Czerwona kartka, dwa karne i... awantura przy linii bocznej. Mecz z Hoffenheim był pełen emocji. Christian Ilzer poczuł się urażony sposobem, w jaki ławka Bayernu celebrowała gola na 3-1.
Od samego początku niedzielnego spotkania nie brakowało emocji. Punkt kulminacyjny nastąpił w doliczonym czasie pierwszej połowy, tuż po tym, jak Luis Diaz podwyższył prowadzenie na 3-1.
Jak donosi “Bild”, trener gości, Christian Ilzer, nie krył wściekłości pod adresem ławki rezerwowych Bayernu. Austriak zasygnalizował Vincentowi Kompany’emu, że jego zdaniem rezerwowi i sztab monachijczyków okazują brak szacunku podczas celebracji gola.
Reakcja trenera Bayernu była natychmiastowa. Kompany podszedł do kolegi po fachu, przeprosił go i objął po przyjacielsku. Co więcej, wracając na swoje miejsce, wykonał w stronę swojej ławki wymowny gest oznaczający: “Nie chcę tego więcej widzieć”.
Pytany przez “Bild” o tę sytuację, Christian Ilzer nie szczędził pochwał pod adresem Kompany’ego.
– Dla mnie on jest po prostu cholernie dobrym trenerem, także przez to, jak traktuje kolegów po fachu. Jest takim samym typem zwycięzcy, jak ja – przyznał Austriak.
REKLAMA
– Vincent miał dwa wyniki, które nie poszły idealnie. Wtedy pokazuje się emocje. Mecz piłkarski żyje przecież z emocji. Omówiliśmy kilka drobiazgów. To, że do mnie podszedł i od razu to wyjaśnił, pokazuje po prostu jego wielki charakter! Życzę mu wszystkiego najlepszego – dodał Ilzer.
Komentarze