Bayern Monachium rozpoczął obronę Pucharu Niemiec od wyjazdowego spotkania z VfL Osnabrueck. Choć początek meczu na wypełnionym Bremer Bruecke przyniósł ogromną sensację, podopieczni Vincenta Kompany’ego zachowali spokój i ostatecznie zwyciężyli 4:1.
Gospodarze potrzebowali zaledwie pięciu minut, aby wprawić swoich kibiców w euforię. Robin Meissner popisał się kapitalnym uderzeniem i pokonał Jonasa Urbiga, który zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Kompany’ego zastąpił między słupkami Manuela Neuera.
Stracona bramka nie wywołała jednak paniki w szeregach mistrzów Niemiec. Bayern stopniowo przejmował kontrolę i coraz częściej pojawiał się pod bramką rywala. Na odpowiedź trzeba było czekać do 18. minuty. Harry Kane doprowadził do wyrównania, zdobywając swoją kolejną bramkę w rozgrywkach DFB-Pokal.
Zaledwie sześć minut później Bayern był już na prowadzeniu. Tym razem do siatki trafił Tom Bischof, który wykorzystał otrzymaną szansę i sprawił, że monachijczycy schodzili na przerwę z wynikiem 2:1.
Bayern kontrolował wydarzenia po przerwie
Osnabrück próbował wykorzystać atmosferę na Bremer Bruecke i szukać okazji po szybkich kontratakach, ale z każdą minutą przewaga Bayernu stawała się coraz wyraźniejsza. Goście cierpliwie operowali piłką i nie pozwalali rywalom na stworzenie większego zagrożenia.
Potwierdzają to również statystyki. Bayern zakończył spotkanie z 22 strzałami, dziewięcioma uderzeniami celnymi i pięcioma dogodnymi okazjami. Współczynnik goli oczekiwanych wyniósł aż 3,11 przy zaledwie 0,13 Osnabrück.
W 71. minucie nadzieje gospodarzy praktycznie zakończył Michael Olise, podwyższając prowadzenie Bayernu na 3:1. Wynik spotkania ustalił natomiast Kane, który w 86. minucie pewnie wykorzystał rzut karny.
Dla reprezentanta Anglii był to szczególny wieczór. Kane rozegrał 150. oficjalne spotkanie w barwach Bayernu, a jego dorobek wzrósł do niesamowitych 148 bramek. Trafiał ponadto w każdym z siedmiu ostatnich występów w Pucharze Niemiec, zdobywając w tym czasie 12 goli.
Bayern ostatecznie uniknął pucharowej sensacji i przedłużył kolejną znakomitą serię. Monachijczycy przeszli pierwszą rundę DFB-Pokal po raz 32. z rzędu. Rywala w kolejnej rundzie poznają podczas sobotniego losowania.




Komentarze [12]
REKLAMA
REKLAMA