Latem 2016 roku Portugalczyk trafił do Bayernu za 35 milionów euro, ale nie miał okazji zbyt często prezentować swoich możliwości w tykocie FCB. Po niezbyt udanym roku włodarze Bayernu zdecydowali się wypożyczyć Renato do Swansea City.
REKLAMA
W nowym zespole wydawało się, że 20-letni dziś Portugalczyk odżyje i odzyska dawny blask, lecz zmiana otoczenia klubowego nie wpłynęła raczej zbyt dobrze na Sanchesa. Na temat Renato i jego transferu do Premier League wypowiedział się były już trener "Łabędzi", czyli Paul Clement.
– Kiedy przybył do Swansea był jeszcze bardziej "zniszczony" niż sobie wyobrażałem. To było naprawdę smutne. Był chłopakiem, który na swoich ramionach nosił ciężar całego świata – powiedział Clement na łamach "The Times".
– Podczas treningów, kiedy nie było żadnej presji − był najlepszym zawodnikiem. Potem podczas spotkań widziałem jakie podejmuje decyzje. Decydował się na uderzenia z 40 metrów i popełniał błąd za błędem. Tkwił w błędnym kole złych decyzji. Inni zawodnicy powtarzali wtedy: 'Gra w taki sposób i ja muszę siedzieć na ławce?'. Dlatego też wystawianie go było coraz trudniejszą decyzją do podjęcia – mówi dalej Anglik.
– Bayern bardzo popierał jego wypożyczenie do Swansea. Oni byli zdania, że poszedł do klubu, gdzie będzie grał w piłkę pod wodzą trenera, który będzie o niego dbał i poświęcał mu swoją uwagę. Sanchesowi nie spodobało się to tak bardzo, gdyż wolał transfer do Manchesteru United, Chelsea czy PSG, ale Bayern powiedział mu: 'Nie udasz się tam, twoja sytuacja będzie tam taka sama jak u nas i nie będziesz miał okazji często grać – zakończył Clement.
Od momentu swojego transferu Renato rozegrał dla Swansea łączną liczbę 16 spotkań (865 minut na boiskach), w których zaliczył tylko jedną asystę. Co więcej w ostatnich 4 spotkaniach 20-latek znalazł się poza kadrą swojego zespołu. Serwis "Transfermarkt.de" podaje, że jest to "nieznana" kontuzja.



Komentarze [12]
REKLAMA