Dortmund na razie sporo ryzykuje. I tu już nie chodzi o to, czy budują drużynę na lata, czy nie. Tam w dalszym ciągu nie ma następców Hummelsa, Gundogana i Mkhitaryana (Bartra to wielka niewiadoma, Merino, Mor i Dembele to nie te pozycje). Zupełnie jakby zeszły sezon był w ich wykonaniu beznadziejny i potrzebna była rewolucja. Aubameyang też obok Reusa coś przebąkiwał o potrzebie wzmocnienia składu. Generalnie jeśli Leverkusen już się nie osłabi (a robili to praktycznie co roku, jednocześnie przeprowadzając ciekawe transfery), to faktycznie może Dortmund "połknąć". Dodatkowo należy wspomnieć, że Reus nie gra do końca roku.
02.07.2016 15:12
@meisterspieler
Zgrabny tekst, ale trochę nieścisłości.
Przede wszystkim duma i rozczarowanie się nie wykluczają. Rozczarowanie można czuć, gdy pomyślimy czego nie udało się osiągnąć. A dumnym z tego, co się osiągnęło. Tak jak mówiłem - ten występ na pewno nie jest sukcesem, ale wstydzić też się nie ma czego.
Dalej - metafora z ośmiotysięcznikiem niezbyt fortunna. Himalaiści, biorący sobie na cel zdobycie ośmiotysięcznika nie odpadali wcześniej w przedbiegach, wchodząc na Mnicha w Tatrach. To My nie potrafiliśmy wyjść z grupy z Grecją, Czechami i Rosją, to My wcześniej fartownie zremisowaliśmy z Austrią, to My nie potrafiliśmy pokonać Ekwadoru, Korei... Jakie w tym kontekście ma sens zestawianie tutaj przez kogoś naszej euforii z żałobą Anglików? Ano żadnego.
A jak wyglądało kibicowanie parę lat temu? "Osiągnięcia" reprezentacji Polski sprawiły, że kibice totalnie zobojętnieli na wyniki kadry. Dlatego najmniejszy choćby promyk nadziei, następujący po tym totalnym wyzuciu z emocji sprawił, że zaczęto na kadrę Nawałki patrzeć inaczej. Najpierw za dobry wynik uznano awans do Euro, później każdy chciał wyjść z grupy, a gdy z racji drabinki pojawiła się okazja do osiągnięcia jeszcze lepszego rezultatu, każdy bał się głośno wypowiadać swoje życzenia (sięgające niebotycznego, jak by się mogło wydawać przed turniejem, półfinału). I półfinał faktycznie był blisko. "Kiedyś byliśmy zachwyceni po sukcesach. Dziś do zachwytów wystarcza nam świadomość, że nie musimy się wstydzić." - Idealne zdanie, w zasadzie zastępujące cały ten tekst.
"Jeśli będziemy zmniejszać sobie cele, daleko nie zajdziemy." Zgoda, ale bardzo ważny jest kontekst. Kto przy zdrowych zmysłach, po wyczynach Naszej reprezentacji na ostatnich turniejach, myślał teraz o medalu? Przecież nas w grupie miała "połknąć" Ukraina, a wynik meczu z Irlandią Płn. pozostawał wielką niewiadomą (choć głównie z racji niewiedzy o rywalu).
Pojawia się jeszcze stwierdzenie, że namieszanie na mundialu w Rosji niektórzy biorą za pewnik. Szanowny autor owego tekstu odpowiada kolejnym wyliczaniem wieku naszych zawodników, podczas gdy wystarczyło po prostu uniwersalne "W sporcie nic nie jest pewne, tylko prawdopodobne". Bo szanse na to mamy. I odpowiednio oceniając to prawdopodobieństwo dopiero można rozpocząć dyskusję. Jak na razie - mając taką grupę eliminacyjną - mamy spore szanse, żeby się na tym mundialu w ogóle znaleźć.
Daleki jestem od jakiejkolwiek euforii. Bardziej czuję zawód, zdając sobie sprawę że taka okazja prędko się nie powtórzy. Ale ludzie, mówiący wyłącznie o dumie - mimo, iż popadają w egzaltację i przesadzają - mają na uwadze przede wszystkim osiągnięcie czegoś, czego 30 lat nie widzieli. Ja Polakom za ten występ serdecznie dziękuję.
Co do BVB - cały kręgosłup od karku do lędźwi poszedł. Wbrew wszystkiemu piłkarz, na którym Dortmund NAPRAWDĘ mógłby zrobić dobry interes, pozbywając się go (Aumabeyang) jeszcze w klubie.
02.07.2016 14:43
Stwierdzenie "sukces" z pewnością jest nadużyciem wobec występu Naszej reprezentacji. Ale już "dobry występ" brzmi w porządku. Bo to był dobry występ, czy ktoś tego chce, czy nie. Odpadliśmy, nie przegrywając meczu i imponując walecznością.
Walia dla jednych będzie w półfinale zasłużenie (bo każdy inaczej interpretuje stwierdzenie "być gdzieś zasłużenie"), dla innych nie. Ja się cieszę, że tam jest. A czy naprawdę na to zasłużyła, to już materiał na inną dyskusję.
02.07.2016 13:26
Wg tego toku rozumowania Walia w zasadzie też była lepsza chyba tylko od fatalnych Rosjan, Włosi zagrali genialnie tylko przeciwko Hiszpanii, a dobrego meczu Islandii jeszcze nie byliśmy świadkami. Co innego jest dominować całe spotkania, a co innego wygrywać mecze walką na boisku. Czy ćwierćfinał był zasłużony patrząc na grę (na której ocenę zawsze składa się tysiąc czynników) naszego zespołu? Pewnie, że tak. Polacy fatalnie wyglądali fizycznie przeciwko Szwajcarii, stąd późniejsza dominacja tychże. Ale i Helweci wielkich spotkań nie rozgrywali. O Ukrainie nie wspominając, bo oni z kolei potrafili tylko swoje ostatnie chwile na tym turnieju wypełnić dobrym futbolem.
A co do Portugalii - prawdopodobnie nie była lepsza w żadnym meczu od swojego przeciwnika. Nawet z archaiczną grą Węgrów (której emblematem był ubiór Gabora Kiraly) nie potrafili sobie poradzić. A mimo to są w półfinale. Podobnie jak Walijczycy, którzy wczoraj dwie bramki strzelili po kontrach (a trzecią ze stałego fragmentu), a ostatnie dwa kwadranse spędzili na własnej połowie. Taka jest piłka. Taki jest ten turniej.
Aha - okopywanie się na własnej połowie nie musi być brzydkie - jak to już pokazali np. Włosi. Oni wynieśli w meczu z Hiszpanami (niestety...) tę szczelną obronę do rangi sztuki (inna sprawa, że Hiszpanie im za bardzo nie utrudniali). Przynajmniej dla mnie. Jeśli dziś pokonają Niemców w taki sam sposób (przy jednoczesnej dominacji Niemców - bo co do tego wątpliwości mieć nie można) to absolutnie nie będę miał do nikogo pretensji. A taki styl gry Włochów jest wielce prawdopodobny. Ja też bym chciał oglądać mecze, gdzie nikt nie muruje dostępu do bramki. Ale dzisiejszy futbol najlepiej podsumowuje korespondencyjny dialog pomiędzy Ronaldo, a Gunnarssonem bodajże (jeszcze z tego turnieju), gdzie pierwszy ma pretensje o defensywną grę Islandii, a drugi pyta retorycznie "A czego Pan Ronaldo się spodziewał?".
W sumie ze stwierdzenia, mówiącego o progresie wyszedł niezły dowcip. No bo osiągnięcie pierwszej 16 to osiągnięcie jeszcze z eliminacji/losowań :). I fakt - drużyna jest. Personalnie również dawno tak dobrze nie wyglądaliśmy.
Reasumując - jak dla mnie żaden półfinalista na razie nie jest tam zasłużenie. Ale jeśli pomyślę po kibicowsku - fajnie, że jest tam np. Walia. I ta nieprzewidywalność jest piękna. A ja w sporcie (w takich przypadkach) wolę piękno, niż racjonalizm.
02.07.2016 11:36
Walia bez Ramseya straci bardzo dużo w środku. Z drugiej strony Portugalia nie będzie mieć Williama Carvalho. Natomiast z taką defensywą, z jaką dziś wyszli na boisko Belgowie raczej nie dało się nic więcej zrobić.
W meczu Portugalia - Polska zadecydował fart. Tak My, jak i Portugalia (biorąc pod uwagę tylko ten mecz) na półfinał zasłużyły jednakowo. Tyle. My go mieliśmy (aż zanadto) w meczu ze Szwajcarią. Nie odstawaliśmy od Portugalczyków, drabinka dla ułomnych, a wolę walki było widać. Nie ma co już do tego wracać, jutro Niemcy, pojutrze Islandia (pojechałem, wiem) i uznam ten turniej za udany :).
01.07.2016 23:08
Liczba 24 zespołów wymusza niestety bezsens w postaci promocji do dalszej rundy drużyn z 3 miejsc... Jakby los chciał, to do kolejnej fazy turnieju awansowałyby teamy np. z dwiema porażkami i remisem. To już jednak materiał na inną dyskusję, o wieeele dłuższą. Jak dla mnie jeśli zmieniać liczbę, to tylko powrócić do starej formuły. Chociaż na razie poziomem nie jestem rozczarowany.
Widzę, jakie Fabiański ma do siebie pretensje. Ja bym mu teraz na pocieszenie wyświetlił popisy Oblaka.
01.07.2016 00:42
"Portugalia nie wygrała jeszcze meczu" to hiperbola, dla czepialskich (dla mnie) bardzo jednak uczciwa - bo w 90 minutach nie wygrała. Bramka tuż przed końcem dogrywki wcale nie zmienia ogólnego obrazu.
Więcej rozmów jest na temat "czy potrzebne jest zwiększenie do 32 drużyn", niż na temat powrotu do bardziej elitarnych rozgrywek. Całe szczęście, że wraz z odejściem niektórych skorumpowanych osobników zarzucono pomysł, by gościnnie wystąpiła na ME Brazylia i Argentyna.
01.07.2016 00:23
Jeśli my mieliśmy szczęście, to na fart Portugalii chyba nie ma miarodajnego określenia. Samo wyjście z grupy mogło sprawiać wrażenie dodatkowej ingerencji siły wyższej. Tak jak ktoś już napisał - oni przecież nie wygrali jeszcze meczu. Niestety, nawet Mistrzostwo Europy można zdobyć w ten sposób.
A gdybym już szukać jaśniejszych stron po porażce Polaków, to na pewno serce i wątroba nieco teraz odpoczną :).
Co do Ronaldo - na razie doczepia fałszywe gwiazdki na pagonach. Jest jednak piłkarzem, który w każdym momencie może akurat trafić w piłkę z odpowiednią mocą i celnością (tak z resztą 'błyszczy' jego gwiazda w La Liga, gdy Real gra z Levante, lub innym gigantem). Także z ogólnym podsumowaniem jego występu w całym turnieju należy się wstrzymać. Na razie jest różnie.
01.07.2016 00:14
Na pewno nie mamy prawa się wstydzić. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. To zrozumiałe. Chciałem, żeby Renato Sanches był katem dla przeciwnika (i pokazał swój talent), ale nie Naszym kosztem. Tak czy inaczej, wielkie brawa dla Polski. Było paru takich, co wieszczyli rychły koniec turnieju po wyjściu z grupy, a tu proszę - półfinał był na wyciągnięcie ręki. Zatem Portugalia wślizguje się do niego jako pierwsza. Czekam, aż pojutrze chociaż trochę humor poprawią mi Niemcy.
30.06.2016 23:57
Jeśli Parolo-Giachcerini-De Rossi będą potrafili zdominować Ozila-Kroosa-Khedirę, to chwała im za to :). Środek pola Niemcy mają świetny. Problem tkwi w zupełnie czymś innym. Dwóm z nich (Kroos, Ozil) mecz musi po prostu wyjść, by grali dobrze. I właśnie przez tą ich chimeryczność (i brak zadziorności) należy upatrywać szans Włochów na zdominowanie tego obszaru. Jeśli cała szóstka (i Włosi i Niemcy) środkowych pomocników zagra na swoim poziomie, to prędzej Italia może mieć w tej strefie problem.
28.06.2016 00:05
Ja z kolei zauważyłem, że chyba tylko Borek potrafi poskromić komentatorskie zapędy i wycieczki wspomnieniowe Tomasza H.
Anglicy - cóż, jak zwykle. Chyba mało kto, będąc pomnym doświadczeń liczył na to, że po genialnych eliminacjach i niezłych meczach kontrolnych Anglia w końcu osiągnie sukces na turnieju. Mało było jednak takich, którzy przewidywali zakończenie tej przygody przez Islandię. Ludzi, z których każdy miał dzisiaj chyba jedno płuco więcej.
27.06.2016 23:05
Kiedyś zachwyty nad grą reprezentacji Włoch zahaczały dla mnie wręcz o turpizm. Bo tego w latach 80-tych po prostu nie dało się oglądać. To słynne Catenaccio ewoluowało w czasie tak bardzo, że dziś gra obronna Italii jest po prostu...piękna. Wzajemna asekuracja, praca, wyprzedzanie, podwajanie krycia kiedy trzeba, a przede wszystkim - w obronie gra praktycznie cała drużyna. Nawet pozornie stacjonarny napastnik Graziano Pelle był dziś po prostu najdalej wysuniętym obrońcą. Mimo, iż sercem bliżej mi do Hiszpanów, to chylę czoła przed Włochami - grają bardzo efektywnie. Inna sprawa, że chęci do gry (i zwycięstwa) graczy z Półwyspu Iberyjskiego zostały znakomicie zobrazowane przez zachowanie Del Bosque (i jego błyskotliwe zmiany). Jakiż śmieszny był ten kontrast "tańczącego" przy linii Conte i śpiącego niedźwiedzia Vicente.
