Jeśli decyzje personalne w klubie mają zależeć od ogrania zawodnika na turniej reprezentacyjny, to coś jest nie tak.
28.02.2016 11:43
"po zmianie trenera w Realu grają o niebo lepiej" rozumiem, że to jakiś żart? Wymęczone zwycięstwa na wyjeździe z Granadą i słaba gra w zwłaszcza w pierwszej połowie meczu z Bilbao, gdzie sytuację w obu meczach uratowały strzały z dystansu. Poza tym strata punktów z Betisem i wysokie zwycięstwa u siebie z madrycką filią i spadkowiczem. Real nie gra lepiej, za Benka też golili frajerów, ale wypada zaklinać rzeczywistość dla lepszego samopoczucia fanów. Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia :) Jeśli teraz zdobędą komplet punktów z Malagą na wyjeździe i Atletico u siebie i wyraźnie pokonają Romę, to będzie można ich brać na poważnie. Na razie to trener amator, który wygrywa mecze talentem swojej drużyny.
A Pepa nikt nie zwolni przed końcem sezonu. Jeśli tak by się stało, to byłaby to niezrozumiała decyzja.
14.02.2016 17:51
Jeszcze nic wielkiego Pep nie ugrał, ale ma aż pół roku na pierwsze w historii cztery mistrzostwa z rzędu :) Może dorzuci jeszcze jakiś puchar w pakiecie, a później już z Carlo tryplet co roku, aż do znudzenia.
20.12.2015 19:18
Żebyście jeszcze nie zapłakali za Guardiolą. Ma jeszcze pół roku, potem Carlo pokaże, czy Bayern to maszyna do wygrywania hamowana przez dyletanta Pepa, czy jednak Hiszpan to nie był amator wrzucony w wielką monachijską machinę :)
Piękny start sezonu, Lewy bramka + kapitalna asysta, Douglas może nam dać sporo radości.
14.08.2015 22:54
@Matilegolas
Życzę Tobie i podobnym ci kibicom byście nigdy nie dożyli chudych w puchary lat. Teraz mistrzostwa są psim obowiązkiem - nie do pomyślenia. Możemy dokonać historycznej rzeczy, a w oczach większości kibiców jest to pieprzony mus. Dobrze, że ja jeszcze nie upadłem na głowę i każdy kolejny triumf jest dla mnie czymś wielkim. Przynajmniej lepiej zniosę szok, gdy nadejdą gorsze chwile, które są normalną koleją rzeczy w zawodowym sporcie.
12.08.2015 15:07
Ibra miał konflikt tylko i wyłącznie z Pepem. Z Messim nie było żadnego problemu, po prostu pod koniec sezonu Guardiola często ściągał Ibrę z boiska i zastępował młodziutkim Bojanem. Zlatan z Leo to dobrzy kumple, co zawsze pokazują na boisku, gdy stają naprzeciw siebie, poza tym Ibra od 6 czy 7 lat nieprzerwanie głosuje na Messiego w plebiscycie ZP, ciągle podkreślając, że to Argentyńczyk jest najlepszy na świecie. Tak w ramach ciekawostki i rozjaśnienia tej sytuacji :)
30.06.2015 17:47
"To skoro tak to po co zatrudniano tak drogiego trenera jak Guardiola skoro prawie każdy Niemiecki trener z pewnym doświadczeniem by tego dokonał?"
Z tego co widać po pięknej kolorowej tabelce w artykule - nie każdy.
11.06.2015 17:50
http://michaltrela.blog.pl/2015/05/08/czy-warto-strzelac-do-guardioli/ polecam ten tekst, bardzo celne i trzeźwe spojrzenie
11.06.2015 17:01
Messi nie walił bramy za bramą, bo borykał się z urazem i z Bayernem wystąpił w stanie, w którym nie powinien wychodzić na boisko.
05.05.2015 19:38
Zgadzam się. Guardiola będąc trenerem jednej z najlepszych drużyn na świecie nie wie o czymś takim jak odpowiedni rozkład treningów. Z Barcą sięgnął po 14 pucharów w 4 lata, mając 10 kontuzjowanych i zajechanych zawodników co sezon, to dopiero sztuka. W końcu to on sam im rozpisuje diety, sprawdza obciążenia i dostosowuje każdemu indywidualny trening. Za 20 lat to ogarnie i sięgnie po 24 puchary w 4 lata, mając w kadrze 18 cyborgów z idealnie zbilansowanym treningiem. Będąc jednocześnie lekarzem, masażystą, asystentem i dietetykiem. Jednoosobowy sztab do wszystkiego, jak Jupp.
05.05.2015 13:42
hans1986
Jeśli przyjmiemy, że kolano to "ciało", to jak najbardziej :)
29.04.2015 14:29
Bramkarz nie ma żadnych większych przywilejów niż zawodnik z pola. Jeśli ten drugi wejdzie wyprostowaną nogą i skasuje przeciwnika to jest rzut karny. Nawet jeśli trafi w piłkę. Także karny na Lewym należał się jak psu buda. Tak samo tutaj rzut karny się należał, choć niewielu już o tym pamięta ;) https://www.youtube.com/watch?v=14WDjvsxCQk
29.04.2015 13:43
xxxz
Ależ ja mam radochę, gdy wyobrażam sobie te sfrustrowane twarze, które z zacięciem płodzą komentarze przed monitorem. Rozumiem, że kibicem zostałeś po sezonie 12/13, ale uprzejmie ci przypomnę, że Jupp 11/12 przegrał ligę z Borussią, a później w tydzień przegrał finał Ligi Mistrzów z Chelsea i doznał upokorzenia w finale DFB z tą samą Borussią 5-2 po hat-tricku Lewego. Nie kompromituj się więcej.
28.04.2015 23:41
Karne powiały takim absurdem, że aż parsknąłem śmiechem po pudle Neuera. Dwóch pod rząd się ślizga, paranoja :)
28.04.2015 23:30
Arjen ja pierdziele... Tylko nie wiem znowu co w tym winy Pepa, to lekarze dali zielone światło do gry. Guardiola miał do dyspozycji Robbena, chciał dać mu cenne minuty po kontuzji, niestety ta się odnowiła. Za wcześnie dopuszczono Arjena do gry.
28.04.2015 22:21
Martwić się głupotami można jutro, dzisiaj świętujmy mistrzostwo :)
26.04.2015 23:18
Jupp nie tak się potrafił skompromitować, przegrywając dwa puchary w tydzień i dodając porażkę w lidze psiego obowiązku :)
26.04.2015 19:43
Kolejne mistrzostwo wpada do gabloty. Brawo Bayern, brawo Pep ;)
26.04.2015 19:18
Po nowej umowie telewizyjnej Premier League znowu odskoczy na niesamowitą odległość od reszty Europy i będzie miała gigantyczne pokłady finansowe. Stołki czy inne Hulle będzie stać na wydanie 30-40 milionów na pojedynczych zawodników, nie mówiąc o potentatach takich jak Chelsea czy City. Dlatego kierunek Anglia może być dla Pepa bardzo kuszący, bo będzie mógł (a nawet musiał) wzmocnić drużynę pod swoje potrzeby. Na razie City to parodia drużyny i nic nieznaczący na arenie międzynarodowej klubik, ale po zastrzyku gotówki można przeprowadzić kilka znaczących i mądrych (przede wszystkim mądrych) ruchów, wprowadzić swój system i stworzyć pierwszy w historii ułożony taktycznie klub w Anglii. Piszę to z perspektywy Pepa, ja sam oczywiście liczę, że przedłuży kontrakt z Bayernem i zostanie tu na dłużej. Zapewne wiele zależy od tegorocznego wyniku w Lidze Mistrzów.
