Zdaniem legendarnego Dietmara Hamanna "Bawarczycy" muszą latem sprowadzić co najmniej jednego nowego skrzydłowego, który mógłby zastąpić Arjena Robbena czy Francka Ribery.

Niemiec podczas rozmowy z niemieckim "AZ" otwarcie przyznał, iż zarówno francuski jak i holenderski skrzydłowy starzeją się i są co raz to słabsi, dlatego też zarząd klubu powinien rozejrzeć się za kimś nowym.

– Skrzydła to pozycje, gdzie Bayern musi pokazywać najwięcej. Robben i Ribery wciąż są zawodnikami klasy światowej, ale ich występy są co raz to słabsze – powiedział Hamann.

– Oni po prostu się starzeją. Bayern potrzebuje alternatyw, zawodników będących w stanie powalczyć w akcjach jeden na jednego. W taki sposób robisz miejsce na boisku. W ten sposób Bayern odnosił sukcesy, Robben i Ribery robili różnicę – kontynuował Niemiec.

– Na rynku nie ma jednak tak wielu zawodników, którzy mogliby zrobić różnicę na tym poziomie. Alexis Sanchez może być jedną z opacji – mówił dalej były zawodnik Bayernu Monachium.

Mistrzowie Niemiec mają jeszcze w swoim zespole Douglasa Costę oraz Kingsley'a Comana, jednakże Dietmar Hamann nie jest przekonany co do Brazylijczyka, gdyż jego zdaniem Costa nie jest wystarczająco dobry na ekipę "Dumy Bawarii".

– Kiedy Douglas Costa dołączył do Bayernu, to był na szczycie swojej formy i miał dobre pół roku. Jednakże po tym już nie był taki. Robben i Ribery grają na najwyższym poziomie przez 10 lat. Jeśli nie jesteś w stanie grać dobrze co trzy dni, to nie jesteś wystarczająco dobry na Bayern – zauważył Dietmar Hamann.

– Agent Costy cześto mówi o zainteresowaniu innych klubów osobą Costy, zaś Bayernowi się to nie podoba. Znajdą się angielskie zespoły, którym nie będzie przeszkadzało płaceniu wielkich pieniędzy za niego. Wyobrażam sobie jego odejście – dodał.

– Moim zdaniem Coman posiada więcej potencjału niż Costa. Musimy poczekać i zobaczyć czy Carlo Ancelotti będzie w stanie poprawić jego grę i dawać mu wystarczająco dużo czasu, aby uczynić z niego topowego zawodnika. Coman ma potencjał, aby pójść w ślady Robbena i Ribery'ego – zakończył były reprezentant Niemiec.

 

Źródło Sportskeeda
Udostępnij