Niemcy grają w tym momencie o wiele mniej przewidywalny futbol od Hiszpanów. I to jest atut. A że istnieje "klątwa Włochów"... Kiedy ją przełamać, jak właśnie nie teraz? :)
27.06.2016 20:09
@meisterspieler
Co do tamtego karnego pełna zgoda. Co do reszty - w praktyce wygląda to inaczej. "Przekroczenie przepisów jest odgwizdywane w każdym sektorze boiska w 1 czy 90-tej minucie i w 16-stce skutkuje jedenastką." Chciałbym, żeby tak było. Niestety, ale istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że to samo przewinienie prędzej zostanie potraktowane jako faul gdy będzie miało miejsce poza 16-tką, niż w jej obrębie. Dziś sędzia, by podyktować rzut karny ma w głowie nie tylko przepisy, ale też inne czynniki (m.in. presję kibiców, piłkarzy oraz to, czy już wcześniej jakiegoś karnego nie było itp.). Czasem może być również tak, że faul musi być EWIDENTNY by w ogóle arbiter użył gwizdka. O pełnej dowolności interpretacji zagrań ręką już nie wspomnę. Także reasumując - zgadzam się z Twym komentarzem, jednak to tylko teoria.
Co do BVB - kręgosłup został już wyrwany całkowicie, łącznie z lędźwiami i karkiem. Zarząd Borussii robi transfery na przyszłość, a nie ma na razie zastępców "na już".
27.06.2016 12:01
Draxler dzisiaj zupełnie jak w pierwszym meczu przeciwko Realowi Madryt. Jedyny jego kłopot to ciągłe urazy, które powodują z kolei destabilizację i nierówną formę. Jeśli je wyeliminuje, to reprezentacja Niemiec ma ofensywnego piłkarza na lata. Dobre to tym bardziej, że chimeryczność takiego Ozila sięga już zenitu.
Nie umniejszając niepodważalnej klasie Niemców, Słowacy już przed meczem przegrali. Problemy z wyjściem z własnej połowy, niedokładność (oraz szybkie straty) i chyba tylko jedna dogodna sytuacja - to wszystko czym dziś (nie)imponowali. Z ich strony nie było widać nawet chęci podjęcia jakiejkolwiek walki. Tak się nie da grać przeciwko Mistrzom Świata.
26.06.2016 20:03
A fakt, późne godziny robią swoje. Słowo "choćby" jakoś zlało mi się z reklamą Lidla (czyt. gówno prawda - i tak widzę, co chcę widzieć), która mi wisi po prawicy strony :).
Albo mocna kawa i Copa, albo śpiące kobiece ciało... To jest dylemat przerastający rangą dywagacje o wyższości Wilimowskiego nad Pele oraz mleka nad jogurtem.
23.06.2016 01:39
Słowa "przereklamowany" można użyć w stosunku do baaaardzo dużej grupy piłkarzy. Pelemu w osiągnięciu tak wysokiego statusu bardzo pomogły udane MŚ 58'. Aha - no i oczywiście Mundial 70', gdzie grała najlepsza Brazylia w historii.
Choć to MŚ 62' ujawniły największą gwiazdę w historii brazylijskiej piłki do dziś - Garrinchę.
Socratesa wymieniłeś, a nie Zico... Sam Socrates się chyba w grobie przewrócił :).
23.06.2016 01:23
Cała historia piłki nożnej ma o wiele więcej "cichych" bohaterów.
W cieniu rzeczonego przez Ciebie Pele grał Garrincha - piłkarz o genialnej technice. Tylko w niewielu brazylijskich miastach jest do dziś uważany za piłkarza po prostu wybitniejszego. Bo takim był i w mojej opinii. A w cieniu Cruyffa (mimo, iż tamta reprezentacja miała praktycznie na każdej pozycji piłkarza genialnego) był Arie Haan - gracz o najlepszym uderzeniu z dystansu w historii piłki nożnej.
Przed wojną? Giuseppe Meazza - w tamtych czasach być może najlepszy napastnik na świecie. Guillermo Stabile - Argentyńczyk, nie mogący zrobić kariery w Europie (choć próbował). Król Leonidas - przed erą Pelego to on był piłkarskim Bogiem. Wymieniać można bez końca.
A co do Wilimowskiego - czasy PRL zrobiły swoje i przypięły mu odpowiednie łatki. Ponoć nawet legendarny Bohdan Tomaszewski go nie znosił. I faktycznie Wilimowski był/jest uznawany za zdrajcę.
23.06.2016 01:12
Rozwój Wilimowskiego brutalnie przerwała wojna (bo umówmy się, że występy w reprezentacji Niemiec nie są brane pod uwagę). Czy najlepszy? Kwestia dyskusyjna. Aczkolwiek ktoś o nim powiedział, że "strzelał więcej goli, niż miał sytuacji". Do historii przeszedł jego pojedynek z Leonidasem.
23.06.2016 00:41
@meisterspieler
Ależ ja nie piszę, że osiągną swój cel. Tylko, że Ronaldo i Portugalia ma na to niepowtarzalną szansę. Taką jak mają Polacy, Belgowie, Walijczycy, Chorwaci, itp. Bo co do gry defensywnej - pełna zgoda.
22.06.2016 23:18
Ronaldo ma wręcz IDEALNĄ szansę, by odnieść międzynarodowy sukces i zamknąć usta krytykom. Generalnie ta część drabinki jest idealna dla KAŻDEJ, znajdującej się weń drużyny. A jej druga strona, cóż... Niech się dzieje, co chce. Finał Niemcy - Polska to marzenie ściętej głowy.
22.06.2016 23:08
No jest jeszcze Marco Motta. On akurat nie gra :).
Ja tam wolę dalej Hiszpanię. Włochów jakoś nigdy nie lubiłem :).
22.06.2016 23:00
Patrząc z kim grają w 1/8 te kartki są akurat najmniejszym zmartwieniem. Choć Hiszpanie też takiej drogi nie chcieli.
22.06.2016 22:53
Czyli kompletu punktów po fazie grupowej nie będzie miał nikt.
@yvaine25
Niech zatem odpuszczą krycie 'najsłabszego ogniwa', bo przecież i tak nie stanowi zagrożenia. Bardzo byłbym rad. Z resztą domeną mediów jest pisanie o 'najsłabszym ogniwie' w kontekście największych gwiazd. Jak Portugalia zawodzi - to Ronaldo zawodzi. Jak Argentyna - to Messi. Itd.
22.06.2016 22:47
@ipiotrw
No i? Wygrali i to się liczy. Do Atletico nie ma porównania, bo Austria to nie Bayern. Nie cisnęli, nie pozwalając Islandczykom na nic. Bramka (z resztą obie) strzelona przez podopiecznych Simeone przeciwko Nam była 'z dupy'. I już nie wracajmy do tego.
@Rizzitelli
A mnie jednakowo wychodzenie bramkarzy i wbieganie w pole karne przed strzałem. Bo w obu przypadkach jest wymuszonym zwiększeniem swych szans. Trzeba się pogodzić, że nie jest to gwizdane.
22.06.2016 20:56
To już tylko gdybanie. Powtórzenie karnego powinno być (o wiele bardziej ewidentne) zatem w finale w Stambule '05. A przepis, mówiący o zakazie wbiegania w pole karne, do momentu strzału wykonującego? Nadużywany od lat. Sport to również błędy/interpretacje sędziego.
22.06.2016 20:37
@ThomasKonig
Gdyby sędziowie kurczowo trzymali się przepisów, to mielibyśmy po kilka karnych na mecz. A tak to jest, jak sam pisałeś - bo już podyktował, bo końcówka, bo presja itp. Aaa - jeszcze w stylu jednego z użytkowników - bo przepłacony.
22.06.2016 20:22
Austrii to akurat w ogóle nie jest mi żal. Bardziej biedny jest z pewnością teraz Romek Kołtoń, który widział Austrię jako jednego z faworytów Euro. Mało tego - mieli być silniejsi od Belgii. Ja tej siły jakoś nie dostrzegłem.
CR7 ma swoje bramki. Tak pragnął, tak chciał, tak szukał...
Marciniak? Parę kontrowersji, ale niech pierwszy rzuci kamień... O wiele większą komedią jest oddelegowanie na Euro np. Brycha.
22.06.2016 20:13
@meisterspieler
Emocje czasem biorą górę. Nic strasznego. Kwestia orlików też mnie zdziwiła, bo jak dość często jestem w różnych miejscach Polski, tak nie spotkałem się z orlikiem z 'prawdziwą murawą' (bo to jest, prozaicznie - guma z igiełkami). Z tego co widzę, szanowny @ThomasKonig skomentował rzecz, gdy była godzina 05:06. Można wybaczyć.
P.S. Jak świadomość ludzka (i myśl - "Lepiej reklama wygląda na czymś sztywnym niż na miękkim" - pójdzie w zapomnienie) będzie parła do przodu i zaczną montować poduszki zamiast band - super. Przymrużenie oka.
Słowo "gwałt" w kontekście meczu USA - Argentyna jest jak najbardziej adekwatne. Może za ostre - ale miarodajne. Zwłaszcza, gdy ma się jednego takiego magika w składzie. Bardzo się cieszę, że dożyłem chwili, gdy objawił się piłkarz ZDECYDOWANIE lepszy od Maradony. A "niski poziom (Copa)" jest jak zawsze ciężki do zdefiniowania.
22.06.2016 13:47
Cóż, podsumowując Naszą grupę, można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że wygrały ją zespoły po prostu w niej najlepsze. Zero przypadku. Przy odrobinie szczęścia można było nawet wyprzedzić Niemców. Ukraina zawiodła na całej linii, choć jak już zauważono - dostosowała swój poziom do swych obecnych zaborców.
Mecz ze Szwajcarią będzie starciem bardzo podobnych drużyn. Jakościowo przede wszystkim. Szwajcarzy nie mają Lewandowskiego i Krychowiaka, ale za to bardziej wyrównany skład. W fazie grupowej raczej też nie pokazali wszystkiego. To może być ciekawe spotkanie. Generalnie - bardzo jestem rad z dotychczasowego rozwoju sytuacji.
21.06.2016 20:11
Być może marketing Realu Madryt, polegający na KONIECZNOŚCI posiadania w swoim składzie króla strzelców wielkiego turnieju nie będzie wymagał dodatkowych zakupów, bo Bale na razie przewodzi.
Ogólnie Walia - całkiem miłe zaskoczenie.
20.06.2016 23:02
Może już wyszli w dziurawych, bo to było aż śmieszne :). W pewnym momencie nawet piłka się dostosowała :).
19.06.2016 23:41
Cóż, gdyby złapał rytm gry na tej pozycji może wyglądałoby to inaczej. Wczoraj było fatalnie. W pierwszej połowie co drugie zagranie Davida było niecelne (wliczając nawet klepki na parę metrów). Piłkarzem jest świetnym, ale ten mecz wybitnie mu nie wyszedł (chociaż co ma taki Ronaldo powiedzieć...).
19.06.2016 14:16
W pierwszej połowie dokładność Alaby była po prostu przerażająca... Co podanie strata, mnóstwo niecelnych zagrań. Nie dziwi zmiana w drugiej połowie, bo jako główny motor napędowy i rozgrywający kompletnie się dziś nie sprawdził.
18.06.2016 22:58
No tak, bo po drugim to się już tak "posypali", że zeszli do szatni. Co ciekawe to samo zrobił sędzia i drużyna przeciwna :D.
Również wyczekuję możliwości edycji komentarzy :).
15.06.2016 23:48
Udany dzień, uwielbiam niespodzianki. Gratulacje dla Węgier i Islandii.
W Dortmundzie muszą bardzo mocno wierzyć w trenerski geniusz Tuchela, bo nadal nie znaleziono tam następcy Gundogana (Merino to bardziej piłkarz typu Weigla, nie wspominająć o Rode), a gdy odejdzie Ormianin (czy to teraz, czy za rok) to w ofensywie zostają z chimerycznym Kagawą, wiecznie kontuzjowanym Reusem i młodziutkimi Dembele, Pulisiciem i Morem. Na dniach ma przyjść Guerreiro, co akurat jest dobrym ruchem patrząc na jego grę dzisiaj, ale to wciąż inna pozycja (lewa obrona tak bardzo wzmocnień nie wymagała). Także ogólnie - mnóstwo tam będzie talentów, ale mało graczy "na już".
14.06.2016 23:11
Inna sprawa, że po pierwszym meczu na MŚ 14' Włosi byli wciąż postrzegani jako faworyci, po czym kompletnie zawiedli. Trzeba jeszcze poczekać. Choć tym razem nic nie wskazuje na to, żeby w meczach z topornymi Szwedami i Irlandczykami mieli pogubić punkty.
13.06.2016 23:16
Niemcy akurat często ostatnio mają trudną drabinkę. Nie ma co jeszcze dzielić skóry na niedźwiedziu, ale teza "wpychają Włochów Niemcom", to już chyba trochę nie na miejscu?
Belgia oczywiście jeszcze nie odpadła. Mają jednak dwie bramki w plecy i dwa ciężkie mecze. Z taką grą z przodu (gra Hazarda adekwatna do nazwiska - to też typowy hazard) może być im ciężko.
Co do Włochów - można wygrywać, gdy ma się na boisku trzech piłkarzy ofensywnych. Dziś wygrała mądrość.
13.06.2016 23:12
Gra ofensywna Belgów - cytując klasyk: "Matko Bosko Kochano"...
13.06.2016 22:59
Z Boatengiem już nie przesadzajmy. Wybił piłkę, którą sam wcześniej (poprzez kiks) skierował w stronę bramki. Także splendor wątpliwy.
13.06.2016 17:35
Skarb, który często za bardzo kombinuje. Ale akurat ten mecz był w jego wykonaniu genialny - z resztą żałuję, że nie wystąpili z Thiago od początku - mogliby trochę poklepać :).
13.06.2016 16:57
Jak to po co jest? Obie Ameryki biorą udział, by to jak najbardziej przypominało europejski czempionat. Jak dla mnie, taka formuła powinna zostać (a nie wiem czy ma zostać, jeśli tak - niech mnie ktoś poprawi) - właśnie ze względu na ilość uczestników i wrażenie. Brazylia, mimo iż jest określana mianem najbardziej utytułowanej reprezentacji, wbrew wszystkiemu przegrywa w klasyfikacji ogólnej Copa America z Urugwajem i Argentyną. I to zdecydowanie.
Aha, no i jeszcze Dunga :). Naprawdę robi klubom europejskim wielką łaskę :).
13.06.2016 14:06
I nagle ilość wypitego przeze mnie dziś piwa się jakby podwoiła ;). Cóż, każdy ma swoje sposoby dopingowania się ;).