23.04.2015 17:12
1 kwietnia już był...
23.04.2015 17:02
Jego metody sprawdzały się kiedyś, w 2015 roku mogą budzić wątpliwości, ale ludzi związanych z klubem przez tak długi okres po prostu wypada szanować i starać się, by relacje pozostały w jak najlepszych stosunkach.
23.04.2015 00:43
Ciągnie się ta kontuzja w nieskończoność.
23.04.2015 00:39
Guardiola's first 100 matches:
> at Barça: 71 wins, 19 draws, 10 losses
> at Bayern: 77 wins, 12 draws, 11 losses
22.04.2015 15:18
Guardiola szósty sezon jako trener - szósty półfinał Ligi Mistrzów :)
Jak tam Android, Pep zyskał w twoich oczach po dzisiejszym meczu? :)
21.04.2015 23:32
Android
Wpadam i puszczam oczko ;) Ależ mecz, ależ gra naszych zawodników. Pep jednak coś tam potrafi wymyśleć :)
21.04.2015 21:35
Nic się nie zmieni w postrzeganiu Pepa. Za dużo wygrał z Barceloną, a co za tym idzie kibice innych drużyn zaczęli nienawidzić wszystko co z nią związane, włącznie z Guardiolą. Do tego doszedł tryplet z Juppem, więc Pep nie przyszedł tak jak się wszystkim wydaje w najlepszym dla niego momencie i na tzw. "gotowe", tylko musiał zrobić coś co nikomu się w historii nie udało - obronić Ligę Mistrzów. Nikt tego nie dokonał, nawet największa Barcelona, ponieważ A) jest wiele klasowych drużyn w Europie, a w bezpośrednich pojedynkach często decyduje łut szczęścia lub rzadziej masa farta (Chelsea '12), B) drużyny wiedzą jak gra obrońca tytułu, mają odniesienie do jego zeszłorocznego sukcesu i łatwiej im się przeciwko niemu ustawić. Do czego zmierzam. Kibice Bayernu szybko zapomnieli o wcześniejszych niepowodzeniach w Bundeslidze i w Champions i zachłyśnięci sezonem 12/13, myśleli, że teraz co roku sukces zostanie powtórzony, ba, że to jest psi obowiązek każdego trenera, który przyszedłby za Juppa. Niestety nastąpiło szybkie zderzenie z rzeczywistością. Nie ma trenerów idealnych, a co ważniejsze nie ma drużyn idealnych, bo wtedy ten sport straciłby sens, gdyby rok w rok triumfatorem zostawała ta sama drużyna. Wielki Mourinho z wielkim Realem wygrał wielkie nic przez trzy lata swojego pobytu w Hiszpanii.
W tym sezonie Bayern ma gigantyczne problemy z urazami, o czym kibice oczywiście nie zapominają w kontekście drużyny, ale w kontekście Pepa, który nie ma tak naprawdę z czego wybierać już tak. Jego wina, koniec i kropka. To on mając przetrzebioną kadrę nakazał zrobić dwa orlikowe błędy w Portugalii i w 10 minut zaprzepaścić wszystkie założenia meczowe. Niektórzy są w stanie w to uwierzyć. Potrafię zrozumieć, że większość nie przepadała za Guardiolą gdy trafiał do drużyny, zwłaszcza po takim sukcesie Juppa i konieczności jego odejścia(przypominam, że Pepa ogłoszono w połowie sezonu, w momencie gdy gablota była pusta, a zeszłoroczny sezon frajersko przegrany na każdym froncie). Ale do cholery jasnej to jest trener naszej drużyny i należy go wspierać i brać poprawkę na okoliczności. Takie podejście jest najgorsze - gdy Bayern wygrywa to sukces zawodników, gdy Bayern przegrywa to wina trenera. Na rozliczenia przyjdzie czas po jego pracy, wtedy można będzie spokojnie usiąść i przeanalizować co było w porządku, a co spartaczono. Pep przyszedł do drużyny, która dopiero co zdobyła wszystko, zgarnęła wszystko ze stołu. Najtrudniejszym jest utrzymać ten apetyt, podczas gdy reszta drużyn w Europie z burczącymi brzuchami czeka na nowe rozdanie.
Takie jest moje zdanie, wierzę w dzisiejszy awans i liczę, że nasza przygoda z Ligą Mistrzów będzie trwać jak najdłużej. Krajowe podwórko należy do nas.
21.04.2015 11:45
"Wasz wielki Guardiola LM wygrywał tylko przy pomocy sędziów."
I na tym trzeba zakończyć jakąkolwiek polemikę.
16.04.2015 10:52
Dzięki, już sam przypadkiem trafiłem na Onecie ;)
11.04.2015 19:29
lokus
Możesz podrzucić ten ranking bramek strzelonych przez obcokrajowców, bo tam niżej wspominałeś, że Robson jest 9.
11.04.2015 19:22
Tylko, że bramki tego przewielkiego Gomeza dały wielkie nic, bo przez dwa jego najlepsze sezony wygraliśmy wielkie zero.
11.04.2015 17:33
Taki to już smutny los Pepa w Bayernie. Jak Bayern wygrywa to wygrywają zawodnicy, jak Bayern przegrywa to przegrywa Pep. Popełnił błąd, ale nawet najlepszy pomysł i ustawienie piłkarzy nie zagwarantuje zwycięstwa, jeśli oni sami nie zagrają na dobrym poziomie.
19.10.2014 10:59
Przecież Real to najlepsza drużyna na świecie!
Real 0 - 1 Atletico
Barca 2 - 1 Real
Atletico 2 - 2 Real
Potrafią łoić słabsze drużyny, ale proszę was. Oni przeciwko lepszym zespołom wyglądają strasznie nieporadnie. Mogą wygrać z każdym sumą talentu i szczęścia, ale to nie jest drużyna na miarę Bayernu. W ostatnim meczu przeciwko Atletico pomógł im sędzia i szczęście. Atleti miało 2 piłki meczowe, a gol Ronaldo wpadł po leżącym przeciwniku. W dodatku nieodgwizdany karny w pierwszej połowie. Bale nie zrobił dosłownie nic w tych trzech spotkaniach, ostatnio z Atletico może kilka razy rozegrał piłkę w okolicach środka boiska. I tyle. Podwajany Ronaldo, któremu nie zostawi się miejsca na rozpędzenie też znika na długie fragmenty w ważnych meczach. Pykając w lidze ma hektary wolnej przestrzeni i wtedy jest nie do zatrzymania, ale jeśli drużyna potrafi mądrze się ustawić to na spokojnie można stłumić Portugalczyka. Oczywistym jest, że samą piłkarską klasą potrafi wcisnąć jakiegoś gola, ale w przekroju całego spotkania można go udanie zneutralizować vide ostatni mecz z Atletico, do którego się znowu odwołuję.
