Julian Nagelsmann ogłosił 26-osobową kadrę reprezentacji Niemiec na Mistrzostwa Świata 2026. Przy okazji konferencji prasowej selekcjoner szczegółowo wyjaśnił kilka kontrowersyjnych decyzji.
Manu wraca jako numer 1!
Po wielu miesiącach spekulacji, Manuel Neuer oficjalnie wraca do reprezentacji Niemiec! Co więcej – jedzie na mundial jako bramkarz numer jeden. Nagelsmann potwierdził to wprost i wyjaśnił, jak do tej decyzji doszło.
– Głównym zadaniem trenera przy wyborze bramkarzy jest zabranie trzech najlepszych. Uznaliśmy, że do tej trójki należą Alex, Oli i Manu. Dlatego postanowiliśmy się z nim skontaktować i zapytać, czy chce znowu grać w reprezentacji. Oczywiście kluczowe było to, czy spełnia sportowe wymagania, ale też to, jak wygląda jego sytuacja kontraktowa, czy w ogóle zamierza grać dalej. Dość późno podjął decyzję o kontynuowaniu kariery. To był warunek wstępny. Potem odbyło się wiele rozmów w sztabie. Myślę, że wszyscy wiedzą, jaką aurę ma Manu i co daje drużynie swoją jakością. Dlatego zasłużenie jest w kadrze. Planujemy z nim jako jedynką, wiedząc, że mamy światowej klasy bramkarza numer dwa w odwodzie – powiedział Nagelsmann.
Urbiga poza kadrą, ale…z biletem
Co ciekawe, Jonas Urbig wprawdzie nie dostał powołania na mundial, ale poleci wraz z kadrą w ramach bramkarza do treningów.
– Chcemy mieć na treningach czwartego bramkarza, który rzuci się w wir pracy i da z siebie wszystko. Urbig świetnie wypadał w Bayernie - zarówno w meczach, jak i na treningach. Poza tym będziemy pokonywać duże odległości i reagowanie na niespodziewane sytuacje poprzez ściąganie kogoś z Niemiec byłoby bardzo trudne. Wielu zawodników lubi po treningach postrzelać na bramkę, więc dobrze jest rozłożyć obciążenie na więcej bramkarzy. Jonas zasłużenie z nami jedzie. Nie będzie w oficjalnym składzie, ale świetnie sprawdzi się w tej roli – podsumował Nagelsmann.
“Bischof był bardzo blisko”
Selekcjoner reprezentacji Niemiec wyjaśnił również nieobecność w kadrze innego zawodnika “Die Roten”, Toma Bischofa.
– W przypadku Toma sytuacja jest taka: ma bardzo dużą konkurencję na swojej pozycji. W Bayernie często grał też na innych pozycjach niż te, których my teraz bezwzględnie potrzebujemy. Jego występy były dobre, ale w wielu kluczowych meczach nie grał, bo skład Bayernu jest po prostu bardzo, bardzo dobry. Trzeba też brać pod uwagę, czy dany zawodnik gra w naprawdę wielkim klubie, czy nie. Powiedziałem mu, że był bardzo blisko. Jego nazwisko dyskutowaliśmy do ostatniej chwili. Wie, że go cenię. Mimo to miał łącznie nieco ponad 30 procent czasu gry. Z czasem na pewno to się zmieni, bo jest bardzo dobrym piłkarzem. Jeśli wszystko pójdzie normalnie, będzie grał na turniejach dla Niemiec i nie tylko w reprezentacji U21, ale też w seniorskiej. Bardzo go cenię – i jako człowieka, i jako piłkarza. Zareagował dobrze. Był oczywiście smutny i sfrustrowany, jak wszyscy, którym musiałem odmówić, ale ma przed sobą wielką przyszłość – powiedział Nagelsmann.
Tutaj zobaczysz kadrą Juliana Nagelsmanna na zbliżający się mundial.
Komentarze