12.06.2016 23:26
Ukrainie jedna bramka się należała. Choć Niemcy (jak to często u nich bywa) tak naprawdę sami sobie prokurowali groźne sytuacje przeciwników. Generalnie reprezentację zachodnich sąsiadów można ukłuć ze stałych fragmentów gry, przy nich się gubią. A Mustafi mimo bramki, to na ten moment nie będzie zastępca Hummelsa w stosunku 1:1.
Slaven Bilic powiedział parę godzin temu, że Niemcy są bez formy. Cóż, skoro drużyna bez formy wygrywa pierwszy mecz 2:0, to strach pomyśleć co będzie gdy ta forma i rytm turniejowy zostaną odnalezione. Ukraina oba następne mecze musi zagrać na więcej niż 100%. I to już te gorsze dla nas wieści.
12.06.2016 23:04
Mecze otwarcia są dla gospodarzy zawsze bardzo trudne. Dlatego poza oczywistym kunsztem Payeta ciężko szukać równie uwydatnionych pozytywów, które mogłyby być rozpatrywane w kontekście następnych spotkań. Nieco poniżej swojego poziomu na pewno dzisiaj Pogba, Griezmann - mimo, iż ma prawo być przemęczony - również bez szału.
10.06.2016 23:28
Obawiam się, że trudniej w grupie Francja już może nie mieć - Szwajcaria, a tym bardziej Albania nie prezentują poziomu Rumunów - dodatkowo widać było, że jeśli nieco niżej notowana drużyna ma urwać punkty gospodarzom, to potrzebne jest niesamowite wręcz zaangażowanie i wzajemna asekuracja. Kilka decyzji sędziego oczywiście mocno dyskusyjnych, ale ogólnie mecz poprowadzony sprawiedliwie.
Inną sprawą jest fakt, iż dzisiejsza gra (oczywiście poza indywidualnymi przebłyskami Payeta) Francuzów polegała na zagraniu prostopadłej piłki do Giroud (tym większe moje zdziwienie, że w kadrze nie ma idealnie czującego się w tym stylu Gameiro). Także na razie nic specjalnego. Ta genialna forma Payeta przypadła na rok, w którym skończył 29 lat. Dla tego gracza dobry występ na Euro będzie równoznaczny z wystawieniem pięknej wizytówki skierowanej do potencjalnego przyszłego pracodawcy (w zasadzie jedna z ostatnich takich szans). I ciekawe, czy nieumiejętność powstrzymania wzruszenia (poza podziękowaniem od kibiców) była powodem natychmiastowej zmiany :).
10.06.2016 23:18
Cóż, samo bycie młodym nie wystarcza, by dostawać szanse w Bayernie. Potrzebny jest m.in. potencjał i umiejętności. Rode wykazywał ogromne zaangażowanie, determinację i pracowitość na boisku. Dodatkowo mógł zostać wystawiony jako środkowy (defensywny) pomocnik, bądź czasem jako boczny obrońca. Niestety jego serce i wszechstronność nie szły w parze z czysto piłkarskimi umiejętnościami. Nie był to po prostu zawodnik odpowiedniego kalibru. Nawet kontuzje, które przyspieszyły przebicie się do pierwszego składu Kimmicha, nie spowodowały że Sebastianowi było do pierwszego zespołu bliżej niż 5 lat młodszemu koledze. Po przejściu do Dortmundu również nie jest powiedziane, że będzie grał regularnie - na jego pozycję są Weigl, Merino, Bender, Castro, Sahin.
Z resztą cała wypowiedź Rode wpisuje się w klasyczną próbę natychmiastowego zjednania sobie kibiców drużyny Borussii. Choć o wiele bardziej 'klasowym' podejściem byłaby po prostu dobra gra. Nie tędy zatem droga panie Sebastianie :).
08.06.2016 20:24
Emre Mor akurat może się okazać najlepszym nabytkiem BVB, widząc jego poczynania choćby w spotkaniach towarzyskich. Jedyną pożywką dla sceptyków pozostaje fakt, iż grał w przeciętnej lidze. Ale potencjał ma ogromny.
08.06.2016 13:40
Tak jak już tu kiedyś ustaliliśmy, tak się potwierdziło - Leverkusen po przeprowadzeniu paru fajnych transferów, oddaje kluczowego zawodnika (Kramer). Typowe dla nich. Należy poczekać na zamknięcie okienka i dopiero wówczas przeprowadzić bilans zysków i strat (oczywiście sportowo). BVB na razie swoimi ruchami na rynku również nie wykazuje większej chęci do ewidentnego wzmocnienia składu.
08.06.2016 13:34
Brak Rudigera to akurat nie takie złe wieści dla Niemców. Mimo, iż szkoda straconej szansy na zdobywanie doświadczenia, to jako ŚO popełnia jeszcze zbyt wiele błędów.
07.06.2016 22:47
To już inna kwestia. Pomyłką transferową był. Sportowo. A to chyba najważniejsze :). A interes, fakt - świetny :).
06.06.2016 20:20
Rode nigdy nie był zawodnikiem na miarę Bayernu. Mając WYŁĄCZNIE serce do gry, nie da się być piłkarzem światowej klasy. Jedna z niewielu pomyłek transferowych Naszego zarządu. Choć w BVB życzę mu powodzenia. Inna sprawa, że dotychczasowe transfery Dortmundu na kolana nie powalają (zwłaszcza biorąc pod uwagę ubytki).
06.06.2016 20:06
Dokładnie.
Moje typy (i życzenia zarazem) na przyszłość - Hysaj i De Sciglio.
06.06.2016 15:05
@JazGod
Nawet jeśli to koniec wzmocnień, to poza prawą obroną nie ma konieczności przeprowadzania transferów. Ewentualnie zmiennik dla Lewego, który swego czasu wyglądał naprawdę na wyczerpanego.
Ancelotti na razie jeszcze mało wie. Natomiast Rafinha i Lahm nie są młodzieńcami. I na tym należy w ciągu najbliższych okienek transferowych skupić uwagę (prawa obrona). Bo inne pozycje są doskonale obsadzone.
06.06.2016 14:31
Nikt tu nie ma zamiaru piętnować sędziów, tylko nie uznać bramki gdy spalonego nie było (metrowa pomyłka - to jednak spora pomyłka), a uznać dwa gole gdzie spalone były, to trzeba być zdolnym :).
04.06.2016 20:22
Sędziowanie w dzisiejszym meczu z Węgrami najlepiej przemilczeć, w obie strony było ono tragiczne.
Jakby tak przyjrzeć się potencjalnemu pierwszemu zespołowi reprezentacji Niemiec, to chyba połowa składu to zawodnicy zmagający się w ostatnim sezonie z cięższymi, bądź lżejszymi (ale powtarzającymi się) urazami. Na Euro już nikt nogi nie będzie odstawiał i w kontekście kolejnego sezonu można mieć obawy. Generalnie do Bayernu mają wrócić wszyscy zdrowi! Co do meczu, to chyba tylko obecność Rudigera może być zachęcająca dla przeciwnika (bo prawdopodobnie tak właśnie będzie wyglądał skład do powrotu Hummelsa).
04.06.2016 20:06
Pod kątem plotek, które pojawiały się na temat Hysaja, starałem się dzisiaj wychwycić jego zagrania w meczu towarzyskim z Ukrainą. Chłopak potrafi być bardzo aktywny, ale mimo walorów ofensywnych jest również odpowiedzialny taktycznie. A ma dopiero 22 lata. Ciekawy zawodnik. W kontekście gry na prawej obronie na pewno wart uwagi. Choć druga połowa w jego wykonaniu (jak i całej reprezentacji Albanii) dużo słabsza.
Na następcę Hummelsa spokojnie mógł być kreowany Ginter. Bartra może wypalić, albo i w Dortmundzie grzać ławę.
03.06.2016 22:25
Mam znajomego (bardzo go szanuję nawiasem mówiąc), który po dziś dzień uważa że Neil Armstrong z kumplami byli w hangarze, a nie na Księżycu. Do osób wszędzie widzących spisek ciężko jest dotrzeć. Choć myślałem, że @JazGod (którego również szanuję) poprzestanie jedynie na ogólnoeuropejskim spisku sędziów.
03.06.2016 13:54
Czyż nie napisałbym wówczas, że reaguje żywiołowo? :) Ogólnie to akurat jest jego dobra cecha :).
A Reus nie tylko nie pojedzie na Euro, ale ma pauzować kilka miesięcy. Pecha ma chłop.
02.06.2016 23:05
Mhm. To nie są zagrania 'nie fair', jak pisze @Rizzitelli, bo niestety na tym dzisiaj polega sport drużynowy.
@ThomasKonig
Nic tak dobitnie nie udowodni Ci tego o czym piszę, jak następny sezon. I tyle. No chyba, że Tomek zrobi mi na złość i przestanie wymachiwać rękami i łapać się za twarz, w momencie gdy nie ma do tego powodu :). Wtrącenie o Bernacie - 4,5/10. Dodałem pół punktu, bo faktycznie się uśmiechnąłem przez chwilę :).
02.06.2016 15:15
Wyszukanie poszczególnych 'symulek' Mullera jest z przyczyn technicznych niemożliwe i każdy o tym wie (chociaż może inaczej - musiałbym ponownie obejrzeć wszystkie mecze BL od początku gry Mullera, by faktycznie Cię usatysfakcjonować konkretami). Chyba, że jakiś 'debil' zdecyduje się nagrać na głupim YouTube. jakąś kompilację. Dlatego obiecuję, że jeśli będę widział jego symulkę, to Cię o tym poinformuję :). I tak jak mówię - poczekajmy na przyszły sezon. A może nawet na Euro Thomas nas zaskoczy :). Naprawdę rozumiem uwielbienie dla poszczególnych piłkarzy, ale bądźmy poważni :).
02.06.2016 14:59
Naprawdę potrzebujesz przykładów, by stwierdzić że Muller jest symulantem i wyolbrzymia? Dobra, to inaczej - będzie jeszcze następny sezon. I następny. I następny. Z pewnością nie będziesz potrzebował przykładów.
Aha - dlaczego akurat pięć? Boska liczba?
02.06.2016 14:41
@ThomasKonig
Hmm, po prostu pod innym kątem oglądamy mecze Bayernu. Jeśli Muller (którego bardzo lubię nawiasem pisząc) nie jest 'symulantem'... Cóż, przemilczę to (chyba tylko ze względu na szacunek do Ciebie).
02.06.2016 14:33
Ależ zdziwienie, że 'Lewy zaczął się kłaść'. Przecież uczucia względem Bayernu nie powinny nikomu przesłonić faktów - Lewy ma tutaj po prostu dobre wzorce (Robben, Muller). Ja akurat do tego nic nie mam, na tym (niestety) polega dzisiejsza piłka. Wymusić (kartkę/faul/reakcję sędziego/reakcję publiczności/itp.) oznacza czasem 'uzyskać korzyść dla drużyny'.
Andrzej Niemczyk [*] - przepraszam za wtrącenie.
02.06.2016 13:47
Jakby tego wszystkiego było mało Reus ma dzisiaj urodziny :).
31.05.2016 15:44
Podolski jedzie tylko za zasługi. To wiadomo. Natomiast jeśli powody medyczne miały znaczenie w przypadku Reusa, to nie rozumiem obecności Howedesa (cały sezon praktycznie stracony), Hummelsa (z całym szacunkiem, ale dwa mecze traci) i Schweinsteigera (również miał "permanentne problemy zdrowotne" jak to ładnie zostało określone). Jeszcze by można paru zawodników, którzy mieli mniejsze bądź większe urazy, podpiąć pod powód nieobecności piłkarza BVB.
31.05.2016 15:19
I tłumaczenie braku Reusa też niczego sobie - "permanentne problemy zdrowotne". Cóż, krótkowzroczność bywa również permanentna.
31.05.2016 13:12
W zasadzie każdą reprezentację, biorącą udział w ME po rozłożeniu poszczególnych składów na czynniki pierwsze, można 'rozwalić'. Wczoraj grała Francja (mająca notabene najsilniejszy personalnie, obok Niemców i Hiszpanii skład),a gdyby się przyjrzeć np. obronie - Koscielny, Rami, Evra, Sagna - żaden z nich nie jest gwarancją pewności z tyłu. Ofensywa - dla Payeta to pierwsza tak duża odpowiedzialność w kadrze, Coman i Martial są młodzi i mogą zagrać genialnie, albo totalnie zawieść, a Giroud to taka chyba jeszcze słabsza wersja Gomeza. Nie piszę tego po to, by ostatecznie stwierdzić niedoskonałości Francuzów na niektórych pozycjach, tylko po to by uzmysłowić że pisanie o słabościach kadry Niemiec mija się kompletnie z celem. KAŻDA kadra ma swoje mocne i słabe strony (a jeśli ktoś jest czepialski, to można to jeszcze wyolbrzymić). Rzecz polega na tym, że sumując umiejętności, doświadczenie, fantazję w grze, Niemcy są obok gospodarzy i być może Hiszpanii oraz Belgii faworytem do końcowego triumfu. Jedyne co może ich niepokoić, to tylko olewczy stosunek do sparingów poprzedzających wielką imprezę i tak naprawdę bardzo nierówna forma. Aha, no i kontuzje.
31.05.2016 12:02
Po tym, gdy Anglicy otrą łzy wywołane śmiechem z tego typu krytyki, dalej będą przesadzać/przepłacać itp. Bo to, że Premier League sportowo nie jest najwyżej już dawno przestało tam kogokolwiek interesować.
30.05.2016 16:26
@doitsujin
Inzaghi też nie wykorzystywał wszystkiego, co mu szczęście (bo głównie na tym polegał) przyniosło.
30.05.2016 15:11
Cóż, truizmem jest pisanie, że Gomez to napastnik 'starej daty'. Fakty są natomiast takie, że styl gry reprezentacji Niemiec kompletnie uniemożliwia ustawienie z przodu typowej "9". Bo braki techniczne i szybkościowe (nie mówiąc o chęci wracania w głąb pola po piłkę) skreślają Gomeza na starcie. Wszystko zależy od tego, jak dana drużyna chce do meczu podejść. A Gomez jest kimś, kto musi dostać piłkę w polu karnym (albo nawet w polu bramkowym) by stworzyć zagrożenie. To, jaką taktykę dobiorą Niemcy na Euro leży tylko w głowie Loewa. Wystawienie Gomeza w pierwszym zespole? Na ten moment jest to taka sama sytuacja, jak przy wystawieniu na tej pozycji Gotze, albo (uchowaj) Schurrle. I taka sama na to szansa.