Real może być groźny, ale jeśli mieliby wygrać w tym sezonie LM, to stawiam, że w stylu Chelsea 2012, czyli mając multum szczęścia.
09.03.2014 10:32
Widzę że wszyscy się zachłysnęli 3 pucharami i teraz myślą, że wszystko będą wygrywać, ba, że to zwycięstwo z góry im się należy. Jupp w życiu, by nie powtórzył tego sukcesu, bo gra byłaby taka sama, ale rywale już o wiele mądrzejsi. dlatego potrzebny był ktoś kto zmodyfikuje tę drużynę. Tylko trzeba dać mu czas, bo to nadal jest drużyna Juppa, a nie Guardioli.
Jak szybko zdania co do Thiago się zmieniają. Jeśli ktoś do tej pory oglądał tylko swoją drużynę, to na pewno musi być pozytywnie zaskoczony. Pep i Thiago coś udowodnią.
21.07.2013 19:10
Mecz, który o niczym nie świadczy, ale ukazuje dwie sprawy. Po pierwsze Pep zaczyna odciskać piętno na Bayernie i widać, że gra zaczyna się zmieniać. Niezbędnym elementem jest Thiago. Z drugiej strony jest Goetze, który średnio pasuje mi do konceptu tej drużyny. Zobaczymy co Pep wymyśli. Gra będzie inna, na pewno bardziej barcelońska, bo Guardiola ma to we krwi, w dodatku sam nie zdążył przetestować wszystkich ustawień, będąc jeszcze szkoleniowcem Barcy. Tutaj wychodzi druga sprawa. Jeśli będą wyniki, co oczywiste, styl gry się przyjmie, bo kibice uwielbiają patrzeć na ciągły kontrolowany ruch piłki, multum sytuacji i grad goli co spotkanie. Oczywiście kibice drużyny, która właśnie taki styl gry preferuje. Bayern osiągnął w jednym sezonie wszystko co mógł. Powtórzenie takich wyników jest rzeczą niesamowicie ciężką, praktycznie niemożliwą. Pierwszemu, któremu w przypadku jakiegoś niepowodzenia się oberwie, będzie oczywiście Pep i wtedy pójdą zarzuty o zmianę stylu, itp. Podjął się najtrudniejszego zadania w swoim życiu, ale to perfekcjonista i dlatego się na to zdobył. Czas pokaże czy mu się powiedzie.
20.07.2013 20:42
Thiago to materiał na zawodnika pierwszej trójki Złotej Piłki. Pod Guardiolą może pójść w dobrym kierunku.
12.07.2013 14:49
@tretix12
Nie wiesz nic i nie będę z Tobą polemizował, bo takich jak Ty w internecie jest na pęczki, a i tak wykładając tutaj wszystko łopatologicznie nie przekonam nawet Ciebie. Teoria 6 karnych to potwierdziła. Denerwować się nie potrzebnie nie zamierzam, bo już @heatowi walnąłem elaborat pod innym tematem i news za kilka godzin zniknął z głównej i pewnie i tak tego nikt nie przeczytał. A teraz zniżając się do poziomu dzieci rzucających w siebie filmikami, proszę https://www.youtube.com/watch?v=F-JLCQy01Q0
W tym temacie już się nie wypowiem.
27.06.2013 16:42
@tretix12
Ja Cię wysyłam przed telewizor. Sądziłem, że to poważna strona, ale jak czytam o szkółce aktorskiej Barcelony to mi się płakać chcę. Takie dyrdymały sobie powielaj z kolegami z podwórka, a nie na tutaj, bo jeszcze pomyślę, że piłkę nożną znasz z kilku meczów w sezonie puszczonych przez TVP. Szanujmy się.
27.06.2013 14:59
Scolari gra jednym, sprawdzonym składem i dlatego Dante siedzi na ławce. Luiz to nieporozumienie, ale niestety miejsce w 11 ma z urzędu. Dante wszedł z Włochami, strzelił gola, ale był niepewny, co na pewno nie pomogło mu w tym, by dostał miejsce w podstawie na półfinał.
27.06.2013 11:18
@heat
Oglądałem i uwierz mi, że Barcelona Pepa grała takich meczów w sezonie góra trzy, do tego zwykle przy wyższym prowadzeniu, by spokojnie dograć mecz do końca. Hiszpania U-20 nie miała żadnej kontroli nad meczem i gdyby Ghanijczycy nie byli tak surową drużyną, to na pewno wykorzystali, by tą nieudolną próbę uspokojenia wydarzeń na boisku. Jednak ja tu nie o tym. Barcelonę Vilanovy pominę. Tito nie potrafił ustawić drużyny na najważniejsze spotkania w sezonie, ale to już dyskusja nie na tę stronę. Guardiola za to jest zupełnym zaprzeczeniem Twoich słów. Barcelona Guardioli potrafiła zmienić styl pod przeciwnika, a ten co sezon wprowadzał usprawnienia do ogólnej gry zespołu. W 2008/09 była to wielka trójka Henry-Eto-Messi i Barcelona, która zaskakiwała rywali agresywnym pressingiem. Rywale nie wiedzieli jak na to odpowiedzieć i mimo, że wtedy często nie było pełnej kontroli nad meczem, to masą talentu, determinacji, głodem sukcesów i czasami odrobiną szczęścia udało się zgarnąć wszystko co było do zgarnięcia. 2-6 na Bernabeu to był pokaz siły i fantastyczne spotkanie, kwintesencja tamtej Barcy. Podsumowując, pierwszy sezon Guardioli, wtedy jeszcze świeży jako trener, ale już osiągnął wszystko. W kolejnym sezonie Pep spróbował z Ibrą, czyli wieżą na 9. Doszły nowe opcje dośrodkowań, czy grania na zastawę, a Zlatan nie odstawał od reszty również w grze kombinacyjnej. Drużyna zaczęła grać bardziej wyrachowanie i konsekwentnie, co poskutkowało rekordem punktowym w lidze. Inter Mourinho został zjedzony w fazie grupowej, a w półfinale zabrakło po prostu szczęścia i przychylnych gwizdków (zdarza się, raz "pomagali" Barcie, innym razem rywalowi, tutaj lekko propagandowy, ale przypominający o tamtych zdarzeniach filmik https://www.youtube.com/watch?v=7KtHjSn0zQw). Inter się zamurował i udało mu się dotrwać, choć bramka Bojana jest dla mnie zagadką do dzisiaj. Nie zawsze się wygrywa, na takie autobusy czasami po prostu nie ma siły. Eto przez większość rewanżu praktycznie jako obrońca. Bayern jeszcze nie grał przeciwko, aż tak cofniętej drużynie i mam nadzieję, że nie będzie miał tej przyjemności. Zgarnęli ligę i puchar. 