Przybycie Vincenta Kompany’ego do Monachium w 2024 roku rozpoczęło nowy rozdział w historii Bayernu. Belg, niedawno wybrany Trenerem Roku w Niemczech, stworzył zespół należący dziś do europejskiej czołówki.

REKLAMA

Największą zmianę widać w sposobie gry. Bayern nie kalkuluje – chce dominować, atakować i odzyskiwać piłkę możliwie wysoko. Pod wodzą Kompany’ego ofensywa osiągnęła historyczny poziom. Bawarczycy zdobyli 122 bramki w 34 spotkaniach ligowych, a w 55 meczach Bundesligi strzelili aż 184 gole.

Ofensywa, pressing i elastyczność

System Kompany’ego nie sprowadza się jednak do bezwarunkowego atakowania. Bayern potrafi reagować na różne strategie przeciwników. Przy wysokim pressingu wykorzystuje rotacje pozycji i szybkie podania, natomiast przeciwko głęboko ustawionej defensywie cierpliwie kontroluje przestrzeń.

Fundamentem tej filozofii pozostaje intensywność. Bayern przebiega średnio około 123 kilometrów podczas meczu Bundesligi, co pozwala konsekwentnie stosować pressing i kontrpressing.

Kompany przywrócił również drużynie przekonanie o własnej sile. Joshua Kimmich oceniał, że obecny Bayern może wygrać Ligę Mistrzów, a atmosferę panującą w zespole stawiał niezwykle wysoko.

Więcej niż trener

Siła Belga nie ogranicza się do taktyki. Kompany zbudował bardzo mocne relacje z zawodnikami i pracownikami klubu. Publicznie chroni swoich piłkarzy, natomiast wymagania i krytykę przekazuje przede wszystkim wewnątrz zespołu.

Jego osobowość była widoczna również poza boiskiem. Szczególnym echem odbiło się zdecydowane wystąpienie przeciwko rasizmowi, w którym odwoływał się także do własnych doświadczeń.

Nawet niepowodzenia traktuje jako część procesu. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów przeciwko PSG pogratulował rywalom, podziękował kibicom i szybko skierował uwagę na kolejne wyzwania.

Kompany przywrócił Bayernowi nie tylko ofensywną potęgę, ale przede wszystkim poczucie wspólnego celu. Nagroda Trenera Roku jest więc potwierdzeniem przemiany, której dokonał w Monachium.

REKLAMA

Źródło FCB
Udostępnij