Piłka nożna zmienia się w taki sposób, że kiedyś napastnicy "starej daty" mogą wrócić do łask.
30.05.2016 13:30
Zgadza się, dzień pełen horrorów. Chociaż w meczu Vive sytuacja w pewnym momencie była już wręcz beznadziejna.
29.05.2016 20:29
@yvaine25
Tak, oni 2-3 składem grają w każdym przegranym meczu :). Dziwne :). Poza tym byli Gotze, Boateng, Hector, Khedira, Rudy, a przeciwnikiem przypominam była Słowacja.
29.05.2016 20:26
Ależ horror w meczu Vive. Wielkie, wielkie brawa!! Podnieść się ze stanu 19:28... Coś niesamowitego!
Co do porażki Niemców ze Słowakami - Niemcy to w tej chwili taka reprezentacja, która równie dobrze może zdobyć tytuł, jak i przegrać spotkanie np. z Irlandią Północną, bo jakaś zagubiona piłka znajdzie drogę do bramki. I tracą na wartości tłumaczenia, że "to mecze towarzyskie", "oni zawsze tak grają przed turniejami". Ta nierówna forma ma miejsce już od dłuższego czasu. Grając bez kompleksów i odważnie, można przy odpowiedniej skuteczności sprawić Niemcom sporo problemów. Tym bardziej, że oni sami mają pod bramką przeciwnika problem ze skończeniem akcji. Zobaczymy jak to będzie wyglądało na Euro.
29.05.2016 20:21
@ThomasKonig
Nie gadaj, że INTERNET tak na Ciebie działa... A jeśliś nie obeznany, to podpowiem - NIE MA chyba strony, portalu, forum, gdzie wszystkie opinie stanowiłyby jedność choćby pod względem merytorycznym (bo już o jedności zdań mowy być nigdy nie może). Przewinąć stronę, pisać swoje i tyle. Nie bądźmy podatni na każdą opinię, choćby była kompletnym idiotyzmem. No ale cóż, jak kto woli... Generalnie jeszcze raz gratulacje dla Realu.
29.05.2016 00:16
W zasadzie wszystko mi było jedno co do zwycięzcy, choć trochę bardziej serce skłaniało się ku Atletico. Mimo antyfutbolu, jaki pokazali w meczu z Nami, Simeone po prostu na puchar zasłużył, tworząc z dobrej hiszpańskiej drużyny, klub na miarę Realu, Bayernu, czy Barcelony. Natomiast Oblak jak 'bronił' te karne, tak nadal broni. To element, który musi poprawić. Tak czy inaczej, gratulacje dla Realu. Nie ma sensu się już rozwodzić nad ich ścieżką do finału, nad grą w samym finale itp.
28.05.2016 23:47
@JazGod
Hiszpania i Polska zaczynają od 1/4? W sumie nie mam nic przeciwko.
25.05.2016 16:44
Nooo, Ibra z Van Gaalem... To by był kocioł, jakby tam któremuś coś nie przypasowało. Przy obecnym ego Szweda chyba nawet Salvador Dali mógłby wymięknąć, a i Louis wielokrotnie dawał pokazy 'skromności'. Szczerze to tylko dlatego Zlatan nigdy nie zyskał mojej sympatii, choć umiejętności niezaprzeczalnie zawsze miał.
24.05.2016 23:46
A co to ma do rzeczy, że 'prawie do drugiej ligi spuścił' inną drużynę? Każdy trener w różnych klubach może odnosić sukcesy, lub nie. Kwestia dopasowania taktyki, doboru składu, transferów - czynników jest mnóstwo. Nawet kupując zawodnika, który w teoretycznie słabszym klubie był rezerwowym, można zrobić dobry interes gdy okaże się, że nagle świetne wkomponował się w zespół. Tak samo trener. Nawet Ranieri, na którym wielu już postawiło krzyżyk, może odnieść sukces ze słabszym klubem. Mourinho to dobry fachowiec, a czy z ManU mu wyjdzie - czas pokaże.
24.05.2016 09:11
Jeśli chodzi o kupno prawego obrońcy, to tylko jedno nazwisko - Mattia De Sciglio. Chłopak ma 24 lata, jest odpowiedzialny taktycznie, a pod wodzą Ancelottiego mógłby znów odżyć. Piszę 'znów', bo w chwili obecnej nie ma pewnego miejsca nawet w Milanie (nigdy nie sądziłem, że będzie można o Milanie pisać w ten sposób), ale zanim zaczął sadzić babole, albo zanim zaczęto stawiać tam na innych, był naprawdę świetnym prawym obrońcą. W Bayernie mógłby odżyć, umiejętności do tego ma.
23.05.2016 13:08
@ThomasKonig
Guardiola zniszczył Bayern. Kiedyś wygrywaliśmy LM, a teraz? Zatrzymujemy się na półfinale. Czasami myślę, że to może być zalążek klątwy. Klątwy, której nie da się przezwyciężyć. Możliwe, że niedługo będziemy traktowali wejście do ćwierćfinału LM jako sukces. A może (idąc dalej) wyjście z grupy!
Dyskusja o dokonaniach Pepa nie ma sensu, bo Jego przeciwnicy polegną wobec faktów. Piwka się napić i się cieszyć z życia Kibice Bayernu!
22.05.2016 00:09
@heat
Tylko spytałem :). Ja też się cieszę, że są ludzie w Twoim wieku, którzy tego słuchają. Ja swojego wieku nie zdradzę, mogę jedynie powiedzieć, że po płyty kiedyś się jechało daleko :). A "Starless" z płyty "Red" utkwiło mi do dziś w pamięci :).
A tak poza tym jeszcze raz wielkie brawa dla Naszych :).
21.05.2016 23:52
@Hilario
Sztuką jest docenić. Bez /jeśli tak/jeśli nie/.
21.05.2016 23:45
@heat
Powiedz, tak zmieniając temat - czemu debiut King Crimson, a nie np. Red, albo Lizard?
21.05.2016 23:37
@Hilario
Brak zdobycia LM to jest JEDYNA rzecz, która będzie na nim ciążyć. I będzie niestety stanowiła pożywkę dla komentujących tutaj. Niechaj każdy kolejny trener powtórzy to, co zrobił Pep. Oceny na zasadzie porównań? Heynckes/Pep/Ancelotti? To się zobaczy. Na razie widzę Bayern dominujący, nie zostawiający przeciwnikowi pola do manewru.
21.05.2016 23:30
Brawo chłopaki! Czy łzy Pepa nie są wystarczającym dowodem na brak jakiegokolwiek sabotowania gry Bayernu? To było zakończenie pewnego etapu. Etapu, który stoi na drodze do pewnego celu. Celu, który jest definiowany różnie przez wielu.
Guardiola nie stworzył z Bayernu maszyny. Stworzył pomysł. Niepowtarzalny pomysł. Pomysł, który polega na całkowitym zdominowaniu gry, zdominowaniu przeciwnika, sprawieniu iż jedyne sytuacje rywala wynikają wyłącznie ze straty piłki. Życzę Carlo jak najlepiej, ale to będzie zupełnie coś innego. Czy dającego lepsze wyniki? Zobaczymy.
Liczy się tylko Bayern. A reszta niech sobie mówi co chce (czy to odnośnie transferów, czy to odnośnie gry). Faktów się nie da zagłuszyć. Gratulacje i dziękuję za wspaniały sezon :).
21.05.2016 23:12
@Quebo
Pożyjemy, zobaczymy - dlatego użyłem słowa 'prawdopodobnie', a nie 'z całą pewnością'. Doświadczenie poprzednich okienek transferowych pozwala przypuszczać, że to jeszcze nie koniec ich ruchów kadrowych. Choć osobiście nie chciałbym, by się osłabiali.
20.05.2016 15:41
@meisterspieler
Kramer jeśli ustabilizuje formę, nie jest wcale gorszym zawodnikiem od będącego w dobrej dyspozycji Bendera. Sprowadzony Baumgartlinger to, przy zachowaniu odpowiednich proporcji, austriacka wersja Vidala. Oczywiście gorszy technicznie, ma mniej tatuaży i mniej imprezuje, ale kondycyjnie i mentalnie nie ustępuje za wiele Chilijczykowi. Czasem można było odnieść wrażenie, jakby miał cztery płuca. Dodatkowo jest Aranguiz, który przez kontuzję za dużo nie pograł, ale wcześniej prezentował się znakomicie (np. na ostatnim Copa America, gdzie moim zdaniem przyćmił Vidala). Dochodzi również Kampl, potrafiący zagrać naprawdę dobre zawody (zdarzały mu się spotkania, w których był niesamowicie widoczny). Także środek pola już teraz źle nie wygląda i ewentualna absencja Bendera może być w praktyce nieodczuwalna.
20.05.2016 15:00
Leverkusen na razie dwa bardzo dobre ruchy transferowe, choć przynajmniej jeden z nich (Volland) sprawia, że w ofensywie robi się tłoczno. Prawdopodobnie oznaczać to będzie odejście kogoś z kwartetu Bellarabi-Brandt-Calhanoglu-Chicharito, a wówczas Aptekarze zrobią to co robią praktycznie w każdym okienku - kupno ciekawych graczy, ale i sprzedaż czołowego zawodnika, przez co końcowy bilans zysków i strat (sportowo) wychodzi na zero.
20.05.2016 13:06
Jak ktoś jest jeźdźcem bez głowy na boisku, to czasem ta tendencja rzutuje również na pozostałe aspekty życia pozasportowego (w tym udzielanie wywiadów). Guardiola po jego wypowiedzi już prawdopodobnie żałuje wyboru ligi.
19.05.2016 17:18
Czy ja wiem, czy za dużo? Tyle co My. Bo chyba nikt na poważnie nie bierze pierwszych, zdobytych dzięki totalitaryzmom, kaprysom generała Franco i dowolnemu dobieraniu drużyn.
18.05.2016 22:51
Ktoś w Wolfsburgu chyba w końcu przejrzał na oczy i poczynili transfery młodych graczy. Super. Jeśli jeszcze prawdą okaże się zainteresowanie Żółtych Luizem Gustavo, to wówczas można wynegocjować całkiem niezłą sumę za gracza, który jest już w BL wypalony. Na razie cisza odnośnie ruchów Lipska. Czekam :).
18.05.2016 15:13
Na podstawie porównań personalnych można dokonywać jedynie przypuszczeń. Z Niemcami obecnie mało kto może się równać, sumując umiejętności poszczególnych piłkarzy. Blednie to wszystko jednak w obliczu jednego spotkania, w którym wszystko może się zdarzyć. Zdecydowanie za wcześnie jeszcze na przewidywanie co będzie. W futbolu poza czystym skillem istnieje tysiąc innych czynników decydujących o końcowym wyniku (czego doświadczyliśmy - o zgrozo - w tegorocznym półfinale LM).
16.05.2016 22:55
Nie chcę być złośliwy, ale w przypadku Arsenalu tych dodatkowych dopłat za wygraną w Premier League, Lidze Mistrzów, czy Pucharze Anglii Borussia może nigdy nie zobaczyć :).
10.05.2016 23:30
Na chwilę oderwany od pracy, a tu takie info! Sanches przeciwko Bayernowi imponował. Był widoczny, nie brak mu techniki, a i warunki fizyczne ma bardzo dobre. Mam nadzieję, że największa zmora Bawarczyków ostatnich lat - kontuzje, będą go omijać szerokim łukiem. Chyba nie umniejszę Manchesterowi U, jeśli stwierdzę że wybrał najlepiej jak mógł :).
10.05.2016 14:49
Czyżbyśmy mieli nie zmierzyć się w przyszłym sezonie z Pepem? :)
08.05.2016 18:52
@Apollo1
Na dzień dobry to potęgę próbowano stworzyć na przykład w Anży. Wiemy jak to się skończyło. Nikt nie mówi, że Lipsk od razu wskoczy do czołówki. Ba, następny sezon może nawet brutalnie zweryfikować ich zapędy. Tam każdy zgodnie podkreśla, że plany podboju BL i w dalszej perspektywie Europy są planami długoterminowymi. I nikt nie będzie miał nikomu za złe, jeśli awans do LE będzie w następnym sezonie poza zasięgiem. Kierunek, jaki obrał RB Lipsk jest kierunkiem dla rozwoju najlepszym. A na ocenę owoców tej pracy przyjdzie jeszcze czas.
08.05.2016 18:40
Dodatkowo bardzo rozbudowano tam przecież bazę treningową, a niektórzy młodzi zawodnicy, by nabrać doświadczenia i zasmakować gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, byli wypożyczani do Salzburga chociażby (ciekawe czemu tam :]). Raczej muszą w Lipsku być pomni sytuacji z Hoffenheim, dlatego stawianie tezy "Lipsk skończy podobnie" to dość pochopne stwierdzenie i jest na nie zdecydowanie za wcześnie. Bacznie będę się przyglądał ich rozwojowi i życzę stopniowego zwiększania konkurencji.
08.05.2016 18:19
@Apollo1
Jeszcze za wcześnie by mówić jaką drogą podążą. Na pewno życzyłbym sobie, by było inaczej. Zwłaszcza, że drużyna budowana jest mądrze, skupiono się na młodych i perspektywicznych zawodnikach (Forsberg - podstawowy reprezentant Szwecji, Sabitzer i Ilsanker - reprezentanci Austrii, Selke - duży talent, Poulsen - reprezentant Danii, dodatkowo paru młodzieżowych reprezentantów) , choć do tej całej układanki przydałoby się więcej piłkarzy bardziej doświadczonych. Zobaczymy jakie transfery poczynią przed nowym sezonem. A czy będą drugim Hoffenheim, to się okaże.
08.05.2016 18:01
No i Lipsk się doczekał :).
08.05.2016 17:19
Frank de Boer po raz kolejny pokazuje swoje 'umiejętności' trenerskie, ściągając z boiska napastnika w momencie, gdy trzeba strzelać bramki. Jeśli nie wygrywa się decydującego meczu z przedostatnią drużyną w tabeli, to mistrzostwo jak najbardziej dostało się w odpowiednie ręce.