2010/11 to najlepszy ich sezon jeśli chodzi o dominację i efektowność połączoną z efektywnością. Maksymalne wykorzystywanie bocznych obrońców, ale dyscyplina taktyczna i uzupełniający bramki Busquets. A co najważniejsze - zamiana roli Messiego i przesunięcie go na stałe na szpicę. Zamiana pozycji, boczni napastnicy wychodzący do środka na prostopadłe piłki. Messi cofający się i pomagający w rozgrywaniu. Pokaz siły i 5-0 z Realem na Camp Nou, gdzie Guardiola zjadł Mourinho i wprowadził poprawki już w trakcie spotkania. Real wyszedł agresywnie i wysoko, a Barca karciła ich prostopadłymi piłkami z głębi pola. Potem przyszedł półfinał Ligi Mistrzów i mecz na Bernabeu, gdzie Pep zaskoczył Jose i zaczął bardzo spokojnie, zatrzymał bocznych obrońców i wyczekiwał przeciwnika. Frustracja wzrastała, Pepe dostał czerwoną i Barca wyprowadziła dwa ciosy. Finału z Manchesterem nie komentuję, bo to był pokaz siły. Nastał sezon 2011/12 przyszedł Fabregas i Pep coraz częściej wprowadzał system 3-4-3 właśnie z Cesciem w pierwszym składzie. Za bocznego obrońcę nadal grał tam ofensywny Alves! System nie był dopracowany, raz drużyna grała lepiej, a raz gorzej, ale w meczu z Realem na Bernabeu eksperyment się powiódł. Połfinał z Chelsea to była największa wpadka w historii piłki nożnej, Barcelona miała wygraną na tacy, mogła zrobić wszystko, ale odpadła. Minimalny w tym błąd Pepa, który powinien złapać za mordę piłkarzy i nakazać im wyczekanie do końca pierwszej połowy, a tak poszła jedna piłka do Ramiresa i dalej trzeba było bić głową w mur. Karny Messiego i masa stuprocentowych sytuacji w obu spotkaniach. Tutaj o jakimkolwiek szczęściu nie może być mowy, bo patelnie Alexisa i Fabregasa chyba śnią im się po nocach. Ten dwumecz przegrała Barca, a nie wygrała Chelsea, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Bayern niestety w finale też w małym stopniu zakosztował Chelsea z tamtej edycji LM i przekonał się co to pech. Więcej szczęścia niż rozumu - Chelsea 2011/12. A Twoje ostatnie zdanie to już kompletna bzdura, bo wszystkie zespoły oddawały rozgrywanie Barcelonie (przez 4 sezony w sumie koło 230 spotkań, tak strzelam), a Ty piszesz, że zazwyczaj wtedy przegrywała i podajesz oczywiste dwa półfinały, które skończyły się tak, a nie inaczej pod wpływem różnych czynników, na pewno nie przez to, że Barcelona nie mogła znaleźć odpowiedzi na rywala. Barca nie mogła znaleźć odpowiedzi na Milan na San Siro w tym sezonie. Tu się zgodzę. Ale nie wtedy. Pep wprowadzał masę zmian, drużyna wychodziła na spotkania z innym nastawieniem, innym systemem. Próbował różnych zawodników do różnych formacji, wprowadzał widoczne korekty już w trakcie spotkań. Pep to wizjoner i nie wiem czy jest na tym świecie trener, który przez cztery lata próbował tylu wariantów. To zawsze bazowało na filozofii Barcelony, czyli utrzymywaniu piłki, ale cała reszta naprawdę była zróżnicowana. Nie mam Ci za złe, że powielasz opinie, które krążą wszędzie, bo wiadomym jest, że w przekroju całego sezonu oglądałeś tylko kilka meczów Barcelony i specjalnie nie skupiałeś się wtedy na nowinkach taktycznych, bo i nie miałeś porównania z innymi spotkaniami i nie specjalnie Cię to obchodziło, bo nie byłeś fanem Barcy łagodnie rzecz ujmując (zapewne czułeś do niej lekką niechęć, ten styl albo się kocha albo nienawidzi, czyt. wracamy do początku dyskusji). Jednak naprawdę Barcelona Pepa była zróżnicowana, co sezon, co mecz, co fragment spotkania. Gorąco pozdrawiam.
25.06.2013 00:24
@heat
Trochę źle się wyraziłem. Rozumiem, że styl Barcy Pepa może się komuś nie podobać, ale na pewno nie można powiedzieć, że ta drużyna grała nudno. Skoro strzelali najwięcej bramek, tworzyli najwięcej sytuacji, grali spektakularnie i dominowali to niestety, ale nie rozumiem pojęcia "nudy". To zupełnie jak Bayern w tym sezonie, każde z tych czterech określeń cechowało tę drużynę. I tylko największy ignorant może określić to jako nudna gra. Tylko, że nieprzychylnych głosów będzie słychać coraz więcej, jeśli Bayern nadal będzie na szczycie. Tak to już jest, zwłaszcza w Polsce. Ale nie ma się co przejmować głosami ludzi, którzy oglądają dwa mecze w sezonie na TVP i uważają się za znawców futbolu. Guardiola doda coś od siebie i ta drużyna będzie grać jeszcze lepiej, liczę na to.
24.06.2013 22:28
Trzeba być ignorantem i nie oglądać Barcelony Pepa, by stwierdzić, że styl w jakim zwyciężali jest nudny. Była to drużyna, która strzelała najwięcej bramek w Europie, zarówno w lidze, jak i w lidze mistrzów. Oddawali najwięcej strzałów i tworzyli najpiękniejsze akcje. To, że bazowali na utrzymaniu się przy piłce i kontroli wydarzeń na boisku, nie oznacza, że było to klepanie bezcelowe i nudne. Nieustanny ruch, zmiany pozycji, pressing. Rozumiem, że kibicom przeciwnych drużyn mogło się nie podobać to, że ich drużyna nie ma za wiele do powiedzenia w meczach przeciwko Barcelonie, ale taka jest kolej rzeczy. W piłce nożnej chodzi o tworzenie sobie sytuacji bramkowych, a w tym Barcelona Pepa była najlepsza. Wątpię żeby przeniósł ten styl do Bayernu, ale na pewno wprowadzi usprawnienia, bo to wizjoner i wielki trener. Czy przyniesie to skutek? Zobaczymy. Barcelonę albo się kocha albo nienawidzi. Gdy Bayern przez kilka sezonów utrzyma się na szczycie nastawienie ludzi również się zmieni. I również będą krążyły niepochlebne głosy o stylu gry, jaki by nie był. Barcelona Guardioli była wielka i grała wielką, niepowtarzalną piłkę. Bayern również jest wielki i to jest bardzo dobre połączenie. Pozdrawiam.
Jeśli decyzje personalne w klubie mają zależeć od ogrania zawodnika na turniej reprezentacyjny, to coś jest nie tak.
