Pucharowe wyjazdy potrafią być zdradliwe nawet dla największych faworytów. Przekonał się o tym Bayern Monachium, który musiał zmierzyć się nie tylko z ambitnym przeciwnikiem, ale również niezwykle żywiołową atmosferą na trybunach.

Po końcowym gwizdku Harry Kane nie ukrywał, że właśnie takich trudności spodziewała się jego drużyna.

– Myślę, że to był dobry występ. Takie mecze nigdy nie są łatwe. Graliśmy na wyjeździe przeciwko dobrej drużynie, a atmosfera stworzona przez kibiców była naprawdę niesamowita – przyznał Anglik.

– W takich meczach trzeba zachować dyscyplinę i być w pełni skoncentrowanym – zwłaszcza gdy przeciwnik zaczyna od tak szalonego gola. To była niesamowita bramka. Musieliśmy zachować spokój i myślę, że przez cały czas mieliśmy mecz pod kontrolą – dodał.

Kane przyznał jednocześnie, że Bayern mógł znacznie wcześniej pozbawić rywala nadziei.

– Byłoby miło, gdybyśmy wcześniej strzelili jeszcze jedną lub dwie bramki. Ale ogólnie rzecz biorąc, to było dobre zwycięstwo na wyjeździe – mówił dalej.

– Kluczem do sukcesu było zachowanie dyscypliny, szybkie rozgrywanie piłki i kontrolowanie ich kontrataków. Przed meczem dużo rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób mogą nam zagrozić. Jeśli chodzi o grę z piłką, chodziło o to, by grać szybko i tym samym utrudniać im życie – zauważył Anglik.

Na koniec kapitan reprezentacji Anglii zwrócił uwagę na jeden z największych atutów obecnego Bayernu – ogromną jakość w ofensywie.

– Mamy wielu świetnych napastników i kiedy wchodzimy w niebezpieczne obszary, potrafimy strzelać bramki. Pokazaliśmy to dzisiaj – podsumował Harry Kane.


Źródło FCB
Udostępnij