Dortmund na razie sporo ryzykuje. I tu już nie chodzi o to, czy budują drużynę na lata, czy nie. Tam w dalszym ciągu nie ma następców Hummelsa, Gundogana i Mkhitaryana (Bartra to wielka niewiadoma, Merino, Mor i Dembele to nie te pozycje). Zupełnie jakby zeszły sezon był w ich wykonaniu beznadziejny i potrzebna była rewolucja. Aubameyang też obok Reusa coś przebąkiwał o potrzebie wzmocnienia składu. Generalnie jeśli Leverkusen już się nie osłabi (a robili to praktycznie co roku, jednocześnie przeprowadzając ciekawe transfery), to faktycznie może Dortmund "połknąć". Dodatkowo należy wspomnieć, że Reus nie gra do końca roku.
02.07.2016 15:12
@meisterspieler
Zgrabny tekst, ale trochę nieścisłości.
Przede wszystkim duma i rozczarowanie się nie wykluczają. Rozczarowanie można czuć, gdy pomyślimy czego nie udało się osiągnąć. A dumnym z tego, co się osiągnęło. Tak jak mówiłem - ten występ na pewno nie jest sukcesem, ale wstydzić też się nie ma czego.
Dalej - metafora z ośmiotysięcznikiem niezbyt fortunna. Himalaiści, biorący sobie na cel zdobycie ośmiotysięcznika nie odpadali wcześniej w przedbiegach, wchodząc na Mnicha w Tatrach. To My nie potrafiliśmy wyjść z grupy z Grecją, Czechami i Rosją, to My wcześniej fartownie zremisowaliśmy z Austrią, to My nie potrafiliśmy pokonać Ekwadoru, Korei... Jakie w tym kontekście ma sens zestawianie tutaj przez kogoś naszej euforii z żałobą Anglików? Ano żadnego.
A jak wyglądało kibicowanie parę lat temu? "Osiągnięcia" reprezentacji Polski sprawiły, że kibice totalnie zobojętnieli na wyniki kadry. Dlatego najmniejszy choćby promyk nadziei, następujący po tym totalnym wyzuciu z emocji sprawił, że zaczęto na kadrę Nawałki patrzeć inaczej. Najpierw za dobry wynik uznano awans do Euro, później każdy chciał wyjść z grupy, a gdy z racji drabinki pojawiła się okazja do osiągnięcia jeszcze lepszego rezultatu, każdy bał się głośno wypowiadać swoje życzenia (sięgające niebotycznego, jak by się mogło wydawać przed turniejem, półfinału). I półfinał faktycznie był blisko. "Kiedyś byliśmy zachwyceni po sukcesach. Dziś do zachwytów wystarcza nam świadomość, że nie musimy się wstydzić." - Idealne zdanie, w zasadzie zastępujące cały ten tekst.
"Jeśli będziemy zmniejszać sobie cele, daleko nie zajdziemy." Zgoda, ale bardzo ważny jest kontekst. Kto przy zdrowych zmysłach, po wyczynach Naszej reprezentacji na ostatnich turniejach, myślał teraz o medalu? Przecież nas w grupie miała "połknąć" Ukraina, a wynik meczu z Irlandią Płn. pozostawał wielką niewiadomą (choć głównie z racji niewiedzy o rywalu).
Pojawia się jeszcze stwierdzenie, że namieszanie na mundialu w Rosji niektórzy biorą za pewnik. Szanowny autor owego tekstu odpowiada kolejnym wyliczaniem wieku naszych zawodników, podczas gdy wystarczyło po prostu uniwersalne "W sporcie nic nie jest pewne, tylko prawdopodobne". Bo szanse na to mamy. I odpowiednio oceniając to prawdopodobieństwo dopiero można rozpocząć dyskusję. Jak na razie - mając taką grupę eliminacyjną - mamy spore szanse, żeby się na tym mundialu w ogóle znaleźć.
Daleki jestem od jakiejkolwiek euforii. Bardziej czuję zawód, zdając sobie sprawę że taka okazja prędko się nie powtórzy. Ale ludzie, mówiący wyłącznie o dumie - mimo, iż popadają w egzaltację i przesadzają - mają na uwadze przede wszystkim osiągnięcie czegoś, czego 30 lat nie widzieli. Ja Polakom za ten występ serdecznie dziękuję.
Co do BVB - cały kręgosłup od karku do lędźwi poszedł. Wbrew wszystkiemu piłkarz, na którym Dortmund NAPRAWDĘ mógłby zrobić dobry interes, pozbywając się go (Aumabeyang) jeszcze w klubie.
02.07.2016 14:43
Stwierdzenie "sukces" z pewnością jest nadużyciem wobec występu Naszej reprezentacji. Ale już "dobry występ" brzmi w porządku. Bo to był dobry występ, czy ktoś tego chce, czy nie. Odpadliśmy, nie przegrywając meczu i imponując walecznością.
Walia dla jednych będzie w półfinale zasłużenie (bo każdy inaczej interpretuje stwierdzenie "być gdzieś zasłużenie"), dla innych nie. Ja się cieszę, że tam jest. A czy naprawdę na to zasłużyła, to już materiał na inną dyskusję.
02.07.2016 13:26
Wg tego toku rozumowania Walia w zasadzie też była lepsza chyba tylko od fatalnych Rosjan, Włosi zagrali genialnie tylko przeciwko Hiszpanii, a dobrego meczu Islandii jeszcze nie byliśmy świadkami. Co innego jest dominować całe spotkania, a co innego wygrywać mecze walką na boisku. Czy ćwierćfinał był zasłużony patrząc na grę (na której ocenę zawsze składa się tysiąc czynników) naszego zespołu? Pewnie, że tak. Polacy fatalnie wyglądali fizycznie przeciwko Szwajcarii, stąd późniejsza dominacja tychże. Ale i Helweci wielkich spotkań nie rozgrywali. O Ukrainie nie wspominając, bo oni z kolei potrafili tylko swoje ostatnie chwile na tym turnieju wypełnić dobrym futbolem.
A co do Portugalii - prawdopodobnie nie była lepsza w żadnym meczu od swojego przeciwnika. Nawet z archaiczną grą Węgrów (której emblematem był ubiór Gabora Kiraly) nie potrafili sobie poradzić. A mimo to są w półfinale. Podobnie jak Walijczycy, którzy wczoraj dwie bramki strzelili po kontrach (a trzecią ze stałego fragmentu), a ostatnie dwa kwadranse spędzili na własnej połowie. Taka jest piłka. Taki jest ten turniej.
Aha - okopywanie się na własnej połowie nie musi być brzydkie - jak to już pokazali np. Włosi. Oni wynieśli w meczu z Hiszpanami (niestety...) tę szczelną obronę do rangi sztuki (inna sprawa, że Hiszpanie im za bardzo nie utrudniali). Przynajmniej dla mnie. Jeśli dziś pokonają Niemców w taki sam sposób (przy jednoczesnej dominacji Niemców - bo co do tego wątpliwości mieć nie można) to absolutnie nie będę miał do nikogo pretensji. A taki styl gry Włochów jest wielce prawdopodobny. Ja też bym chciał oglądać mecze, gdzie nikt nie muruje dostępu do bramki. Ale dzisiejszy futbol najlepiej podsumowuje korespondencyjny dialog pomiędzy Ronaldo, a Gunnarssonem bodajże (jeszcze z tego turnieju), gdzie pierwszy ma pretensje o defensywną grę Islandii, a drugi pyta retorycznie "A czego Pan Ronaldo się spodziewał?".
W sumie ze stwierdzenia, mówiącego o progresie wyszedł niezły dowcip. No bo osiągnięcie pierwszej 16 to osiągnięcie jeszcze z eliminacji/losowań :). I fakt - drużyna jest. Personalnie również dawno tak dobrze nie wyglądaliśmy.
Reasumując - jak dla mnie żaden półfinalista na razie nie jest tam zasłużenie. Ale jeśli pomyślę po kibicowsku - fajnie, że jest tam np. Walia. I ta nieprzewidywalność jest piękna. A ja w sporcie (w takich przypadkach) wolę piękno, niż racjonalizm.
02.07.2016 11:36
Walia bez Ramseya straci bardzo dużo w środku. Z drugiej strony Portugalia nie będzie mieć Williama Carvalho. Natomiast z taką defensywą, z jaką dziś wyszli na boisko Belgowie raczej nie dało się nic więcej zrobić.
W meczu Portugalia - Polska zadecydował fart. Tak My, jak i Portugalia (biorąc pod uwagę tylko ten mecz) na półfinał zasłużyły jednakowo. Tyle. My go mieliśmy (aż zanadto) w meczu ze Szwajcarią. Nie odstawaliśmy od Portugalczyków, drabinka dla ułomnych, a wolę walki było widać. Nie ma co już do tego wracać, jutro Niemcy, pojutrze Islandia (pojechałem, wiem) i uznam ten turniej za udany :).
01.07.2016 23:08
Liczba 24 zespołów wymusza niestety bezsens w postaci promocji do dalszej rundy drużyn z 3 miejsc... Jakby los chciał, to do kolejnej fazy turnieju awansowałyby teamy np. z dwiema porażkami i remisem. To już jednak materiał na inną dyskusję, o wieeele dłuższą. Jak dla mnie jeśli zmieniać liczbę, to tylko powrócić do starej formuły. Chociaż na razie poziomem nie jestem rozczarowany.
Widzę, jakie Fabiański ma do siebie pretensje. Ja bym mu teraz na pocieszenie wyświetlił popisy Oblaka.
01.07.2016 00:42
"Portugalia nie wygrała jeszcze meczu" to hiperbola, dla czepialskich (dla mnie) bardzo jednak uczciwa - bo w 90 minutach nie wygrała. Bramka tuż przed końcem dogrywki wcale nie zmienia ogólnego obrazu.
Więcej rozmów jest na temat "czy potrzebne jest zwiększenie do 32 drużyn", niż na temat powrotu do bardziej elitarnych rozgrywek. Całe szczęście, że wraz z odejściem niektórych skorumpowanych osobników zarzucono pomysł, by gościnnie wystąpiła na ME Brazylia i Argentyna.
01.07.2016 00:23
Jeśli my mieliśmy szczęście, to na fart Portugalii chyba nie ma miarodajnego określenia. Samo wyjście z grupy mogło sprawiać wrażenie dodatkowej ingerencji siły wyższej. Tak jak ktoś już napisał - oni przecież nie wygrali jeszcze meczu. Niestety, nawet Mistrzostwo Europy można zdobyć w ten sposób.
A gdybym już szukać jaśniejszych stron po porażce Polaków, to na pewno serce i wątroba nieco teraz odpoczną :).
Co do Ronaldo - na razie doczepia fałszywe gwiazdki na pagonach. Jest jednak piłkarzem, który w każdym momencie może akurat trafić w piłkę z odpowiednią mocą i celnością (tak z resztą 'błyszczy' jego gwiazda w La Liga, gdy Real gra z Levante, lub innym gigantem). Także z ogólnym podsumowaniem jego występu w całym turnieju należy się wstrzymać. Na razie jest różnie.
01.07.2016 00:14
Na pewno nie mamy prawa się wstydzić. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. To zrozumiałe. Chciałem, żeby Renato Sanches był katem dla przeciwnika (i pokazał swój talent), ale nie Naszym kosztem. Tak czy inaczej, wielkie brawa dla Polski. Było paru takich, co wieszczyli rychły koniec turnieju po wyjściu z grupy, a tu proszę - półfinał był na wyciągnięcie ręki. Zatem Portugalia wślizguje się do niego jako pierwsza. Czekam, aż pojutrze chociaż trochę humor poprawią mi Niemcy.
30.06.2016 23:57
Jeśli Parolo-Giachcerini-De Rossi będą potrafili zdominować Ozila-Kroosa-Khedirę, to chwała im za to :). Środek pola Niemcy mają świetny. Problem tkwi w zupełnie czymś innym. Dwóm z nich (Kroos, Ozil) mecz musi po prostu wyjść, by grali dobrze. I właśnie przez tą ich chimeryczność (i brak zadziorności) należy upatrywać szans Włochów na zdominowanie tego obszaru. Jeśli cała szóstka (i Włosi i Niemcy) środkowych pomocników zagra na swoim poziomie, to prędzej Italia może mieć w tej strefie problem.
28.06.2016 00:05
Ja z kolei zauważyłem, że chyba tylko Borek potrafi poskromić komentatorskie zapędy i wycieczki wspomnieniowe Tomasza H.
Anglicy - cóż, jak zwykle. Chyba mało kto, będąc pomnym doświadczeń liczył na to, że po genialnych eliminacjach i niezłych meczach kontrolnych Anglia w końcu osiągnie sukces na turnieju. Mało było jednak takich, którzy przewidywali zakończenie tej przygody przez Islandię. Ludzi, z których każdy miał dzisiaj chyba jedno płuco więcej.
27.06.2016 23:05
Kiedyś zachwyty nad grą reprezentacji Włoch zahaczały dla mnie wręcz o turpizm. Bo tego w latach 80-tych po prostu nie dało się oglądać. To słynne Catenaccio ewoluowało w czasie tak bardzo, że dziś gra obronna Italii jest po prostu...piękna. Wzajemna asekuracja, praca, wyprzedzanie, podwajanie krycia kiedy trzeba, a przede wszystkim - w obronie gra praktycznie cała drużyna. Nawet pozornie stacjonarny napastnik Graziano Pelle był dziś po prostu najdalej wysuniętym obrońcą. Mimo, iż sercem bliżej mi do Hiszpanów, to chylę czoła przed Włochami - grają bardzo efektywnie. Inna sprawa, że chęci do gry (i zwycięstwa) graczy z Półwyspu Iberyjskiego zostały znakomicie zobrazowane przez zachowanie Del Bosque (i jego błyskotliwe zmiany). Jakiż śmieszny był ten kontrast "tańczącego" przy linii Conte i śpiącego niedźwiedzia Vicente.