28.02.2016 11:43
"po zmianie trenera w Realu grają o niebo lepiej" rozumiem, że to jakiś żart? Wymęczone zwycięstwa na wyjeździe z Granadą i słaba gra w zwłaszcza w pierwszej połowie meczu z Bilbao, gdzie sytuację w obu meczach uratowały strzały z dystansu. Poza tym strata punktów z Betisem i wysokie zwycięstwa u siebie z madrycką filią i spadkowiczem. Real nie gra lepiej, za Benka też golili frajerów, ale wypada zaklinać rzeczywistość dla lepszego samopoczucia fanów. Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia :) Jeśli teraz zdobędą komplet punktów z Malagą na wyjeździe i Atletico u siebie i wyraźnie pokonają Romę, to będzie można ich brać na poważnie. Na razie to trener amator, który wygrywa mecze talentem swojej drużyny.
A Pepa nikt nie zwolni przed końcem sezonu. Jeśli tak by się stało, to byłaby to niezrozumiała decyzja.
14.02.2016 17:51
Jeszcze nic wielkiego Pep nie ugrał, ale ma aż pół roku na pierwsze w historii cztery mistrzostwa z rzędu :) Może dorzuci jeszcze jakiś puchar w pakiecie, a później już z Carlo tryplet co roku, aż do znudzenia.
20.12.2015 19:18
Żebyście jeszcze nie zapłakali za Guardiolą. Ma jeszcze pół roku, potem Carlo pokaże, czy Bayern to maszyna do wygrywania hamowana przez dyletanta Pepa, czy jednak Hiszpan to nie był amator wrzucony w wielką monachijską machinę :)
20.12.2015 18:54
http://www.digi-hdsport.com/Live2/Channel1-DS.html
tutaj też bardzo dobra jakość
17.08.2015 18:00
Piękny start sezonu, Lewy bramka + kapitalna asysta, Douglas może nam dać sporo radości.
14.08.2015 22:54
@Matilegolas
Życzę Tobie i podobnym ci kibicom byście nigdy nie dożyli chudych w puchary lat. Teraz mistrzostwa są psim obowiązkiem - nie do pomyślenia. Możemy dokonać historycznej rzeczy, a w oczach większości kibiców jest to pieprzony mus. Dobrze, że ja jeszcze nie upadłem na głowę i każdy kolejny triumf jest dla mnie czymś wielkim. Przynajmniej lepiej zniosę szok, gdy nadejdą gorsze chwile, które są normalną koleją rzeczy w zawodowym sporcie.
12.08.2015 15:07
Ibra miał konflikt tylko i wyłącznie z Pepem. Z Messim nie było żadnego problemu, po prostu pod koniec sezonu Guardiola często ściągał Ibrę z boiska i zastępował młodziutkim Bojanem. Zlatan z Leo to dobrzy kumple, co zawsze pokazują na boisku, gdy stają naprzeciw siebie, poza tym Ibra od 6 czy 7 lat nieprzerwanie głosuje na Messiego w plebiscycie ZP, ciągle podkreślając, że to Argentyńczyk jest najlepszy na świecie. Tak w ramach ciekawostki i rozjaśnienia tej sytuacji :)
30.06.2015 17:47
"To skoro tak to po co zatrudniano tak drogiego trenera jak Guardiola skoro prawie każdy Niemiecki trener z pewnym doświadczeniem by tego dokonał?"
Z tego co widać po pięknej kolorowej tabelce w artykule - nie każdy.
11.06.2015 17:50
http://michaltrela.blog.pl/2015/05/08/czy-warto-strzelac-do-guardioli/ polecam ten tekst, bardzo celne i trzeźwe spojrzenie
11.06.2015 17:01
Messi nie walił bramy za bramą, bo borykał się z urazem i z Bayernem wystąpił w stanie, w którym nie powinien wychodzić na boisko.
05.05.2015 19:38
Zgadzam się. Guardiola będąc trenerem jednej z najlepszych drużyn na świecie nie wie o czymś takim jak odpowiedni rozkład treningów. Z Barcą sięgnął po 14 pucharów w 4 lata, mając 10 kontuzjowanych i zajechanych zawodników co sezon, to dopiero sztuka. W końcu to on sam im rozpisuje diety, sprawdza obciążenia i dostosowuje każdemu indywidualny trening. Za 20 lat to ogarnie i sięgnie po 24 puchary w 4 lata, mając w kadrze 18 cyborgów z idealnie zbilansowanym treningiem. Będąc jednocześnie lekarzem, masażystą, asystentem i dietetykiem. Jednoosobowy sztab do wszystkiego, jak Jupp.
05.05.2015 13:42
hans1986
Jeśli przyjmiemy, że kolano to "ciało", to jak najbardziej :)
29.04.2015 14:29
Bramkarz nie ma żadnych większych przywilejów niż zawodnik z pola. Jeśli ten drugi wejdzie wyprostowaną nogą i skasuje przeciwnika to jest rzut karny. Nawet jeśli trafi w piłkę. Także karny na Lewym należał się jak psu buda. Tak samo tutaj rzut karny się należał, choć niewielu już o tym pamięta ;) https://www.youtube.com/watch?v=14WDjvsxCQk
29.04.2015 13:43
xxxz
Ależ ja mam radochę, gdy wyobrażam sobie te sfrustrowane twarze, które z zacięciem płodzą komentarze przed monitorem. Rozumiem, że kibicem zostałeś po sezonie 12/13, ale uprzejmie ci przypomnę, że Jupp 11/12 przegrał ligę z Borussią, a później w tydzień przegrał finał Ligi Mistrzów z Chelsea i doznał upokorzenia w finale DFB z tą samą Borussią 5-2 po hat-tricku Lewego. Nie kompromituj się więcej.
28.04.2015 23:41
Karne powiały takim absurdem, że aż parsknąłem śmiechem po pudle Neuera. Dwóch pod rząd się ślizga, paranoja :)
28.04.2015 23:30
Arjen ja pierdziele... Tylko nie wiem znowu co w tym winy Pepa, to lekarze dali zielone światło do gry. Guardiola miał do dyspozycji Robbena, chciał dać mu cenne minuty po kontuzji, niestety ta się odnowiła. Za wcześnie dopuszczono Arjena do gry.
28.04.2015 22:21
Martwić się głupotami można jutro, dzisiaj świętujmy mistrzostwo :)
26.04.2015 23:18
Jupp nie tak się potrafił skompromitować, przegrywając dwa puchary w tydzień i dodając porażkę w lidze psiego obowiązku :)
26.04.2015 19:43
Kolejne mistrzostwo wpada do gabloty. Brawo Bayern, brawo Pep ;)
26.04.2015 19:18
Po nowej umowie telewizyjnej Premier League znowu odskoczy na niesamowitą odległość od reszty Europy i będzie miała gigantyczne pokłady finansowe. Stołki czy inne Hulle będzie stać na wydanie 30-40 milionów na pojedynczych zawodników, nie mówiąc o potentatach takich jak Chelsea czy City. Dlatego kierunek Anglia może być dla Pepa bardzo kuszący, bo będzie mógł (a nawet musiał) wzmocnić drużynę pod swoje potrzeby. Na razie City to parodia drużyny i nic nieznaczący na arenie międzynarodowej klubik, ale po zastrzyku gotówki można przeprowadzić kilka znaczących i mądrych (przede wszystkim mądrych) ruchów, wprowadzić swój system i stworzyć pierwszy w historii ułożony taktycznie klub w Anglii. Piszę to z perspektywy Pepa, ja sam oczywiście liczę, że przedłuży kontrakt z Bayernem i zostanie tu na dłużej. Zapewne wiele zależy od tegorocznego wyniku w Lidze Mistrzów.
