatrybi, to jest kozakiem.

23.07.2016 00:16

W zasadzie wypracował sobie niezwykłą wręcz okazję, by w przypadku konfrontacji BVB z Bayernem doczekać się solidnej porcji gwizdów od kibiców z obu stron.

22.07.2016 20:32

BVB jest co roku mocna, to żadne odkrycie. Nie jest już drużyną, która plącze się w środku tabeli drżąc o utrzymanie w lidze. Co nie zmienia faktu, że ryzyko podjęto tam ogromne, sprowadzając graczy będących wielkimi znakami zapytania (Bartra - tutaj być może zbawienny okaże się Merino, Rode), zawodnikami bez formy (Gotze, Schurrle), bądź wielkimi talentami (Mor, Dembele). Tak więc wszytko w głowie Tuchela. Mam nadzieję, że w końcu mocniej przyciśnie również Leverkusen. Bardzo ciekawe ruchy transferowe (z Vollandem na czele), przeplecione corocznym, tradycyjnym pozbyciem się przynajmniej jednego gracza pierwszego składu (Kramer). Co do Schalke i straty Sane - jeśli mądrze wybiorą następcę, to jego ubytek nie będzie aż tak widoczny (tym bardziej, że grał bardzo chimerycznie). Dodatkowo grająca z polotem drużyna z Monchengladbach, czy mający jeszcze kasę na wzmocnienia Wolfsburg (który już i tak dokonał fajnych wzmocnień). Jak zwykle nadchodzący sezon BL zapowiada się pasjonująco.

22.07.2016 18:00

Na ten moment Gotze ze swoją mentalnością nie ma czego szukać w ŻADNYM klubie z czołówki (również w BVB). Jak zacznie mu się chcieć (na przykład - prozaiczna sprawa - wkładać więcej energii w sprint do piłki) i będzie się przykładał należycie do swych obowiązków sportowych, to dopiero możemy się zastanawiać jak dużym wzmocnieniem będzie dla Dortmundu. W tej chwili Borussia odkupiła od Nas piłkarza wciąż utalentowanego, ale bez formy. Pod okiem Tuchela może odżyć, choć tam również czeka go walka o miejsce w składzie (za zasługi TT nie będzie go wystawiał). W przypadku Mario słowem-klucz jest "walka".

21.07.2016 22:41

Czym innym jest dyskusja o konkretnym meczu, a czym innym próba wywnioskowania na jego podstawie stylu (i szybkości) gry zespołu na dalszą część sezonu. Ale tak jak pisałem - każdy ma swoje przemyślenia. Minie trochę czasu, przyjdzie moment na konkretne oceny.

21.07.2016 00:46