Niemcy grają w tym momencie o wiele mniej przewidywalny futbol od Hiszpanów. I to jest atut. A że istnieje "klątwa Włochów"... Kiedy ją przełamać, jak właśnie nie teraz? :)
27.06.2016 20:09
@meisterspieler
Co do tamtego karnego pełna zgoda. Co do reszty - w praktyce wygląda to inaczej. "Przekroczenie przepisów jest odgwizdywane w każdym sektorze boiska w 1 czy 90-tej minucie i w 16-stce skutkuje jedenastką." Chciałbym, żeby tak było. Niestety, ale istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że to samo przewinienie prędzej zostanie potraktowane jako faul gdy będzie miało miejsce poza 16-tką, niż w jej obrębie. Dziś sędzia, by podyktować rzut karny ma w głowie nie tylko przepisy, ale też inne czynniki (m.in. presję kibiców, piłkarzy oraz to, czy już wcześniej jakiegoś karnego nie było itp.). Czasem może być również tak, że faul musi być EWIDENTNY by w ogóle arbiter użył gwizdka. O pełnej dowolności interpretacji zagrań ręką już nie wspomnę. Także reasumując - zgadzam się z Twym komentarzem, jednak to tylko teoria.
Co do BVB - kręgosłup został już wyrwany całkowicie, łącznie z lędźwiami i karkiem. Zarząd Borussii robi transfery na przyszłość, a nie ma na razie zastępców "na już".
27.06.2016 12:01
Draxler dzisiaj zupełnie jak w pierwszym meczu przeciwko Realowi Madryt. Jedyny jego kłopot to ciągłe urazy, które powodują z kolei destabilizację i nierówną formę. Jeśli je wyeliminuje, to reprezentacja Niemiec ma ofensywnego piłkarza na lata. Dobre to tym bardziej, że chimeryczność takiego Ozila sięga już zenitu.
Nie umniejszając niepodważalnej klasie Niemców, Słowacy już przed meczem przegrali. Problemy z wyjściem z własnej połowy, niedokładność (oraz szybkie straty) i chyba tylko jedna dogodna sytuacja - to wszystko czym dziś (nie)imponowali. Z ich strony nie było widać nawet chęci podjęcia jakiejkolwiek walki. Tak się nie da grać przeciwko Mistrzom Świata.
26.06.2016 20:03
A fakt, późne godziny robią swoje. Słowo "choćby" jakoś zlało mi się z reklamą Lidla (czyt. gówno prawda - i tak widzę, co chcę widzieć), która mi wisi po prawicy strony :).
Albo mocna kawa i Copa, albo śpiące kobiece ciało... To jest dylemat przerastający rangą dywagacje o wyższości Wilimowskiego nad Pele oraz mleka nad jogurtem.
23.06.2016 01:39
Słowa "przereklamowany" można użyć w stosunku do baaaardzo dużej grupy piłkarzy. Pelemu w osiągnięciu tak wysokiego statusu bardzo pomogły udane MŚ 58'. Aha - no i oczywiście Mundial 70', gdzie grała najlepsza Brazylia w historii.
Choć to MŚ 62' ujawniły największą gwiazdę w historii brazylijskiej piłki do dziś - Garrinchę.
Socratesa wymieniłeś, a nie Zico... Sam Socrates się chyba w grobie przewrócił :).
23.06.2016 01:23
Cała historia piłki nożnej ma o wiele więcej "cichych" bohaterów.
W cieniu rzeczonego przez Ciebie Pele grał Garrincha - piłkarz o genialnej technice. Tylko w niewielu brazylijskich miastach jest do dziś uważany za piłkarza po prostu wybitniejszego. Bo takim był i w mojej opinii. A w cieniu Cruyffa (mimo, iż tamta reprezentacja miała praktycznie na każdej pozycji piłkarza genialnego) był Arie Haan - gracz o najlepszym uderzeniu z dystansu w historii piłki nożnej.
Przed wojną? Giuseppe Meazza - w tamtych czasach być może najlepszy napastnik na świecie. Guillermo Stabile - Argentyńczyk, nie mogący zrobić kariery w Europie (choć próbował). Król Leonidas - przed erą Pelego to on był piłkarskim Bogiem. Wymieniać można bez końca.
A co do Wilimowskiego - czasy PRL zrobiły swoje i przypięły mu odpowiednie łatki. Ponoć nawet legendarny Bohdan Tomaszewski go nie znosił. I faktycznie Wilimowski był/jest uznawany za zdrajcę.
23.06.2016 01:12
Rozwój Wilimowskiego brutalnie przerwała wojna (bo umówmy się, że występy w reprezentacji Niemiec nie są brane pod uwagę). Czy najlepszy? Kwestia dyskusyjna. Aczkolwiek ktoś o nim powiedział, że "strzelał więcej goli, niż miał sytuacji". Do historii przeszedł jego pojedynek z Leonidasem.
23.06.2016 00:41
@meisterspieler
Ależ ja nie piszę, że osiągną swój cel. Tylko, że Ronaldo i Portugalia ma na to niepowtarzalną szansę. Taką jak mają Polacy, Belgowie, Walijczycy, Chorwaci, itp. Bo co do gry defensywnej - pełna zgoda.
22.06.2016 23:18
Ronaldo ma wręcz IDEALNĄ szansę, by odnieść międzynarodowy sukces i zamknąć usta krytykom. Generalnie ta część drabinki jest idealna dla KAŻDEJ, znajdującej się weń drużyny. A jej druga strona, cóż... Niech się dzieje, co chce. Finał Niemcy - Polska to marzenie ściętej głowy.
22.06.2016 23:08
No jest jeszcze Marco Motta. On akurat nie gra :).
Ja tam wolę dalej Hiszpanię. Włochów jakoś nigdy nie lubiłem :).
22.06.2016 23:00
Patrząc z kim grają w 1/8 te kartki są akurat najmniejszym zmartwieniem. Choć Hiszpanie też takiej drogi nie chcieli.
22.06.2016 22:53
Czyli kompletu punktów po fazie grupowej nie będzie miał nikt.
@yvaine25
Niech zatem odpuszczą krycie 'najsłabszego ogniwa', bo przecież i tak nie stanowi zagrożenia. Bardzo byłbym rad. Z resztą domeną mediów jest pisanie o 'najsłabszym ogniwie' w kontekście największych gwiazd. Jak Portugalia zawodzi - to Ronaldo zawodzi. Jak Argentyna - to Messi. Itd.
22.06.2016 22:47
@ipiotrw
No i? Wygrali i to się liczy. Do Atletico nie ma porównania, bo Austria to nie Bayern. Nie cisnęli, nie pozwalając Islandczykom na nic. Bramka (z resztą obie) strzelona przez podopiecznych Simeone przeciwko Nam była 'z dupy'. I już nie wracajmy do tego.
@Rizzitelli
A mnie jednakowo wychodzenie bramkarzy i wbieganie w pole karne przed strzałem. Bo w obu przypadkach jest wymuszonym zwiększeniem swych szans. Trzeba się pogodzić, że nie jest to gwizdane.
22.06.2016 20:56
To już tylko gdybanie. Powtórzenie karnego powinno być (o wiele bardziej ewidentne) zatem w finale w Stambule '05. A przepis, mówiący o zakazie wbiegania w pole karne, do momentu strzału wykonującego? Nadużywany od lat. Sport to również błędy/interpretacje sędziego.
22.06.2016 20:37
@ThomasKonig
Gdyby sędziowie kurczowo trzymali się przepisów, to mielibyśmy po kilka karnych na mecz. A tak to jest, jak sam pisałeś - bo już podyktował, bo końcówka, bo presja itp. Aaa - jeszcze w stylu jednego z użytkowników - bo przepłacony.
22.06.2016 20:22
Austrii to akurat w ogóle nie jest mi żal. Bardziej biedny jest z pewnością teraz Romek Kołtoń, który widział Austrię jako jednego z faworytów Euro. Mało tego - mieli być silniejsi od Belgii. Ja tej siły jakoś nie dostrzegłem.
CR7 ma swoje bramki. Tak pragnął, tak chciał, tak szukał...
Marciniak? Parę kontrowersji, ale niech pierwszy rzuci kamień... O wiele większą komedią jest oddelegowanie na Euro np. Brycha.
22.06.2016 20:13
@meisterspieler
Emocje czasem biorą górę. Nic strasznego. Kwestia orlików też mnie zdziwiła, bo jak dość często jestem w różnych miejscach Polski, tak nie spotkałem się z orlikiem z 'prawdziwą murawą' (bo to jest, prozaicznie - guma z igiełkami). Z tego co widzę, szanowny @ThomasKonig skomentował rzecz, gdy była godzina 05:06. Można wybaczyć.
P.S. Jak świadomość ludzka (i myśl - "Lepiej reklama wygląda na czymś sztywnym niż na miękkim" - pójdzie w zapomnienie) będzie parła do przodu i zaczną montować poduszki zamiast band - super. Przymrużenie oka.
Słowo "gwałt" w kontekście meczu USA - Argentyna jest jak najbardziej adekwatne. Może za ostre - ale miarodajne. Zwłaszcza, gdy ma się jednego takiego magika w składzie. Bardzo się cieszę, że dożyłem chwili, gdy objawił się piłkarz ZDECYDOWANIE lepszy od Maradony. A "niski poziom (Copa)" jest jak zawsze ciężki do zdefiniowania.
22.06.2016 13:47
Cóż, podsumowując Naszą grupę, można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że wygrały ją zespoły po prostu w niej najlepsze. Zero przypadku. Przy odrobinie szczęścia można było nawet wyprzedzić Niemców. Ukraina zawiodła na całej linii, choć jak już zauważono - dostosowała swój poziom do swych obecnych zaborców.
Mecz ze Szwajcarią będzie starciem bardzo podobnych drużyn. Jakościowo przede wszystkim. Szwajcarzy nie mają Lewandowskiego i Krychowiaka, ale za to bardziej wyrównany skład. W fazie grupowej raczej też nie pokazali wszystkiego. To może być ciekawe spotkanie. Generalnie - bardzo jestem rad z dotychczasowego rozwoju sytuacji.
21.06.2016 20:11
Być może marketing Realu Madryt, polegający na KONIECZNOŚCI posiadania w swoim składzie króla strzelców wielkiego turnieju nie będzie wymagał dodatkowych zakupów, bo Bale na razie przewodzi.
Ogólnie Walia - całkiem miłe zaskoczenie.
20.06.2016 23:02
Może już wyszli w dziurawych, bo to było aż śmieszne :). W pewnym momencie nawet piłka się dostosowała :).
19.06.2016 23:41
Cóż, gdyby złapał rytm gry na tej pozycji może wyglądałoby to inaczej. Wczoraj było fatalnie. W pierwszej połowie co drugie zagranie Davida było niecelne (wliczając nawet klepki na parę metrów). Piłkarzem jest świetnym, ale ten mecz wybitnie mu nie wyszedł (chociaż co ma taki Ronaldo powiedzieć...).
19.06.2016 14:16
W pierwszej połowie dokładność Alaby była po prostu przerażająca... Co podanie strata, mnóstwo niecelnych zagrań. Nie dziwi zmiana w drugiej połowie, bo jako główny motor napędowy i rozgrywający kompletnie się dziś nie sprawdził.
18.06.2016 22:58
No tak, bo po drugim to się już tak "posypali", że zeszli do szatni. Co ciekawe to samo zrobił sędzia i drużyna przeciwna :D.
Również wyczekuję możliwości edycji komentarzy :).
15.06.2016 23:48
Udany dzień, uwielbiam niespodzianki. Gratulacje dla Węgier i Islandii.
W Dortmundzie muszą bardzo mocno wierzyć w trenerski geniusz Tuchela, bo nadal nie znaleziono tam następcy Gundogana (Merino to bardziej piłkarz typu Weigla, nie wspominająć o Rode), a gdy odejdzie Ormianin (czy to teraz, czy za rok) to w ofensywie zostają z chimerycznym Kagawą, wiecznie kontuzjowanym Reusem i młodziutkimi Dembele, Pulisiciem i Morem. Na dniach ma przyjść Guerreiro, co akurat jest dobrym ruchem patrząc na jego grę dzisiaj, ale to wciąż inna pozycja (lewa obrona tak bardzo wzmocnień nie wymagała). Także ogólnie - mnóstwo tam będzie talentów, ale mało graczy "na już".
14.06.2016 23:11
Inna sprawa, że po pierwszym meczu na MŚ 14' Włosi byli wciąż postrzegani jako faworyci, po czym kompletnie zawiedli. Trzeba jeszcze poczekać. Choć tym razem nic nie wskazuje na to, żeby w meczach z topornymi Szwedami i Irlandczykami mieli pogubić punkty.
13.06.2016 23:16
Niemcy akurat często ostatnio mają trudną drabinkę. Nie ma co jeszcze dzielić skóry na niedźwiedziu, ale teza "wpychają Włochów Niemcom", to już chyba trochę nie na miejscu?
Belgia oczywiście jeszcze nie odpadła. Mają jednak dwie bramki w plecy i dwa ciężkie mecze. Z taką grą z przodu (gra Hazarda adekwatna do nazwiska - to też typowy hazard) może być im ciężko.
Co do Włochów - można wygrywać, gdy ma się na boisku trzech piłkarzy ofensywnych. Dziś wygrała mądrość.
13.06.2016 23:12
Gra ofensywna Belgów - cytując klasyk: "Matko Bosko Kochano"...
13.06.2016 22:59
Z Boatengiem już nie przesadzajmy. Wybił piłkę, którą sam wcześniej (poprzez kiks) skierował w stronę bramki. Także splendor wątpliwy.
13.06.2016 17:35
Skarb, który często za bardzo kombinuje. Ale akurat ten mecz był w jego wykonaniu genialny - z resztą żałuję, że nie wystąpili z Thiago od początku - mogliby trochę poklepać :).
13.06.2016 16:57
Jak to po co jest? Obie Ameryki biorą udział, by to jak najbardziej przypominało europejski czempionat. Jak dla mnie, taka formuła powinna zostać (a nie wiem czy ma zostać, jeśli tak - niech mnie ktoś poprawi) - właśnie ze względu na ilość uczestników i wrażenie. Brazylia, mimo iż jest określana mianem najbardziej utytułowanej reprezentacji, wbrew wszystkiemu przegrywa w klasyfikacji ogólnej Copa America z Urugwajem i Argentyną. I to zdecydowanie.
Aha, no i jeszcze Dunga :). Naprawdę robi klubom europejskim wielką łaskę :).
13.06.2016 14:06
I nagle ilość wypitego przeze mnie dziś piwa się jakby podwoiła ;). Cóż, każdy ma swoje sposoby dopingowania się ;).