23.04.2015 17:12
1 kwietnia już był...
23.04.2015 17:02
Jego metody sprawdzały się kiedyś, w 2015 roku mogą budzić wątpliwości, ale ludzi związanych z klubem przez tak długi okres po prostu wypada szanować i starać się, by relacje pozostały w jak najlepszych stosunkach.
23.04.2015 00:43
Ciągnie się ta kontuzja w nieskończoność.
23.04.2015 00:39
Guardiola's first 100 matches:
> at Barça: 71 wins, 19 draws, 10 losses
> at Bayern: 77 wins, 12 draws, 11 losses
22.04.2015 15:18
Guardiola szósty sezon jako trener - szósty półfinał Ligi Mistrzów :)
Jak tam Android, Pep zyskał w twoich oczach po dzisiejszym meczu? :)
21.04.2015 23:32
Android
Wpadam i puszczam oczko ;) Ależ mecz, ależ gra naszych zawodników. Pep jednak coś tam potrafi wymyśleć :)
21.04.2015 21:35
Nic się nie zmieni w postrzeganiu Pepa. Za dużo wygrał z Barceloną, a co za tym idzie kibice innych drużyn zaczęli nienawidzić wszystko co z nią związane, włącznie z Guardiolą. Do tego doszedł tryplet z Juppem, więc Pep nie przyszedł tak jak się wszystkim wydaje w najlepszym dla niego momencie i na tzw. "gotowe", tylko musiał zrobić coś co nikomu się w historii nie udało - obronić Ligę Mistrzów. Nikt tego nie dokonał, nawet największa Barcelona, ponieważ A) jest wiele klasowych drużyn w Europie, a w bezpośrednich pojedynkach często decyduje łut szczęścia lub rzadziej masa farta (Chelsea '12), B) drużyny wiedzą jak gra obrońca tytułu, mają odniesienie do jego zeszłorocznego sukcesu i łatwiej im się przeciwko niemu ustawić. Do czego zmierzam. Kibice Bayernu szybko zapomnieli o wcześniejszych niepowodzeniach w Bundeslidze i w Champions i zachłyśnięci sezonem 12/13, myśleli, że teraz co roku sukces zostanie powtórzony, ba, że to jest psi obowiązek każdego trenera, który przyszedłby za Juppa. Niestety nastąpiło szybkie zderzenie z rzeczywistością. Nie ma trenerów idealnych, a co ważniejsze nie ma drużyn idealnych, bo wtedy ten sport straciłby sens, gdyby rok w rok triumfatorem zostawała ta sama drużyna. Wielki Mourinho z wielkim Realem wygrał wielkie nic przez trzy lata swojego pobytu w Hiszpanii.
W tym sezonie Bayern ma gigantyczne problemy z urazami, o czym kibice oczywiście nie zapominają w kontekście drużyny, ale w kontekście Pepa, który nie ma tak naprawdę z czego wybierać już tak. Jego wina, koniec i kropka. To on mając przetrzebioną kadrę nakazał zrobić dwa orlikowe błędy w Portugalii i w 10 minut zaprzepaścić wszystkie założenia meczowe. Niektórzy są w stanie w to uwierzyć. Potrafię zrozumieć, że większość nie przepadała za Guardiolą gdy trafiał do drużyny, zwłaszcza po takim sukcesie Juppa i konieczności jego odejścia(przypominam, że Pepa ogłoszono w połowie sezonu, w momencie gdy gablota była pusta, a zeszłoroczny sezon frajersko przegrany na każdym froncie). Ale do cholery jasnej to jest trener naszej drużyny i należy go wspierać i brać poprawkę na okoliczności. Takie podejście jest najgorsze - gdy Bayern wygrywa to sukces zawodników, gdy Bayern przegrywa to wina trenera. Na rozliczenia przyjdzie czas po jego pracy, wtedy można będzie spokojnie usiąść i przeanalizować co było w porządku, a co spartaczono. Pep przyszedł do drużyny, która dopiero co zdobyła wszystko, zgarnęła wszystko ze stołu. Najtrudniejszym jest utrzymać ten apetyt, podczas gdy reszta drużyn w Europie z burczącymi brzuchami czeka na nowe rozdanie.
Takie jest moje zdanie, wierzę w dzisiejszy awans i liczę, że nasza przygoda z Ligą Mistrzów będzie trwać jak najdłużej. Krajowe podwórko należy do nas.
21.04.2015 11:45
"Wasz wielki Guardiola LM wygrywał tylko przy pomocy sędziów."
I na tym trzeba zakończyć jakąkolwiek polemikę.
16.04.2015 10:52
Dzięki, już sam przypadkiem trafiłem na Onecie ;)
11.04.2015 19:29
lokus
Możesz podrzucić ten ranking bramek strzelonych przez obcokrajowców, bo tam niżej wspominałeś, że Robson jest 9.
11.04.2015 19:22
Tylko, że bramki tego przewielkiego Gomeza dały wielkie nic, bo przez dwa jego najlepsze sezony wygraliśmy wielkie zero.
11.04.2015 17:33
Taki to już smutny los Pepa w Bayernie. Jak Bayern wygrywa to wygrywają zawodnicy, jak Bayern przegrywa to przegrywa Pep. Popełnił błąd, ale nawet najlepszy pomysł i ustawienie piłkarzy nie zagwarantuje zwycięstwa, jeśli oni sami nie zagrają na dobrym poziomie.
19.10.2014 10:59
Przecież Real to najlepsza drużyna na świecie!
Real 0 - 1 Atletico
Barca 2 - 1 Real
Atletico 2 - 2 Real
Potrafią łoić słabsze drużyny, ale proszę was. Oni przeciwko lepszym zespołom wyglądają strasznie nieporadnie. Mogą wygrać z każdym sumą talentu i szczęścia, ale to nie jest drużyna na miarę Bayernu. W ostatnim meczu przeciwko Atletico pomógł im sędzia i szczęście. Atleti miało 2 piłki meczowe, a gol Ronaldo wpadł po leżącym przeciwniku. W dodatku nieodgwizdany karny w pierwszej połowie. Bale nie zrobił dosłownie nic w tych trzech spotkaniach, ostatnio z Atletico może kilka razy rozegrał piłkę w okolicach środka boiska. I tyle. Podwajany Ronaldo, któremu nie zostawi się miejsca na rozpędzenie też znika na długie fragmenty w ważnych meczach. Pykając w lidze ma hektary wolnej przestrzeni i wtedy jest nie do zatrzymania, ale jeśli drużyna potrafi mądrze się ustawić to na spokojnie można stłumić Portugalczyka. Oczywistym jest, że samą piłkarską klasą potrafi wcisnąć jakiegoś gola, ale w przekroju całego spotkania można go udanie zneutralizować vide ostatni mecz z Atletico, do którego się znowu odwołuję.
