Zanim sędzia zagwizdał po raz pierwszy, Vincent Kompany nieco zaskoczył wystawiając na pozycji numer “10” Nathaniela Browna, dla którego był to debiut w oficjalnym spotkaniu w barwach FCB.

REKLAMA

W pierwszych minutach meczu żadna ze stron nie była jednak w stanie zaskoczyć rywala i byliśmy świadkami wyrównanej rywalizacji o przejęcie dominacji w środkowej strefie boiska.

W 14. minucie groźnie się zrobiło w polu karnym gospodarzy, kiedy to Luis Diaz dobrze wypatrzył Aleksandra Pavlovica, ale strzał reprezentanta Niemiec był za słaby, żeby zaskoczyć Gregora Kobela.

W następnych kilku minutach goście zwiększyli intensywność i praktycznie nie schodzili z połowy BVB. Na efekty trzeba było czekać do 28. minuty.

W pole karne wpadł Michael Olise, który oddał piłkę do Browna, który precyzyjnym strzałem nie dał najmniejszych szans golkiperowi Borussi i było 0-1!

Francuz miał świetna okazję na kolejną asystę w 33. minucie, ale tym razem w dogodnej okazji tym razem źle dograł do Harry’ego Kane’a. 3 minuty temu było ponownie groźnie pod bramką gospodarzy. Diaz zszedł z lewego skrzydła i mocnym strzałem w długi róg próbował zaskoczyć Kobela, ale Szwajcar z najwyższym trudem odbił futbolówkę na rzut rożny.

Tuż przed przerwą swoją chwilę mieli również gospodarze, którzy trafili nawet do bramki, ale sędzia wskazał na spalonego. Już w następnej akcji dublet na swoim koncie powinien mieć Brown, który otrzymał świetne dogranie od Diaza, ale w sytuacji “sam na sam” z bramkarzem BVB strzelił bok słupka.

Co więcej, chwile później mógł i powinien trafić Olise, którego z kolei świetnie obsłużył Josip Stanišić, ale francuski skrzydłowy również strzelił niecelnie.

Skuteczności nie brakło jednak w doliczonym czasie i to nie kto inny, tylko właśnie Olise, był bezlitosny dla zespołu z Dortmundu. Francuz wykorzystał błąd w rozegraniu BVB, ruszył z futbolówką, nic sobie nie robił z ataków obrońcy i sprytnym strzałem podwyższył wynik na 0-2.

Po przerwie mógł wykazać się w końcu Manuel Neuer. W dużym zamieszaniu pod bramką Niemca piłka w końcu trafiła do Karetsasa, ale jego strzał w świetnym stylu wybronił 40-latek. 

REKLAMA

Borussia ewidentnie się napędzała w pierwszych minutach po wznowieniu gry i sprawiała już dużo większe problemy bawarskiej defensywie. Szturm gospodarzy w pierwszej fazie nie przyniósł jednak efektów. Wydawało się, że “Die Roten” powoli odzyskują kontrolę nad meczem, ale w 75. minucie błąd w rozegraniu popełnił Jonathan Tah, a gospodarze ruszyli z kontrą, którą wykorzystał Fabio Silva.

Już kilkadziesiąt sekund później mógł odpowiedzieć Harry Kane, ale strzał Anglika minimalnie minął słupek. Do dużego trudu zmusił Kobela w 87. minucie Olise, który w swoim stylu ściął z prawego skrzydła i strzelił z okolic 16. metra, ale Szwajcar odbił futbolówkę i dał jeszcze nadzieje miejscowym kibicom.

W końcówce nie brakło jeszcze emocji i to niekoniecznie tych czysto sportowych. Fatalnie w nogi Ismaela Saibariego wjechał Ramy Bensebaini, a arbiter nie miał najmniejszych wątpliwości - czerwona kartka!

Gospodarze kończyli w dziesiątkę, ale nie poddawali się i w doliczonej czasie gry w doskonałej sytuacji znalazł się Maximilian Beier, ale przestrzelił.

Bawarczycy oczywiście nie przyglądali się biernie poczynaniom gospodarzy, a groźnie było po akcji Olise, czy potężnym uderzeniu Saibariego. Ostatecznie bramek na Signal iduna Park już nie widzieliśmy i ekipa Kompany’ego sięga po pierwsze trofeum w tym sezonie!

Superpuchar Niemiec

Raport meczowy

Logo Borussia Dortmund Borussia Dortmund
1-2 (0-2)
Logo FC Bayern FC Bayern

Strzelcy bramek

N. Brown 28' M. Olise 45' F. Silva 75'
Data
22.08.2026 20:30
Rozgrywki
Superpuchar Niemiec
Runda
Finał
Źródło Własne
Udostępnij