12.06.2016 23:26
Ukrainie jedna bramka się należała. Choć Niemcy (jak to często u nich bywa) tak naprawdę sami sobie prokurowali groźne sytuacje przeciwników. Generalnie reprezentację zachodnich sąsiadów można ukłuć ze stałych fragmentów gry, przy nich się gubią. A Mustafi mimo bramki, to na ten moment nie będzie zastępca Hummelsa w stosunku 1:1.
Slaven Bilic powiedział parę godzin temu, że Niemcy są bez formy. Cóż, skoro drużyna bez formy wygrywa pierwszy mecz 2:0, to strach pomyśleć co będzie gdy ta forma i rytm turniejowy zostaną odnalezione. Ukraina oba następne mecze musi zagrać na więcej niż 100%. I to już te gorsze dla nas wieści.
12.06.2016 23:04
Mecze otwarcia są dla gospodarzy zawsze bardzo trudne. Dlatego poza oczywistym kunsztem Payeta ciężko szukać równie uwydatnionych pozytywów, które mogłyby być rozpatrywane w kontekście następnych spotkań. Nieco poniżej swojego poziomu na pewno dzisiaj Pogba, Griezmann - mimo, iż ma prawo być przemęczony - również bez szału.
10.06.2016 23:28
Obawiam się, że trudniej w grupie Francja już może nie mieć - Szwajcaria, a tym bardziej Albania nie prezentują poziomu Rumunów - dodatkowo widać było, że jeśli nieco niżej notowana drużyna ma urwać punkty gospodarzom, to potrzebne jest niesamowite wręcz zaangażowanie i wzajemna asekuracja. Kilka decyzji sędziego oczywiście mocno dyskusyjnych, ale ogólnie mecz poprowadzony sprawiedliwie.
Inną sprawą jest fakt, iż dzisiejsza gra (oczywiście poza indywidualnymi przebłyskami Payeta) Francuzów polegała na zagraniu prostopadłej piłki do Giroud (tym większe moje zdziwienie, że w kadrze nie ma idealnie czującego się w tym stylu Gameiro). Także na razie nic specjalnego. Ta genialna forma Payeta przypadła na rok, w którym skończył 29 lat. Dla tego gracza dobry występ na Euro będzie równoznaczny z wystawieniem pięknej wizytówki skierowanej do potencjalnego przyszłego pracodawcy (w zasadzie jedna z ostatnich takich szans). I ciekawe, czy nieumiejętność powstrzymania wzruszenia (poza podziękowaniem od kibiców) była powodem natychmiastowej zmiany :).
10.06.2016 23:18
Cóż, samo bycie młodym nie wystarcza, by dostawać szanse w Bayernie. Potrzebny jest m.in. potencjał i umiejętności. Rode wykazywał ogromne zaangażowanie, determinację i pracowitość na boisku. Dodatkowo mógł zostać wystawiony jako środkowy (defensywny) pomocnik, bądź czasem jako boczny obrońca. Niestety jego serce i wszechstronność nie szły w parze z czysto piłkarskimi umiejętnościami. Nie był to po prostu zawodnik odpowiedniego kalibru. Nawet kontuzje, które przyspieszyły przebicie się do pierwszego składu Kimmicha, nie spowodowały że Sebastianowi było do pierwszego zespołu bliżej niż 5 lat młodszemu koledze. Po przejściu do Dortmundu również nie jest powiedziane, że będzie grał regularnie - na jego pozycję są Weigl, Merino, Bender, Castro, Sahin.
Z resztą cała wypowiedź Rode wpisuje się w klasyczną próbę natychmiastowego zjednania sobie kibiców drużyny Borussii. Choć o wiele bardziej 'klasowym' podejściem byłaby po prostu dobra gra. Nie tędy zatem droga panie Sebastianie :).
08.06.2016 20:24
Emre Mor akurat może się okazać najlepszym nabytkiem BVB, widząc jego poczynania choćby w spotkaniach towarzyskich. Jedyną pożywką dla sceptyków pozostaje fakt, iż grał w przeciętnej lidze. Ale potencjał ma ogromny.
08.06.2016 13:40
Tak jak już tu kiedyś ustaliliśmy, tak się potwierdziło - Leverkusen po przeprowadzeniu paru fajnych transferów, oddaje kluczowego zawodnika (Kramer). Typowe dla nich. Należy poczekać na zamknięcie okienka i dopiero wówczas przeprowadzić bilans zysków i strat (oczywiście sportowo). BVB na razie swoimi ruchami na rynku również nie wykazuje większej chęci do ewidentnego wzmocnienia składu.
08.06.2016 13:34
Brak Rudigera to akurat nie takie złe wieści dla Niemców. Mimo, iż szkoda straconej szansy na zdobywanie doświadczenia, to jako ŚO popełnia jeszcze zbyt wiele błędów.
07.06.2016 22:47
To już inna kwestia. Pomyłką transferową był. Sportowo. A to chyba najważniejsze :). A interes, fakt - świetny :).
06.06.2016 20:20
Rode nigdy nie był zawodnikiem na miarę Bayernu. Mając WYŁĄCZNIE serce do gry, nie da się być piłkarzem światowej klasy. Jedna z niewielu pomyłek transferowych Naszego zarządu. Choć w BVB życzę mu powodzenia. Inna sprawa, że dotychczasowe transfery Dortmundu na kolana nie powalają (zwłaszcza biorąc pod uwagę ubytki).
06.06.2016 20:06
Dokładnie.
Moje typy (i życzenia zarazem) na przyszłość - Hysaj i De Sciglio.
06.06.2016 15:05
@JazGod
Nawet jeśli to koniec wzmocnień, to poza prawą obroną nie ma konieczności przeprowadzania transferów. Ewentualnie zmiennik dla Lewego, który swego czasu wyglądał naprawdę na wyczerpanego.
Ancelotti na razie jeszcze mało wie. Natomiast Rafinha i Lahm nie są młodzieńcami. I na tym należy w ciągu najbliższych okienek transferowych skupić uwagę (prawa obrona). Bo inne pozycje są doskonale obsadzone.
06.06.2016 14:31
Nikt tu nie ma zamiaru piętnować sędziów, tylko nie uznać bramki gdy spalonego nie było (metrowa pomyłka - to jednak spora pomyłka), a uznać dwa gole gdzie spalone były, to trzeba być zdolnym :).
04.06.2016 20:22
Sędziowanie w dzisiejszym meczu z Węgrami najlepiej przemilczeć, w obie strony było ono tragiczne.
Jakby tak przyjrzeć się potencjalnemu pierwszemu zespołowi reprezentacji Niemiec, to chyba połowa składu to zawodnicy zmagający się w ostatnim sezonie z cięższymi, bądź lżejszymi (ale powtarzającymi się) urazami. Na Euro już nikt nogi nie będzie odstawiał i w kontekście kolejnego sezonu można mieć obawy. Generalnie do Bayernu mają wrócić wszyscy zdrowi! Co do meczu, to chyba tylko obecność Rudigera może być zachęcająca dla przeciwnika (bo prawdopodobnie tak właśnie będzie wyglądał skład do powrotu Hummelsa).
04.06.2016 20:06
Pod kątem plotek, które pojawiały się na temat Hysaja, starałem się dzisiaj wychwycić jego zagrania w meczu towarzyskim z Ukrainą. Chłopak potrafi być bardzo aktywny, ale mimo walorów ofensywnych jest również odpowiedzialny taktycznie. A ma dopiero 22 lata. Ciekawy zawodnik. W kontekście gry na prawej obronie na pewno wart uwagi. Choć druga połowa w jego wykonaniu (jak i całej reprezentacji Albanii) dużo słabsza.
Na następcę Hummelsa spokojnie mógł być kreowany Ginter. Bartra może wypalić, albo i w Dortmundzie grzać ławę.
03.06.2016 22:25
Mam znajomego (bardzo go szanuję nawiasem mówiąc), który po dziś dzień uważa że Neil Armstrong z kumplami byli w hangarze, a nie na Księżycu. Do osób wszędzie widzących spisek ciężko jest dotrzeć. Choć myślałem, że @JazGod (którego również szanuję) poprzestanie jedynie na ogólnoeuropejskim spisku sędziów.
03.06.2016 13:54
Czyż nie napisałbym wówczas, że reaguje żywiołowo? :) Ogólnie to akurat jest jego dobra cecha :).
A Reus nie tylko nie pojedzie na Euro, ale ma pauzować kilka miesięcy. Pecha ma chłop.
02.06.2016 23:05
Mhm. To nie są zagrania 'nie fair', jak pisze @Rizzitelli, bo niestety na tym dzisiaj polega sport drużynowy.
@ThomasKonig
Nic tak dobitnie nie udowodni Ci tego o czym piszę, jak następny sezon. I tyle. No chyba, że Tomek zrobi mi na złość i przestanie wymachiwać rękami i łapać się za twarz, w momencie gdy nie ma do tego powodu :). Wtrącenie o Bernacie - 4,5/10. Dodałem pół punktu, bo faktycznie się uśmiechnąłem przez chwilę :).
02.06.2016 15:15
Wyszukanie poszczególnych 'symulek' Mullera jest z przyczyn technicznych niemożliwe i każdy o tym wie (chociaż może inaczej - musiałbym ponownie obejrzeć wszystkie mecze BL od początku gry Mullera, by faktycznie Cię usatysfakcjonować konkretami). Chyba, że jakiś 'debil' zdecyduje się nagrać na głupim YouTube. jakąś kompilację. Dlatego obiecuję, że jeśli będę widział jego symulkę, to Cię o tym poinformuję :). I tak jak mówię - poczekajmy na przyszły sezon. A może nawet na Euro Thomas nas zaskoczy :). Naprawdę rozumiem uwielbienie dla poszczególnych piłkarzy, ale bądźmy poważni :).
02.06.2016 14:59
Naprawdę potrzebujesz przykładów, by stwierdzić że Muller jest symulantem i wyolbrzymia? Dobra, to inaczej - będzie jeszcze następny sezon. I następny. I następny. Z pewnością nie będziesz potrzebował przykładów.
Aha - dlaczego akurat pięć? Boska liczba?
02.06.2016 14:41
@ThomasKonig
Hmm, po prostu pod innym kątem oglądamy mecze Bayernu. Jeśli Muller (którego bardzo lubię nawiasem pisząc) nie jest 'symulantem'... Cóż, przemilczę to (chyba tylko ze względu na szacunek do Ciebie).
02.06.2016 14:33
Ależ zdziwienie, że 'Lewy zaczął się kłaść'. Przecież uczucia względem Bayernu nie powinny nikomu przesłonić faktów - Lewy ma tutaj po prostu dobre wzorce (Robben, Muller). Ja akurat do tego nic nie mam, na tym (niestety) polega dzisiejsza piłka. Wymusić (kartkę/faul/reakcję sędziego/reakcję publiczności/itp.) oznacza czasem 'uzyskać korzyść dla drużyny'.
Andrzej Niemczyk [*] - przepraszam za wtrącenie.
02.06.2016 13:47
Jakby tego wszystkiego było mało Reus ma dzisiaj urodziny :).
31.05.2016 15:44
Podolski jedzie tylko za zasługi. To wiadomo. Natomiast jeśli powody medyczne miały znaczenie w przypadku Reusa, to nie rozumiem obecności Howedesa (cały sezon praktycznie stracony), Hummelsa (z całym szacunkiem, ale dwa mecze traci) i Schweinsteigera (również miał "permanentne problemy zdrowotne" jak to ładnie zostało określone). Jeszcze by można paru zawodników, którzy mieli mniejsze bądź większe urazy, podpiąć pod powód nieobecności piłkarza BVB.
31.05.2016 15:19
I tłumaczenie braku Reusa też niczego sobie - "permanentne problemy zdrowotne". Cóż, krótkowzroczność bywa również permanentna.
31.05.2016 13:12
W zasadzie każdą reprezentację, biorącą udział w ME po rozłożeniu poszczególnych składów na czynniki pierwsze, można 'rozwalić'. Wczoraj grała Francja (mająca notabene najsilniejszy personalnie, obok Niemców i Hiszpanii skład),a gdyby się przyjrzeć np. obronie - Koscielny, Rami, Evra, Sagna - żaden z nich nie jest gwarancją pewności z tyłu. Ofensywa - dla Payeta to pierwsza tak duża odpowiedzialność w kadrze, Coman i Martial są młodzi i mogą zagrać genialnie, albo totalnie zawieść, a Giroud to taka chyba jeszcze słabsza wersja Gomeza. Nie piszę tego po to, by ostatecznie stwierdzić niedoskonałości Francuzów na niektórych pozycjach, tylko po to by uzmysłowić że pisanie o słabościach kadry Niemiec mija się kompletnie z celem. KAŻDA kadra ma swoje mocne i słabe strony (a jeśli ktoś jest czepialski, to można to jeszcze wyolbrzymić). Rzecz polega na tym, że sumując umiejętności, doświadczenie, fantazję w grze, Niemcy są obok gospodarzy i być może Hiszpanii oraz Belgii faworytem do końcowego triumfu. Jedyne co może ich niepokoić, to tylko olewczy stosunek do sparingów poprzedzających wielką imprezę i tak naprawdę bardzo nierówna forma. Aha, no i kontuzje.
31.05.2016 12:02
Po tym, gdy Anglicy otrą łzy wywołane śmiechem z tego typu krytyki, dalej będą przesadzać/przepłacać itp. Bo to, że Premier League sportowo nie jest najwyżej już dawno przestało tam kogokolwiek interesować.
30.05.2016 16:26
@doitsujin
Inzaghi też nie wykorzystywał wszystkiego, co mu szczęście (bo głównie na tym polegał) przyniosło.
30.05.2016 15:11
Cóż, truizmem jest pisanie, że Gomez to napastnik 'starej daty'. Fakty są natomiast takie, że styl gry reprezentacji Niemiec kompletnie uniemożliwia ustawienie z przodu typowej "9". Bo braki techniczne i szybkościowe (nie mówiąc o chęci wracania w głąb pola po piłkę) skreślają Gomeza na starcie. Wszystko zależy od tego, jak dana drużyna chce do meczu podejść. A Gomez jest kimś, kto musi dostać piłkę w polu karnym (albo nawet w polu bramkowym) by stworzyć zagrożenie. To, jaką taktykę dobiorą Niemcy na Euro leży tylko w głowie Loewa. Wystawienie Gomeza w pierwszym zespole? Na ten moment jest to taka sama sytuacja, jak przy wystawieniu na tej pozycji Gotze, albo (uchowaj) Schurrle. I taka sama na to szansa.