Real może być groźny, ale jeśli mieliby wygrać w tym sezonie LM, to stawiam, że w stylu Chelsea 2012, czyli mając multum szczęścia.
09.03.2014 10:32
Widzę że wszyscy się zachłysnęli 3 pucharami i teraz myślą, że wszystko będą wygrywać, ba, że to zwycięstwo z góry im się należy. Jupp w życiu, by nie powtórzył tego sukcesu, bo gra byłaby taka sama, ale rywale już o wiele mądrzejsi. dlatego potrzebny był ktoś kto zmodyfikuje tę drużynę. Tylko trzeba dać mu czas, bo to nadal jest drużyna Juppa, a nie Guardioli.
02.08.2013 18:09
http://d24w6bsrhbeh9d.cloudfront.net/photo/ay5nEPb_460sa.gif
21.07.2013 20:58
Jak szybko zdania co do Thiago się zmieniają. Jeśli ktoś do tej pory oglądał tylko swoją drużynę, to na pewno musi być pozytywnie zaskoczony. Pep i Thiago coś udowodnią.
21.07.2013 19:10
Mecz, który o niczym nie świadczy, ale ukazuje dwie sprawy. Po pierwsze Pep zaczyna odciskać piętno na Bayernie i widać, że gra zaczyna się zmieniać. Niezbędnym elementem jest Thiago. Z drugiej strony jest Goetze, który średnio pasuje mi do konceptu tej drużyny. Zobaczymy co Pep wymyśli. Gra będzie inna, na pewno bardziej barcelońska, bo Guardiola ma to we krwi, w dodatku sam nie zdążył przetestować wszystkich ustawień, będąc jeszcze szkoleniowcem Barcy. Tutaj wychodzi druga sprawa. Jeśli będą wyniki, co oczywiste, styl gry się przyjmie, bo kibice uwielbiają patrzeć na ciągły kontrolowany ruch piłki, multum sytuacji i grad goli co spotkanie. Oczywiście kibice drużyny, która właśnie taki styl gry preferuje. Bayern osiągnął w jednym sezonie wszystko co mógł. Powtórzenie takich wyników jest rzeczą niesamowicie ciężką, praktycznie niemożliwą. Pierwszemu, któremu w przypadku jakiegoś niepowodzenia się oberwie, będzie oczywiście Pep i wtedy pójdą zarzuty o zmianę stylu, itp. Podjął się najtrudniejszego zadania w swoim życiu, ale to perfekcjonista i dlatego się na to zdobył. Czas pokaże czy mu się powiedzie.
20.07.2013 20:42
Thiago to materiał na zawodnika pierwszej trójki Złotej Piłki. Pod Guardiolą może pójść w dobrym kierunku.
12.07.2013 14:49
@tretix12
Nie wiesz nic i nie będę z Tobą polemizował, bo takich jak Ty w internecie jest na pęczki, a i tak wykładając tutaj wszystko łopatologicznie nie przekonam nawet Ciebie. Teoria 6 karnych to potwierdziła. Denerwować się nie potrzebnie nie zamierzam, bo już @heatowi walnąłem elaborat pod innym tematem i news za kilka godzin zniknął z głównej i pewnie i tak tego nikt nie przeczytał. A teraz zniżając się do poziomu dzieci rzucających w siebie filmikami, proszę https://www.youtube.com/watch?v=F-JLCQy01Q0
W tym temacie już się nie wypowiem.
27.06.2013 16:42
@tretix12
Ja Cię wysyłam przed telewizor. Sądziłem, że to poważna strona, ale jak czytam o szkółce aktorskiej Barcelony to mi się płakać chcę. Takie dyrdymały sobie powielaj z kolegami z podwórka, a nie na tutaj, bo jeszcze pomyślę, że piłkę nożną znasz z kilku meczów w sezonie puszczonych przez TVP. Szanujmy się.
27.06.2013 14:59
Scolari gra jednym, sprawdzonym składem i dlatego Dante siedzi na ławce. Luiz to nieporozumienie, ale niestety miejsce w 11 ma z urzędu. Dante wszedł z Włochami, strzelił gola, ale był niepewny, co na pewno nie pomogło mu w tym, by dostał miejsce w podstawie na półfinał.
27.06.2013 11:18
@heat
Oglądałem i uwierz mi, że Barcelona Pepa grała takich meczów w sezonie góra trzy, do tego zwykle przy wyższym prowadzeniu, by spokojnie dograć mecz do końca. Hiszpania U-20 nie miała żadnej kontroli nad meczem i gdyby Ghanijczycy nie byli tak surową drużyną, to na pewno wykorzystali, by tą nieudolną próbę uspokojenia wydarzeń na boisku. Jednak ja tu nie o tym. Barcelonę Vilanovy pominę. Tito nie potrafił ustawić drużyny na najważniejsze spotkania w sezonie, ale to już dyskusja nie na tę stronę. Guardiola za to jest zupełnym zaprzeczeniem Twoich słów. Barcelona Guardioli potrafiła zmienić styl pod przeciwnika, a ten co sezon wprowadzał usprawnienia do ogólnej gry zespołu. W 2008/09 była to wielka trójka Henry-Eto-Messi i Barcelona, która zaskakiwała rywali agresywnym pressingiem. Rywale nie wiedzieli jak na to odpowiedzieć i mimo, że wtedy często nie było pełnej kontroli nad meczem, to masą talentu, determinacji, głodem sukcesów i czasami odrobiną szczęścia udało się zgarnąć wszystko co było do zgarnięcia. 2-6 na Bernabeu to był pokaz siły i fantastyczne spotkanie, kwintesencja tamtej Barcy. Podsumowując, pierwszy sezon Guardioli, wtedy jeszcze świeży jako trener, ale już osiągnął wszystko. W kolejnym sezonie Pep spróbował z Ibrą, czyli wieżą na 9. Doszły nowe opcje dośrodkowań, czy grania na zastawę, a Zlatan nie odstawał od reszty również w grze kombinacyjnej. Drużyna zaczęła grać bardziej wyrachowanie i konsekwentnie, co poskutkowało rekordem punktowym w lidze. Inter Mourinho został zjedzony w fazie grupowej, a w półfinale zabrakło po prostu szczęścia i przychylnych gwizdków (zdarza się, raz "pomagali" Barcie, innym razem rywalowi, tutaj lekko propagandowy, ale przypominający o tamtych zdarzeniach filmik https://www.youtube.com/watch?v=7KtHjSn0zQw). Inter się zamurował i udało mu się dotrwać, choć bramka Bojana jest dla mnie zagadką do dzisiaj. Nie zawsze się wygrywa, na takie autobusy czasami po prostu nie ma siły. Eto przez większość rewanżu praktycznie jako obrońca. Bayern jeszcze nie grał przeciwko, aż tak cofniętej drużynie i mam nadzieję, że nie będzie miał tej przyjemności. Zgarnęli ligę i puchar. 