Minęło 16 lat, ale skandal reprezentacji Francji na mundialu 2010 wraca. Były selekcjoner "Trójkolorowych", Raymond Domenech zabrał głos w dokumencie Netflixa i nie oszczędza nikogo – w tym Francka Ribery.
Netflix opublikował niedawno dokument zatytułowany “Autobus” – produkcję poświęconą jednemu z największych skandali w historii francuskiej piłki nożnej. Materiał oparty jest między innymi na prywatnym dzienniku ówczesnego selekcjonera reprezentacji Francji, Raymonda Domenecha. Były trener nie szczędził w nim ostrych słów pod adresem swoich zawodników.
W dokumencie Domenech nie gryzł się w język i potrafił wyzywać swoich byłych podpieczonych nawet od “idiotów”. Oberwał także legendarny zawodnik “Die Roten”, Franck Ribery, na którego padły podejrzenia, że był wtedy…kretem.
Do całej sytuacji odniósł się Ribery, który w mediach społecznościowych napisał:
— Mamma mia Domenech, bardzo cię lubię… prawdziwą historię zachowam na później.
Film dokumentalny możecie obejrzeć na platformie Netflix.
Komentarze