Piłka nożna zmienia się w taki sposób, że kiedyś napastnicy "starej daty" mogą wrócić do łask.
30.05.2016 13:30
Zgadza się, dzień pełen horrorów. Chociaż w meczu Vive sytuacja w pewnym momencie była już wręcz beznadziejna.
29.05.2016 20:29
@yvaine25
Tak, oni 2-3 składem grają w każdym przegranym meczu :). Dziwne :). Poza tym byli Gotze, Boateng, Hector, Khedira, Rudy, a przeciwnikiem przypominam była Słowacja.
29.05.2016 20:26
Ależ horror w meczu Vive. Wielkie, wielkie brawa!! Podnieść się ze stanu 19:28... Coś niesamowitego!
Co do porażki Niemców ze Słowakami - Niemcy to w tej chwili taka reprezentacja, która równie dobrze może zdobyć tytuł, jak i przegrać spotkanie np. z Irlandią Północną, bo jakaś zagubiona piłka znajdzie drogę do bramki. I tracą na wartości tłumaczenia, że "to mecze towarzyskie", "oni zawsze tak grają przed turniejami". Ta nierówna forma ma miejsce już od dłuższego czasu. Grając bez kompleksów i odważnie, można przy odpowiedniej skuteczności sprawić Niemcom sporo problemów. Tym bardziej, że oni sami mają pod bramką przeciwnika problem ze skończeniem akcji. Zobaczymy jak to będzie wyglądało na Euro.
29.05.2016 20:21
@ThomasKonig
Nie gadaj, że INTERNET tak na Ciebie działa... A jeśliś nie obeznany, to podpowiem - NIE MA chyba strony, portalu, forum, gdzie wszystkie opinie stanowiłyby jedność choćby pod względem merytorycznym (bo już o jedności zdań mowy być nigdy nie może). Przewinąć stronę, pisać swoje i tyle. Nie bądźmy podatni na każdą opinię, choćby była kompletnym idiotyzmem. No ale cóż, jak kto woli... Generalnie jeszcze raz gratulacje dla Realu.
29.05.2016 00:16
W zasadzie wszystko mi było jedno co do zwycięzcy, choć trochę bardziej serce skłaniało się ku Atletico. Mimo antyfutbolu, jaki pokazali w meczu z Nami, Simeone po prostu na puchar zasłużył, tworząc z dobrej hiszpańskiej drużyny, klub na miarę Realu, Bayernu, czy Barcelony. Natomiast Oblak jak 'bronił' te karne, tak nadal broni. To element, który musi poprawić. Tak czy inaczej, gratulacje dla Realu. Nie ma sensu się już rozwodzić nad ich ścieżką do finału, nad grą w samym finale itp.
28.05.2016 23:47
@JazGod
Hiszpania i Polska zaczynają od 1/4? W sumie nie mam nic przeciwko.
25.05.2016 16:44
Nooo, Ibra z Van Gaalem... To by był kocioł, jakby tam któremuś coś nie przypasowało. Przy obecnym ego Szweda chyba nawet Salvador Dali mógłby wymięknąć, a i Louis wielokrotnie dawał pokazy 'skromności'. Szczerze to tylko dlatego Zlatan nigdy nie zyskał mojej sympatii, choć umiejętności niezaprzeczalnie zawsze miał.
24.05.2016 23:46
A co to ma do rzeczy, że 'prawie do drugiej ligi spuścił' inną drużynę? Każdy trener w różnych klubach może odnosić sukcesy, lub nie. Kwestia dopasowania taktyki, doboru składu, transferów - czynników jest mnóstwo. Nawet kupując zawodnika, który w teoretycznie słabszym klubie był rezerwowym, można zrobić dobry interes gdy okaże się, że nagle świetne wkomponował się w zespół. Tak samo trener. Nawet Ranieri, na którym wielu już postawiło krzyżyk, może odnieść sukces ze słabszym klubem. Mourinho to dobry fachowiec, a czy z ManU mu wyjdzie - czas pokaże.
24.05.2016 09:11
Jeśli chodzi o kupno prawego obrońcy, to tylko jedno nazwisko - Mattia De Sciglio. Chłopak ma 24 lata, jest odpowiedzialny taktycznie, a pod wodzą Ancelottiego mógłby znów odżyć. Piszę 'znów', bo w chwili obecnej nie ma pewnego miejsca nawet w Milanie (nigdy nie sądziłem, że będzie można o Milanie pisać w ten sposób), ale zanim zaczął sadzić babole, albo zanim zaczęto stawiać tam na innych, był naprawdę świetnym prawym obrońcą. W Bayernie mógłby odżyć, umiejętności do tego ma.
23.05.2016 13:08
@ThomasKonig
Guardiola zniszczył Bayern. Kiedyś wygrywaliśmy LM, a teraz? Zatrzymujemy się na półfinale. Czasami myślę, że to może być zalążek klątwy. Klątwy, której nie da się przezwyciężyć. Możliwe, że niedługo będziemy traktowali wejście do ćwierćfinału LM jako sukces. A może (idąc dalej) wyjście z grupy!
Dyskusja o dokonaniach Pepa nie ma sensu, bo Jego przeciwnicy polegną wobec faktów. Piwka się napić i się cieszyć z życia Kibice Bayernu!
22.05.2016 00:09
@heat
Tylko spytałem :). Ja też się cieszę, że są ludzie w Twoim wieku, którzy tego słuchają. Ja swojego wieku nie zdradzę, mogę jedynie powiedzieć, że po płyty kiedyś się jechało daleko :). A "Starless" z płyty "Red" utkwiło mi do dziś w pamięci :).
A tak poza tym jeszcze raz wielkie brawa dla Naszych :).
21.05.2016 23:52
@Hilario
Sztuką jest docenić. Bez /jeśli tak/jeśli nie/.
21.05.2016 23:45
@heat
Powiedz, tak zmieniając temat - czemu debiut King Crimson, a nie np. Red, albo Lizard?
21.05.2016 23:37
@Hilario
Brak zdobycia LM to jest JEDYNA rzecz, która będzie na nim ciążyć. I będzie niestety stanowiła pożywkę dla komentujących tutaj. Niechaj każdy kolejny trener powtórzy to, co zrobił Pep. Oceny na zasadzie porównań? Heynckes/Pep/Ancelotti? To się zobaczy. Na razie widzę Bayern dominujący, nie zostawiający przeciwnikowi pola do manewru.
21.05.2016 23:30
Brawo chłopaki! Czy łzy Pepa nie są wystarczającym dowodem na brak jakiegokolwiek sabotowania gry Bayernu? To było zakończenie pewnego etapu. Etapu, który stoi na drodze do pewnego celu. Celu, który jest definiowany różnie przez wielu.
Guardiola nie stworzył z Bayernu maszyny. Stworzył pomysł. Niepowtarzalny pomysł. Pomysł, który polega na całkowitym zdominowaniu gry, zdominowaniu przeciwnika, sprawieniu iż jedyne sytuacje rywala wynikają wyłącznie ze straty piłki. Życzę Carlo jak najlepiej, ale to będzie zupełnie coś innego. Czy dającego lepsze wyniki? Zobaczymy.
Liczy się tylko Bayern. A reszta niech sobie mówi co chce (czy to odnośnie transferów, czy to odnośnie gry). Faktów się nie da zagłuszyć. Gratulacje i dziękuję za wspaniały sezon :).
21.05.2016 23:12
@Quebo
Pożyjemy, zobaczymy - dlatego użyłem słowa 'prawdopodobnie', a nie 'z całą pewnością'. Doświadczenie poprzednich okienek transferowych pozwala przypuszczać, że to jeszcze nie koniec ich ruchów kadrowych. Choć osobiście nie chciałbym, by się osłabiali.
20.05.2016 15:41
@meisterspieler
Kramer jeśli ustabilizuje formę, nie jest wcale gorszym zawodnikiem od będącego w dobrej dyspozycji Bendera. Sprowadzony Baumgartlinger to, przy zachowaniu odpowiednich proporcji, austriacka wersja Vidala. Oczywiście gorszy technicznie, ma mniej tatuaży i mniej imprezuje, ale kondycyjnie i mentalnie nie ustępuje za wiele Chilijczykowi. Czasem można było odnieść wrażenie, jakby miał cztery płuca. Dodatkowo jest Aranguiz, który przez kontuzję za dużo nie pograł, ale wcześniej prezentował się znakomicie (np. na ostatnim Copa America, gdzie moim zdaniem przyćmił Vidala). Dochodzi również Kampl, potrafiący zagrać naprawdę dobre zawody (zdarzały mu się spotkania, w których był niesamowicie widoczny). Także środek pola już teraz źle nie wygląda i ewentualna absencja Bendera może być w praktyce nieodczuwalna.
20.05.2016 15:00
Leverkusen na razie dwa bardzo dobre ruchy transferowe, choć przynajmniej jeden z nich (Volland) sprawia, że w ofensywie robi się tłoczno. Prawdopodobnie oznaczać to będzie odejście kogoś z kwartetu Bellarabi-Brandt-Calhanoglu-Chicharito, a wówczas Aptekarze zrobią to co robią praktycznie w każdym okienku - kupno ciekawych graczy, ale i sprzedaż czołowego zawodnika, przez co końcowy bilans zysków i strat (sportowo) wychodzi na zero.
20.05.2016 13:06
Jak ktoś jest jeźdźcem bez głowy na boisku, to czasem ta tendencja rzutuje również na pozostałe aspekty życia pozasportowego (w tym udzielanie wywiadów). Guardiola po jego wypowiedzi już prawdopodobnie żałuje wyboru ligi.
19.05.2016 17:18
Czy ja wiem, czy za dużo? Tyle co My. Bo chyba nikt na poważnie nie bierze pierwszych, zdobytych dzięki totalitaryzmom, kaprysom generała Franco i dowolnemu dobieraniu drużyn.
18.05.2016 22:51
Ktoś w Wolfsburgu chyba w końcu przejrzał na oczy i poczynili transfery młodych graczy. Super. Jeśli jeszcze prawdą okaże się zainteresowanie Żółtych Luizem Gustavo, to wówczas można wynegocjować całkiem niezłą sumę za gracza, który jest już w BL wypalony. Na razie cisza odnośnie ruchów Lipska. Czekam :).
18.05.2016 15:13
Na podstawie porównań personalnych można dokonywać jedynie przypuszczeń. Z Niemcami obecnie mało kto może się równać, sumując umiejętności poszczególnych piłkarzy. Blednie to wszystko jednak w obliczu jednego spotkania, w którym wszystko może się zdarzyć. Zdecydowanie za wcześnie jeszcze na przewidywanie co będzie. W futbolu poza czystym skillem istnieje tysiąc innych czynników decydujących o końcowym wyniku (czego doświadczyliśmy - o zgrozo - w tegorocznym półfinale LM).
16.05.2016 22:55
Nie chcę być złośliwy, ale w przypadku Arsenalu tych dodatkowych dopłat za wygraną w Premier League, Lidze Mistrzów, czy Pucharze Anglii Borussia może nigdy nie zobaczyć :).
10.05.2016 23:30
Na chwilę oderwany od pracy, a tu takie info! Sanches przeciwko Bayernowi imponował. Był widoczny, nie brak mu techniki, a i warunki fizyczne ma bardzo dobre. Mam nadzieję, że największa zmora Bawarczyków ostatnich lat - kontuzje, będą go omijać szerokim łukiem. Chyba nie umniejszę Manchesterowi U, jeśli stwierdzę że wybrał najlepiej jak mógł :).
10.05.2016 14:49
Czyżbyśmy mieli nie zmierzyć się w przyszłym sezonie z Pepem? :)
08.05.2016 18:52
@Apollo1
Na dzień dobry to potęgę próbowano stworzyć na przykład w Anży. Wiemy jak to się skończyło. Nikt nie mówi, że Lipsk od razu wskoczy do czołówki. Ba, następny sezon może nawet brutalnie zweryfikować ich zapędy. Tam każdy zgodnie podkreśla, że plany podboju BL i w dalszej perspektywie Europy są planami długoterminowymi. I nikt nie będzie miał nikomu za złe, jeśli awans do LE będzie w następnym sezonie poza zasięgiem. Kierunek, jaki obrał RB Lipsk jest kierunkiem dla rozwoju najlepszym. A na ocenę owoców tej pracy przyjdzie jeszcze czas.
08.05.2016 18:40
Dodatkowo bardzo rozbudowano tam przecież bazę treningową, a niektórzy młodzi zawodnicy, by nabrać doświadczenia i zasmakować gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, byli wypożyczani do Salzburga chociażby (ciekawe czemu tam :]). Raczej muszą w Lipsku być pomni sytuacji z Hoffenheim, dlatego stawianie tezy "Lipsk skończy podobnie" to dość pochopne stwierdzenie i jest na nie zdecydowanie za wcześnie. Bacznie będę się przyglądał ich rozwojowi i życzę stopniowego zwiększania konkurencji.
08.05.2016 18:19
@Apollo1
Jeszcze za wcześnie by mówić jaką drogą podążą. Na pewno życzyłbym sobie, by było inaczej. Zwłaszcza, że drużyna budowana jest mądrze, skupiono się na młodych i perspektywicznych zawodnikach (Forsberg - podstawowy reprezentant Szwecji, Sabitzer i Ilsanker - reprezentanci Austrii, Selke - duży talent, Poulsen - reprezentant Danii, dodatkowo paru młodzieżowych reprezentantów) , choć do tej całej układanki przydałoby się więcej piłkarzy bardziej doświadczonych. Zobaczymy jakie transfery poczynią przed nowym sezonem. A czy będą drugim Hoffenheim, to się okaże.
08.05.2016 18:01
No i Lipsk się doczekał :).
08.05.2016 17:19
Frank de Boer po raz kolejny pokazuje swoje 'umiejętności' trenerskie, ściągając z boiska napastnika w momencie, gdy trzeba strzelać bramki. Jeśli nie wygrywa się decydującego meczu z przedostatnią drużyną w tabeli, to mistrzostwo jak najbardziej dostało się w odpowiednie ręce.
08.05.2016 16:36