2010/11 to najlepszy ich sezon jeśli chodzi o dominację i efektowność połączoną z efektywnością. Maksymalne wykorzystywanie bocznych obrońców, ale dyscyplina taktyczna i uzupełniający bramki Busquets. A co najważniejsze - zamiana roli Messiego i przesunięcie go na stałe na szpicę. Zamiana pozycji, boczni napastnicy wychodzący do środka na prostopadłe piłki. Messi cofający się i pomagający w rozgrywaniu. Pokaz siły i 5-0 z Realem na Camp Nou, gdzie Guardiola zjadł Mourinho i wprowadził poprawki już w trakcie spotkania. Real wyszedł agresywnie i wysoko, a Barca karciła ich prostopadłymi piłkami z głębi pola. Potem przyszedł półfinał Ligi Mistrzów i mecz na Bernabeu, gdzie Pep zaskoczył Jose i zaczął bardzo spokojnie, zatrzymał bocznych obrońców i wyczekiwał przeciwnika. Frustracja wzrastała, Pepe dostał czerwoną i Barca wyprowadziła dwa ciosy. Finału z Manchesterem nie komentuję, bo to był pokaz siły. Nastał sezon 2011/12 przyszedł Fabregas i Pep coraz częściej wprowadzał system 3-4-3 właśnie z Cesciem w pierwszym składzie. Za bocznego obrońcę nadal grał tam ofensywny Alves! System nie był dopracowany, raz drużyna grała lepiej, a raz gorzej, ale w meczu z Realem na Bernabeu eksperyment się powiódł. Połfinał z Chelsea to była największa wpadka w historii piłki nożnej, Barcelona miała wygraną na tacy, mogła zrobić wszystko, ale odpadła. Minimalny w tym błąd Pepa, który powinien złapać za mordę piłkarzy i nakazać im wyczekanie do końca pierwszej połowy, a tak poszła jedna piłka do Ramiresa i dalej trzeba było bić głową w mur. Karny Messiego i masa stuprocentowych sytuacji w obu spotkaniach. Tutaj o jakimkolwiek szczęściu nie może być mowy, bo patelnie Alexisa i Fabregasa chyba śnią im się po nocach. Ten dwumecz przegrała Barca, a nie wygrała Chelsea, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Bayern niestety w finale też w małym stopniu zakosztował Chelsea z tamtej edycji LM i przekonał się co to pech. Więcej szczęścia niż rozumu - Chelsea 2011/12. A Twoje ostatnie zdanie to już kompletna bzdura, bo wszystkie zespoły oddawały rozgrywanie Barcelonie (przez 4 sezony w sumie koło 230 spotkań, tak strzelam), a Ty piszesz, że zazwyczaj wtedy przegrywała i podajesz oczywiste dwa półfinały, które skończyły się tak, a nie inaczej pod wpływem różnych czynników, na pewno nie przez to, że Barcelona nie mogła znaleźć odpowiedzi na rywala. Barca nie mogła znaleźć odpowiedzi na Milan na San Siro w tym sezonie. Tu się zgodzę. Ale nie wtedy. Pep wprowadzał masę zmian, drużyna wychodziła na spotkania z innym nastawieniem, innym systemem. Próbował różnych zawodników do różnych formacji, wprowadzał widoczne korekty już w trakcie spotkań. Pep to wizjoner i nie wiem czy jest na tym świecie trener, który przez cztery lata próbował tylu wariantów. To zawsze bazowało na filozofii Barcelony, czyli utrzymywaniu piłki, ale cała reszta naprawdę była zróżnicowana. Nie mam Ci za złe, że powielasz opinie, które krążą wszędzie, bo wiadomym jest, że w przekroju całego sezonu oglądałeś tylko kilka meczów Barcelony i specjalnie nie skupiałeś się wtedy na nowinkach taktycznych, bo i nie miałeś porównania z innymi spotkaniami i nie specjalnie Cię to obchodziło, bo nie byłeś fanem Barcy łagodnie rzecz ujmując (zapewne czułeś do niej lekką niechęć, ten styl albo się kocha albo nienawidzi, czyt. wracamy do początku dyskusji). Jednak naprawdę Barcelona Pepa była zróżnicowana, co sezon, co mecz, co fragment spotkania. Gorąco pozdrawiam.
25.06.2013 00:24
@heat
Trochę źle się wyraziłem. Rozumiem, że styl Barcy Pepa może się komuś nie podobać, ale na pewno nie można powiedzieć, że ta drużyna grała nudno. Skoro strzelali najwięcej bramek, tworzyli najwięcej sytuacji, grali spektakularnie i dominowali to niestety, ale nie rozumiem pojęcia "nudy". To zupełnie jak Bayern w tym sezonie, każde z tych czterech określeń cechowało tę drużynę. I tylko największy ignorant może określić to jako nudna gra. Tylko, że nieprzychylnych głosów będzie słychać coraz więcej, jeśli Bayern nadal będzie na szczycie. Tak to już jest, zwłaszcza w Polsce. Ale nie ma się co przejmować głosami ludzi, którzy oglądają dwa mecze w sezonie na TVP i uważają się za znawców futbolu. Guardiola doda coś od siebie i ta drużyna będzie grać jeszcze lepiej, liczę na to.
24.06.2013 22:28
Trzeba być ignorantem i nie oglądać Barcelony Pepa, by stwierdzić, że styl w jakim zwyciężali jest nudny. Była to drużyna, która strzelała najwięcej bramek w Europie, zarówno w lidze, jak i w lidze mistrzów. Oddawali najwięcej strzałów i tworzyli najpiękniejsze akcje. To, że bazowali na utrzymaniu się przy piłce i kontroli wydarzeń na boisku, nie oznacza, że było to klepanie bezcelowe i nudne. Nieustanny ruch, zmiany pozycji, pressing. Rozumiem, że kibicom przeciwnych drużyn mogło się nie podobać to, że ich drużyna nie ma za wiele do powiedzenia w meczach przeciwko Barcelonie, ale taka jest kolej rzeczy. W piłce nożnej chodzi o tworzenie sobie sytuacji bramkowych, a w tym Barcelona Pepa była najlepsza. Wątpię żeby przeniósł ten styl do Bayernu, ale na pewno wprowadzi usprawnienia, bo to wizjoner i wielki trener. Czy przyniesie to skutek? Zobaczymy. Barcelonę albo się kocha albo nienawidzi. Gdy Bayern przez kilka sezonów utrzyma się na szczycie nastawienie ludzi również się zmieni. I również będą krążyły niepochlebne głosy o stylu gry, jaki by nie był. Barcelona Guardioli była wielka i grała wielką, niepowtarzalną piłkę. Bayern również jest wielki i to jest bardzo dobre połączenie. Pozdrawiam.
24.06.2013 16:40