Bayern Monachium w środę o 20:45 rozpocznie obronę Pucharu Niemiec. Pierwszym rywalem Bawarczyków będzie VfL Osnabrueck, a Vincent Kompany przestrzega swoich zawodników przed lekceważeniem niżej notowanego przeciwnika.
– Najważniejsze to wiedzieć, że wszystko może być trudne i nie należy tego lekceważyć. Wiele słyszałem o stadionie Bremer Bruecke. Zawsze trzeba rozwiązać tę zagadkę – czy to Liga Mistrzów, Bundesliga, czy puchar. Zawsze chodzi o zwycięstwo. Trzeba zabrać ze sobą informacje i utrzymać poprzeczkę równie wysoko. Rozwiązanie tej zagadki jest czasami trudne, ale mamy skład, który nam na to pozwala – powiedział Kompany.
Belg spodziewa się, że Osnabrueck postawi przede wszystkim na zwartą defensywę i szybkie kontrataki.
– Osiągnęli wiele sukcesów w zeszłym sezonie dzięki zwartej obronie, która pozwalała im być groźnymi w kontratakach. Nie do końca się to sprawdziło w pierwszych kilku meczach, ale potem, w meczu z Bochum, na nowo odkryli tę zwartość. Wyobrażam sobie, że znów będą polegać na tym skutecznym podejściu. To nigdy nie są łatwe mecze. Jeśli mamy dobry dzień, wiele rzeczy często się układa. Ale zawsze zależy od tego, jak szybko znajdziesz przestrzenie i jak groźne mogą być – mówił dalej.
Musiala trenuje dobrze. Gnabry poza kadrą
Kompany przekazał również najnowsze informacje dotyczące sytuacji kadrowej. Serge Gnabry nie będzie dostępny, natomiast Lennart Karl wrócił już do gry. Wciąż nie wiadomo, czy w kadrze znajdzie się Jamal Musiala.
– Czasami dostaję informacje dopiero po konferencji prasowej. Serge Gnabry nie jest dostępny, Lennart Karl wrócił – dostał swoje pierwsze minuty, co jest dla nas bardzo dobre. Codziennie rozmawiamy z Jamalem Musialą, ale jeszcze ich nie mieliśmy – wtedy podejmiemy decyzję. Trenuje bardzo dobrze. Kwestią jest wybór odpowiedniego momentu, czy to jutro, w ten weekend, czy w przyszłym tygodniu – nie mogę jeszcze powiedzieć – zauważył trener.
Urbig zagra od pierwszej minuty
Jedną decyzję Kompany już podjął. Między słupkami Bayernu stanie Jonas Urbig.
– Jonas Urbig będzie jutro na bramce. Sytuacja w tym sezonie będzie taka sama jak w zeszłym. Okazaliśmy już Jonasowi ogromne zaufanie. Rozegrał wiele ważnych meczów, takich jak finał Pucharu. To kamienie milowe, które pokazują, że potrafi grać w kluczowych meczach – wyjaśnił trener.
Belg zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza na stałe przypisywać poszczególnych rozgrywek konkretnemu bramkarzowi.
– Wykluczam możliwość posiadania bramkarza na Puchar lub Ligę Mistrzów. Patrzymy na terminarz; chodzi o to, aby zobaczyć, co jest najlepsze – również dla Manuela Neuera i promowania Jonasa. Zrobiłem to raz w moim pierwszym roku jako trener i to był błąd. Utrzymujemy tę elastyczność – podsumował Vincent Kompany.




Komentarze [7]
REKLAMA
REKLAMA